Wymiana starego kotła nie gwarantuje niższych rachunków. Co trzeba jeszcze zrobić?

Wymiana starego kotła nie gwarantuje niższych rachunków. Co trzeba jeszcze zrobić?
Kupić nowy kocioł tego samego rodzaju czy zmienić paliwo? Zostawić stare grzejniki czy je wymienić, a może ułożyć także nowe rury? Modernizacja ogrzewania nie jest łatwym, zadaniem, fot. Karluk-Hydro Łukasz Kasprowicz / SAS

Jeśli zastanawiasz się, czy wymienić stary kocioł na nowy w naszym artykule podpowiadamy, które rozwiązania rzeczywiście się sprawdzają przy remoncie ogrzewania. Wyjaśniamy, jakie dodatkowe zmiany w instalacji trzeba zrobić, by wymiana starego kotła była opłacalna i mieć lepsze oraz tańsze ogrzewanie.

Najprostszy przypadek remontu instalacji ogrzewania to wymiana starego kotła na nowy, ale spalający to samo paliwo oraz przeznaczony do pracy w systemie grzewczym o zbliżonej charakterystyce. Wbrew pozorom, ten ostatni warunek - czyli podobna charakterystyka instalacji - wcale nie jest oczywisty. Jednak, co do zasady, mówimy tu o wymianie np. starego kotła gazowego na nowy gazowy, kotła z podajnikiem na inny, również z podajnikiem. Generalnie jednak zastąpienie starego kotła podobnym nowym modelem nie wiąże się z koniecznością dokonywania istotnych zmian w pozostałej części instalacji. Jeżeli nam na tym zależy, to warto szukać takiego kotła, który ma podobnie zlokalizowane również króćce przyłączeniowe (wody, gazu, kominowe). Wówczas wymiana rzeczywiście nie będzie kłopotliwa. Jeżeli zaś układ przyłączy będzie znacząco się różnił, to przerabianie rurociągów w kotłowni może okazać się nie lada wyzwaniem. Tym trudniejszym, że często nie chcemy np. wymieniać np. zbiornika c.w.u. ani zmieniać jego lokalizacji, w samej kotłowni zaś oprócz kotła może znajdować się również wiele innych urządzeń - od pralki, przez stację uzdatniania wody, aż po rekuperator. Jednak na całą sprawę można spojrzeć również od drugiej strony. Wtedy wymiana kotła na inny model - podobny ale np. mniejszy lub bardziej smukły - może być traktowana jako okazja do wygospodarowania w kotłowni miejsca na coś nowego. Jak zaraz zobaczymy, zrobienie miejsca na jakiś nowy sprzęt może być też koniecznością przy wymianie.

kocioł na pellet zamiast węglowego
Nowoczesny kocioł na pellety może z powodzeniem zastąpić dowolny kocioł węglowy, fot. DRAGON

Kocioł zasypowy zawsze z buforem

Celowo we wcześniejszym podrozdziale nie pisaliśmy o wymianie kotła zasypowego na inny również zasypowy, czyli używając bardziej formalnej terminologii - z ręcznym załadunkiem paliwa. Rzecz w tym, że w starych systemach centralnego ogrzewania kocioł niemal zawsze zasilał bezpośrednio grzejniki ścienne. Wariant z ogrzewaniem podłogowym i zaworem mieszającym (obniżającym temperaturę wody na zasilaniu) nie był tak popularny, chociaż od kilkunastu lat także nie był już ewenementem. Jednak obecnie niemal każdy kocioł z ręcznym załadunkiem paliwa, a więc na drewno w szczapach lub gruby węgiel, powinien być użytkowany w połączeniu ze zbiornikiem buforowym wody grzewczej o pojemności kilkuset litrów. Takie zapisy znajdziemy w instrukcjach ich użytkowania, gdyż tylko wówczas urządzenia te spełniają wyśrubowane normy sprawności i czystości spalania, np. bardzo niskiej emisji pyłów. Spalanie musi zachodzić intensywnie, przy bardzo wysokiej temperaturze w palenisku oraz z mocą zbliżoną do nominalnej. To wytworzone ciepło musi zostać na bieżąco w całości odebrane, co zapewnia właśnie woda w dużym zbiorniku buforowym (akumulacyjnym).

lepsze ogrzewanie domu - remont i wymiana starego kotła
Instalacja grzewcza to złożony system obejmujący wiele układów i urządzeń w całym domu. Przy modernizacji trzeba brać pod uwagę działanie ich wszystkich. Inaczej może się okazać, że jedną rzecz poprawiliśmy, ale inną zepsuliśmy, fot. VIESSMANN

Niestety, sprzedawcy niekoniecznie uprzedzają klientów o konieczności montażu takiego dużego zbiornika. Zbiornika, który nie tylko sporo kosztuje (przynajmniej 3000 zł za 800 l), ale trzeba jeszcze mieć gdzie wygospodarować na niego miejsce (ok. 1 × 1 m). Trzeba jednak podkreślić, że np. kocioł zgazowujący drewno, bez takiego bufora nigdy nie będzie pracował do końca dobrze, ponadto nie osiągnie deklarowanych przez producenta parametrów czystości spalania. Jego użytkowanie może być więc faktycznie nielegalne, nie dostaniemy też dotacji (np. Czyste Powietrze) na taki niepełny zestaw.

Wymiana starego kotła - konieczna adaptacja komin

Kolejna, wcale nieoczywista dla wszystkich zmiana, z którą musimy się liczyć nawet przy montażu nowego kotła wykorzystującego to samo co wcześniej paliwo, to konieczność adaptacji komina. Dotyczy to zarówno kotłów na paliwa stałe (węgiel, drewno, pellety), jak i gazowych. W pierwszym przypadku chodzi o to, że dym z kotłów z podajnikiem ma zwykle znacznie niższą temperaturę, niż ten opuszczający modele zasypowe. Oznacza to zaś ryzyko wykraplania się z niego wody, czyli kondensacji pary wodnej. W kotłach tradycyjnych tak się nie działo, o ile tylko nie paliliśmy w nich np. mokrym drewnem. W związku z tym kominy - zarówno te murowane, jak i ceramiczne prefabrykowane - nie musiały być odporne na działanie kondensatu. Obecnie zaś wielu producentów kotłów z podajnikiem zaleca wyposażenie komina w odpowiedni wkład ceramiczny lub stalowy.

komin przy wymianie kotła na nowy
Wymiana kotła na nowy, nawet wykorzystujący to samo paliwo (np. gaz) może oznaczać konieczność wyposażenia komina we wkład, fot. JAWAR

Problem braku odporności kominów na kondensat dotyczy także kotłów gazowych. W przypadku kotłów kondensacyjnych – zresztą zgodnie z ich nazwą – skraplanie się pary wodnej ze spalin to z założenia zjawisko normalne. W przypadku kotłów tradycyjnych (niekondensacyjnych) zachodziło ono zaś co najwyżej w minimalnym stopniu. Tak samo jak w poprzednio omówionym przypadku, potrzebny jest więc komin z wkładem odpornym na tzw. spaliny mokre. Ewentualnie należy wykorzystać koncentryczny zestaw powietrzno-spalinowy. Umieszcza się go wewnątrz komina albo przeprowadza poziomo wprost przez ścianę zewnętrzną budynku - o ile jest to dopuszczalne w konkretnym przypadku.

Koniecznie trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy, odróżniającej stare kotły gazowe od nowych kondensacyjnych. W tych drugich spaliny nie płyną już grawitacyjnie, dzięki naturalnemu ciągowi. Przetłacza je wentylator, tak więc wewnątrz kanału kominowego panuje nadciśnienie. W związku z tym komin (wkład) musi być nie tylko odporny na kondensatu, ale również bardzo szczelny. Dlatego zawsze przydatność istniejącego komina do dalszego wykorzystania po zmianie kotła powinien ocenić dobry fachowiec.

Czy przy wymianie kotła trzeba wymienić grzejniki i rury?

Bardzo często modernizacja ogrzewania wiąże się z wymianą starych grzejników ściennych oraz zasilających je rurociągów. To czy taka operacja jest uzasadniona zależy przede wszystkim od oczekiwanego celu jej przeprowadzenia, oczekiwań konkretnego inwestora. Jeżeli głównym celem ma być poprawa estetyki, zastąpienie np. starych żeliwnych kaloryferów modelami wyglądającymi bardziej nowocześnie, to tak naprawdę nie ma o czym dyskutować. Bez wymiany się nie obejdzie. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, jeżeli efektem wymiany grzejników ma być poprawa jakości ogrzewania – zmniejszenie zużycia paliwa. Niestety, niejednokrotnie okazuje się ono fałszywe. Grzejniki i rury zmieniamy, chociaż gdybyśmy je pozostawili, to system działałby tak samo dobrze. Bowiem przekonanie, że w instalacji z kotłem sama wymiana grzejników i rur na nowe przyniesie odczuwalne oszczędności eksploatacyjne jest po prostu nieprawdziwe. Przy czym trzeba poczynić tu dwa zastrzeżenia – zakładamy, że stare grzejniki dobrano mniej więcej prawidłowo oraz są one wyposażone w zawory z głowicami termostatycznymi do regulacji temperatury.

Opowieści o tym, że zmniejszenie pojemności wodnej grzejników i rur przyniesie oszczędności (nie będziemy przecież grzać takiej masy wody) to wierutna bzdura. Woda w instalacji jest jedynie nośnikiem ciepła. Umożliwia jego przekazanie z kotła do grzejników, potem zaś z grzejników do pomieszczenia. Ona nie zostaje podgrzana i następnie gdzieś wylana. Zamiast tego krąży w systemie – od kotła do grzejników i z powrotem. Energia zużyta na jej podgrzanie nie zostaje więc gdzieś stracona, lecz trafia do ogrzewanych wnętrz. Nie jest specjalnie ważne czy podgrzejemy jej 100 czy np. 300 l. Różnica tkwi co najwyżej w szybkości rozruchu instalacji – jeżeli kocioł nie pracował przez długi czas i woda całkiem się już w instalacji wychłodziła to ponowne jej podgrzanie potrwa dłużej. W trakcie dalszej pracy nie będzie to już jednak odgrywać roli.

Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej Zobacz mniej

Czy w remontowanym domu można zrobić ogrzewanie podłogowe?

Czy w ramach remontu można założyć podłogówkę? Oczywiście, że tak, chociaż nie w każdym wariancie będzie to proste. Do wyboru mamy zaś co najmniej trzy rozwiązania.

Pierwszym jest typowa podłogówka wodna, czyli z rurkami zatopionymi w warstwie jastrychu grubej na przynajmniej ok. 5 cm. Tak robi się ją powszechnie w nowych domach, zaś w remontowanych jest to możliwe przy poważnym remoncie, kiedy z jakichś względów decydujemy się zrobić nowe wylewki na podłogach. W zasadzie należałoby dodać tu jeszcze dość specyficzne rozwiązanie pokrewne. Mianowicie, w istniejącej wylewce można za pomocą specjalnej maszyny, wyciąć bruzdy na rurki, ułożyć je, a następnie znów wypełnić bruzdy płynnym jastrychem. Zdecydowanie nie jest to rozwiązanie popularne, jednak warto wiedzieć o istnieniu również takiej możliwości.

Drugi wariant to użycie specjalnych płyt systemowych z wyfrezowanymi rowkami na rurki i przykrycie ich tzw. suchym jastrychem, czyli płytami włóknowo-cementowymi lub włóknowo-gipsowymi. Taka konstrukcja waży znacznie mniej niż tradycyjna wylewka i jest od niej wyraźnie cieńsza. Z tych względów stosuje się ją najczęściej na stropach, tam gdzie nie można sobie pozwolić na zbytni wzrost obciążenia. Wadą tego rozwiązania jest wysoka cena płyt systemowych.

ogrzewanie podłogowe w starym domu
Wykorzystując specjalne systemy instalacyjne możemy zrobić podłogówkę nieco cieńszą i lżejszą niż w wersji z tradycyjną wylewką. Stosuje się ją głównie właśnie przy remontach domów, fot. UPONOR

Wreszcie trzeci wariant to wykonanie ogrzewania podłogowego elektrycznego. W domach remontowanych ma ono najczęściej postać mat układanych w warstwie kleju do płytek lub folii grzejnych pod panelami. Zaletami są tu prostota wykonania, niska masa, brak podniesienia poziomu podłogi. To świetna rzecz, jeżeli podłogówkę planujemy tylko na małej powierzchni, w wybranych pomieszczeniach, takich jak łazienka. Zasadniczą wadą dla wielu osób będzie jednak fakt, że takie ogrzewanie nie jest już zasilane przez kocioł, do działania zużywa drogi prąd. Jednak trzeba przyznać, że w sytuacji, gdy podłogówkę robimy tylko na niewielkiej powierzchni, prostota wykonania elektrycznej podłogówki przeważa nad jej wadami.

Trzy poziomy automatyki - sterowanie instalacją grzewczą w domu

W ramach automatyki sterującej mamy tak naprawdę wiele elementów, na trzech zasadniczych poziomach. Pierwszym jest sterownik kotła, który dba o pracę samego urządzenia w optymalnym zakresie mocy, sprawności, czystości spalania itd. Kolejny to regulator temperatury, czyli tzw. automatyka pokojowa lub pogodowa. Dostarcza informacji o zmianach temperatury w budynku lub na zewnątrz, a w związku z tym o zmianach zapotrzebowania na ciepło. Urządzenia z tej grupy bardzo różnią się poziomem zaawansowania – od prostych termostatów działających tylko na zasadzie włącz/wyłącz po rozbudowane układy elektroniczne, wykorzystujące równocześnie informacje o temperaturze wewnętrznej i zewnętrznej oraz charakterystyce samego źródła ciepła. Generalnie panuje tendencja, aby wykorzystywać coraz bardziej zaawansowane regulatory, gdyż pozwala to lepiej kontrolować temperaturę w domu, a równocześnie osiągnąć niższe koszty ogrzewania.

 

Trzecia grupa to głowice termostatyczne na grzejnikach lub odpowiednie siłowniki nadzorujące prace poszczególnych pętli ogrzewania podłogowego. Są to urządzenia do tzw. regulacji miejscowej, gdyż korygują intensywność pracy ogrzewania na poziomie poszczególnych pomieszczeń. Pełnią więc rolę uzupełniającą wobec działającej centralnie (w skali całego domu) automatyki pogodowej lub pokojowej.

sterowanie ogrzewaniem
Bez dobrego sterowania żaden system grzewczy nie będzie działał prawidłowo. Podnosi ono komfort mieszkania i pozwala obniżyć rachunki, fot. SALUS CONTROLS (AFRISO)

Urządzenia z każdej z tych grup są potrzebne i wszystkie one mają pewne ograniczenia. Trzeba więc dobierać je bardzo umiejętnie, w zależności zarówno od charakterystyki samego źródła ciepła, jak i reszty instalacji. Na przykład grzejniki ścienne reagują dynamicznie na zmiany temperatury w pomieszczeniach, gdyż szybko się nagrzewają i stygną. W ich przypadku automatyka pokojowa zwykle działa całkiem sprawnie. Inaczej jest z ogrzewaniem podłogowym, w którym ogromna masa ogrzewanej podłogi (jastrychu) powoduje, że na zmianę temperatury trzeba nie minut lecz godzin. W tym przypadku automatyka pogodowa sprawdza się lepiej, gdyż umożliwia zmianę zwiększenie lub zmniejszenie intensywności ogrzewania z dużym wyprzedzeniem – gdy zmieni się temperatura na zewnątrz, chociaż nie odczuwamy tego jeszcze w budynku. Z kolei w przypadku kotłów kondensacyjnych najbardziej pożądana jest ciągła praca, za to przy jak najniższej temperaturze podgrzewanej wody. Wówczas te urządzenia pracują w sposób najbardziej ekonomiczny. Z tych wszystkich względów optymalny dobór automatyki wcale nie jest prostą sprawą. Przede wszystkim zaś wymaga uwzględnienia specyfiki konkretnej instalacji.

FAQ Pytania i odpowiedzi
  • Czy przy wymianie starego kotła na nowy muszę zmieniać całą instalację?

    Nie. W wielu przypadkach instalacja może pozostać bez zmian, ale tylko wtedy, gdy jest sprawna technicznie i dopasowana do nowego kotła. Często jednak konieczne są takie zmiany w instalacji jak np. montaż bufora, zmiana średnic rur, doposażenie w automatykę lub adaptacja komina.
  • Wymieniłem kocioł, a rachunki są podobne jak wcześniej - dlaczego?

    Najczęściej przyczyną jest brak zmian w pozostałej części systemu. Stare grzejniki bez regulacji, brak automatyki pogodowej, źle dobrana moc kotła lub nieprzystosowany komin mogą sprawić, że nowoczesne urządzenie nie pracuje w optymalnych warunkach.
  • Czy stare grzejniki nadają się do nowego kotła kondensacyjnego?

    Tak, ale pod warunkiem że mają wystarczającą powierzchnię grzewczą i są wyposażone w zawory z głowicami termostatycznymi. Kocioł kondensacyjny działa najefektywniej przy niskiej temperaturze zasilania, więc zbyt małe grzejniki mogą ograniczać jego sprawność.
  • Czy przy wymianie kotła zawsze trzeba modernizować komin?

    Bardzo często tak. Nowe kotły, zwłaszcza kondensacyjne i na paliwa stałe z podajnikiem, wytwarzają spaliny o niskiej temperaturze, co powoduje kondensację. W praktyce oznacza to konieczność montażu szczelnego wkładu odpornego na wilgoć lub zastosowania systemu powietrzno-spalinowego.
  • Co daje automatyka przy wymianie kotła - czy wystarczą same głowice?

    Same głowice termostatyczne to za mało. Dają one regulację lokalną, ale nie sterują pracą całego systemu. Aby obniżyć zużycie paliwa i poprawić komfort, potrzebny jest także regulator pokojowy lub pogodowy, który dostosowuje pracę kotła do realnego zapotrzebowania na ciepło.
  • Czytaj więcej Czytaj mniej
Jarosław Antkiewicz
Jarosław Antkiewicz
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem. W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz