Jakie ściany zewnętrzne wybrać? Najtańszy materiał to pozorna oszczędność
Jakie ściany zewnętrzne wybrać? Najtańszy materiał to pozorna oszczędność
Masa materiału ma duże znaczenie przy wyborze technologii ściennej, fot. SOLBET
Dobry wybór rodzaju ścian zewnętrznych i użytych do ich wzniesienia materiałów to wybór przede wszystkim świadomy. Dlatego trzeba wiedzieć czym różnią się ściany jedno-, dwu- i trójwarstwowe. Ponadto co różni same materiały. Co wynika np. z tego, że np. bloczek silikatowy jest ponad 3 razy cięższy od betonu komórkowego?
Z czego zrobić ściany zewnętrzne? Ile mają mieć warstw? Te pytania o ściany wydają się najważniejsze i rzeczywiście musi sobie na nie odpowiedzieć każdy, kto planuje budowę dom. Dlatego przynajmniej podstawowa wiedza o dostępnych materiałach i technologiach budowy ścian jest absolutnie niezbędna. Jednak, gdy już wiemy czym różni się beton komórkowy od ceramicznego pustaka, cegły silikatowej albo bloczka keramzytowego, powinniśmy zastanowić się nad tym czego szczególnego oczekujemy od naszych ścian. Czy powinny się czymś wyróżniać? Być może priorytetem powinno być jak najlepsze tłumienie hałasu, bo w pobliżu biegnie ruchliwa droga? Zależy nam na elewacji, której nie trzeba będzie odnawiać przez dziesiątki lat? Może liczy się szybkość budowy? Takich pytań może być wiele i naprawdę warto zadać je sobie zanim dokonamy wyboru. Bo nie ma ścian idealnych. Błędem jest przesadne kierowanie się ceną materiałów, z których mają powstać mury. W typowych sytuacjach, takich jak wznoszenie ścian dwuwarstwowych, wpływ różnicy w cenie ceramiki, betonu komórkowego czy keramzytu na cały budżet będzie znikomy. Ponadto trzeba uwzględnić fakt, że samo docieplenie ścian - styropian, klej, tynk, robocizna - to koszt ok. 200 zł/m2. Czyli w przybliżeniu dwa razy tyle co wydatki na same materiały do wzniesienia muru (100 zł/m2). Oszczędności właśnie na materiale do znoszenia ścian są więc tym bardziej pozorne.
Czy wszystkie ściany muszą mieć U 0,2?
Zapisany w WT 2021 wymóg wznoszenia ścian o współczynniku przenikania ciepła U nie wyższym niż 0,2 W/(m2·K) dotyczy tylko wnętrz ogrzewanych do temperatury 16°C lub wyższej. Tam gdzie przyjmuje się niższą temperaturę obliczeniową (np. w garażu), tam wymogi są odpowiednio łagodniejsze. Zbierając to wszystko razem otrzymujemy:
0,2 W/(m2·K) - temperatura wewnętrzna 16°C lub wyższa;
0,45 W/(m2·K) - temperatura wewnętrzna od 8 do 16°C;
0,9 W/(m2 ·K) - temperatura wewnętrzna poniżej 8°C.
Nie jest to jasno zapisane w przepisach, jednak powszechnie przyjmuje się, że w pomieszczeniach nieogrzewanych - w budynkach gospodarczych, w garażach nieogrzewanych, na nieużytkowych strychach oraz w domkach letniskowych nie wymaga się określenia wartości U. To logiczne, skoro są to obiekty i pomieszczenia z założenia nieogrzewane. Warto dodać, że w takich miejscach nie ma też obowiązku stosowania izolowanych („ciepłych”) drzwi i okien.
Czym jest współczynnik lambda?
Współczynnik przewodzenia ciepła lambda (λ), którego jednostką jest W/(m·K), określa na ile swobodnie ciepło przenika przez dany materiał - pustak, beton czy styropian. To właściwość samego materiału, w zasadzie niezależna od jego grubości. Im niższy jest współczynnik lambda, tym materiał jest lepszym izolatorem. Lecz ostateczny efekt zależy od jego grubości - lambda białego styropianu to ok. 0,04 W/(m·K), niezależnie od jego grubości. Jednak warstwa 20 cm będzie chronić przed ucieczką ciepła dwa razy lepiej niż 10 cm. Lambdy nie wolno mylić ze współczynnikiem przenikania ciepła U, który określa parametry izolacyjne całej przegrody lub jej warstwy o konkretnej grubości. O pomyłkę zaś nietrudno, gdyż współczynnik U ma bardzo podobną jednostkę – W/(m2·K).
Dlaczego ściany mają warstwy?
Nieco dalej dokładniej omówimy różne warianty ścian, w zależności od tego czy mają one jedną, dwie czy trzy warstwy. Warto jednak wyjaśnić dlaczego w ogóle większość domów ma ściany warstwowe. Ściana zewnętrzna jako całość musi spełnić wiele, niekiedy wprost sprzecznych warunków. Koniecznie musi być wytrzymała, trwała i ciepła (zgodnie z WT 2021 współczynnik U nie może przekraczać 0,2). Dobrze, jeżeli równocześnie skutecznie chroni przed hałasem, ma zdolność do gromadzenia (akumulacji) ciepła, nie jest przesadnie gruba ani droga. Bardzo pożądane jest także, jeżeli muruje się ją łatwo, a użyte materiały łatwo jest obrabiać - ciąć czy robić w nich bruzdy na instalacje. Niestety, żaden z dostępnych materiałów nie jest idealny. Najczęściej jest tak, że coś jest dobre lub nawet bardzo dobre pod jednym względem, lecz zdecydowanie słabe pod innym. Przykładem mogą być tak popularne materiały, jak zwykły beton, pełna cegła ceramiczna, bloczki silikatowe. Wszystkie one są świetne, jeżeli chodzi o wytrzymałość, parametry akustyczne oraz zdolność do akumulacji ciepła. Jednak izolacyjność cieplną mają bardzo słabą i bez obłożenia takich ścian styropianem lub wełną mineralną się w praktyce nie obejdzie.
Z czego ściany jednowarstwowe?
Obecnie bardzo mało jest materiałów nadających się na ściany jednowarstwowe. Faktycznie, po zaostrzeniu wymogów odnośnie izolacyjności przez WT 2021, pozostały tylko najlżejsze odmiany betonu komórkowego (ok. 400 kg/m3) oraz bardzo nieliczne pustaki z ceramiki poryzowanej. Chociaż te ostatnie najczęściej i tak są zespolone z „wkładkami” z wełny mineralnej. Żeby ściany jednowarstwowe miały przy tym współczynnik U nie wyższy niż 0,2 W/(m2·K) muszą mieć przy tym grubość 40-50 cm. To dużo, podobnie gruba jest typowa ściana dwuwarstwowa.
Dlaczego do budowy ścian jednowarstwowych trzeba stosować rozwiązania systemowe?
Pamiętajmy, że tu nie ma już warstwy ocieplenia, ten sam budulec zapewnia więc zarówno wytrzymałość, jak i izolacyjność cieplną. Dlatego bardzo ważne jest stosowanie rozwiązań systemowych, takich jak docieplane kształtki nadprożowe i wieńcowe. Wykonanie takich elementów ze zwykłego betonu zbrojonego jest niedopuszczalne, gdyż stałyby się potężnymi mostkami cieplnymi. Problemem byłaby jednak nie tylko bardzo duża ucieczka ciepła, ale również przemarzanie takich miejsc i wykraplanie się na nich wilgoci z powietrza wewnętrznego.
Pustaki ceramiczne łączone na zwykłą zaprawę są nawet dwukrotnie tańsze od tych przeznaczonych do murowania na zaprawę klejową lub piankę. W tych drugich górną i dolną powierzchnię trzeba przeszlifować po wypaleniu, fot. ZCB OWCZARY
Jakie materiały na ściany nośne są najpopularniejsze i ile kosztują?
W naszym kraju od wielu lat najpopularniejsze są ściany dwuwarstwowe (mur plus ocieplenie), dlatego najczęściej używane są materiały odpowiednie do ich wymurowania. To przede wszystkim: beton komórkowy, pustaki z ceramiki poryzowanej lub tradycyjnej, bloczki silikatowe (wapienno-piaskowe), pustaki i bloczki z keramzytobetonu. Do tej listy należałoby w zasadzie dodać jeszcze bloczki betonowe. Jednak ich używa się powszechnie, lecz tylko na ściany fundamentowe. Z kolei tradycyjnych drobnowymiarowych cegieł, tak kojarzonych dawniej z pracami murarskimi, używa się obecnie głównie do wznoszenia ścian działowych oraz na warstwę zewnętrzną w ścianach trójwarstwowych (szczególnie cegły klinkierowe). Ustąpiły one pola większym elementom (pustakom i bloczkom), z których muruje się po prostu szybciej. Producenci idą jednak jeszcze dalej i oferują także duże bloki z betonu komórkowego lub silikatów, nawet o wysokości równej jednej kondygnacji.
Najpopularniejszych materiały na ściany warstwowe i ich ceny
Cechy / Materiał
Beton komórkowy 500 kg/m³
Ceramika poryzowana
Bloczki silikatowe
Przybliżona masa ściany o grubości ok. 25 cm [kg/m²]
125
165
350–450
Współczynnik lambda [W/(m·K)]
0,12–0,14
0,25
0,70–0,80
Izolacyjność akustyczna RA2 [dB]
ok. 40
ok. 50
ok. 55
Liczba sztuk na 1 m²
7
13
15–18
Cena za materiał bez ocieplenia [zł/m²]
85-110
55-100
115-140
Jakie cechy mają ściany dwuwarstwowe?
Można powiedzieć, że ich charakterystyka jest konsekwencją specjalizacji. Mamy więc mur o grubości od 18 do 25 cm, oraz ocieplenie ze styropianu lub z wełny mineralnej, grube na 15-20 cm. Do tego należy dodać jeszcze tynk wewnętrzny oraz tynk zewnętrzny (cienkowarstwowy), ewentualnie jakiś inny materiał wykończeniowy (płytki klinkierowe, drewno na elewacji itd.). Mur zapewnia przede wszystkim wytrzymałość. Przy czym domy jednorodzinne to budynki względnie niewielkie i niskie, dlatego ściany można wznosić w nich ze wszystkich wymienianych wcześniej materiałów - od najmocniejszych, takich jak silikaty, po zdecydowanie mniej odporny na obciążenia beton komórkowy. Przy czym w większości miejsc są to i tak wartości wystarczające. Natomiast elementy najbardziej obciążone, np. nadproża okien i drzwi, wieńce stropowe, słupy, wąskie filary pomiędzy oknami, i tak wykonuje się z betonu zbrojonego. Ten materiał ma zaś lepsze parametry wytrzymałościowe niż jakikolwiek bloczek czy pustak. Jego wadą jest wprawdzie bardzo słaba izolacyjność cieplna, jednak decydując się na technologię dwuwarstwową nie musimy się tym faktycznie przejmować. Bowiem od zewnątrz i tak wszystko ostatecznie otula gruba warstwa izolacji cieplnej. To ona ma zaś zasadniczy wpływ na izolacyjność gotowej ściany. Rodzaj materiału użytego na mur nośny schodzi na dalszy plan, bo ewentualnie gorszą izolacyjność może zrekompensować warstwa ocieplenia grubsza o kilka centymetrów.
Ściany trójwarstwowe pod wieloma względami przypominają wariant dwuwarstwowy. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że od zewnątrz izolację cieplną zabezpiecza już nie tynk cienkowarstwowy, lecz bez porównania solidniejszy od niego mur z cegły klinkierowej, silikatowej, bloczków betonowych itd. Najczęściej warstwę elewacyjną wykonuje się z materiałów, które nie wymagają już tynkowania. O wiele rzadziej wybiera się np. cienkie pustaki pokryte tradycyjnym tynkiem. Warstwa elewacyjna jest solidna, trwała, ale również ciężka. Standardowo to przecież ceglany mur gruby na 12 cm, podczas gdy tynk cienkowarstwowy ma zaledwie kilka milimetrów. Taki mur wymaga więc oparcia na fundamencie oraz połączenia ze ścianą nośną kotwami z cienkich stalowych prętów.
Ściana trójwarstwowa ma solidną i trwałą warstwę elewacyjną w postaci muru grubego zwykle na 12 cm, fot. Röben
Mury trójwarstwowe cechuje najwyższa trwałość, estetyczny wygląd przez wiele lat oraz zdecydowanie najlepsza zdolność do tłumienia hałasu. Niestety, ich wznoszenie jest nieco trudniejsze i bardziej pracochłonne niż wykonanie murów jednooraz dwuwarstwowych. Konsekwencją jest również wyższa cena. Jak duża będzie to różnica zależy przede wszystkim od tego jak kosztowna będzie warstwa elewacyjna. Cegła silikatowa jest generalnie tańsza niż klinkier, chociaż i ten udaje się czasem kupić w dość rozsądnej cenie (za sam materiał ok. 150 zł/m2 muru).
Czy można zastosować beton komórkowy zamiast ceramiki do budowy ścian?
W przypadku ścian jednowarstwowych wymagana jest szczególna ostrożność, bo tu zmiana materiału zmienia wszystkie parametry. Natomiast mury nośne ścian dwu- i trójwarstwowych można z powodzeniem wznieść z betonu komórkowego, ceramiki lub innych materiałów. Jednak i tu konsekwencje takiej zmiany powinien przeanalizować fachowiec, patrząc na cały projekt. Inny materiał na ściany to bowiem zmiana:
wytrzymałości elementów;
izolacyjności cieplnej;
zdolności do akumulacji ciepła;
izolacyjności akustycznej.
Jednak możemy tu mówić o swoistej uniwersalności i wymienności stosowanych materiałów. Wytrzymałość wszystkich jest generalnie wystarczająca, chociaż konstruktor powinien sprawdzić czy w miejscach szczególnie obciążonych nie należy dodać zbrojenia muru lub zastosować jakiś element żelbetowy (np. słup). Natomiast słabszą izolacyjność cieplną można zrekompensować kilkoma dodatkowymi centymetrami ocieplenia lub użyciem styropianu albo wełny o niższej lambdzie. Musimy się za to liczyć z istotnymi różnicami jeżeli chodzi o zdolność materiałów do akumulacji ciepła oraz ich izolacyjność akustyczną. Szczególnie ceramika występuje w wielu odmianach, w tym w specjalnych wariantach. W efekcie np. wersja o zwiększonej izolacyjności akustycznej może się bardzo różnić od typowych pustaków. Powinniśmy więc dokładnie sprawdzać parametry budulca, który zamierzamy zastosować.
Co wpływa na akustykę ścian?
Dla kogoś, kto mieszka np. w pobliżu ruchliwej drogi, izolacyjność akustyczna ścian staje się bardzo ważnym parametrem, decydującym w dużej mierze o komforcie mieszkania. Niestety, na ten temat krąży wiele mitów. Czynniki decydujące o izolacyjności akustycznej należałoby uszeregować następująco.
Obecność okien. Od strony źródła hałasu należy unikać okien. Nawet bardzo dobre przeszklenie będzie gorzej izolować akustycznie niż zupełnie przeciętna ściana. Niewskazane jest również zakładanie nawiewników od tej strony.
Rodzaj ścian. Pod względem akustycznym najlepsze są ściany trójwarstwowe, szczególnie w wariancie z pustką powietrzną oraz ociepleniem z wełny mineralnej. Ściany dwuwarstwowe wykończone tynkiem cienkowarstwowym oraz jednowarstwowe są od nich wyraźnie słabsze. Przy tym - wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu - nie ma istotnej różnicy pomiędzy ociepleniem ze styropianu oraz z wełny mineralnej. Pozytywnie wyróżniają się natomiast ściany dwuwarstwowe ocieplone metodą lekką suchą, szczególnie pokryte ciężką okładziną.
Masa muru. Generalnie, im cięższa jest warstwa nośna ściany, tym lepsza jest jej izolacyjność akustyczna. Dlatego pod tym względem korzystnie wypadają silikaty, stosunkowo słabo zaś beton komórkowy. Pustaki ceramiczne mają zaś dość dobre parametry, ze względu na specyficzny układ drążeń.
Staranność wykonawców. Parametry akustyczne mogą zepsuć nawet z pozoru drobne niedoróbki, takie jak nie całkiem wypełnione spoiny pomiędzy pustakami. Podobny efekt dają szczeliny wokół niestarannie osadzonych okien. Takie miejsca stają się tzw. mostkami akustycznymi, czyli miejscami, przez które hałas z łatwością przenika do wnętrza.
Wybór rodzaju ścian i zasadniczych użytych do ich wzniesienia materiałów jest ważny, bo to coś czego praktycznie nie da się już nigdy zmienić, fot. ELASTYCZNY KLINKIER / ELASTOLITH
Jakie ściany nośne wybrać i z czego, żeby nie żałować?
Nie ma materiału idealnego, dlatego każdy kto planuje budowę, powinien przede wszystkim zastanowić się nad dwoma sprawami przy wyborze ścian zewnętrznych. Po pierwsze, jaki to ma być rodzaj ścian. Jednowarstwowe - muruje się je szybko. Nie mają kosztownej do wykonania i podatnej na uszkodzenia warstwy ocieplenia. Z drugiej jednak strony wybór materiałów do ich wznoszenia jest ograniczony, nie sposób też wznieść mury o współczynniku U wyraźnie niższym niż 0,2. Wykonawcy muszą bardzo dobrze znać tę technologię i pracować niezwykle starannie. Dwuwarstwowe - powstają nieco wolniej i do wykonania ocieplenia trzeba zatrudnić kolejną ekipę. Rozdzielenie funkcji warstwy nośnej oraz ocieplenia daje bardzo dużą swobodę wyboru materiałów. Łatwo można też wznieść mury znacznie lepiej ocieplone, niż wymagają tego przepisy. Ta technologia jest najpopularniejsza i najlepiej znana wykonawcom. Trójwarstwowe - ich murowanie jest najbardziej pracochłonne i kosztowne. Jednak oferują najwyższą trwałość elewacji oraz najlepsze parametry akustyczne. Po drugie, trzeba dobrze przemyśleć rodzaj użytych materiałów. W wariancie jednowarstwowym swoboda jest znikoma. Jednak w przypadku ścian dwu- i trójwarstwowych decydujemy czy damy pierwszeństwo materiałom o dużej masie (np. silikaty, ceramika), a przy tym o dużej zdolności do akumulacji ciepła oraz wysokiej izolacyjności akustycznej, czy jednak lekkiemu betonowi komórkowemu, który lepiej izoluje cieplnie i muruje się z niego szybko i łatwo.
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.