Nie daj się nabić w butelkę. Na wodzie butelkowanej można przepłacać ponad 5000 zł rocznie

Nie daj się nabić w butelkę. Na wodzie butelkowanej można przepłacać ponad 5000 zł rocznie
Woda butelkowana generuje nie tylko więcej plastiku, ale też znacznie większe wydatki niż picie filtrowanej woda z kranu, fot. Adobe Stock

Woda z kranu może być równie atrakcyjna jak butelkowana, a jej filtrowanie pozwala przy tym znacząco ograniczyć wydatki. Czteroosobowa rodzina, która zrezygnuje z wody w butelkach, może zaoszczędzić 5600 zł rocznie i jednocześnie zużywać znacznie mniej plastiku.

Posłuchaj artykułu

00:00 / 00:00

Polskie wodociągi dostarczają wodę spełniającą rygorystyczne normy sanitarne. Oznacza to, że jest bezpieczna do picia - nie zawiera bakterii chorobotwórczych ani substancji toksycznych w stężeniach zagrażających zdrowiu. Problem w tym, że „bezpieczna” i „smaczna” to dwa różne pojęcia. Na smak i zapach wody wpływa wiele czynników. Chlor, dodawany do dezynfekcji, może być wyczuwalny - szczególnie wiosną i jesienią, gdy wodociągi zwiększają dawki ze względu na większe ryzyko zanieczyszczeń. Związki żelaza i manganu, występujące naturalnie w niektórych ujęciach, nadają wodzie metaliczny posmak. Twardość wody - czyli zawartość wapnia i magnezu - nie wpływa bezpośrednio na smak, ale zostawia charakterystyczny osad na naczyniach i armaturze. Dla wielu osób decyzja o nieotwieraniu kranu i sięganiu po wodę butelkowaną nie jest kwestią bezpieczeństwa, lecz komfortu. Woda z plastikowej butelki wydaje się po prostu lepsza - czystsza, świeższa, lepsza w smaku. Paradoksalnie często nie jest - większość wód butelkowanych to zwykła woda źródlana lub mineralna, której parametry są często takie same jak wody z kranu. Różnica tkwi głównie w percepcji.

Twarda woda kosztuje więcej, niż się wydaje

Mapa twardości wody w Polsce jest bardzo zróżnicowana. Na obszarach wapiennych - w Małopolsce, na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, w części Mazowsza - woda jest bardzo twarda, zbliżając się do maksymalnej dopuszczalnej normy 500 mg/l CaCO3. W regionach z przewagą gruntów piaszczystych - na Mazurach, w części Pomorza - może być miękka lub średniotwarda. Co oznacza twarda woda w praktyce? Przede wszystkim osad. Biały nalot w czajniku pojawia się już po kilku użyciach. Ekspres do kawy wymaga odkamieniania co kilka tygodni. Baterie łazienkowe i kuchenne pokrywają się wapiennymi zaciekami, które trudno usunąć zwykłymi środkami czystości. Z czasem osad odkłada się również w instalacji - na grzałkach pralki i zmywarki, w wymiennikach ciepła, w przewodach. Konsekwencje finansowe są duże. Pralka pracująca na twardej wodzie zużywa więcej prądu, bo grzałka pokryta kamieniem musi mocniej się nagrzewać. Żywotność sprzętów AGD skraca się o kilka lat. Zwiększa się też zużycie detergentów - w twardej wodzie środki piorące i myjące pienią się gorzej, więc sięgamy po większe dawki. Dla skóry i włosów twarda woda też nie jest obojętna. Wiele osób skarży się na suchość, podrażnienia, a nawet nasilenie objawów atopowego zapalenia skóry po przeprowadzce do regionu z twardą wodą. Włosy stają się matowe, trudniejsze do ułożenia, szybciej się przetłuszczają u nasady. Związki wapnia osadzają się na skórze i włosach, tworząc niewidoczną warstwę, która utrudnia działanie kosmetyków pielęgnacyjnych. To dlatego wiele osób zauważa, że podczas wakacji nad morzem (gdzie woda często jest miększa) włosy wyglądają lepiej niż w domu.

Zmiękczacze redukują twardość wody przez eliminację jonów wapnia i magnezu, zapobiegają powstawaniu kamienia kotłowego w instalacjach i urządzeniach.
Zmiękczacze redukują twardość wody przez eliminację jonów wapnia i magnezu, zapobiegają powstawaniu kamienia kotłowego w instalacjach i urządzeniach, fot. UST-M

Dlaczego woda z kranu ma nieprzyjemny smak i zapach?

Nawet jeśli woda jest miękka i nie zostawia osadu, może mieć nieprzyjemny smak lub zapach. 

Chlor - najczęstsza przyczyna charakterystycznego zapachu

Najczęstsze przyczyny to chlor. Charakterystyczny zapach „basenowy” pojawia się szczególnie w wodzie świeżo uzdatnionej lub w okresach zwiększonej dezynfekcji. Chlor jest niezbędny do utrzymania czystości mikrobiologicznej w sieci wodociągowej, ale jego nadmiar utrudnia picie wody wprost z kranu. Co ciekawe, chlor wyparowuje - wystarczy zostawić wodę w dzbanku przez kilkanaście minut lub przelać ją kilkukrotnie, by zapach znacząco osłabł.

Żelazo i mangan - metaliczny posmak wody

Żelazo i mangan nadają wodzie metaliczny, lekko słodkawy posmak i mogą powodować brązowawe zabarwienie. Problem dotyczy szczególnie starszych sieci wodociągowych z rurami stalowymi oraz ujęć z wód podziemnych. Żelazo nie jest szkodliwe dla zdrowia w typowych stężeniach, ale wpływa na smak napojów i potraw - herbata parzona na takiej wodzie ma dziwny odcień, a zupy nieprzyjemny posmak.

Związki organiczne mogą zmieniać zapach wody

Woda z ujęć powierzchniowych (rzek, jezior) może zawierać śladowe ilości substancji humusowych, nadających jej lekko słodkawy lub „błotnisty” zapach. Są nieszkodliwe, ale wyczuwalne.

Stara instalacja pogarsza smak wody

W domach z PRL-owskimi rurami stalowymi lub ołowianymi (te ostatnie na szczęście już rzadkość) woda może mieć wyraźny metaliczny smak, szczególnie rano, po nocnym zastoju w przewodach. Pierwszą wodę po otwarciu kranu warto przez chwilę spuszczać.

Dzbanek filtrujący - najtańszy sposób na poprawę smaku wody

Dla większości domów rozwiązaniem problemu ze smakiem i zapachem wody jest filtracja. Dostępne metody różnią się skutecznością, wygodą i ceną. Dzbanki filtrujące to najprostsze i najtańsze wejście w temat filtracji. Dzbanek z wymiennym wkładem węglowym usuwa chlor, poprawia smak i częściowo redukuje twardość wody. Koszt startowy to 50-150 zł, wkłady wymienia się co miesiąc lub dwa, w zależności od zużycia (jeden wkład to wydatek 15-30 zł).

  • Zalety dzbanków filtrujących: niski koszt, brak montażu, możliwość trzymania w lodówce.
  • Wady dzbanków filtrujących: ograniczona pojemność (1,5-3 l), konieczność regularnej wymiany wkładów, mniejsza skuteczność przy bardzo twardej wodzie.

Dzbanek sprawdza się jako rozwiązanie tymczasowe lub uzupełniające - np. do przygotowania wody na herbatę czy do gotowania. W rodzinie pijącej dużo wody może być niewygodny - trzeba często napełniać i czekać na przefiltrowanie. Przy wyborze dzbanka warto zwrócić uwagę na dostępność wkładów (czy łatwo je kupić w okolicznych sklepach), pojemność filtrowanej wody (nie całego dzbanka, lecz zbiornika górnego) oraz dodatkowe funkcje niektórych modeli, jak wskaźnik wymiany wkładu czy możliwość mycia w zmywarce.

Filtr montowany pod zlewozmywakiem - wygodniejszy wybór dla rodziny

Filtr montowany pod zlewozmywakiem, podłączony do osobnego kranika lub zintegrowany z główną baterią. Typowy zestaw składa się z jednego lub dwóch wkładów (np. wstępny mechaniczny + węglowy) w obudowie zamontowanej na ścianie lub w szafce.

  • Zalety filtrów pod kranem: wysoka skuteczność, duża wydajność (tysiące litrów na wkład), wygoda użytkowania, estetyka (filtr schowany w szafce).
  • Wady filtrów podkranowych: wymaga montażu (można samodzielnie, ale niektórzy wolą hydraulika), wyższy koszt startowy (200-600 zł).
Pijąc filtrowaną wodę z kranu dbamy o swoje zdrowie, portfel i środowisko.
Pijąc filtrowaną wodę z kranu dbamy o swoje zdrowie, portfel i środowisko, fot. FERRO

Dla rodziny to zwykle najlepszy wybór. Woda filtrowana płynie na żądanie, bez napełniania dzbanków czy ograniczeń pojemnościowych. Wkłady wymienia się raz na pół roku do roku, w zależności od intensywności użytkowania i jakości wody źródłowej. Nowoczesne systemy podkranowe są kompaktowe i estetyczne. Niektóre modele mają specjalną baterię z dwiema dźwigniami - jedna dla wody zwykłej, druga dla filtrowanej. Inne wykorzystują istniejącą baterię i dodają obok mały kranik na wodę pitną. To kwestia preferencji i możliwości montażowych w konkretnej kuchni.

System odwróconej osmozy (RO) - najskuteczniejsza sposób filtracji wody w domu

System odwróconej osmozy to najskuteczniejsza metoda filtracji domowej. Membrana osmotyczna zatrzymuje praktycznie wszystko - bakterie, wirusy, metale ciężkie, pestycydy, azotany. Sama membrana osmotyczna zatrzymuje praktycznie wszystkie rozpuszczone substancje, w tym minerały.

  • Zalety systemu odwróconej osmozy: najwyższa skuteczność, usuwa nawet najtrudniejsze zanieczyszczenia.
  • Wady systemu odwróconej osmozy: wysoki koszt (1000–3000 zł), duże zużycie wody (do 3 l ścieków na 1 l wody filtrowanej).

Warto wiedzieć, że współczesne domowe zestawy odwróconej osmozy są standardowo wyposażone w wkład mineralizujący, który wzbogaca przefiltrowaną wodę w optymalne dawki wapnia i magnezu tuż przed jej podaniem. Dzięki temu woda nie jest „jałowa” ani pozbawiona smaku, jak głoszą niektóre mity. Systemy RO mają sens przy bardzo zanieczyszczonej wodzie - np. z własnej studni z podwyższonym stężeniem azotanów - lub dla osób o szczególnych wymaganiach zdrowotnych. W typowym domu z wodociągiem to rozwiązanie „na wyrost”.

Zmiękczacz usuwa kamień, ale nie zastąpi filtra do wody

Zmiękczacze wody to osobna kategoria - usuwają twardość, ale nie filtrują innych zanieczyszczeń. Zmiękczacz jonowy montuje się centralnie, na wejściu wody do domu. Wymaga regeneracji solą (ok. 25 kg miesięcznie dla przeciętnej rodziny).

  • Zalety zmiękczacza wody: eliminacja osadu w całym domu, ochrona instalacji i sprzętów, lepsze efekty prania.
  • Wady zmiękczacza wody: wysoki cena (2000-5000 zł), miejsce na urządzenie, bieżące koszty soli, konieczność odprowadzania wody z regeneracji.

Zmiękczacz to inwestycja dla domów z bardzo twardą wodą, gdzie osad jest poważnym problemem. Nie zastępuje jednak filtracji - woda zmiękczona nie jest lepiej przefiltrowana, tylko pozbawiona wapnia i magnezu.

Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej Zobacz mniej

Ile można zaoszczędzić, rezygnując z wody butelkowanej? Nawet 5600 zł rocznie

Porównajmy koszty dla przeciętnej czteroosobowej rodziny pijącej w domu około 6-8 litrów wody dziennie (część płynów spożywamy poza domem - w pracy, szkole, na mieście).

Woda butelkowana: przy cenie 1-2 zł za litr to 180-480 zł miesięcznie, czyli 2200-5800 zł rocznie. Do tego dochodzi kłopot z noszeniem zgrzewek i pozbywaniem się butelek. 

Dzbanek filtrujący: wkłady to koszt około 20-30 zł miesięcznie, czyli 240-360 zł rocznie. Dzbanek zwraca się po 1-2 miesiącach w porównaniu z wodą butelkowaną.

Montaż filtrów podzlewowych, instalowanych jak nazwa wskazuje w szafce pod zlewem, to skuteczny sposób na podwyższenie jakości wody bezpośrednio w punkcie poboru.
Montaż filtrów podzlewowych, instalowanych jak nazwa wskazuje w szafce pod zlewem, to skuteczny sposób na podwyższenie jakości wody bezpośrednio w punkcie poboru, fot. DAFI/FORMASTER

Filtr podkranowy: wkłady wymieniane dwa razy w roku to koszt 100-200 zł rocznie. Przy wyższym koszcie startowym (300-500 zł) inwestycja zwraca się w pierwszym roku. Nawet bez liczenia oszczędności na detergentach i wydłużonej żywotności sprzętów AGD (trudniejsze do oszacowania, ale realne), filtracja wody to decyzja ekonomicznie opłacalna. A komfort picia smacznej wody prosto z kranu jest bezcenny. Warto też pamiętać o wpływie na codzienne nawyki. Gdy woda z kranu smakuje dobrze, pijemy jej więcej. Lekarze zalecają dorosłym 2-2,5 litra płynów dziennie, a większość Polaków pije za mało. Filtr w kuchni usuwa mentalną barierę - nie trzeba iść do sklepu, nie trzeba nosić ciężkich zgrzewek, wystarczy odkręcić kran.

Filtrowanie wody w domu - od czego zacząć i jaki filtr wybrać?

Pierwszy krok to sprawdzenie, jaka woda płynie w kranach. Lokalny zakład wodociągowy publikuje wyniki badań - można je znaleźć na stronie internetowej lub poprosić o udostępnienie. Najważniejsze parametry to twardość ogólna, zawartość żelaza i manganu oraz poziom chloru. Jeśli woda jest twarda (powyżej 300 mg/l CaCO3), warto rozważyć zmiękczacz. Jeśli głównym problemem jest smak i zapach - wystarczy filtr węglowy. W przypadku wątpliwości co do jakości wody z własnej studni najlepiej zlecić pełne badanie w akredytowanym laboratorium (koszt 200-400 zł). Dla większości domów podłączonych do wodociągu optymalnym rozwiązaniem jest prosty system podkranowy z wkładem węglowym. Montaż jest łatwy, koszty eksploatacji niskie, a efekt natychmiastowy - woda smakuje lepiej od pierwszego dnia. Zdrowa woda to fundament codziennego życia. Warto zadbać o nią od początku - zanim złe nawyki zdążą się utrwalić.

Autor: Aneta Nowacka

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz