Czym ogrzewać dom, żeby nie bać się zimy? Nigdy nie kieruj się chwilową modą, opinią sąsiada czy sprzedawcy

Czym ogrzewać dom, żeby nie bać się zimy? Nigdy nie kieruj się chwilową modą, opinią sąsiada czy sprzedawcy
Źródło ciepła oraz całą instalację powinniśmy dopasować do cech domu i własnych możliwości. Nie ma jednego idealnego sposobu ogrzewania, fot. VIESSMANN

Wybór sposobu ogrzewania domu warto zacząć od spisania własnych oczekiwań. Trzeba się też dowiedzieć, jakich kotłów i opału mogą zabraniać MPZP lub uchwały antysmogowe. Przygotowaliśmy przegląd wyboru źródeł ciepła do ogrzewania domu. 

Co z tego, że znajdziemy ofertę na świetny kocioł lub pompę ciepła, jeżeli i tak z jakichś względów nie będziemy mogli ich u siebie zainstalować, lub okaże się to nietrafionym pomysłem? Uwarunkowania wybory sposobu ogrzewania domu mają bardzo różną naturę. Poczynając od formalnych ograniczeń (zapisy planu zagospodarowania lub uchwał antysmogowych), przez sprawy techniczne (np. brak sieci gazowej, wielkość kotłowni, rodzaj grzejników), po w pewnym stopniu subiektywne, związane np. z uciążliwością obsługi (konieczność dźwigania opału). Nie można lekceważyć żadnych z nich. Nawet tych ostatnich, bo co nam przyjdzie z obiektywnie dobrego kotła, jeżeli nie będziemy mieli sił, czasu lub choćby chęci, żeby go obsługiwać? Dlatego wybór ogrzewania domu zawsze powinien być głęboko przemyślany. Ponadto musimy umieć myśleć przyszłościowo. Przecież instalacji grzewczej nie robimy na nowo co 2-3 sezony. Kupiony dziś kocioł lub pompa ciepła ma posłużyć przez przynajmniej kilkanaście lat. Wówczas w jakim wieku będziemy my sami? Na ile będziemy sprawni, żeby dokładać opał do kotła? Na te i wiele innych pytań powinniśmy sobie odpowiedzieć, zanim zaczniemy poszukiwania w Internecie i sklepach.

Ogrzewanie domu na miarę możliwości i potrzeb

Gdzie zacząć poszukiwanie odpowiedniego kotła lub pompy ciepła, grzejników, rodzaju podłogówki? Najlepiej na kanapie, z długopisem i kartką w ręku. Wpierw musimy bowiem możliwie jasno określić własne uwarunkowania, potrzeby, możliwości. Spisanie tych informacji ułatwi ich uporządkowanie i określenie priorytetów. Spokojna chłodna kalkulacja jest najlepszym sposobem na uniknięcie poważnych błędów w sposobie ogrzewania domu. Natomiast najgorsze co możemy zrobić, to kierować się chwilową modą, opinią sąsiada (on tak ma i sobie chwali) oraz zapewnieniami sprzedawców. Warto przypomnieć, że w ciągu ostatnich kilku lat mieliśmy już mody na kotły gazowe, pompy ciepła, a teraz na kotły na pellety. Właściciele tych ostatnich mają obecnie problem z brakiem pelletu w sklepach i wysokimi cenami. Przy czym żadne z tych urządzeń nie jest złe.

Bez dogłębnej analizy sytuacji nie sposób powiedzieć, jakie ogrzewanie będzie dobrym wyborem do naszego domu. Ani nawet czy będzie wyborem w ogóle dopuszczalnym. Dlatego omówimy najważniejsze cechy najpopularniejszych urządzeń grzewczych - kotłów gazowych, pomp ciepła, kotłów na pellety lub drewno. Ponadto wyjaśnimy jak współpracują one z grzejnikami ściennymi i ogrzewaniem podłogowym.

Czym nie wolno ogrzewać i jakie kotły są zakazane?

Rozważania na temat czym ogrzewać dom powinniśmy rozpocząć od sprawdzenia ograniczeń formalnych. Bo wcale nie jest tak, że własny dom, na własnej działce, możemy ogrzewać tak, jak nam się podoba. Wytyczne co do dopuszczalnych sposobów ogrzewania znajdują się w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Jeżeli takiego planu nie opracowano to analogiczne informacje zawiera decyzja o warunkach zabudowy (popularnie nazywana wuzetką). Coraz częściej znajdziemy tam zakaz używania węgla kamiennego albo w ogóle paliw stałych, czyli również pelletów, drewna w szczapach, brykietu drzewnego i torfowego. Ponadto ograniczenia dotyczące ogrzewania i rodzaju opału mogą być zapisane w uchwałach antysmogowych przyjmowanych przez samorządy, ewentualnie również w programach ochrony powietrza (POP).

ogrzewanie pelletem
Kotły na pellety to nowoczesne i ekologiczne urządzenia. Pellety są rodzajem biomasy, czyli paliwem odnawialnym, fot. SAS

Uchwały antysmogowe - o zróżnicowanej treści - przyjęto już prawie we wszystkich województwach (z wyjątkiem podlaskiego i warmińsko-mazurskiego). Przy czym poza uchwałami na poziomie województw, w niektórych miejscach przyjęto dodatkowe regulacje na poziomie powiatów i gmin. Wszystkie te dokumenty powinien sprawdzić każdy, kto planuje zakup działki lub modernizację ogrzewania w już posiadanym domu. Na szczęście, nie trzeba być właścicielem działki, aby wystąpić z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy. Staranność w sprawdzaniu jest bardzo ważna, gdyż w niektórych miejscach przyjęto plan stopniowego wycofywania określonych paliw i urządzeń grzewczych. W efekcie, nawet jeżeli obecnie ich użycie gdzieś jest dopuszczalne, to może już takie nie być za choćby 5 lat. Dla kogoś kto kupuje działkę, dom z funkcjonującym już ogrzewaniem lub planuje wymianę instalacji c.o. są to informacje o fundamentalnym znaczeniu. Zarówno ze względu na sprawy techniczne jak i kwestie finansowe. Ponadto trzeba zwrócić uwagę, że w części uchwał antysmogowych złamano jedną z podstawowych dotąd zasad. Mianowicie wprowadzono całkowity zakaz korzystania z określonych urządzeń (np. kotłów węglowych) lub urządzeń bez dokumentów potwierdzających określone parametry czystości spalania. Przy czym zakaz dotyczy kotłów, pieców i kominków już posiadanych. Czyli wcześniej legalnie kupionych, zainstalowanych i użytkowanych, w pełni sprawnych technicznie oraz spełniających wszystkie wymagania normowe obowiązujące w momencie zakupu. To tak jakby wprowadzić zakaz korzystania ze wszystkich samochodów, które nie mają certyfikatu zgodności z normą emisji spalin np. EURO 6. Chociaż to ostatnie w jakimś stopniu właśnie się dzieje w postaci tzw. stref czystego transportu w miastach. Pytanie, co będzie następne?

Wybór ogrzewania w zależności od miejsca, które masz w domu

Każde urządzenie grzewcze - kocioł, pompę ciepła, kominek, piec - można zainstalować tylko, jeżeli spełnione są określone warunki techniczne. Dotyczą one przede wszystkim:

  • rodzaju pomieszczenia (wydzielona kotłownia, kuchnia itd.);
  • jego wielkości (wymiary, kubatura, wysokość);
  • dopuszczalnego sposobu wentylacji (grawitacyjna, mechaniczna np. z rekuperatorem);
  • specyficznej lokalizacji lub wyposażenia (piwnice, wpusty podłogowe);
  • ilości miejsca poza budynkiem, np. na źródło dolne pompy ciepła czy na składowanie opału.

Absolutnie nie wolno lekceważyć tych wymagań. Wynikają bowiem przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Ponadto dochodzą jeszcze względy praktyczne. Chociażby to, że na zasobnik paliwa, zbiornik ciepłej wody użytkowej (c.w.u.), zbiornik buforowy, zapas opału itd. trzeba wygospodarować miejsce. Jeżeli pomieszczenie będzie zbyt ciasne to obsługa urządzeń będzie niewygodna, zbiornik z ciepłą wodą do mycia będzie mniejszy niż byśmy chcieli albo pojawią się jeszcze inne niedogodności. Pamiętajmy, że przepisy określają tylko pewne nieprzekraczalne minimum. Oczywiście, dla poszczególnych rodzajów urządzeń grzewczych wymagania różnią się w sposób zasadniczy.

Uniwersalne kotły gazowe - gdzie można je zamontować?

Kocioł gazowy, którego moc nie przekracza 30 kW, może zostać umieszczony nie tylko w wydzielonej kotłowni ale również w tzw. pomieszczeniu nieprzeznaczonym na stały pobyt ludzi (kuchnia, łazienka, wiatrołap), lecz już nie w sypialni lub salonie. Kubatura takiego pomieszczenia nie może być mniejsza niż:

  • 8 m3, jeśli kocioł ma otwartą komorę spalania (pobiera powietrze z pomieszczenia, w którym w jest zainstalowany);
  • 6,5 m3 , gdy kocioł ma komorę zamkniętą (pobiera powietrze bezpośrednio z zewnątrz a nie z pomieszczenia).
kotły gazowe
Kotły gazowe to urządzenia bezobsługowe i uniwersalne. Można dobrać odpowiedni model do dosłownie każdego domu, fot. Bosch

Pomieszczenie nie może być przy tym niższe niż 2,2 m. Nie bardzo wiadomo jednak jak pod tym względem należy traktować poddasza ze skosami dachu - czy chodzi o wysokość minimalną czy może średnią. Kotłów zasilanych gazem płynnym (LPG ze zbiornika czyli propan lub mieszanina propan-butan) nie wolno instalować w pomieszczeniach, których podłoga znajduje się poniżej poziomu terenu (piwnice). W kotłowni czy łazience nie może też być podłogowych wpustów kanalizacyjnych, w tym odpływów liniowych do kabin bez brodzika. Bowiem gaz płynny jest cięższy od powietrza i mógłby się tam gromadzić. Ostatecznie mogłoby się to skończyć nawet wybuchem. Żadnych kotłów gazowych nie wolno instalować w garażu. W pomieszczeniu z kotłem gazowym wentylacja może być mechaniczna, np. z rekuperatorem, tylko w razie równoczesnego spełnienia dwóch warunków: kocioł ma zamkniętą komorę spalania oraz został podłączony koncentrycznego (współosiowego) przewodu powietrzno-spalinowego. We wszystkich pozostałych przypadkach (komora otwarta, rozdzielone przewody powietrzne i spalinowe) wentylacja musi być grawitacyjna. Inaczej instalacja nie powinna przejść odbioru kominiarskiego

Warto pamiętać, że kocioł gazowy nie zawsze musi być podłączony do komina wyprowadzonego ponad dach. W budynku wolnostojącym, a więc już nie w zabudowie bliźniaczej lub szeregowej, o ile moc kotła nie przekracza 21 kW, komin można zastąpić przewodem powietrzno-spalinowym wyprowadzonym poziomo przez ścianę. Nie jest to jednak rozwiązanie bez wad, np. spaliny niszczą elewację. Należy je więc traktować raczej jako coś wykonywanego z konieczności, choćby przy remontach, nie zaś z wyboru w nowych domach. Ponadto trzeba koniecznie przestrzec przed montowaniem w takiej sytuacji kotłów o zbyt wysokiej mocy, czyli nominalnie powyżej 21 kW. Chodzi przede wszystkim o kotły dwufunkcyjne, które podgrzewają c.w.u. przepływowo (dopiero po odkręceniu kranu). Przepisy prawa nie przewidują dla nich wyjątku – jeżeli w jakimkolwiek trybie pracy kocioł ma określoną w dokumentacji moc powyżej 21 kW, to będą problemy z odbiorem kominiarskim i przeglądami.

Nowy kocioł gazowy tylko kondensacyjny

Obecnie przy budowie domu lub w trakcie termomodernizacji zainstalowany zostanie niemal na pewno kocioł kondensacyjny, a więc z założenia z komorą zamkniętą. Modele niekondensacyjne, z komorą otwartą, wprawdzie wciąż są dostępne, jednak ich używanie nie jest zalecane. W zasadzie powinny być stosowane tylko tam, gdzie ze względów technicznych nie wolno zakładać kotłów z komorą zamkniętą (np. wspólne przewody spalinowe z kilku mieszkań). Jednak formalnego zakazu używania kotłów gazowych tradycyjnych (niekondensacyjnych) nie ma. Ale ich kupowanie bez wyraźnej konieczności i tak nie ma sensu. Wprawdzie są tańsze, ale ich eksploatacja kosztuje drożej, gdyż do wytworzenia tej samej ilości ciepła zużywają więcej gazu (mają niższą sprawność). Ponadto są mniej bezpieczne, gdyż zawsze istnieje ryzyko cofnięcia się spalin z komina do pomieszczenia. Istotną zaletą zarówno starszych jak i nowszych kotłów gazowych jest możliwość pracy w praktycznie wszystkich instalacjach c.o. - zarówno tych z grzejnikami, jak i z ogrzewaniem podłogowym. Zawsze będzie ono wydolne i umożliwi ogrzanie domu nawet w największe mrozy.

Czy pompa ciepła jest wygodna?

Jeżeli chodzi o wnętrze domu to pompy ciepła mają nawet mniejsze wymagania niż kotły gazowe. Właściwie nic w tym dziwnego, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w ich przypadku niczego nie spalamy, nie musimy zapewniać doprowadzenia powietrza ani podłączenia do komina. W związku z tym nie ma formalnych ograniczeń co do miejsca montażu. Jednak ze względów praktycznych - np. hałasu powodowanego przez sprężarkę modeli gruntowych, czy konieczności wygospodarowania miejsca na duży (większy niż w przypadku kotłów) zasobnik c.w.u. oraz osprzęt najczęściej montuje się pompy w podobnych miejscach co kotły gazowe. Może to być więc wydzielone pomieszczenie techniczne, ale również kuchnia, łazienka, a nawet schowek pod schodami. Pompa ma jeszcze jedną cechę wspólną z kotłami gazowymi. Mianowicie jest w pełni bezobsługowa. Co oznacza, że na co dzień nie musimy nic przy niej robić, poza wybraniem pożądanej temperatury w domu. Dostęp jest potrzebny tylko na czas przeglądów serwisowych pompy.

pompy ciepła
Pompy ciepła w czasie pracy nie emitują żadnych zanieczyszczeń. Dlatego ich właściciele nie muszą się obawiać regulacji antysmogowych, fot. Termet

Oczywiście, pompa niczego nie brudzi w swoim otoczeniu. Dlatego dotychczasową kotłownię z kotłem węglowym można przerobić np. na łazienkę, pralnię, spiżarnię. Ponadto trochę miejsca można zaoszczędzić wybierając pompę typu monoblok. Jednak w praktyce różnica nie będzie duża. Bowiem jednostka wewnętrzna pompy split ma wielkość zaledwie małej kuchennej szafki wiszącej. Miejsce zajmuje za to chociażby zasobnik c.w.u., lecz taki sam będzie potrzebny przy każdego typu pompie. Jeżeli już zależy nam na oszczędzaniu miejsca, to powinniśmy szukać raczej modeli All-in- One. W nich jednostka wewnętrzna, zbiornik c.w.u. oraz cały osprzęt zamknięte są we wspólnej obudowie. Całość ma zaś wymiary typowej lodówki - podstawę mniej więcej 60 × 60 cm i 2 m wysokości. Zresztą instalatorzy pomp niekiedy nazywają je żargonowo właśnie lodówkami.

Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej Zobacz mniej

Dlaczego mało osób wybieram pompę ciepła gruntową?

Na pewnym poziomie ogólności wszystkie pompy ciepła mają mnóstwo wspólnych cech. Jest jednak coś co je zasadniczo różni z praktycznego punktu widzenia - a taki interesuje przeciętnego użytkownika-amatora. Chodzi o rodzaj tzw. źródła dolnego. Tym mianem określamy ten element otoczenia, z którego pompa czerpie ciepło. Najczęściej jest to powietrze lub grunt. W przypadku powietrza nie ma problemu z wykonywaniem instalacji po stronie źródła dolnego, dobieraniem jego wielkości itd. Po prostu w pompę wbudowany jest wydajny wentylator oraz wymiennik ciepła. Z pompami gruntowymi jest znacznie trudniej. Występują tu dwa główne warianty. Kolektor poziomy rury zakopane ok. 1 m poniżej poziomu ziemi. Potrzeba do ich ułożenia kilkuset metrów powierzchni działki na której nie można postawić budynku, utwardzić nawierzchni ani sadzić drzew. Na małych nijak tyle nie wygospodarujemy. Jednak i na tych dużych, ale już zagospodarowanych, kto zdecyduje się na ich rozkopanie? Z kolei sondy pionowe to odwierty głębokie na kilkadziesiąt metrów każdy. Do ich wykonania nie trzeba dużej działki. Jednak nie obejdzie się bez dużej sumy na opłacenie firmy z odpowiednim sprzętem do odwiertów. Generalnie można przyjąć, że wykonanie instalacji gruntowej to koszt przynajmniej 20 000 zł. I tu mamy odpowiedź dlaczego to pompy powietrzne od kilku lat zdominowały rynek. Pomimo tego, że to pompy gruntowe gwarantują stabilne warunki pracy ogrzewania, osiągnięcie nominalnej mocy niezależnie od temperatury otoczenia, wyższą sprawność (szczególnie w czasie dużych mrozów). Jednak po uwzględnieniu wszystkich kosztów inwestycyjnych (pompa, wykonanie źródła dolnego, prace montażowe) i zestawieniu ich z przewidywanymi kosztami eksploatacyjnymi, większość inwestorów wybiera urządzenia powietrzne.

Kiedy pompa ciepła się nie sprawdzi?

Omawiając pompy ciepła nie sposób pominąć ich podstawowej cechy, która determinuje nie tylko sens, ale w ogóle możliwość ich zastosowania w wielu domach. Są to mianowicie urządzenia niskotemperaturowe. W praktyce oznacza to, że większość z nich nie jest w ogóle w stanie podgrzewać wody bardziej niż do 55°C, natomiast zalecana temperatura wynosi zaledwie 35°C. To o wiele mniej niż w przypadku typowych grzejników (65°C i więcej), zaś stare instalacje projektowano zakładając nawet temperaturę zasilania do 90°C. Ponadto stare domy są zwykle dość słabo izolowane. O ile nie przeprowadzi się w nich istotnej termomodernizacji, polegającej na dociepleniu dachu, ścian, podłóg oraz wymianie okien, pompa ciepła będzie najprawdopodobniej niewydolna. Co bardzo ważne, tak będzie niezależnie od mocy nominalnej pompy. Chociaż właściwie należałoby powiedzieć, że pompa nie będzie w stanie ogrzewać skutecznie starego domu przy większych mrozach. Natomiast na takie w granicach -5°C może wystarczyć. Gdy zrobi się zimniej, jej rolę powinien już przejąć kocioł. Niskotemperaturowa charakterystyka pomp nie będzie problemem w przypadku nowych domów. Bowiem w nich ocieplenie musi być zgodne z WT 2021, a więc bardzo dobre. Ponadto można bez trudu zaprojektować i wykonać w nich ogrzewanie niskotemperaturowe. Najczęściej podłogowe, ale może ono być również sufitowe lub ścienne. Jeżeli już stosujemy grzejniki, to powinny być one dostosowane do wydajnej pracy przy niskiej temperaturze zasilania. W związku z tym muszą albo mieć specjalną konstrukcję (modele z wentylatorami i klimakonwektory) albo przynajmniej być bardzo duże (modele płytowe i żeberkowe).

Pellet i inna biomasa do ogrzewania domu

Pellety, drewno w szczapach, brykiet drzewny to tzw. biomasa. Mimo że uważane za paliwa odnawialne, nie zmienia to jednak faktu, że są to paliwa stałe. Dla wszystkich kotłów na paliwa stałe obowiązują zaś te same wymogi montażowe. W zasadzie wymagają one wydzielonej kotłowni. Wprawdzie zgodnie z przepisami kocioł o mocy do 10 kW włącznie można zamontować również np. w kuchni. Jednak w praktyce się z tego raczej nie korzysta. Po pierwsze, użytkowanie takiego kotła, a więc donoszenie opału, czyszczenie itp. oznacza zawsze nieco brudu dokoła. Ponadto kotłów o tak małej mocy jest na rynku niewiele, chociaż od kilku lat ich asortyment rośnie. Bardzo ważna jest kwestia wentylacji. Otóż w przypadku kotłów na paliwa stałe zawsze musi być ona grawitacyjna.

pellet do ogrzewania
Pellety to paliwa odnawialne, co odróżnia je nie tylko od węgla kamiennego, ale również od gazu ziemnego i płynnego oraz oleju opałowego, fot. Adobe Stock

W praktyce mamy więc kocioł w wydzielonej kotłowni. Musi być ona na tyle duża, by dostęp do wyczystek kotła i komina był swobodny, a przód kotła znalazł się co najmniej 1 m od przeciwległej ściany. Tylko tyle mówią przepisy. Faktycznie nie obejdzie się jednak bez miejsca na zasobnik c.w.u. (tradycyjnie ok. 200 l dla 4 osób), podajnik paliwa w przypadku kotłów automatycznych, przynajmniej niewielki (podręczny) zapas opału. Koniecznie trzeba podkreślić, że na kotły bez podajnika (zasypowe) tylko z pozoru wystarczy mniej miejsca. Tak faktycznie było w przypadku starszych urządzeń. Natomiast praktycznie wszystkie nowe, aby spełnić wymagane przepisami (głównie dyrektywą EcoDesign) normy emisji zanieczyszczeń, muszą pracować w połączeniu z dużym zbiornikiem buforowym (500-1000 l). Taki zbiornik to zaś walec o średnicy prawie 80 cm i wysokości niemal 2 m. Nijak nie da się więc nazwać go małym. Nie jest to wymagane przepisami, ale dobrze, jeśli z kotłowni możemy wyjść albo bezpośrednio na zewnątrz albo np. do garażu. Dzięki temu nie będziemy wynosić popiołu ani przynosić opału idąc przez „czyste” wnętrza mieszkalne.

Kotły na pellety lub drewno pasują do każdej instalacji

Kotły na pellety, a także te na drewno w szczapach (np. zgazowujące), mogą z powodzeniem zasilać wszystkie instalacje grzewcze - zarówno te z grzejnikami ściennymi, jak i ogrzewaniem podłogowym. Jednak współpraca z ogrzewaniem płaszczyznowym (podłogowym, sufitowym, ściennym) wymaga dodania układu mieszającego. Chodzi o to, że temperatura zasilania takiego ogrzewania nie może przekraczać 55°C. Zaś standardowo z myślą o kotle projektuje się ją na parametry 40/30°C (zasilanie/powrót). To z kolei zdecydowanie za mało do właściwej pracy kotła. Rozwiązaniem jest mieszanie gorącej wody opuszczającej kocioł z tą już wychłodzoną, wracającą do niego z instalacji. Na szczęście stosowanie zaworów mieszających jest już od lat rzeczą powszechną, tak więc z wykonaniem czegoś takiego poradzi sobie bez trudu każdy dobry instalator. Niebagatelną zaletą nowoczesnych kotłów na paliwa stałe jest to, że za ich pomocą skutecznie ogrzejemy każdy budynek, także ten starszy i gorzej ocieplony. Odpowiednio dobrany będzie dysponował wystarczająco dużą mocą grzewczą, aby pokryć straty ciepła nawet w największe mrozy. Jednak ogrzewanie takiego budynku tak naprawdę zawsze będzie drogie, niezależnie od wybranego źródła ciepła. Ale fakt, że będzie to w przypadku paliw stałych przynajmniej ogrzewanie skuteczne jest nie do przecenienia.

Sterowanie ogrzewaniem nie marnuje ciepła

Wszystkie współczesne kotły i pompy ciepła mogą być wyposażone w nowoczesną automatykę sterującą. Jej rola jest często niedoceniana, a to dzięki niej nie marnuje się ciepła - pomieszczenia nie są przegrzewane, ale nie jest też w nich zbyt chłodno. Dotyczy to nawet kotłów z ręcznym załadunkiem paliwa, takich jak zgazowujące drewno. Wprawdzie możliwości sterowania spalaniem w nich samych są znikome, jednak wszystkie takie kotły powinny pracować podłączone do dużego zbiornika buforowego wody grzewczej. Natomiast odbiorem ciepła z takiego zbiornika można już sterować bardzo dobrze. W efekcie możemy mieć nowoczesne sterowanie, z termostatem pokojowym lub automatyką pogodową, czyli bazującą na wskazaniach zewnętrznego czujnika temperatury również w układzie z takim z pozoru prostym kotłem. Co do zasady, automatyka pogodowa jest najbardziej pożądana w przypadku ogrzewania podłogowego. Taka podłoga nagrzewa się i stygnie bardzo wolno, w ciągu kilku godzin. Tak więc reakcja na zmieniającą się temperaturę zewnętrzną, a więc i zapotrzebowanie na ciepło, jest powolna. Trzeba ją więc przewidywać z dużym wyprzedzeniem. Z grzejnikami ściennymi jest o wiele łatwiej. One nagrzewają się i stygną w ciągu zaledwie kilku lub kilkunastu minut. Przez co można nimi dobrze sterować używając termostatów pokojowych oraz zwyczajnych głowic termostatycznych na grzejnikach. Jednak ostatecznie cel jest zawsze ten sam – skutecznie ogrzać wnętrza do określonej temperatury, zapewniając w ten sposób komfort mieszkańcom.

Jarosław Antkiewicz
Jarosław Antkiewicz
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem. W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz