Użytkownicy pomp ciepła na skutek mroźnej zimy płacą wysokie rachunki za prąd, okazuje się jednak, że nie oni jedyni mają problem z ogrzaniem domów. Właściciele gospodarstw domowych ogrzewający domy pelletem są obecnie w najtrudniejszej sytuacji, poszukując wyjątkowo drogiego opału nawet w czeskich magazynach, które świecą pustkami. Jeśli gdzieś uda się kupić pellet, to za cenę jeżącą włosy na głowie. Łatwo nie mają również palący w piecach węglem, ponieważ i tu ceny poszybowały wyżej w stosunku do jesieni. Za winowajcę obecnej sytuacji uznaje się w dużej mierze mroźną zimę, która w tym roku nie rozpieszcza i nie odpuszcza.
Ceny pelletu 2026: ile za worek i ile za tonę pelletu?
Właściciele kotłów na pellet drzewny przeżywają obecnie prawdziwy szok. Biopaliwo, które wczesną jesienią kosztowało średnio 1400 zł za tonę i było łatwo dostępne, obecnie osiąga niebotyczne ceny 3000 zł, a nawet 4000 zł za tonę pelletu na popularnych portalach sprzedażowych. Na stronie internetowej Barlinka można znaleźć pellet w cenie 2324 zł za paletę (990 kg), jednak z informacją, że dostawa nastąpi najwcześniej za 21 dni roboczych, z kolei na stronie internetowej Leroy Merlin cena za pellet workowany (15 kg) wynosi 41,90 zł, zamieszczona jest jednak informacja, że towar jest obecnie niedostępny. W marketach budowlanych i składach opału skończyły się zapasy, a sprzedawcy jako najbliższy termin dostawy pelletu określają kilka tygodni. Przyczyniły się do tego długotrwałe mrozy, które skutkują większym niż w ubiegłych latach zużyciem biomasy. W efekcie domowe składziki zaczynają świecić pustkami i pojawił się zwiększony popyt na pellet. Zła wiadomość jest taka, że nie da się go w szybkim tempie wyprodukować więcej z uwagi na ograniczenia technologiczne i ograniczoną dostępność surowca (trocin drzewnych). Rozwiązaniem zastępczym dla nowoczesnych kotłów, przystosowanych do spalania alternatywnych biopaliw jest wykorzystanie jako opału pestek wiśni, ziaren zbóż i łusek słonecznika.
Ceny węgla 2026: ile kosztuje tona węgla w PGG i składzie?
Pomimo rosnącej popularności biopaliw, węgiel nadal jest najczęściej wykorzystywanym nośnikiem energii w Polskich domach. Zakupu węgla najczęściej dokonuje się latem bądź wczesną jesienią, jednak z powodu ostrej zimy rezerwy powoli się kończą i wielu użytkowników kotłów węglowych zmuszonych jest już teraz uzupełnić zasoby. Warto nadmienić, że latem na skutek mniejszego zapotrzebowania węgiel był tańszy o około 200-400 zł/tonę w zależności od asortymentu. Wyższe ceny węgla opałowego zimą to nic dziwnego, sprawdzamy ile dokładnie trzeba za niego obecnie zapłacić. Na stronie sprzedażowej (w sklepie PGG) Polska Grupa Górnicza ogłasza, że ma obecnie węgiel na sprzedaż zarówno z odbiorem osobistym, jak i wysyłką (należy doliczyć koszty transportu).
Ceny węgla luty 2026:
- Węgiel groszek "Pieklorz Błękitny" workowany z KWK Chwałowice - 1400 zł/t
- Węgiel groszek Pieklorz luzem z KWK Chwałowice - 1255 zł/t
- "Błękitny Plus" workowany z KWK Piast-Ziemowit - 1500 zł za 750 kg
- Węgiel orzech luzem z KWK Mysłowice-Wesoła - 1450 zł/t
- Węgiel kostka luz z kopalni Marcel - 1150 zł/t.
W Polskich Składach Węglowych można obecnie kupić ekogroszek luz o kaloryczności 25 MJ/kg z darmową dostawą na terenie Dolnego Śląska w cenie 1750 zł za 1000 kg.
Koszt zakupu oleju opałowego w 2026 - relatywnie stabilny i niższy w porównaniu do jesieni
Użytkownicy kotłów na olej opałowy mogą cieszyć się ze stabilnych stawek nawet zimą, ponieważ obecnie teraz jest tańszy niż we wrześniu 2025 roku. W zależności od regionu w lutym 2026 roku ceny detaliczne ciekłego paliwa grzewczego lekkiego kształtują się od 3,83 do 3,90 zł za litr (cena z VAT i akcyzą). Najtaniej jest na Orlenie, gdzie w niektórych rejonach kraju detaliczna cena paliwa Ekoterm Plus oscyluje wokół 3,83 zł/l brutto z VAT i akcyzą. Wczesną jesienią 2025 roku ceny były wyższe i sięgały nawet 5 zł za litr, co wynikało z wahań na rynku ropy.
Drewno opałowe: jaka cena w Lasach Państwowych w lutym 2026?
Drewno opałowe uznawane jest za ekologiczne źródło energii i wykorzystywane w kominkach, piecach oraz nowoczesnych kotłach zgazowujących, które mogą poszczycić się mianem najbardziej efektywnych. Kupując drewno na opał, warto pamiętać o tym, aby ich wilgotność wynosiła poniżej 20% i najlepiej wybierać twarde gatunki liściaste (buk, dąb), ponieważ dają więcej ciepła niż drewno iglaste. Do przewidzenia było, że ceny surowca wzrosną pomimo zintensyfikowanej zimowej wycinki, prowadzonej jak co roku przez nadleśnictwa. Spowodowane jest to większym popytem, związanym z tegorocznym dość trudnym sezonem grzewczym. W hurtowniach opału oraz na stronach internetowych za drewno iglaste trzeba zapłacić w 2026 roku od 250 do 400 zł za metr sześcienny i więcej, natomiast za kubik drewna liściastego 500 do nawet 1000 zł.
Castorama z kolei ma w sprzedaży drewno kominkowe (liściaste) w cenie 448 zł za 600 kg (1 metr przestrzenny), jednak produkt obecnie jest niedostępny w sprzedaży. Tańszy jest zakup surowca bezpośrednio od leśniczego. Przykładowo nadleśnictwo Drewnica 1 stycznia 2026 r. opublikowało cennik, według którego 1 m3 klocków małowymiarowych S4 (dąb, grab, jesion) można kupić już za 270,60 zł brutto, drewno świerkowe za 184,50 zł, a drewno sosny 196,80 zł za kubik.
Brykiet drzewny: jaka cena za tonę opału?
W hurtowniach za zakup opału typu brykiet drzewny trzeba zapłacić w lutym 2026 r. od 1350 do 1900 zł za tonę, a za brykiet torfowy na popularnym portalu sprzedażowym minimum 970 zł. To rozwiązanie, które można stosować zastępczo w kotłach na paliwo stałe szczególnie wtedy, kiedy brak jest paliwa zwykle używanego lub jego cena jest zbyt wygórowana. Należy dodać, że cena również tego opału jest wyższa niż latem, kiedy to można było kupić brykiet o 100-300 zł mniej za tonę.
Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej
Zobacz mniej
Ceny opału w Polsce: podsumowanie
Najniższe ceny i duże obniżki oraz promocje można znaleźć latem i wczesną jesienią. Zakup opału zimą oznacza drożyznę i problemy z dostępnością. Warto też nadmienić, że pomimo czarnych scenariuszy i strachu, że tendencja będzie trwała, nie opłaca się kupować zimą paliwa do kotłów w nadmiarze. Dobrze jest poczekać na koniec sezonu i wtedy zrobić większe rezerwy po niższych cenach, mając na uwadze, że taka zima jak tegoroczna może w najbliższych latach znowu się powtórzyć.