Zapomnij o szambiarce. Kiedy oczyszczalnia zamiast szamba naprawdę się opłaca
Zapomnij o szambiarce. Kiedy oczyszczalnia zamiast szamba naprawdę się opłaca
Przydomowa oczyszczalnia ścieków to w porównaniu do szamba rozwiązanie prawie bezobsługowe, fot. EKO HOUSE TECHNOLOGIE EKOLOGICZNE
Wyjaśniamy, kiedy można zrobić zamiast szamba oczyszczalnię. Obsługa szamba jest uciążliwa i coraz droższa. Za opróżnienie zbiornika o pojemności 10 m3 płaci się od 400 do ponad 600 zł! Dlatego przydomowa oczyszczalnie ścieków bardziej się opłaca.
Janusz Werner
Data publikacji: 2026-01-19
Data aktualizacji: 2026-01-19
Najwygodniejszym sposobem odprowadzania ścieków jest przyłączenie domu do zbiorczej kanalizacji. Statystyka jest jednak nieubłagalna. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, odsetek budynków mieszkalnych podłączonych w naszym kraju do sieci kanalizacyjnej wyniósł na koniec 2024 r. 54,9%. To o 0,9 punktu procentowego więcej, niż rok wcześniej. Długość sieci kanalizacyjnej osiągnęła 185,8 tys. km (w ciągu roku przybyło 4,3 tys. km sieci), liczba przyłączy do budynków mieszkalnych - 4 mln sztuk (wzrost roku do roku o niespełna 112 tys. szt., tj. o 2,8%). Można zatem powiedzieć, że sytuacja się poprawia. Ale bardzo, bardzo wolno, bo nawet w Warszawie np. w dzielnicy Wawer większość domów i osiedli w zabudowie szeregowej korzysta z szamba. W miastach do kanalizacji podłączonych jest 77,7% budynków mieszkalnych, na obszarach wiejskich tylko 41,3%.
Dlaczego szambo jest gorsze od przydomowej oczyszczalni?
Przez lata jedyną alternatywą zbiorczej kanalizacji było szambo. Czyli podziemny, szczelny zbiornik, do którego trafiają ścieki z gospodarstwa domowego. Szamba wykorzystywane przy domach jednorodzinnych mają zwykle do 10 m3 pojemności. Ponieważ są bezodpływowe, trzeba je regularnie opróżniać. 4-osobowa rodzina zapełnia takie szambo w jakieś trzy tygodnie. Szambiarkę należy zatem zamówić nawet dwukrotnie w ciągu miesiąca. Procedura jest dość uciążliwa - o wezwaniu szambiarki trzeba pamiętać, opróżnianie zbiornika wiąże się z nieprzyjemnym zapachem.
Ile kosztuje wywóz szamba?
Co gorsza, wywóz szamba mocno drożeje. Za taką usługę, w przypadku szamb o pojemności 10 m3 trzeba zapłacić od 400 do przeszło 600 zł! Rocznie daje to kwotę wyraźnie przekraczającą 5 tys. zł. Dawniej opłaty były niższe, a i wielu właścicieli domów oszukiwało, budując szamba bez dna. Co niesie ze sobą ryzyko ekologiczne i jest nielegalne! Żeby ukrócić takie praktyki, w 2022 r. wprowadzono przepisy, które zobowiązują właścicieli szamb (oraz przydomowych oczyszczalni ścieków) do podpisywania z firmami asenizacyjnymi umów na odbiór nieczystości ciekłych oraz do przechowywania dowodów uiszczenia opłat za ich wywóz. Rachunki mają potwierdzać regularne opróżnianie zbiorników (w przypadku oczyszczalni zgodnie z instrukcją eksploatacji). To samo prawo zobowiązuje gminy do przeprowadzania przynajmniej raz na dwa lata kontroli prawidłowości wybierania ścieków. Urzędnicy mogą też sprawdzić, czy szambo wybudowano zgodnie z przepisami oraz czy jest szczelne.
Mandat za brak umowy i rachunków za wywóz szamba wynosi 500 zł, jeśli sprawa trafi do sądu, ten może nałożyć grzywnę do 5 tys. zł. Identyczna kara grozi za utrudnianie kontroli (czyli np. uniemożliwienie gminnemu urzędnikowi wejścia na posesję) czy wylewanie zawartości szamba na pole za płotem. Gminy, które nie nadzorują odpowiednio właścicieli szamb i oczyszczalni również mogą zostać ukarane. Kara to 50 tys. zł.
Czy zawsze można zamiast szamba zrobić oczyszczalnię?
Niestety nie. Budowę przydomowej oczyszczalni ścieków musi dopuszczać miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub decyzja o warunkach zabudowy. Znaczenie ma rodzaj gruntu i poziom wód, dlatego nie obejdzie się bez badań geotechnicznych. Działka nie może być za mała - jeśli posesja nie jest podłączona do wodociągu, i jest na niej studnia, tę ma dzielić od oczyszczalni (brzegu drenażu) przynajmniej 30 m. To samo dotyczy studni sąsiadów, zatem w gęstej zabudowie oczyszczalnia z drenażem po prostu się nie zmieści.
Przydomowa oczyszczalnia ścieków to rozwiązanie na większą działkę, fot. EKO HOUSE TECHNOLOGIE EKOLOGICZNE
Budowę oczyszczalni ścieków, także wówczas, gdy ma zastąpić stare szambo, należy zgłosić w starostwie (niezbędna jest mapka i dokumentacja techniczna). Taka procedura obowiązuje w przypadku oczyszczalni o wydajności do 7,5 m3 na dobę, przy większych potrzebne jest pozwolenie na budowę. Ale tych większych przy domach jednorodzinnych raczej się nie instaluje. GUS podaje, że na koniec 2024 r. mieliśmy w Polsce 2,58 mln tzw. przydomowych systemów do odprowadzania ścieków. 2103 tys. (81,5%) to szamba, 477 tys. (18,4%) - przydomowe oczyszczalnie ścieków. W 2021 r. proporcje wyglądały tak: szamba 2123 tys. (87%), oczyszczalnie 317 tys. (13%). Zmiana jest zatem widoczna. W ciągu 3 lat szamb minimalnie ubyło, liczba oczyszczalni wzrosła zaś o 50%! Jeszcze słowo o kosztach - budowa szamba to wydatek od 6 tys. zł, najprostsza oczyszczalnia kosztuje przynajmniej 12 tys. zł.
Oczyszczalnia z drenażem rozsączającym - najpopularniejsze rozwiązanie
W przydomowych oczyszczalniach ścieki oczyszczane są dwuetapowo - najpierw beztlenowo, później tlenowo. Etap pierwszy - beztlenowy, odbywa się w jedno- lub wielokomorowym osadniku gnilnym. Drugi - tlenowy, w gruncie albo w zbiorniku oczyszczalni biologicznej. W Polsce najpopularniejsze (i najtańsze) są oczyszczalnie z drenażem rozsączającym. Ścieki spływają do wykonanego z tworzywa lub betonu osadnika gnilnego, przypominającego szczelne szambo. Tu odbywa się podczyszczanie - zanieczyszczenia stałe opadają na dno zbiornika, lżejsze (głównie tłuszcze) unoszą się na powierzchni i tworzą kożuch. Rozwijające się w osadniku bakterie rozkładają nieczystości, które płyną przez filtr do studzienki rozdzielczej, a później do perforowanych rur drenażowych. Przy właściwie dobranej pojemności zbiornika na tym etapie ścieki powinny być oczyszczone w 65%. Zbiornik ma pokrywę, umożliwiającą wybranie wszystkiego, co osadziło się na jego dnie. Producenci zalecają przeprowadzenie takiej operacji np. raz w roku. Drenaż z perforowanych rur (PVC, o średnicy 110 mm) układa się w warstwie płukanego żwiru lub tłucznia (frakcji 16-32 mm), 0,6-1,2 m poniżej poziomu terenu (poniżej granicy przemarzania) i co najmniej 1,5 m powyżej lustra wód gruntowych. Standardowo w 2-4 ciągach o długości od 5 do 20 m. Każdy ciąg ma osobne podłączenie do studzienki rozdzielczej i kończy się kominkiem napowietrzającym. Kominek może być też wspólny dla wszystkich ciągów. Ścieki przepływają przez znajdujące się pod drenem warstwy żwiru, gdzie rozkładają je bytujące w gruncie mikroorganizmy (to one potrzebują tlenu z powietrza do swej działalności). Po tym etapie są oczyszczone przynajmniej w 95%. Na poletku drenażowym i w odległości 3 m od niego wolno sadzić wyłącznie płytko korzeniącą się roślinność i nie można niczego budować. Gdy wody gruntowe sięgają wysoko, dreny da się poprowadzić w kopcu wypiętrzonym ponad poziom terenu. W tym wariancie niezbędna jest pompa, która przetłoczy ścieki do drenażu.
Jakie są wady przydomowej oczyszczalni ścieków?
Obok zalet (niski koszt eksploatacji, minimalna obsługa) oczyszczalnie z drenażem rozsączającym mają istotną wadę. Po kilku może się zamulić. Opisywaliśmy już taki przypadek. Oczyszczalnię z drenażem posadowiono na działce o dobrych warunkach gruntowych. Korzystała z niej 4-osobowa rodzina. Osadnik gnilny został wybrany z zapasem - 3 m3 zamiast 2 m3, które też by wystarczyły. Inwestorzy zdecydowali się na zajmujące mniej miejsca pakiety drenażowe z tworzywa. Zdaniem serwisującego oczyszczalnię instalatora, dbano o nią wzorcowo. Właściciele wpuszczali do kanalizacji bakterie, używali delikatnych środków czyszczących, a stałe nieczystości wybierali z osadnika co rok–półtora. Mimo to, po 10 latach od uruchomienia, oczyszczalnia skapitulowała.
Remont drenażu oznacza konieczność rozkopania ogródka, fot. J. Werner
Wezwany serwisant wskazał jako przyczynę problemu zamulony drenaż. Naprawa polegała na zastąpieniu pakietów z tworzywa 12 t płukanego żwiru frakcji 16–32 mm. Rury drenażowe po wyczyszczeniu wykorzystano ponownie. Na filtracyjnej warstwie kruszywa ułożono je ze spadkiem umożliwiającym grawitacyjny spływ ścieków (1–1,5%). Od góry również zostały obsypane kruszywem. Całość okryto geowłókniną - aby ziemia nie zatkała przestrzeni między ziarnami żwiru, i zasypano. Zdaniem fachowca, tradycyjne rozwiązanie z drenażem na żwirze wystarczy na kolejnych 20 lat.
Jakie są inne rodzaje przydomowych oczyszczalni ścieków?
Na glebach podmokłych i nieprzepuszczalnych (gliniastych) zainstalować można oczyszczalnię z filtrem piaskowym. Tu potrzebny jest wykop lub kopiec, w którym kształtuje się pełniący funkcję drenażu filtr piaskowy, oddzielony od gruntu specjalną folią – instalacja musi być szczelna. Ścieki są oczyszczane, gdy przepływają przez piasek, następnie ułożony na dnie dren zbiera je i odprowadza, np. do wód powierzchniowych. Na co potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne. Filtr piaskowy można zagłębić w gruncie – wykop, w którym się go urządza, także wykłada się folią. Całość zajmuje mniej miejsca, niż klasyczny drenaż.
Ścieki doczyszcza się też w złożach gruntowo-korzeniowych. Filtr zatrzymujący i rozkładający zanieczyszczenia tworzy złoże żwirowe z błoną biologiczną oraz korzenie roślin. Obszar, po którym rozprowadza się wstępnie oczyszczone ścieki, obsadza się trzciną lub wierzbą. Udział roślin w procesie oczyszczania jest jednak stosunkowo nieduży (ich głównym zadaniem jest dostarczanie tlenu), kluczową rolę odgrywają bakterie neutralizujące zanieczyszczenia. Zimą, w wyniku przerwy w dostawie nieczystości, spowodowanej np. wyjazdem, złoże może zamarznąć.
Oczyszczalnia biologiczna w przeciwieństwie do drenażowej potrzebuje zasilania prądem. Ale zajmuje mniej miejsca, fot. EKO HOUSE TECHNOLOGIE EKOLOGICZNE
Rozwiązaniem najlepszym (ale również najdroższym i wymagającym nadzoru) są kompaktowe oczyszczalnie ze złożem biologicznym albo osadem czynnym. Nie potrzebują one dużej powierzchni, a rozmaite instalacje tego typu łączy to, że oczyszczanie odbywa się nie w gruncie, lecz w szczelnym i napowietrzanym zbiorniku (na ogół w kilku wydzielonych komorach). Ścieki przebywają tam tak długo, aż możliwe stanie się ich odprowadzenie, np. do wód powierzchniowych. Osad czynny stanowią bakterie i pierwotniaki, które odżywiają się nieczystościami i w ten sposób je rozkładają. Zbiornik złoża biologicznego wypełnia kruszywo lub kształtki z tworzywa. W przypadku dobrze funkcjonującej oczyszczalni kompaktowej, rozkład ścieków jest na tyle skuteczny, że da się je wykorzystać do podlewania ogrodu. W tej metodzie stosuje się pompy tłoczące ścieki, systemy napowietrzania, automatykę - niezbędne jest zatem zasilanie instalacji energią elektryczną.
FAQ Pytania i odpowiedzi
Czy na przydomową oczyszczalnię ścieków trzeba mieć pozwolenie na budowę?
Zwykle nie - najczęściej wystarczy zgłoszenie w starostwie, jeśli oczyszczalnia ma wydajność do 7,5 m³/dobę. Przy większej wydajności może być potrzebne pozwolenie. Do zgłoszenia wymagana jest mapka/szkic usytuowania oraz dokumentacja techniczna oczyszczalni.
Czy można zrobić oczyszczalnię zamiast istniejącego szamba?
Tak, ale tylko wtedy, gdy plan miejscowy lub warunki zabudowy dopuszczają taką inwestycję i spełnisz wymagania dotyczące działki oraz gruntu.
Jak daleko musi być oczyszczalnia od studni?
Jeśli na działce jest studnia (i nie ma wodociągu), odległość od brzegu drenażu do studni powinna wynosić co najmniej 30 m. Dotyczy to też studni sąsiadów.
Ile kosztuje budowa szamba, a ile przydomowej oczyszczalni?
Szambo to zwykle wydatek od ok. 6 tys. zł, a najprostsza oczyszczalnia od ok. 12 tys. zł (plus roboty ziemne i dopasowanie do gruntu).
Czy po montażu oczyszczalni też trzeba mieć umowę i rachunki za odbiór ścieków?
Tak - przepisy wymagają umowy na odbiór nieczystości ciekłych i dowodów opłat (np. za wywóz osadów) zgodnie z instrukcją eksploatacji przydomowej oczyszczalni.
Dziennikarz z przeszło 25-letnim doświadczeniem w mediach drukowanych i elektronicznych. W Budujemy Dom od blisko dekady. Na budowach bywa tak często, jak w redakcji. Autor tekstów poradnikowych i publicystycznych, także porad prawnych. Nadąża za zmianami w największych programach pomocowych dla inwestorów indywidualnych: w Czystym Powietrzu, Moim Prądzie, Mojej Wodzie...