Jakie są wskaźniki badania jakości wody?
Odchodzi do przeszłości czas, kiedy po wykonaniu studni doprowadzało się wodę do domu i używało bez względu na jej jakość.
Odchodzi do przeszłości czas, kiedy po wykonaniu studni doprowadzało się wodę do domu i używało bez względu na jej jakość.
W wodzie pochodzącej ze studni najczęściej przekroczona jest dopuszczalna zawartości żelaza i manganu (rdzawy kolor wody, żelazisty zapach i posmak), ponadnormatywne stężenie jonów amonowych, zabarwienie, mętność, nadmierna twardość, która powoduje niedogodności w postaci wytracającego się kamienia, zwiększonego zużycia środków myjących, problemy zdrowotne.
Zagrożenie stanowią również mikroorganizmy, które mogą przedostać się do warstwy wodonośnej lub bezpośrednio do instalacji wodociągowej. Do wód podziemnych przenikają wraz z zanieczyszczeniami komunalnymi, bytowymi, rolniczymi.
Oczywiście pełen skład wody, z uwagi na rozmaitość substancji w niej występujących, nie jest możliwy do ścisłego wyznaczenia. Z tego właśnie względu istnieje pewien zakres badania wody. Jednak wykaz wskaźników jakości wody, nawet tych podstawowych, jest stosunkowo rozbudowany. Dlatego warto wiedzieć, co poszczególne wielkości oznaczają, a nie tylko, czy są w normie.
Jak może niektórzy pamiętają z lekcji chemii, odczyn jest kwaśny, obojętny lub zasadowy. Miarą tego jest pH, w skali odpowiednio od 0 do 14 (ok. 7 - odczyn obojętny). W rozporządzeniu wskaźnik ten nazwano Stężeniem jonów wodoru. Przyjmuje się, że woda przeznaczona do picia powinna mieć pH z przedziału 6,5-9,5. Woda podziemna najczęściej spełnia ten warunek. Odchylenia występują tylko w kierunku zbyt niskiego pH, co najczęściej związane jest z obecnością w wodzie rozpuszczonego dwutlenku węgla. pH odgrywa ważną rolę nie tylko pod kątem dobrego odczynu, np. dla naszej skóry, ale również ma znaczenie technologiczne, szczególnie w procesach usuwania żelaza i manganu.
Uwaga! Woda o kwaśnym odczynie (pH poniżej 7) działa korozyjnie na miedź. W instalacji c.o. wodę można łatwo uzdatnić, jednak do instalacji wodociągowej, przy niskim wskaźniku pH, lepiej wybrać inne rury.
Mętność jest odwrotnością przezroczystości, wyrażaną w NTU (kiedyś używano jednostki mgSi/dm³). Woda do picia nie może mieć mętności powyżej 1 NTU. Mogą ją powodować: glina, iły, wytrącające się związki żelaza, manganu i glinu, substancje humusowe, plankton, mikroorganizmy - cząstki mineralne i organiczne. Mętność ma znaczenie dla jakości wody pod względem mikrobiologicznym - często podwyższonej mętności towarzyszą przekroczone wskaźniki mikrobiologiczne, powoduje pogorszenie cech organoleptycznych wody.
Wyrażona jest w mgPt/dm³. Przyjmuje się że nie powinna przekraczać 15 mgPt/dm³, choć zmiana rozporządzenia spowodowała, iż nie podaje ono się już konkretnej wartości barwy, lecz tylko wymaga, aby parametr ten był akceptowalny przez konsumentów i bez nieprawidłowych zmian. Podwyższenie wartości wskaźnika powodują najczęściej związki manganu i żelaza oraz substancje humusowe (naturalne związki organiczne). Barwa ma głównie znaczenie organoleptyczne, gdyż nieprzyjemnie korzysta się z wody, która nie jest bezbarwna. To, co wywołuje pogorszenie barwy, trzeba dobrze rozpoznać, gdyż może się zdarzyć, że po procesie odżelaziania i odmanganiania woda nadal będzie miała brązowy kolor.
Zapach i smak, według rozporządzenia, powinien być akceptowalny. Czasem, w wynikach analizy, można znaleźć dodatkowe informacje. Mogą to być oznaczenia literowe: R - roślinny, G - gnilny, S - specyficzny i skala od 0 (brak zapachu) do 5 (bardzo silny). Spotkamy się również z konkretnymi określeniami: zapach siarkowodoru, ropopochodne, żelazisty. Zapach to ważna sprawa z uwagi na komfort korzystania z wody. Nieakceptowalny może być wywołany przez obecność różnych substancji. Niekiedy jest dokuczliwy w większym stopniu w ciepłej wodzie.
Rozporządzenie podaje zalecaną wartość twardości ogólnej, która mieści się w szerokich granicach od 60 do 500 mgCaCO3/dm³. Bardzo twarda woda, która zawiera wysokie stężenie soli wapnia i magnezu, będzie pozostawiała osady, np. na wylewkach, bateriach, kamień kotłowy w czajnikach, na grzałkach pralki, zmywarki. Przy myciu zużywa się więcej kosmetyków i detergentów. Jeśli chodzi o spożycie wody to zapewne preferencje zarówno zdrowotne jak i smakowe mogą być różne - niektórym służy i smakuje woda bardziej miękka, innym o większym stopniu twardości.
Żelazo i mangan w przekroczonych stężeniach (żelazo - 0,200 mgFe/dm³, w rozporządzeniu podaje się 200 µg/dm³, mangan - maksymalnie 0,050 mgMn/dm³, czyli 50 µg/dm³) ma bardzo duże znaczenie techniczne i organoleptyczne. Duża ilość związków żelaza i manganu w wodzie do picia nadaje jej specyficzny zapach oraz smak. Żelazo brudzi armaturę (wanny, umywalki itp.), pranie na kolor brązowożółty, mangan - na bardziej czarny. Powstające w rurach osady, szczególnie żelaziste, zmniejszają ich światło, powodując duże straty energii pomp, tłoczących wodę. Ponadto w odłożonych osadach w sieci rozwijają się bakterie, które mogą wtórnie zanieczyszczać wodę.
Woda może maksymalnie zawierać 0,5 mgNH4+/dm³. Przy czym jeszcze stosunkowo do niedawna obowiązywała norma 1,5 mg NH4+/dm³ dla wód niechlorowanych.
Obecność azotu amonowego (jonu amonowego) może być wynikiem naturalnych procesów rozkładu materii roślinnej lub może świadczyć o zanieczyszczeniu ściekami. Tylko ten drugi rodzaj może budzić znaczne zastrzeżenia. O tym, że woda mogła zostać zanieczyszczona ściekami, będzie świadczyła jednocześnie wysoka utlenialność, podniesione stężenie innych form azotu, wzrost liczby bakterii.
W wodzie nie może być azotanów więcej niż 50 mg NO3-/dm³, a azotynów nie więcej niż 0,50 mg NO2-/dm³. Azotany pojawiają się w wodach podziemnych w rezultacie procesów mineralizacji materii organicznej i procesów nitryfikacji oraz z niektórych łatwo rozpuszczalnych minerałów, a także na skutek intensywnego nawożenie oraz zanieczyszczenia ściekami z szamb. Zwraca się uwagę głównie na szkodliwość spożywania takiej wody przez noworodki. Usuwanie azotanów w warunkach domowych jest trudne.
Maksymalną zawartość tych jonów określa się jako 250 mg/dm³ zarówno dla chlorków, jak i dla siarczanów. Powszechnie występują w wodach naturalnych. Praktycznie nie ma dobrych metod usuwania z wody chlorków i siarczanów w warunkach domowych, ale z drugiej strony praktycznie nigdy nie ma takiej potrzeby. Chlorki i siarczany mają głównie znaczenie w ocenie charakteru korozyjnego wody.
To bardzo ważny wskaźnik opisujący w sposób umowny zawartość związków organicznych w wodzie (dodatkowo również związków, które się łatwo utleniają). Utlenialność wyraża się w jednostkach ilości tlenu w danej objętości wody, podczas badania określa się ile tlenu woda pobrała z nadmanganianu potasu, użytego do oznaczenia. Maksymalna wartość w wodzie do spożycia to 5 mgO2/dm³. Innym wskaźnikiem, który bardziej precyzyjnie określa zawartość związków organicznych, jest ogólny węgiel organiczny (maksymalnie 5,0 mg C/dm³). Jednak praktycznie nie wykonuje się tego oznaczenia w standardowej analizie wody.
Na odpowiednio przygotowanych podłożach bada się ogólną liczbę mikroorganizmów, z podziałem na temperaturę, którą preferują do życia.
Według rozporządzenia bakterie grupy coli muszą spełnić warunek 0 jtk/100ml, czyli 0 mikroorganizmów w 100 ml wody. Te mikroorganizmy mają szczególnie złą sławę. Jeśli się okaże, że w wodzie są bakterii typu coli wody nie można pić bez przegotowania. Jednak problem nie leży zasadniczo w bakteriach coli. Bakterie te, a szczególnie Escherichia coli jest organizmem wskaźnikowym: obecna w odchodach zawsze i w dużych ilościach, żyje w środowisku trochę dłużej niż bakterie chorobotwórcze, nie wytwarza form przetrwalnych, więc jeśli jest w wodzie, to zanieczyszczenie jest świeże, oraz daje się łatwo i szybko identyfikować.
Zatem, gdy podczas badania czystości wody zostaną wykryte bakterie coli, zagrożenie rzadko tkwi w Escherichia coli. Niebezpieczeństwo polega na tym, że pojawienie się tej bakterii oznacza możliwość obecności w wodzie także groźnych dla człowieka mikroorganizmów chorobotwórczych. Jednak trzeba podkreślić, że E. coli może być bakterią chorobotwórczą w pewnych warunkach. Wywołuje bowiem zakażenie układu moczowego i zapalenie opon mózgowych u noworodków.
dr inż. Anna Chmiel
fot. otwierająca: Dornbracht