Klinkier na kominie - kiedy warto go zastosować i jak wykonać okładzinę krok po kroku
Klinkier na kominie - kiedy warto go zastosować i jak wykonać okładzinę krok po kroku
fot. Adobe Stock
Klinkier na elewacji domu, w ogrodzeniu czy na kominie cenimy za odporność na deszcz, mróz i słońce oraz bogactwo faktur i kolorów. Przy wyborze konkretnego produktu trzeba jednak patrzeć nie tylko na wygląd, ale też na jego parametry techniczne i przeznaczenie, zwłaszcza gdy ma trafić na komin.
Klinkier wyróżnia się wysoką wytrzymałością na ściskanie (35-65 MPa) i niską nasiąkliwością, poniżej 6%. Do tego mrozoodporność i odporność na działanie substancji chemicznych - teoretycznie to materiał, który idealnie nadaje się do budowy komina.
Jego cena sprawia, że rzadko kto decyduje się na wzniesienie z klinkieru całego trzonu kominowego. Materiał ten pojawia się tam, gdzie komin wychodzi ponad dach, jako obudowa tego odcinka. Jego rolą jest ozdobienie elewacji prefabrykowanego komina wyposażonego w kanał dymowy ceramiczny lub stalowy, a jednocześnie ochrona tej obudowy przed spalinami.
To, jak dokładnie zaprojektuje się zwieńczenie komina, zależy od jego przekroju, wysokości i typu kanału dymowego. Spotyka się trzy rozwiązania: murowaną konstrukcję z cegły klinkierowej z wkładem ceramicznym lub stalowym, obmurówkę z cegły klinkierowej całej lub połówkowej, a przy kominach prefabrykowanych okładzinę z płytek klejonych na obudowie.
Sposób przygotowania podłoża zależy od tego, z jakim typem komina mamy do czynienia. Jeśli dobudowujemy zakończenie do komina murowanego tradycyjnie z wkładem, można po prostu kontynuować murowanie cegłą klinkierową. Przy kominie systemowym sytuacja jest inna, bo obmurówka wymaga oparcia w postaci płyty żelbetowej ułożonej jeszcze przed dachem albo rozpoczęcia prac od poziomu wzmocnionego stropu najwyższej kondygnacji. Wyjątkiem jest okładzina z klejonych płytek. Ona takiego oparcia nie potrzebuje, bo nie obciąża konstrukcji komina na tyle, by wymagać dodatkowego oparcia.
Zwieńczenie z klinkieru to jednocześnie element wykończenia dachu i osłona komina przed czynnikami atmosferycznymi. Duży wybór kolorów i faktur pozwala dopasować je do charakteru budynku. Trzeba przy tym uwzględnić, że sama obudowa z klinkieru jest ciężka i musi mieć stabilne podparcie.
Obudowa z klinkieru jest ciężka, więc powinna mieć stabilne podparcie (fot. T. Rybarczyk)
Rodzaje okładzin klinkierowych
Podstawą asortymentu są cegły klinkierowe, dostępne w wymiarach standardowych, nietypowych oraz w wersji połówkowej. Ze względu na budowę wewnętrzną dzielą się na pełne, drążone (perforowane) i szczelinowe. Powierzchnia licowa bywa gładka (angobowana lub szkliwiona), cieniowana, drapana albo z widocznymi wtrąceniami kruszywa.
Drugą grupą produktów są płytki klinkierowe, wyroby imitujące tradycyjny mur z cegły, przeznaczone do wykonywania okładzin ściennych.
Struktura cegieł. Rodzaj struktury cegły przekłada się na jej ciężar i zastosowanie. Cegły pełne wykorzystywano tradycyjnie do budowy dróg i kanałów, a niektóre publikacje wciąż polecają je do budowy kominów. To echo przepisów budowlanych dotyczących kominów murowanych w całości z klinkieru. Współcześnie, gdy klinkier pełni tylko funkcję elewacyjnej obudowy komina systemowego, nie ma potrzeby sięgać po ciężkie cegły pełne. Można zastąpić je lżejszymi wersjami drążonymi lub szczelinowymi. Ich wadą przy niedokładnym murowaniu może być jednak niższa trwałość.
Płytki klinkierowe. To materiał wykończeniowy, który daje efekt muru ceglanego bez konieczności jego stawiania. Szeroka paleta kolorów, wzorów i formatów pozwala dobrać wykończenie do dowolnego stylu architektonicznego budynku. Płytki dobrze znoszą warunki zewnętrzne, a ich montaż i utrzymanie w czystości nie są skomplikowane, co sprawia, że sprawdzają się równie dobrze wewnątrz budynku, jak i na zewnątrz.
Murowanie z klinkieru krok po kroku
Praca z klinkierem wymaga dokładności przy układaniu i spoinowaniu. Cegły o powierzchni nieangobowanej łatwo i trwale się zabrudzą zaprawą, wapnem czy klejem, więc powinny leżeć na budowie w fabrycznej folii aż do momentu użycia. Trzeba też pamiętać, że mimo dużej wytrzymałości klinkier jest kruchy. Nieostrożny transport może skończyć się wyszczerbionymi krawędziami, które psują wygląd całej obmurówki.
Do murowania stosuje się wyłącznie zaprawy dedykowane klinkierowi, zawierające m.in. tras, dodatek ograniczający ryzyko wykwitów solnych na powierzchni. Do obudowy wkładów kominowych używa się cegieł pełnowymiarowych, a przy obmurówce kominów systemowych można zastosować tańsze cegły połówkowe.
Prace prowadzi się w jednym z dwóch wariantów. Metoda jednoetapowa polega na murowaniu barwną zaprawą i kształtowaniu fug wąską kielnią po jej lekkim stwardnieniu. W metodzie dwuetapowej najpierw muruje się na tańszej, niebarwionej zaprawie, nakładanej tak, by nie wypływała poza lico muru, a po kilku dniach spoinuje barwną zaprawą o konsystencji wilgotnej ziemi, wciskaną w fugi.
Świeżo wymurowaną ściankę trzeba osłonić przed deszczem na kilka dni, zapewniając jednocześnie swobodny dopływ powietrza, tak by zaprawa mogła twardnieć i wysychać. Impregnat nałożony na gotową okładzinę wzmocni barwę klinkieru i ograniczy wchłanianie wody, a tym samym zmniejszy ryzyko wykwitów solnych.
Płytki klinkierowe to najbardziej ekonomiczny sposób wykończenia zwieńczenia komina systemowego. Można je kłaść zarówno na nowej obudowie z pustaków ceramicznych lub keramzytobetonowych, jak i przy renowacji starszego, murowanego komina.
Zanim jednak przystąpi się do klejenia, odcinek komina ponad dachem warto ocieplić. Twarda wełna mineralna elewacyjna czy lamellowa o grubości ok. 2-5 cm ogranicza wychłodzenie spalin, spadek ciągu i kondensację wewnątrz przewodu. Na tak przygotowanym, jak i na nieocieplonym podłożu konieczna jest warstwa zbrojona: klej ze zatopioną w nim siatką z włókna szklanego o gramaturze min. 160 g/m², najlepiej w wersji podwójnej. Zadaniem tej warstwy jest zmostkowanie spoin między pustakami, żeby ewentualne mikropęknięcia podłoża nie przenosiły się na okładzinę. Pominięcie tego etapu to jeden z częstszych błędów wykonawczych.
Sam montaż płytek przypomina układanie zwykłej ceramiki, choć z pewnymi zastrzeżeniami. Klej musi być elastyczny, mrozoodporny (klasa C2S1 lub C2S2) i o gęstej konsystencji. Fuga z kolei powinna być przeznaczona do nakładania metodą półsuchą, z dodatkiem trasu ograniczającym wykwity. Wcześniej samą powierzchnię komina zabezpiecza się zaprawą wodoszczelną przed wnikaniem wilgoci.
Klej nakłada się jednocześnie na podłoże i na spód płytki, metodą kombinowaną, tzw. buttering-floating. Tylko tak da się uniknąć pustych przestrzeni pod okładziną. Pęcherz powietrza, w którym zbiera się woda, zimą zamarza i rozsadza połączenie, co po dwóch, trzech sezonach kończy się odpadaniem płytek. Po dociśnięciu płytki nadmiar kleju powinien równomiernie wypłynąć na całym jej obwodzie. Spoiny między płytkami trzeba zaplanować na minimum 8-10 mm szerokości, ponieważ układanie na styk grozi spękaniami. Po lekkim stwardnieniu kleju nadmiar usuwa się z fug, po czym wypełnia i formuje je barwną zaprawą.
Nie można zapominać o dwóch elementach obróbkowych, od których zależy trwałość całej okładziny. Czapa kominowa (płyta nakrywowa) powinna wystawać poza lico gotowej okładziny minimum 3-5 cm i mieć od spodu kapinos, rowek, który odcina spływającą wodę i nie pozwala jej ściekać po ściankach komina. Obróbki blacharskie przy połaci dachu (taśmy, listwy dociskowe) najlepiej wpuścić pod płytki, uszczelniając połączenie elastycznym uszczelniaczem poliuretanowym lub MS-polimerowym, a nie zwykłym silikonem.
Montaż okładziny klinkierowej metodą kombinowaną, przed etapem fugowania spoin (fot. wygenerowana AI)
Koszty. Całość, materiał i robocizna, zwykle kosztuje 300-600 zł/m². Same płytki klinkierowe standardowe (maszynowe) to 60-160 zł/m², wersje premium czy ręcznie formowane 180-260 zł/m². Do tego trzeba doliczyć płytki narożne liczone na sztuki (9-25 zł/szt.). Komin ma niewielką powierzchnię, ale aż cztery naroża, co zauważalnie podnosi koszt całości.
Chemia budowlana, klej i fuga, to kolejne 40-60 zł/m². Robocizna na kominie wychodzi drożej niż na elewacji (tam 120-180 zł/m²), bo praca odbywa się na wysokości, jest dużo docinania i mało miejsca do manewru. Powierzchnia ścianek komina ponad dachem zwykle wynosi 2,5-6 m², dlatego wykonawcy najczęściej wyceniają robotę ryczałtowo za cały komin, typowo 1500-3000 zł.
Do tego czapa kominowa (wylewana betonowa lub blacharska/klinkierowa) za 300-600 zł, obróbki blacharskie z montażem za 300-800 zł, a przy konieczności postawienia rusztowania lub zabezpieczeń dekarskich jeszcze kilkaset złotych więcej.
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.