Jak płacić jak najmniej za ciepłą wodę? 3 rozwiązania z kosztami
Jak płacić jak najmniej za ciepłą wodę? 3 rozwiązania z kosztami
Przemyślane oszczędzanie na c.w.u. nie oznacza pogorszenia komfortu, fot. Adobe Stock
Energia zużywana na przygotowywanie ciepłej wody użytkowej (c.w.u.) może stanowić całkiem sporą część domowych rachunków. Sposobem na ich obniżenie może być montaż kolektorów słonecznych, pompy ciepła lub paneli PV. Ile energii i pieniędzy faktycznie pochłania c.w.u. i ile możemy zaoszczędzić dzięki każdemu z tych rozwiązań? Nie mniej ważne jest przy tym pytanie o koszty inwestycji - ile musimy zapłacić i jakie prace musimy wykonać, aby potem móc oszczędzać na podgrzewaniu wody?
Na podgrzanie od 10°C (zimna woda wodociągowa) do 40°C każdych 100 l wody do kąpieli lub prysznica potrzeba 3,5 kWh ciepła. To wartość stała, wynikająca z samych właściwości wody. Natomiast to ile będzie nas to kosztować, zależy już od tego jaką mamy instalację grzewczą. Jeżeli korzystamy z kotła kondensacyjnego na gaz ziemny to zapłacimy ok. 1,3 zł. Podobny będzie koszt pracy pompy ciepła. Natomiast jeżeli wykorzystywać będziemy elektryczny podgrzewacz wody zasilany prądem z sieci, to koszt wzrośnie aż do ok. 4 zł. To nieuchronna konsekwencja różnicy w kosztach pozyskiwania energii - ok. 0,38 zł/kWh za ciepło z gazu oraz 1,15 zł/kWh za prąd z sieci. W każdym przypadku jest więc potencjał do szukania oszczędności. Jednak jest on tym większy, im drożej kosztuje nas energia. Pod tym względem różnice są zaś niemal trzykrotne.
Jednak koniecznie musimy brać pod uwagę również to ile osób mieszka w domu oraz jakie mają nawyki. Teoretycznie przecież rodzina składająca się z 6 osób zużyje trzy razy więcej ciepła niż dwoje domowników. Faktycznie może być z tym bardzo różnie, w zależności od upodobań mieszkańców i tego na ile starają się oszczędzać wodę. Zwykle tymi najbardziej oszczędnymi są użytkownicy szamb, bo płacą drogo za wywóz ścieków. Jednak ostatecznie na całą sprawę - podgrzewanie wody oraz szukanie oszczędności - musimy spojrzeć nieco szerzej, uwzględniając ile energii zużywamy w ciągu roku, ile musimy najpierw wydać, aby móc oszczędzać oraz ile realnie zyskamy. Pokażemy to na konkretnych liczbach. K
Kolektory, panele, pompa ciepła - czym opłaca się podgrzewać wodę?
Sezon grzewczy trwa w naszym kraju ok. 6 miesięcy rocznie, natomiast ciepłej wody użytkowej potrzebujemy przez cały rok. Domy są coraz lepiej ocieplone, przez co ich zapotrzebowanie na ciepło spada. Niestety, nie ma to wpływu na c.w.u. Przecież do podgrzania np. 150 l wody wypełniającej wannę trzeba zużyć tyle samo ciepła, niezależnie od tego czy nasz dom ma 20 cm styropianu na ścianach, czy nie ma ocieplenia w ogóle. W efekcie, im lepiej ocieplony jest dom, tym relatywnie wzrasta znaczenie rachunków za ciepłą wodę. Chcąc oszczędzać, szukamy więc alternatywnych sposobów podgrzewania wody. Praktycznie standardem w polskich domach jest wykorzystywanie w tym celu kotła, ewentualnie pompy ciepła i tak ogrzewającej budynek. Ich uzupełnieniem do podgrzewania wody mogą być:
kolektory słoneczne;
pompa ciepła tylko do c.w.u.;
pompa ciepła do ogrzewania budynku oraz c.w.u.;
panele PV służące tylko do podgrzewania c.w.u. za pomocą grzałki elektrycznej;
panele PV dostarczające prąd zarówno do podgrzewania c.w.u., jak i zasilania różnych urządzeń elektrycznych.
Wybór pomiędzy nimi nie jest wcale oczywisty. Niektóre - panele PV oraz pompa ciepła - mogą się wzajemnie uzupełniać. Przy czym każde z podanych rozwiązań ma zarówno mocne, jak i słabe strony (o tych drugich sprzedawcy zwykle jakoś nie wspominają).
Ile energii zużywa podgrzewanie wody w domu?
Ile energii pochłonie podgrzewanie wody dla czteroosobowej rodziny w ciągu roku? Oczywiście, taki rachunek nigdy nie będzie absolutnie dokładny, jednak możemy pokusić się o dość dobre przybliżenie. Jako standard przyjmuje się w takiej sytuacji ok. 200 l wody dziennie (po 50 l na osobę). Co ważne, przy założeniu, że woda podgrzewana jest od 10°C (zimna woda wodociągowa) do 50°C (woda w zasobniku c.w.u. w pewnym stopniu mieszana potem z zimną). Daje to nieco ponad 9,3 kWh/dzień. Bliższe prawdy będzie jednak przyjęcie wartości 10 kWh/dzień, gdyż pewna ilość ciepła tracona jest chociażby na skutek wychładzania się wody w zasobniku i w rurach (szczególnie, w układach z tzw. cyrkulacją). Ilość 10 kWh/dzień to z kolei ok. 3600 kWh rocznie. Oczywiście, to tylko przybliżenie, bo nawet w tym samym domu w ciągu roku zdarzają się okresy większego i mniejszego zapotrzebowania na ciepłą wodę. Te bywa przecież nawet zerowe, gdy wyjeżdżamy z całą rodziną.
Rysunek: zużycie ciepłe wody w domu i energii potrzebnej do je przygotowania
Ile kosztuje ciepła woda w domu?
Poniżej zestawiamy jak się to przekłada na wydawane pieniądze, w zależności od sposobu podgrzewania ciepłej wody. Przedstawiamy koszt przygotowania ciepłej wody (zużycie 3600 kWh rocznie) dla 4 osób z uwzględnieniem ceny paliw i energii w I kwartale 2026 rok:
Ile kosztuje ciepła woda - roczny koszt
Prąd z sieci (ogrzewanie grzałką elektryczną) - 4140 zł
Pellety - 1692 zł
Gaz płynny (propan) - 1584 zł
Gaz ziemny - 1368 zł
Pompa ciepła (COP = 3) - 1368 zł
Węgiel ekogroszek, drewno - 936 zł
Ogrzewanie wody gazem ziemnym przekłada się na niespełna 1400 zł/rok, podobnie jak używanie pompy ciepła tylko do c.w.u. lub takiej, która ogrzewa również pomieszczenia. Warto wyjaśnić dlaczego przyjęliśmy w tym przypadku niezbyt wysoką wartość COP = 3. Pompa na potrzeby c.w.u. musi podgrzewać wodę bardziej (40-50°C), niż gdy współpracuje z niskotemperaturową podłogówka (35°C na zasilaniu). Stąd też niższa sprawność. Zdecydowanie najdrożej jest w przypadku prądu z sieci zasilającego grzałkę w zasobniku wody lub podgrzewacz przepływowy, to blisko 4200 zł/rok. W takiej sytuacji szukanie alternatywy jest z całą pewnością uzasadnione.
W instalacjach solarnych, z panelami PV lub z pompą ciepła standardem powinien być bardzo duży zbiornik c.w.u. Zalecana jest pojemność 300 l dla 4 osób. GALMET
Teoretycznie możemy mieć bardzo tanio ciepłą wodę używając kotłów na węgiel lub na drewno w szczapach (poniżej 950 zł/rok). Jednak to tylko pozory. Faktycznie użytkownicy takich kotłów często rezygnują z ich eksploatacji poza sezonem, gdyż jest to po prostu uciążliwe (szczególnie gdy kocioł nie ma podajnika). Wówczas popularnym, bo i najprostszym technicznie, rozwiązaniem jest wykorzystywanie elektrycznej grzałki w zasobniku wody. Jednak to oznacza, że przez pół roku zużywamy drogi prąd z sieci, co kosztuje ok. 2100 zł. Właściciele takich kotłów też powszechnie szukają więc rozwiązań alternatywnych do podgrzewania wody. Z tą różnicą, że oni potrzebują ich właściwie tylko poza sezonem grzewczym. Tu dobrze szczególnie sprawdzają się kolektory słoneczne (właściwie bezkosztowe w eksploatacji i wydajne latem) oraz pompy ciepła. Natomiast używanie paneli PV ma sens, jeżeli ich powierzchnia jest wystarczająco duża, aby niemal w całości pokryć zapotrzebowanie na energię w sezonie wiosenno-letnim. Ewentualnie fotowoltaika może zasilać pompę ciepła. Jednak każde z rozwiązań ma swoje szczególne cechy, które przesądzają o technicznych możliwościach ich zastosowania oraz o tym czy faktycznie jest to uzasadnione pod względem ekonomicznym. Bowiem niczego nie dostajemy za darmo.
Kolektory słoneczne do grzania wody w domu. Koszt i możliwe oszczędności
Koszt inwestycji: 10 000-15 000 zł kolektory słoneczne wraz ze specjalnym zbiornikiem c.w.u. (300 l).
Spodziewane oszczędności: ok. 50% mniej energii zużywanej na ciepłą wodę użytkową, praktycznie zerowy koszt użytkowania samej instalacji solarnej.
Wymagania montażowe: umiarkowane.
Przez ostatnie lata kolektory słoneczne (solary) wyraźnie ustąpiły pola panelom PV. Jeżeli jednak priorytetem jest pozyskiwanie ciepła do podgrzewania c.w.u. to mają one istotne zalety. Przede wszystkim powierzchnia zajmowana przez kolektory jest niewielka. Dla 4 osób wystarczają 2 lub 3 kolektory o powierzchni ok. 2 m2 każdy. Wszystko to za sprawą bardzo wysokiej sprawności. Przy tej samej powierzchni kolektor pozyskuje 3-4 razy więcej energii w postaci ciepła, niż panel PV jest w stanie dać energii elektrycznej. Jeżeli ostatecznie i tak potrzebujemy ciepła do podgrzewania wody to przewaga jest ogromna. Dlatego kolektory doskonale sprawdzają się, gdy dysponujemy bardzo ograniczoną powierzchnią dobrze nasłonecznionego dachu. Trzeba przy tym uprzedzić, że zwiększanie liczby kolektorów nie ma sensu. W chłodnych porach roku efekt będzie taki, że będziemy dysponować ogromną ilością letniej wody, którą i tak trzeba będzie jeszcze dogrzać. Natomiast od późnej wiosny do wczesnej jesieni będziemy borykać się z problemem zagospodarowania nadmiaru ciepła. Pokrycie ok. 50% rocznego zapotrzebowania na ciepło to wariant optymalny. Z zastrzeżeniem, że poza sezonem grzewczym jest to często nawet 100%, przez co kolektory są tak polecane w instalacjach z kotłami na paliwa stałe. Po prostu wówczas nie musimy palić w kotle. Istotnym wymogiem montażowym jest konieczność użycia bardzo dużego zbiornika c.w.u. - 300 l dla 4 osób. Umożliwia to przechwytywanie chwilowego nadmiaru ciepła i gromadzenie jego zapasu choćby na godziny po zmierzchu (wtedy solary jej już nie ogrzeją). Ponadto zbiornik musi być specjalnego typu - z dwiema wężownicami (dual coil) - u dołu z solarną o bardzo dużej powierzchni wymiany ciepła oraz u góry z drugą mniejszą, zasilaną przez kocioł. Tak duży zbiornik musi być już zbiornikiem stojącym. To zaś wraz z izolacją walec o średnicy ok. 60 cm i wysokości ponad 170 cm. Z wygospodarowaniem na niego miejsca może być problem w wielu domach, jeżeli nie ma w nich kotłowni lub pomieszczenia gospodarczego.
Pompa ciepła do podgrzewania wody w domu. Kiedy obniży rachunki?
Koszt inwestycji: od 15 000 zł pompa ciepła tylko do c.w.u., od 20 000 zł pompa do ogrzewania budynku oraz do c.w.u., w obu wariantach ze specjalnym zbiornikiem c.w.u.
Spodziewane oszczędności: koszt ciepła do przygotowywania c.w.u. ok. 0,38 zł/kWh przy zasilaniu z sieci, nawet zerowy, gdy wykorzystujemy własny prąd z PV.
Wymagania montażowe: znikome w przypadku pompy tylko do c.w.u., duże, gdy zakładamy pompę zapewniającą c.o. i c.w.u.
Popularność pomp ciepła tylko do c.w.u. przez ostatnie lata bardzo wyraźnie zmalała. Nie są to bynajmniej złe urządzenia, lecz zaszkodził im wzrost popularności oraz spadek cen pomp zapewniających również ogrzewanie budynku. Zaś ktoś kto kupił taką uniwersalną pompę, niemal na pewno nie kupi już drugiej tylko do c.w.u.
Prąd z paneli PV może służyć do bezpośredniego podgrzewania wody grzałką lub może zasilać pompę ciepła, fot. Adobe Stock
Jakie zalety mają pompy do podgrzewania wody i dla kogo są atrakcyjne? Przede wszystkim trzeba podkreślić, że montaż pompy tylko do c.w.u. jest bardzo łatwy. Zwykle są one fabrycznie zamknięte w jednej obudowie z zasobnikiem wody o pojemności 150-300 l. Wystarczy więc wygospodarować w pomieszczeniu technicznym, ewentualnie w kuchni lub łazience, mniej więcej tyle miejsca co na lodówkę. Co ważne, przez ścianę zewnętrzną trzeba przebić otwory na dwie rury powietrzne o średnicy ok. 150 mm. Reszta to już tylko podłączenie rur wodnych oraz wtyczki do gniazda elektrycznego. Nie ma więc konieczności wygospodarowywania miejsca na dachu, ani prowadzenia na nim prac, jak w przypadku kolektorów lub fotowoltaiki. Nie ingerujemy też w istotny sposób w instalację grzewczą. W prosty sposób zyskujemy więc możliwość taniego i zupełnie bezobsługowego przygotowywania ciepłej wody użytkowej. Nawet przez cały rok, chociaż to w ciepłej połowie roku koszty eksploatacyjne będą niskie. Taka pompa do c.w.u. będzie więc bardzo dobrym wyborem dla wszystkich, którzy nie chcą palić w kotle na drewno, pellety czy węgiel poza sezonem grzewczym. Ponadto oszczędności będą wyraźne, jeżeli korzystamy z prądu z sieci lub innego drogiego nośnika energii. Również dla właścicieli mikroinstalacji PV pompa do c.w.u. może być dobrym wyborem. Oszczędność 2/3 zużywanego prądu to dużo, można go przeznaczyć do zasilania wielu innych urządzeń.
Pompy ciepła tylko do c.w.u. bardzo łatwo jest zainstalować. Najczęściej są zintegrowane z dużym zbiornikiem wody. DE DIETRICH
Wobec spadku cen pomp ciepła służących również do ogrzewania pomieszczeń, warto jednak rozważyć również montaż takiego urządzenia. Całe przedsięwzięcie będzie znacznie bardziej skomplikowane, gdyż trzeba będzie wprowadzić zmiany w układzie c.o. Najmniej inwazyjne będzie dodanie pompy ciepła za pośrednictwem wymiennika ciepła. Jednak taki wysiłek - w sytuacji, gdy pompę możemy kupić nawet za 5000-8000 zł - warto podjąć, szczególnie jeżeli mamy wymagający obsługi kocioł na paliwa stałe.
Panele PV do ciepłej wody. Kiedy mają sens, a kiedy nie?
Koszt inwestycji: od 7000 zł w przypadku paneli wykorzystywanych tylko do podgrzewania c.w.u. w już istniejącym zasobniku c.w.u., ponad 20 000 zł w przypadku zestawu umożliwiającego wykorzystywanie własnego prądu także do zasilania innych domowych urządzeń.
Spodziewane oszczędności: zaspokajają od 30 do nawet 100% rocznego zapotrzebowania na energię do podgrzewania c.w.u.
Wymagania montażowe: umiarkowane lub duże w zależności od powierzchni zajmowanej przez panele oraz funkcji instalacji (tylko ciepła woda / inne cele).
Panele PV wytwarzają prąd, cóż więc prostszego niż zasilić nim grzałkę w zbiorniku c.w.u.? Niestety, wiele osób tak myśli i w ten sposób wpada w pułapkę kupując najtańsze zestawy PV do podgrzewania ciepłej wody. Ich bardzo słaba jakość to tylko jeden z problemów. Zwykle ich moc jest ponadto bardzo niska (np. 2,5 kWp), co nie pozwala nawet na pełne wykorzystanie znajdującej się w zestawie grzałki (np. 2 kW). W naszych warunkach klimatycznych uzysk energii będzie najczęściej bliższy połowy wartości nominalnej (czyli ok. 1,3 kW). Również jakość regulatora odpowiedzialnego za śledzenie optymalnego punktu mocy (MPPT) bywa bardzo słaba, a zdarza się nawet, że nie ma go wcale. W takiej sytuacji istotna część energii pozyskiwanej ze słońca zostaje po prostu zmarnowana.
Najtańsze zestawy PV do podgrzewania c.w.u. składają się z kilku paneli, prostej przetwornicy napięcia i grzałki umieszczonej w zasobniku wody. Użycie dwóch grzałek oraz dodanie drugiego zbiornika umożliwia lepsze dostosowanie do ilości pozyskiwanej energii.
Instalacje PV do przygotowywania c.w.u. są zwykle postrzegane jako konkurencja wobec kolektorów słonecznych. Jednak, aby rzeczywiście móc je traktować jako równoważne pod względem ilości pozyskiwanej energii, system fotowoltaiczny musi mieć 4-6 kWp i być wyposażony w przyzwoitej jakości falownik (zamiast najprostszej przetwornicy napięcia). Taki zestaw wraz z montażem będzie zaś kosztował ponad 7000 zł - i to bez zasobnika c.w.u., na który trzeba wydać jeszcze ok. 4000 zł (przy pojemności 300 l). Będzie to więc już niemały wydatek, porównywalny z kosztem kompletnej instalacji solarnej (z kolektorami i zasobnikiem). W takiej sytuacji warta rozważenia jest też budowa pełnoprawnej mikroinstalacji PV. Za ok. 20 000 zł możemy mieć system o mocy przynajmniej 6 kWp, z falownikiem hybrydowym i magazynem energii (ok. 10 kWh), z możliwością zasilania dowolnych domowych urządzeń.
Co się opłaca i realnie obniży koszty grzania wody?
Sytuacja każdego właściciela domu jest inna, dlatego przed podjęciem decyzji trzeba koniecznie przeanalizować cel, który chcemy osiągnąć, swoją obecną sytuację, możliwości techniczne montażu urządzeń, spodziewane korzyści, wydatki na inwestycję.
Cel. Czy chcemy obniżyć koszty przygotowywania c.w.u., czy może chodzi nam przede wszystkim o uwolnienie się od konieczności obsługi kotła na paliwo stałe poza sezonem grzewczym? W tym drugim przypadku efekt ekonomiczny schodzi na dalszy plan.
Nasza sytuacja. W jaki sposób obecnie przygotowujemy c.w.u.? Jakie tańsze sposoby wchodzą w ogóle w grę. Dla przykładu, przy obecnych cenach, pompa ciepła tylko do c.w.u. w ogóle nie obniży rachunków w domu z kotłem gazowym. Za to będą trzy razy mniejsze, jeżeli korzystamy z ogrzewaczy elektrycznych.
Możliwości techniczne. Jeżeli nie dysponujemy w ogóle miejscem na nasłonecznionej części dachu lub obok budynku, to nie mamy po co w ogóle rozważać montażu paneli PV. Do przyjęcia jest natomiast montaż pompy ciepła. Jeżeli ilość takiego miejsca jest niewielka, to w grę mogą wchodzić kolektory.
Spodziewane korzyści oraz wydatki na inwestycję. Zakładając kolektory słoneczne możemy obniżyć zapotrzebowanie na energię do podgrzewania c.w.u. o ok. 50%, natomiast dzięki dobrze skonfigurowanej instalacji PV oszczędności mogą zbliżyć się nawet do 100%. Jednak tu pojawia się pytanie, ile dotąd płaciliśmy oraz ile musimy zainwestować? Jeżeli w domu mieszkają tylko dwie osoby, zaś wodę podgrzewa kocioł gazowy, to roczna oszczędność połowy kosztów oznacza zaledwie ok. 500 zł. Prosty okres zwrotu kosztu kolektorów wyniósłby więc aż 20 lat lub więcej. Nawet po uwzględnieniu wzrostu cen gazu trzeba się liczyć z okresem zwrotu wynoszącym kilkanaście lat. Im więcej wody zużywają domownicy, oraz im droższy jest pierwotny sposób jej podgrzewania, tym okres zwrotu staje się krótszy.
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.