Kocioł gazowy czy na pellet? Porównujemy ceny - różnica może sięgać kilkunastu tysięcy złotych

Kocioł gazowy czy na pellet? Porównujemy ceny - różnica może sięgać kilkunastu tysięcy złotych
Dwufunkcyjny kondensacyjny kocioł gazowy wyposażony w sferyczny palnik i wymiennik ze stali nierdzewnej, układ adaptacyjnej kontroli spalania, system samoregulacji przy wykorzystaniu przyszłościowych mieszanek gazu wzbogaconego wodorem oraz automatykę pogodową z dotykowym panelem sterowania, fot. Ferroli

Chociaż przez ostatnie lata wzrosła popularność pomp ciepła, to jednak w polskich domach dominują kotły. W miejscach z dostępem do sieci gazowej najczęściej montuje się nowoczesne kotły kondensacyjne. Natomiast tam, gdzie takiej infrastruktury brak kotły na pellet. Sprawdzamy, aktualne ceny kotłów oraz porównujemy ich zalety i wady.

Popularność nowoczesnych kondensacyjnych kotłów gazowych nie bez powodu jest ogromna. Wynika z ich licznych zalet - energooszczędności, wysokiego komfortu użytkowania, stałej gotowości do pracy, możliwości łatwego dobrania modelu kotła na gaz do każdego budynku. Oprócz tego trudno nie docenić przydatności do pracy na gazie płynnym ze zbiornika, w przypadku kiedy nie ma się dostępu do sieci gazowej. Tam, gdzie nie zbudowano sieci z gazem, znakomicie sprawdza się jeszcze druga dominująca technologia grzewcza, obejmująca automatyczne kotły przeznaczone do spalania pelletów.

Planując sposób ogrzewania, warto wziąć pod uwagę zmiany, których wprowadzenie zaplanowano w UE, po przyjęciu tzw. dyrektywy budynkowej (EPBD). Mianowicie od 2030 r. w nowych domach nie będzie można już zakładać kotłów na paliwa kopalne - gaz, olej opałowy, węgiel. Jednak w istniejących budynkach nie przewiduje się ani zakazu użytkowania już posiadanych kotłów, ani ich wymiany na nowe. Plan odchodzenia od paliw kopalnych ma być wprowadzany stopniowo, aż do roku 2050. Na razie mówi się także o celu pośrednim, zgodnie z którym od 2040 r. również w istniejących budynkach mieszkalnych ogrzewanie nie będzie mogło wykorzystywać wyłącznie paliw kopalnych. Być może będzie to oznaczało wprowadzenie układów hybrydowych, np. z kotłem gazowym oraz pompą ciepła. Jednak szczegółów wciąż nie określono. Tak czy inaczej, zakładając dziś kocioł gazowy, będzie go można użytkować bez zmian przez najbliższych kilkanaście lat. Natomiast od 2040 r. być może trzeba będzie dodać nowe urządzenie.

Czy warto zdecydować się na kocioł gazowy? Największe zalety kotłów na gaz

Do już wyżej wymienionych zalet kotłów na gaz (wykorzystujących gaz z sieci lub płynny ze zbiornika stojącego na zewnątrz budynku) należy dodać cichą pracę i nieduży rozmiar. Kocioł gazowy można umieścić nie tylko w odpowiednio przygotowanej kotłowni lecz też w kuchni, pralni, łazience. Też wysoką trwałość (żywotność kotłów gazowych to 15-20 lat), oczywiście pod warunkiem prawidłowej eksploatacji i regularnego serwisowania. Oprócz tego możliwe jest zaprogramowanie pracy kotła gazowego w trybie automatycznym, na regulatorach (adekwatnie do ciepłochronności budynku i indywidualnych potrzeb użytkowników), co korzystnie wpływa na koszty ogrzewania domu.

Do obowiązków zalicza się coroczny przegląd kotła gazowego. W przypadku domów bez dostępu do sieci gazowej, trzeba gromadzić paliwo w specjalnym zewnętrznym zbiorniku, kilka razy w roku organizować jego napełnienie. Jednak użytkownicy mogą uniknąć dzierżawienia go za opłatą i związywania się długoterminową umową z jednym dostawcą paliwa, jeżeli zamontują własny zbiornik - wówczas mogą kupować gaz taniej. W takim przypadku cena ciepła z gazu płynnego może być nawet niższa niż z sieci.

Warto podkreślić, że kotły gazowe standardowo produkowane są z dyszami przewidzianymi do paliwa z sieci, lecz łatwo można je przystosować do pracy z płynnym (instalator musi zmienić dysze, wyregulować palniki, ewentualnie wymienić elektroniczny moduł sterujący). Zasady montażu modelu na gaz ziemny i płynny są praktycznie jednakowe, z wyjątkiem pomieszczeń znajdujących się poniżej poziomu gruntu. W nich nie wolno bowiem zainstalować urządzeń na gaz płynny, ponieważ jest on cięższy od powietrza i mógłby się tam gromadzić.

Model kotła gazowego konwencjonalny, czy kondensacyjny?

W naszym klimacie domy ogrzewa się przez około pół roku. Z tego powodu użytkownikom słusznie zależy na korzystaniu z kotłów wytwarzających dużo ciepła, lecz zużywających możliwie najmniejszą ilość paliwa. To właśnie oszczędność paliwa, wynikająca z wyższej sprawności, stanowi największą przewagę kotłów gazowych kondensacyjnych nad tradycyjnymi. Maksymalna sprawność konwencjonalnych gazowych kotłów wynosi 94-96%, natomiast odmian kondensacyjnych aż 106-109%. Właśnie dlatego te nowocześniejsze zużywają mniej paliwa do wytworzenia takiej samej ilości ciepła. Rachunki za gaz są więc niższe.

W jaki sposób modele kondensacyjne osiągają tak wysokie parametry sprawności? To za sprawą ich budowy. Zawierają bowiem wymienniki ciepła ze stali kwasoodpornej lub stopu aluminiowo-krzemowego, które odbierają ciepło od spalin. Spaliny, zanim trafią do komina, opływają bardzo rozbudowany wymiennik ciepła. W temperaturze poniżej ok. 55°C para wodna, obecna w spalinach, ulega skropleniu (czyli kondensacji), oddając ciepło wodzie w wymienniku. Dzięki temu procesowi sprawność kotła gazowego wzrasta nawet o kilkanaście procent, podczas gdy tradycyjne wersje spalają paliwo bez spożytkowania ciepła pochodzącego z kondensacji, pozwalając parze wodnej ujść do komina. Duży wpływ na sprawność kotłów gazowych ma tzw. modulacja mocy ich palników w trakcie pracy. Umożliwia dostosowanie mocy do chwilowego zapotrzebowania na ciepło. Obecnie standardem jest płynna modulacja mocy, która rozpoczyna się nawet od zaledwie kilkunastu procent mocy nominalnej.

Kocioł gazowy jedno czy dwufunkcyjny?

Przy wykorzystaniu kotła jednofunkcyjnego, możliwe jest ogrzewanie wnętrza i wody użytkowej zgromadzonej w zasobniku. Wodę w zasobniku podgrzewa się (i podtrzymuje zadaną temperaturę) przy pomocy wężownicy, po czym kocioł automatycznie przełącza się na zasilanie instalacji c.o. Przy dobieraniu pojemności zasobnika c.w.u., należy uwzględnić liczbę użytkowników, łazienek i ich wyposażenie (prysznice, wanny). Na ogół dla czteroosobowej rodziny i w domach z dwoma (i więcej) łazienkami wystarcza zasobnik 150 l. Ustala się moc kotła zdecydowanie mniejszą niż w przypadku kotłów gazowych dwufunkcyjnych (14-20 kW). W zależności od wielkości kotłowni, można zastosować oddzielny lub wbudowany zasobnik c.w.u.

Kondensacyjny kocioł gazowy
Kondensacyjny kocioł gazowy łączy wysoką sprawność sięgającą 107%, kompaktowe wymiary oraz rozwiązania ułatwiające instalację i codzienne
użytkowanie, fot. TERMET

Kocioł dwufunkcyjny ogrzewa wodę w instalacji c.o., natomiast w sposób przepływowy wodę użytkową. Te dwie podstawowe funkcje regulowane są automatycznie – przełączają się odpowiednio po otwarciu lub zamknięciu kranu z ciepłą wodą. Urządzenie musi mieć moc co najmniej 20 kW, niezależnie od tej potrzebnej do zasilania instalacji c.o. Przy zastosowaniu wersji dwufunkcyjnej z wbudowanym zasobnikiem c.w.u, zaoszczędza się miejsce. Taki zasobnik ma relatywnie niewielką pojemność (kilkadziesiąt litrów). Kiedy następuje większy pobór ciepłej wody, uruchamia się podgrzewacz przepływowy. Kotły często wyposażane są w zasobniki warstwowe, podgrzewające wodę w 3-5 minut. W domu z jedną łazienką (z prysznicem) na ogół dobiera się kocioł dwufunkcyjny o mocy przynajmniej 24 kW.

Gdzie można ustawić kocioł gazowy w domu?

Kotły gazowe tradycyjne mają otwartą komorę spalania, co znaczy, że pobierają powietrze z pomieszczenia, w którym je zainstalowano. Z tego względu najlepiej je umieścić w oddzielnej i odpowiednio wyposażonej kotłowni. Musi mieć kubaturę przynajmniej 8 m3, wysokość powyżej 2,2 m, wydajną wentylację (przez otwór nawiewny, określony przez przepisy prawa budowlanego). W zimie oznacza to nic innego, jak wychładzanie pomieszczenia technicznego, lecz oczywiście jest to mniej uciążliwe dla domowników, niż w przypadku wyziębionej kuchni, albo co gorsze - łazienki. Wersja kotła gazowego z zamkniętą komorą spalania pobiera powietrze z zewnątrz, a nie z pomieszczenia, w którym się znajduje. W wyniku całkowitego odizolowania komory spalania od otoczenia, kocioł jest bezpieczne w użytkowaniu, unika się groźby zatrucia gazem. Nie następuje też wychładzanie wnętrza. Można takie kotły gazowe zamontować nawet w tzw. pomieszczeniach nieprzeznaczonych do stałego pobytu, czyli w kuchni, łazience, holu. Powietrze, doprowadzane przez specjalny przewód kominowy typu rura w rurze (koncentryczny), ogrzewa się od spalin. To zaś zwiększa sprawność kotła. Jeżeli jego moc nie przekracza 21 kW, można go zawiesić lub ustawić przy ścianie zewnętrznej, a rurę powietrzno-spalinową wyprowadzić poziomo przez ścianę. Wtedy niepotrzebne jest stawianie komina.

Ceny kotła gazowego

Przed zakupem kotła gazowego warto go zlokalizować, sprawdzić opinie o jakości usługi. To istotne, bo niszowe marki zatrudniają np. tylko dwóch techników na cały region. Na sam kondensacyjny dwufunkcyjny kocioł gazowy o mocy 24 kW trzeba obecnie wydać 5000-10 000 zł, natomiast taki kocioł gazowy z montażem kosztuje 9000-18 000 zł. Przegląd roczny kotła gazowego kosztuje 250-500 zł. Gaz ziemny dla domu to orientacyjnie 3,90 zł/m3, co daje cenę ciepła ok. 0,38 zł/kWh.

Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej Zobacz mniej

Kiedy warto wybrać kocioł na pellet?

Kotły elektryczne stosuje się rzadko. W przypadku kotłów na olej opałowy niewątpliwie nastąpiła już era schyłkowa, ale są jeszcze w użytku. Najwyższe oceny fachowców i użytkowników zdobywają natomiast kotły przeznaczone do spalania pelletów. Warto wykorzystać kotły na pellet z dużym zasobnikiem paliwa, bo z takim wyposażeniem unika się obsługi co kilka godzin. Dzięki automatycznemu podawaniu paliwa małymi dawkami, proces spalania wydłuża się nawet do siedmiu dni (i więcej). Opał uzupełnia się zatem raz na kilka dni, w zależności od wielkości zasobnika. Proces spalania odbywa się na specjalnym palniku. Porcja zostaje wtłoczona na palnik przez podajnik ślimakowy lub tłokowy. Po wypaleniu zastępowana jest kolejną. Popiół zostaje automatycznie zepchnięty z paleniska do popielnika. Kotły z podajnikiem wymagają stosowania standaryzowanego paliwa. O ile w starszych kotłach na węgiel eko-groszek można było spalać również pellet lub ich mieszankę z węglem, to w kotle na pellet można spalać tylko to paliwo.

 

W wielu modelach kotłów pelletowych wykorzystuje się zaawansowaną konstrukcję mikroprocesorową automatycznego sterowania. W niektórych modelach użytkownik wybiera jedynie pożądaną temperaturę wody. Pozostałe parametry kocioł dobiera samoczynnie, według wzorca zapisanego w pamięci. Dawniej powszechnie stosowano tzw. sterowniki dwustanowe, pracujące w cyklu intensywne palenie-podtrzymanie żaru.

Sprawność nowoczesnych wersji kotłów na pellet przekracza 90%. Kocioł na pellet obowiązkowo musi spełniać wymogi normy emisyjnej klasy 5 oraz dyrektyw zapisanych w ekoprojekcie (Ecodesign), obowiązujących od 2020 r. Klasa 5 określa poziom emisji spalin i sprawności cieplnej urządzenia (to stosunek ciepła wytwarzanego do oddawanego - im wartość jest większa, tym lepsza jest efektywność energetyczna). W ekoprojekcie podaje się dopuszczalne średnioroczne wartości emisji spalin, sprawności kotłów na paliwa stałe i biomasę.

Ceny kotła na pellet

Cena kotła na pellet 5 klasy emisji jest wyższa od modeli starszych, niższej klasy. Za egzemplarz kotła na pellet 20 kW z zasobnikiem i za montaż trzeba obecnie zapłacić 18 000-35 000 zł. Latem 2026 roku cena pelletu klasy A1 spadła (sezonowo) z 2500 zł do 1400-1800 zł/t.

Ważne parametry kotła na pellet

Do najistotniejszych parametrów wyboru kotła na pellet zalicza się sprawność. Jej wartość rzeczywista odbiega od tej obliczanej przez producentów w warunkach laboratoryjnych i na paliwie najwyższej jakości. Niemniej ta druga pokazuje docelowe możliwości danego modelu kotła, które można próbować osiągnąć poprzez używanie paliwa wysokiej jakości, prawidłową regulację kotła, czystość wymiennika ciepła.

kocioł na pellet
Automatyczny system odpopielania znacząco ułatwia obsługę kotłów na pellet. Układ ten usuwa popiół z paleniska przy użyciu ruchomych rusztów, a następnie transportuje go przez lej zsypowy do zewnętrznego popielnika za pomocą transportera ślimakowego. Kocioł może pracować nawet od 1 do 3 miesięcy bez konieczności ręcznego opróżniania, fot. SAS

Moc kotła na pellet

Moc kotła określa się ją adekwatnie do powierzchni ogrzewanych pomieszczeń i ciepłochronności budynku. W prawidłowo ocieplonych budynkach orientacyjnie przyjmuje się zapotrzebowanie na moc 60-80 W/m2 . Ujmując inaczej - do ogrzania domu o powierzchni 150 m2 wystarcza kocioł na pellet o mocy 9-12 kW. Nie ma potrzeby zwiększać jej na potrzeby c.w.u., gdyż kocioł podgrzewa wodę w zasobniku (na zapas), zaś praktycznie przez cały sezon dysponuje zapasem mocy. Przewymiarowany kocioł przyczynia się do przegrzewania pomieszczeń, zmniejsza się też jego sprawność i trwałość.

Elementy niezbędne do prawidłowej pracy kotła na pellet, tj. pompy obiegowe, zawory, naczynia wzbiorcze, termostaty, trzeba dokupić. W rozbudowanej instalacji grzewczej może to kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Nowoczesne modele kotłów pelletowych wyposaża się w procesie produkcji w sterownik mikroprocesorowy, który ułatwia obsługę, umożliwia obniżenie kosztów ogrzewania.

Z doświadczenia właścicieli domów. Pan Marcin zamienił kocioł na drewno na gazowy

Pan Marcin ma dom parterowy z poddaszem i garażem, 271 m2. Ściany są trójwarstwowe, dach ocieplony wełną mineralną 30 cm. Obecnie ma kondensacyjny gazowy, ze zintegrowaną pompą układu grzewczego i zaworem trójdrożnym do podłączenia pośrednio ogrzewanego pojemnościowego podgrzewacza c.w.u. (zastosowano zasobnik 120 l).

kotłownia z kotłem gazowym
W kotłowni - kondensacyjny kocioł gazowy, stojący zasobnik 120 l, naczynie wzbiorcze, fot. archiwum prywatne

Dzieli się z nami swoimi doświadczeniami: - Na terenie, na którym stał nasz poprzedni dom, nie było sieci gazowej, dlatego do ogrzewania używałem kotła na paliwa stałe i tradycyjnych żeliwnych „żeberek”. Jesienią i wiosną w zasypowym modelu spalałem drewno (głównie akację i dąb, bo to drewno wysokokaloryczne), natomiast w zimie węgiel (kamienny, brunatny). Koszt ogrzewania był niski, ale w nowym domu absolutnie takiego systemu nie zamierzałem powtarzać. Dlaczego? Bo przez wiele lat obsługi męczyło mnie gromadzenie drewna i węgla (przeznaczyłem na to dużą kotłownię), kilkukrotne w ciągu doby dokładanie paliwa do pieca, poza tym dźwiganie, brud, sprzątanie. Pewnie nie narzekałbym, gdyby uciążliwa obsługa systemu grzewczego trwała 2, góra 3 miesiące w roku. Jednak w naszym klimacie potrzebna jest przez pół roku, a kiedy rodziły się dzieci nawet nieco dłużej. To miało duży wpływ na sprzedaż poprzedniego domu i zakup działki z dostępem do sieci gazowej. Oprócz tego postarałem się, żeby odległość do sieci była mała - to zmniejszyło koszt inwestycyjny systemu c.o. Dobranie jego składowych zleciłem znajomemu hydraulikowi. Zarekomendował zastosowanie wiszącego kotła dwufunkcyjnego przepływowego i grzejników stalowych (płytowych). Namawiał mnie na ułożenie ogrzewania podłogowego na całym parterze i w łazience na poddaszu, ale zrezygnowałem z tej opcji z powodu wysokiego kosztu (teraz tego bardzo żałuję). Dobrze, że podłogówkę poprowadził chociaż w kuchni, dolnej łazience i WC - wtedy nie chciałem zaciągać pożyczki, kredytu, miałem pieniądze tylko na „jako takie” wykończenie dolnej kondygnacji (poddasza nie ogrzewałem). Kocioł przepływowy polskiego producenta świetnie sprawdzał się przy takiej okrojonej wersji ogrzewania. Przy korzystaniu z kuchni, WC, jednej łazienki z prysznicem i małą wanną, zawsze dostarczał odpowiednią ilość ciepłej wody, pod warunkiem nie odkręcania innych kranów w trakcie brania prysznica, czy kąpieli (w trakcie użytkowania tylko jednej kondygnacji, pilnowanie tego nie było kłopotliwe). Kocioł zepsuł się dopiero po 16 latach użytkowania, w idealnym momencie - kiedy rozpoczęliśmy wykańczanie poddasza. U tego samego hydraulika zamówiłem dostosowanie systemu grzewczego do nowych warunków mieszkalnych. Na poddaszu zastosował podobne grzejniki ścienne, jak na parterze. W korytarzu i łazience ułożył podłogówkę, w tej drugiej zawiesił drabinkę z grzałką elektryczną, dobrał mocniejszy kocioł. Tym razem był to włoski jednofunkcyjny kocioł gazowy ze stojącym osobnym zasobnikiem c.w.u. o pojemności 150 l. Oba elementy okazały się równie żywotne, jak poprzedni wariant przepływowy. Uległy awarii po 16 latach. Wspólnie z poleconym innym monterem (poprzedni zmarł) zastąpiłem je markowymi urządzeniami, w tym kondensacyjnym kotłem gazowym.

Rady i przestrogi Pana Marcina: - Kondensacyjny model kotła jest najlepszy. Działa bardzo cicho. Po wysokości opłat za gaz z sieci widzę, że oszczędza paliwo. To też zasługa zastosowania mniejszego zasobnika c.w.u. - wcześniej to 150 l, obecnie 120 l. Poprosiłem o zmianę, bo wydawało mi się, że rzadko wykorzystujemy na raz całe 150 l. Nie pomyliłem się, wystarcza nam 120 l gorącej wody. Kolejna zaleta kotła gazowego to nieskomplikowany regulator. Jego obsługa jest łatwa nawet dla najstarszego domownika. Temperaturę wody użytkowej w zasobniku ustawiłem na 40°C. Tę w rurach c.o. zmieniam kilka razy w ciągu sezonu. Jesienią startuję od 37-38°C, potem podwyższam adekwatnie do temperatury na zewnątrz. Wiosną stopniowo obniżam, aż do wyłączenia się ogrzewania. Monter doradził możliwie rzadkie ustawianie na kotle temperatury powyżej 55°C, przy której przestaje następować kondensacja. Przetestowałem, że nawet w trakcie mrozu -20°C nie muszę tego robić. Zrezygnowałem z założenia pogodówki, bo przy ustalaniu krzywej grzewczej rzadko od razu trafia się w dziesiątkę. Potrzebna jest cierpliwość, liczne próby. Regulatory pokojowe skutecznie działają. W ich przypadku podobnie nie komplikuję ustawień - od godziny 6:00 do 21:00 wpisałem stałą temperaturę 20°C, w pozostałych nocnych 19°C. Rzadko je zmieniam - od dwóch lat ani razu. Co innego, jeżeli chodzi o termostaty na grzejnikach. Te odkręcam lub przykręcam bardzo często, w zależności od potrzeb rodziny. Trwa to moment, daje szybki efekt, pomaga zmniejszyć koszty ogrzewania.

Jakie mam spostrzeżenia odnośnie kolejnych kotłów grzewczych? Najtańsze grzanie odbywało się przy wariancie na węgiel i drewno, ale zdecydowanie wolę teraz płacić nieco więcej za gaz, za to unikać koszmarnej brudnej obsługi. Środowisko też korzysta na braku spalin z „kopciucha” - dziś słusznie zabronione jest wykorzystywanie takiego modelu. Przy kolejnym - gazowym przepływowym - błyskawicznie odczułem pozytywną zmianę. Kocioł był długowieczny, oszczędny i łatwo się go ustawiało. Tylko dwa razy potrzebna była wymiana drobnych części. Przy kolejnym wariancie komfort użytkowy jeszcze bardziej się powiększył (bo ciepła woda docierała na obie kondygnacje na każde życzenie), jednak zastosowaliśmy za duży zasobnik c.w.u. Najbardziej ekonomiczny jest obecny - kocioł kondensacyjny. Wysoka ocena dla energooszczędności, łatwej obsługi, niskiego poziomu hałasu, kompaktowego rozmiaru. W trakcie montażu trzeba było przerobić sposób odprowadzania spalin do komina, na układ rura w rurze - uprzedzam, to dość droga operacja.

Lilianna Jampolska
Lilianna Jampolska
Od ponad dwudziestu lat w przystępny sposób opisuje domy i ogrody Czytelników. Współpracowała z kilkoma znanymi poradnikami budowlanymi. Jest autorką tekstów i zdjęć. W wolnych chwilach z przyjemnością zajmuje się własnym ogrodem. Metodą permakulturową uprawia w nim zarówno rośliny ozdobne, jak i zioła, warzywa itp. Amatorsko interesuje się architekturą, ogrodnictwem, ornitologią, sportem, filmem. Uwielbia podróżować, poznawać nowych ludzi i miejsca. Jeżeli potrzebuje wypocząć, najchętniej wyjeżdża nad morze, poza sezonem wakacyjnym.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz