Remont instalacji grzewczej - co zostawić, co zmienić?

Print image
Copy link image
time image Artykuł na: 23-28 minut
Remont instalacji grzewczej - co zostawić, co zmienić?

Prędzej czy później każda instalacja grzewcza będzie wymagać remontu, np. z powodu wyeksploatowania kotła, korozji grzejników itd. Jednak bardzo często to my chcemy coś w niej zmienić - przejść na mniej kłopotliwy w obsłudze rodzaj ogrzewania, obniżyć koszty ciepła, czy po prostu zmienić grzejniki na nowe, lepiej pasujące do wyremontowanych wnętrz.

Czego dowiesz się z artykułu?
  • Dlaczego decydujemy się na remont instalacji grzewczej?
  • Dlaczego musimy określić standard energetyczny naszego domu przed remontem instalacji grzewczej?
  • Na co zwracać uwagę przed wymianą źródła ciepła?
  • Jak dobrze zabezpieczyć nową instalację grzewczą?

DLACZEGO DECYDUJEMY SIĘ NA REMONT INSTALACJI GRZEWCZEJ?

Podstawą każdego udanego remontu i modernizacji jest przemyślenie nie tylko tego, co i w jaki sposób chcemy zmienić, ale w pierwszym rzędzie dlaczego chcemy to zrobić i jakich efektów oczekujemy. Inaczej łatwo o rozczarowanie i zmarnowanie pieniędzy wyłożonych na to przedsięwzięcie. Bardzo często niemałych. Musimy jasno określić cel, chcemy:

  • przywrócić do pełnej sprawności, starą, wyeksploatowaną instalację;
  • zwiększyć wygodę obsługi;
  • obniżyć koszty ogrzewania;
  • zmniejszyć uciążliwość dla środowiska naturalnego;
  • wymienić grzejniki na nowe, lepiej pasujące do wystroju wnętrz;
  • zrobić ogrzewanie podłogowe czy inne płaszczyznowe w miejscach, gdzie go nie było.

Uprzedzamy od razu, że wymienione powyżej punkty będą się w praktyce w jakimś stopniu przenikać. Przykładowo, nowy kocioł węglowy z podajnikiem, będzie miał wyższą sprawność niż stary zasypowy, przez co koszty ogrzewania spadną, Jego obsługa będzie wygodniejsza i bardziej przyjazny dla środowiska. Jednak trzeba za niego niemało zapłacić, zwykle ok. 10 000 zł. Za to dodanie kotła elektrycznego jako drugiego źródła ciepła będzie znacznie mniej kosztowne na etapie inwestycji, niekłopotliwe i bardzo zwiększy komfort. Ale niestety koszty eksploatacyjne wzrosną. Dlatego koniecznie musimy zastanowić się nad konsekwencjami wprowadzanych zmian.

REMONT INSTALACJI GRZEWCZEJ - MUSIMY OKREŚLIĆ STANDARD ENERGETYCZNY

Zmiana, która ma największy wpływ na działanie ogrzewania nie dotyczy samej instalacji grzewczej, Bo co jest ostatecznie celem działania ogrzewania? To pokrycie występujących strat ciepła. Dlatego prace termomodernizacyjne, takie jak wymiana okien, docieplenie ścian i dachu, czy założenie wentylacji z rekuperatorem mogą diametralnie zmienić zapotrzebowanie budynku na ciepło. Zwykle w większym stopniu niż wymiana kotła na nowy o wyższej sprawności. A tym bardziej wymiana grzejników, których rolą jest ostatecznie tylko przekazanie wytworzonego ciepła.

Modernizacja instalacji c.o. jest najczęściej elementem większego zakresu zmian związanych z termomodernizacją. To, jaki będzie nowy poziom zapotrzebowania na ciepło, musimy jednak koniecznie uwzględnić, dobierając nowy kocioł czy grzejniki. Jeżeli planujemy przy tym skorzystać z dofinansowania w ramach programu Czyste Powietrze, pamiętajmy, że nasze źródło ciepła w instalacji c.o. musi spełniać wymagania programu. Nie dostaniemy np. ani złotówki dotacji na docieplenie ścian, jeżeli nie pozbędziemy się starego kotła na węgiel.

Określenie standardu energetycznego to podstawa. Powinniśmy wiedzieć na ile nasz dom odbiega od tych obecnie budowanych i na ile poprawi się w wyniku docieplenia. Niemałą trudność może jednak sprawiać fakt, że teraz najbardziej eksponowaną wartością jest zwykle tzw. zapotrzebowanie na energię pierwotną EP. Ten wskaźnik opisuje w pierwszym rzędzie wpływ na środowisko, a nie ilość energii, którą płacimy. Uwzględnia bowiem emisję dwutlenku węgla i nakłady poniesione na wydobycie oraz transport paliwa. Domy ogrzewane np. gazem i węglem da się zgrubnie porównać na jego podstawie. Ale jeżeli zamienimy węgiel na pelety, czyli odnawialną biomasę, wskaźnik EP nagle obniży się ponad 5 razy, choć niczego w domu nie zmieniliśmy!

Infografika: Standardy energetyczne nowych budynków
Standardy energetyczne nowych budynków

Niemniej jednak, porównanie wartości EP, uświadamia jak diametralnie budynki różnią się pod względem zapotrzebowania na ciepło. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska promował np. dwa standardy budownictwa energooszczędnego NF 185 oraz NF 40. NF 15 to zapotrzebowanie roczne na poziomie domów pasywnych (EP = 15 kWh/m2), w nich zwykle rezygnuje się z klasycznej instalacji c.o., bo wystarcza np. tylko dogrzewanie powietrza wentylacyjnego.

Obecnie stawiane domy muszą spełniać przynajmniej standard narzucony przez rozporządzenie w sprawie warunków technicznych (WT 2017), czyli do 95 kWh/m2. W starych domach jest ono zaś nierzadko 2-3 razy wyższe. Co w takiej właśnie proporcji przekłada się na rachunki za ogrzewanie. Dlatego warto dążyć w pierwszym rzędzie do obniżenia zapotrzebowania na ciepło i do niego dostosować modernizowaną instalację grzewczą. Cudów nie ma, ogrzewanie nieocieplonego domu zawsze będzie bardzo drogie, choćbyśmy kupili najlepszy kocioł.


Szczególnie jeżeli decydujemy się na pompę ciepła, powinniśmy precyzyjnie określić zapotrzebowanie domu na energię i dążyć do jego obniżenia. W przypadku tych urządzeń, cena znacznie rośnie wraz z mocą. (fot. Vaillant)

REMONT INSTALACJI GRZEWCZEJ - NOWE ŹRÓDŁO CIEPŁA

Najprostsza pod względem technicznym sytuacja to wymiana starego wyeksploatowanego już kotła na nowy tego samego rodzaju - gazowego na gazowy, węglowego na węglowy itd. Jednak zanim zaczniemy zakupy, koniecznie skonsultujmy się z instalatorem. Niby drobne różnice - inny układ króćców przyłączeniowych, czy odmienne wymiary urządzenia mogą spowodować, że trzeba będzie przerabiać całą kotłownię.

Z założenia inne elementy - komin, grzejniki, zabezpieczenia - zostają te same, albo niemal takie same. Niekiedy jednak coś będziemy musieli zmienić, bo np. ciąg kominowy będzie zbyt słaby do nowego kotła. Dobry, doświadczony instalator takie rzeczy zawczasu dostrzeże i uwzględni.

Trzeba jednak uważać, gdy zmieniamy zasypowy kocioł na paliwa stałe na nowoczesny z podajnikiem. Podstawowa kwestia to różnica wymiarów - kocioł i podajnik zajmują więcej miejsca i nie w każdej kotłowni będzie go dość. Jednak nowy kocioł może wymagać większego ciągu. Ponadto dym z kotła z podajnikiem zwykle ma niższą temperaturę, co dodatkowo osłabia ciąg i potencjalnie prowadzi do wykraplania się pary wodnej w kominie. O ile kocioł pracuje z mocą zbliżoną do nominalnej, a my palimy tylko węglem, tego raczej nie doświadczymy.

Jednak w praktyce kotły przez długi czas pracują z minimalną mocą, w trybie podtrzymania żaru, czyli ze znikomą mocą. Z tych względów wielu producentów kotłów zaleca wyposażenie starego, murowanego komina we wkład odporny na działanie kondensatu.

Z kolei gazowe kotły tradycyjne i kondensacyjne są mniej kłopotliwe przy wymianie. Przede wszystkim nie powinniśmy się bać zmiany starego kotła na kondensacyjny. Żeby wykorzystać jego zalety nie musimy mieć koniecznie niskotemperaturowego ogrzewania podłogowego. To mit. W systemie z grzejnikami sprawność i tak będzie wyższa, chociaż nie maksymalna możliwa. Jednak znów musimy pamiętać o kominie. W przypadku kotłów kondensacyjnych znacznie wyższe są wymagania odnośnie szczelności i odporności na działanie kondensatu. Może być konieczne zrobienie wkładu. Ewentualnie przewód powietrzno-spalinowy można wyprowadzić bezpośrednio przez ścianę zewnętrzną. Jednak jest to dopuszczalne tylko w budynku wolno stojącym, odpada więc zabudowa szeregowa i bliźniacza. Ponadto moc kotła nie może przekraczać 21 kW.

Kocioł z podajnikiem
Nowoczesne kotły z podajnikiem są nie tylko mniej absorbujące w obsłudze. Mają też znacznie wyższą sprawność, niż starsze urządzenia zasypowe. (fot. Galmet)
Kocioł gazowy
Kotły gazowe to urządzenia niewielkie i lekkie. Ponadto nie muszą być instalowane w wydzielonej kotłowni. (fot. De Dietrich)

Poważniejszym wyzwaniem jest przejście na inny rodzaj paliwa, co oczywiście wiąże się z wymianą kotła. Podobnie, jeżeli kocioł zastępujemy pompą ciepła. Podstawową zasadą zawsze jest dostosowanie się do wymagań określonych przez producenta nowego kotła. Tu znów niemal niezastąpiony jest instalator. Dla fachowca określenie przynajmniej podstawowych, technicznych wymogów i sprawdzenie czy w naszym domu da się je spełnić jest proste.

Przykładowo, kotła na gaz płynny (LPG) nie wolno instalować w piwnicy ani w innym pomieszczeniu, którego podłoga znajduje się poniżej poziomu terenu. Po prostu dlatego, że ten gaz, jako cięższy od powietrza, gromadziłby się w takich miejscach, co może skończyć się wybuchem. Nawet podłogowe wpusty kanalizacyjne muszą być szczelnie zaślepione. Z kolei wszystkie kotły na paliwa stałe wymagają koniecznie wentylacji grawitacyjnej i skutecznego nawiewu powietrza. To też wymóg bezpieczeństwa, bo groziłoby nam cofnięcie się produktów spalania z komina albo zaczadzenie. Dochodzą jeszcze aspekty użytkowe. Przykładowo, wszystkie kotły na paliwa stałe oraz pompy ciepła działają jako jednofunkcyjne, czyli potrzebują zasobnika ciepłej wody użytkowej (c.w.u.), który trzeba gdzieś zmieścić.

Szczególnie powinniśmy uważać, jeżeli chcemy zrezygnować z ogrzewania w pełni bezobsługowego, czyli chociażby kotła na gaz płynny lub elektrycznego, na rzecz kotła na paliwa stałe. Tym bardziej jeżeli zakładamy, że teraz głównym źródłem ciepła będzie kominek z płaszczem wodnym. Nawet najlepszy kocioł z podajnikiem wymaga uzupełniania paliwa, które musimy przydźwigać do kotłowni. Zaś typowy worek z węglem to aż 25 kg. Z kolei popiół też sam się nie usunie, ani kocioł nie wyczyści. Nowoczesne kotły z podajnikiem to naprawdę świetne urządzenia i od starych "kopciuchów" dzieli je przepaść technologiczna. Jednak od pewnej dawki wysiłku związanej z ich obsługą nie uciekniemy. Po prostu nie jest to rozwiązanie dobre dla każdego.

Izolacja rur
Modernizując kotłownię pamiętajmy o detalach. Przykładowo, rury bez skutecznej izolacji będą niepotrzebnie nagrzewały pomieszczenie z kotłem. (fot. Armacell)

MODERNIZACJA INSTALACJI GRZEWCZEJ - NOWE GRZEJNIKI, PODŁOGÓWKA

Z całą pewnością musimy wymienić grzejniki, które są uszkodzone, np. skorodowane. Najłatwiej, jeżeli zdecydujemy się na modele, które mają taki sam jak stare układ i rozstaw króćców przyłączeniowych (zasilanie i powrót). Zresztą niezależnie od przyczyny zmian, zachowanie istniejących rurociągów znakomicie ułatwia pracę. I szczerze mówiąc, o ile są w dobrym stanie, a my nie planujemy przesuwać grzejników w nowe miejsce, to wymiana rur nie ma uzasadnienia.

Wymiana sprawnych grzejników w nadziei na to, że koszty ogrzewania odczuwalnie spadną też często nie ma sensu. W pierwszym rzędzie powinniśmy przemyśleć zainstalowanie nowych zaworów i głowic termostatycznych. Dzięki temu poprawi się dystrybucja ciepła, bo jego ilość będzie lepiej dostosowana do zapotrzebowania w poszczególnych pomieszczeniach i nie będziemy go marnować.

Grzejnik płytowy
Grzejniki płytowe są obecnie najpopularniejsze. Każdy producent oferuje je w wielu rozmiarach różniących się wysokością, długością i grubością. Do każdego wnętrza dobierzemy coś odpowiedniego. (fot. Buderus)

Chociaż w niektórych przypadkach, zmiana grzejników może być uzasadniona względami technicznymi. Przykładowo, pamiętajmy, że moc grzejnika znacznie spada wraz z obniżeniem temperatury przepływającej przez niego wody. Ale drugim, nie mniej istotnym, czynnikiem jest sama budowa grzejnika. Mogą być wyposażone np. w ciche wentylatory, wymuszające ruch powietrza, co bardzo zwiększa moc przy niskiej temperaturze zasilania. Stosuje się je np. w instalacjach z pompami ciepła, bo tam temperatura wody w obiegu w ogromnym stopniu wpływa na koszty ogrzewania.

Z kolei np. w wysokich wnętrzach korzystniejsze może być przekazywanie ciepła głównie przez promieniowanie cieplne, a nie ogrzanie powietrza (konwekcję). Ciepłe powietrza unosi się bowiem pod sufit. Co z kolei wymusza w praktyce intensywniejsze ogrzewanie, bo pod sufitem będzie wprawdzie gorąco, lecz na mniejszej wysokości niedostatecznie ciepło. Typowym przykładem działania głównie przez promieniowanie jest np. ogrzewanie płaszczyznowe (podłogowe, sufitowe, ścienne).

Jednak są także specjalne rodzaje grzejników promiennikowych, nawet takich, które można ukryć w warstwie tynku na ścianie. Wbrew pozorom to zupełnie co innego, niż płaszczyznowe ogrzewanie ścienne. Tu mamy taką samą temperaturę zasilania. Ponadto grzejnik zajmuje tylko niewielką część ściany. W remontowanym domu może to być dużą zaletą, bo przecież na ścianach ułożone są inne instalacje (np. elektryczna), a dużą ich część zwykle zasłaniają meble.

Grzejnik drabinkowy w łazience
Przy okazji remontu, warto dodać grzejniki drabinkowe w łazienkach. (fot. Kermi)

Zdecydowanie mniej chętnie w remontowanych domach robi się ogrzewanie podłogowe. A dla ścisłości, nie jest ono popularne, w typowej, wodnej wersji. Po prostu dlatego, że w praktyce wymaga to kapitalnego remontu podłogi. Trzeba zerwać nie tylko jej wierzchnią warstwę, czyli posadzkę. Usunąć trzeba również przynajmniej wylewkę podłogową albo i głębiej położoną izolację cieplną, bo zwykle jest zbyt cienka.

A duży zakres prac to poza wszystkim innym często także konieczność wyłączenia pomieszczeń z normalnego użytkowania na kilka tygodni. Na co często nie jesteśmy w stanie sobie pozwolić. Są wprawdzie specjalne systemy, np. z płytami izolacji cieplnej, które mają wyfrezowane rowki na rurki, a przykrywa się je lekkim tzw. suchym jastrychem z płyt włóknowo-cementowych. W takim wariancie podłoga jest o wiele lżejsza niż z typową wylewką, cieńsza, a do tego można po niej chodzić i układać docelową posadzkę dzień czy dwa po wykonaniu. Jednak, ze względu na wysoką cenę, takie systemy nie zdobyły popularności.

Grzejniki ukryte w warstwie tynku
Grzejniki ukryte w warstwie tynku oddają ciepło przez promieniowanie. Zasilamy je wodą o podobnych parametrach, co typowe grzejniki ścienne. (fot. 3Thermo)

Inaczej jest z elektrycznym ogrzewaniem podłogowym. Tu mamy rozwiązania rzeczywiście idealnie dopasowane do potrzeb osób remontujących domy. Przede wszystkim chodzi o maty przeznaczone do ułożenia w warstwie kleju do płytek oraz folie grzejne układane pod panelami podłogowymi. Montaż jest więc bardzo łatwy i nie wymaga żadnej ingerencji w istniejący system centralnego ogrzewania. Co nie mniej istotne, nie podnosimy wówczas poziomu podłogi.

A to bardzo istotne, bo w remontowanych budynkach najczęściej podłogówkę układa się tylko w niektórych pomieszczeniach, np. w łazienkach. Zwykle nie musi być ona przy tym głównym źródłem ciepła. Jest za to elementem komfortu, bo daje lekko ciepłą podłogę, na której przyjemnie stanąć bosą stopą. Zużycie energii elektrycznej nie jest w tym wariancie duże, tym bardziej, że podłogówka nie musi działać stale. Płytki nagrzeją się po kilku, czy kilkunastu minutach. Wystarczy włączyć to ogrzewanie, gdy wchodzimy do łazienki. Zanim wyjdziemy spod prysznica, podłoga już się nagrzeje.

Elektryczna folia grzejna
Elektryczną folię grzejną układamy po prostu pod panelami. To bardzo proste rozwiązanie, które nie podnosi poziomu podłogi. (fot. Fenix Polska)

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!

WŁAŚCIWE ZABEZPIECZENIE NOWEJ INSTALACJI GRZEWCZEJ

Każda instalacja c.o. musi być zabezpieczona naczyniem wzbiorczym, gdyż woda zwiększa swą objętość wraz ze wzrostem temperatury. Maksymalnie różnica wynosi ok. 4% objętości wody w układzie. Dawniej dominowało zabezpieczenie za pomocą tzw. otwartego naczynia wzbiorczego, czyli otwartego zbiornika umieszczonego w najwyższym punkcie całej instalacji. Rozwiązanie proste i bardzo bezpieczne, ale zwiększające np. ryzyko korozji, bo woda ma cały czas kontakt z powietrzem atmosferycznym.

Obecnie dominują z kolei tzw. naczynia zamknięte, czyli zbiorniki podzielone wewnątrz elastyczną gumową przegrodą na część wodną oraz wypełnioną powietrzem, które ulega ściśnięciu przy wzroście objętości wody. W ten sposób muszą być zabezpieczone prawie wszystkie dostępne na rynku kotły gazowe i olejowe, coraz częściej układ zamknięty stosuje się także w przypadku kotłów na paliwa stałe oraz kominków z płaszczem wodnym.

Ale uwaga! Kocioł na paliwo stałe może pracować w instalacji z zamkniętym naczyniem wzbiorczym, tylko jeśli jest wyposażony w urządzenie do odbioru nadmiaru ciepła - zwykle umieszczoną w przestrzeni wodnej wężownicę zasilaną zimną wodą wodociągową. Żaden zawór bezpieczeństwa nie jest tu wystarczający. Takie wykonanie instalacji grozi rozerwaniem kotła lub naczynia i stwarza śmiertelne zagrożenie dla domowników. Niestety, niejednokrotnie stosują je nieodpowiedzialni instalatorzy.

Konieczność zastosowania urządzenia do odbioru nadmiaru ciepła oznacza też, że takiego zabezpieczenia nie należy stosować w domach z własną studnią i zestawem hydroforowym. Przecież w razie braku prądu woda przez wężownicę nie popłynie, bo pompa dostarczająca wodę nie będzie działać. Jest jednak drugi, pewniejszy sposób zabezpieczenia instalacji z kotłem na paliwo stałe, w którym chcemy zastosować grzejniki niedostosowane do pracy w układzie otwartym (np. stalowe).

Instalację c.o. można podzielić na dwa obiegi rozdzielone wymiennikiem ciepła:

  • otwarty - od kotła do wymiennika;
  • zamknięty - od wymiennika do grzejników.

To rozwiązanie, w przeciwieństwie do poprzedniego, chroni też kocioł przed skokami ciśnienia wywołanymi rozgrzaniem się wody, co korzystnie wpływa na jego trwałość.

Trzeba też pamiętać, że średnica wewnętrzna rury, łączącej kocioł na paliwo stałe z naczyniem wzbiorczym musi wynosić co najmniej 25 mm i nie wolno na niej montować żadnych zaworów odcinających (także różnicowych), pomp, ani innych elementów utrudniających przepływ.

Jarosław Antkiewicz
fot. otwierająca: Fischer Polska

Dodaj komentarz

time image
time image
Zobacz inne artykuły
Agregat malarski - jak używać i konserwować?
Agregat malarski - jak używać i konserwować?
Zadaj pytanie ekspertowi Masz wątpliwości lub dodatkowe pytania? Napisz do nas!
expert image
Akceptowane formaty plików: 'jpg', 'jpeg', 'gif', 'bmp', 'png'. Dodawanie wielu plików - wciśnij CTRL.
Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Okres przetwarzania danych: Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania – czyli w tym konkretnym przypadku, do czasu udzielenia odpowiedzi. Masz prawo do: dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych lub ich przenoszenia. Możesz: odwołać zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zażądać, by Twoje wszystkie dane zostały usunięte. Podstawy prawne: art. 5, 6, 12, 13 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Czytaj więcej
Dodano plik do wysłania
Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego Budujemy Dom! Całkowicie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2019

Dom Energooszczędny Vademecum

Jak zbudować dom energooszczędny

ABC Budowania 2019

ABC Budowania

To, co koniecznie musisz wiedzieć, żeby Twój pierwszy dom był dla Ciebie, a nie dla wroga

Wnętrza 2019

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze grudzień 2019 - styczeń 2020

Czas na Wnętrze

Od inspiracji do realizacji

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom listopad - grudzień 2019

Budujemy Dom

Dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2020

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2020

Nowoczesne Instalacje

Jak zbudować dom energooszczędny