Ile kosztuje budowa domu w 2026 r.? 5000-6000 zł za m2, ale wybór projektu może podbić koszt o ponad 50 proc.
Ile kosztuje budowa domu w 2026 r.? 5000-6000 zł za m2, ale wybór projektu może podbić koszt o ponad 50 proc.
Im prościej, tym lepiej - dobry wybór projektu domu zapewni utrzymanie w ryzach budżetu budowy, fot. projekt Dom w malinówkach 11 pracownia archon+
5000-6000 zł netto za m2 - tyle w II kwartale 2026 r. trzeba orientacyjnie zapłacić za budowę domu, bez kosztu działki. Ostateczny rachunek może być jednak znacznie wyższy, a jego wysokość w dużej mierze zależy od decyzji inwestora. Już nieprzemyślany wybór projektu może zwiększyć koszt budowy o ponad 50 proc. Zasada jest prosta: im mniej skomplikowana bryła i dach, tym łatwiej utrzymać budżet w ryzach.
Jesteśmy w okresie szybkiego wzrostu cen za materiały budowlane i robociznę, jednak to od naszych decyzji w ogromnym stopniu zależy ostateczna wysokość wydatków. 5000-6000 zł za m2 powierzchni użytkowej - na tyle można wstępnie oszacować koszt budowy domu w II kwartale 2026 roku. To cena bez podatku VAT, za dom wykończony, ale bez uwzględnienia kosztu działki. Za ziemię trzeba zapłacić jeszcze przynajmniej 100 000 zł. Tyle wystarczy na działkę 1000 m2, w odległości 30-50 km od dużego miasta wojewódzkiego. Przy czym będzie to parcela raczej bez mediów, jednak z możliwością przyłączenia do prądu (absolutnie niezbędny) oraz wodociągu, jednak już bez kanalizacji i gazu w pobliżu. Z kolei najdroższe działki - w największych miastach lub na ich obrzeżach i wyposażone w media - mogą być nawet 10 razy droższe. To zaś oznacza, że działka kosztuje często więcej niż średniej wielkości dom.
Z punktu widzenia inwestora zasadniczą sprawą jest natomiast zrozumienie skąd biorą się koszty budowy. Co się na nie składa i dlaczego, nawet przy podobnej powierzchni, już na etapie stanu surowego różnice potrafią przekraczać 30%. Taka wiedza pozwala uniknąć pułapek cenowych często już na starcie oraz oszczędzać w trakcie budowy. Jednak oszczędzać mądrze - tak aby nie skończyło się to spadkiem jakości, kosztownymi poprawkami albo zatruwającymi życie problemami w czasie późniejszej eksploatacji.
Dlaczego budowa domu jest coraz droższa?
Ile kosztuje dom dziś, ile zaś kosztował 5, 10, 20 lat temu? Warto spojrzeć na problem w szerszej perspektywie. Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu budowy chyba każdy z nas rozmawia z tymi, którzy już swoje domy postawili. Jednak takie informacje, zebrane wśród rodziny i znajomych, nie będą miały wartości, jeżeli nie będziemy w stanie określić na ile dzisiejsze ceny odbiegają od tych, o których mówi nasz rozmówca. Zaś te będą w najlepszym razie sprzed roku czy dwóch, jeżeli nie jeszcze znacznie starsze. W efekcie ktoś - działając w najlepszej wierze - może nas zupełnie nieświadomie wprowadzić w błąd. To samo dotyczy wszelkich porad na temat kosztów budowy domów pochodzących z Internetu lub mediów społecznościowych. Jeżeli ktoś mówi lub pisze, ile wydał nie tylko na cały dom, ale nawet na jakieś pojedyncze elementy (np. na kocioł) to zawsze dopytujmy, kiedy to było i jak dokładnie wyglądała sytuacja. Po takim „badaniu” okazuje się, że np. dom był tani w budowie, ale w sumie to inwestor wiele rzeczy zrobił w nim z pomocą teścia i szwagra, a jeszcze przyłożył do tego rękę zaprzyjaźniony sąsiad hydraulik. Spojrzenie na koszty budowy w dłuższym okresie pozwala też dostrzec, że ceny są czymś bardzo zmiennym, a dynamika ich wzrostu nie jest jednostajna. 5 lat temu, czyli wiosną 2021 r. rozpoczął się okres bardzo szybkiego wzrostu cen materiałów budowlanych.
Ceny materiałów budowlanych rosną, jednak jeszcze szybciej drożeje robocizna, fot. ZCB OWCZARY
Styropian drożał wtedy jak nigdy wcześniej, bardzo wzrosła też cena stali, drewna, płyt drewnopochodnych. Problemem były nie tylko wysokie ceny, ale często również niedostępność materiałów. Zła wiadomość jest taka, że ten okres silnego wzrostu wciąż trwa. Zapoczątkował go COVID i wzrost zainteresowania własnymi domami w 2020 r., następnie weszły w życie nowe warunki techniczne WT 2021, w ramach których podniesiono wymagania co do izolacyjności cieplnej oraz energooszczędności budynków. Od czasu WT 2021 standardem stały się chociażby trzyszybowe okna (U nie większe niż 0,9), bardzo gruba izolacja ścian i dachów, często konieczność stosowania wentylacji z rekuperatorem czy urządzeń wykorzystujących OZE, aby zmieścić się w wyznaczonych limitach zapotrzebowania na energię. W efekcie koszt postawienia domu w nowym wyższym standardzie wzrósł o 20-30%.
Skąd pochodzi cena 5000-6000 zł za m2 powierzchni?
Bardzo trudno o w pełni rzetelne i reprezentatywne dane o zmianach kosztów budowy w długim okresie. My zdecydowaliśmy się pokazać jak na przestrzeni ostatnich 20 lat (2006-2026 r.) zmieniała się cena za 1 m2 powierzchni użytkowej na Mazowszu. Wyłączyliśmy jednak z tego zestawienia Warszawę, gdyż ceny są tam wyjątkowo wysokie. Natomiast województwo mazowieckie - jako najbardziej ludne, największe i bardzo zróżnicowane - jest dość reprezentatywne na tle całego kraju. Uwzględniliśmy ceny publikowane dwa razy w roku przez wojewodów, jako tzw. stawka odtworzeniowa, czyli koszt odtworzenia 1 m2 powierzchni mieszkalnej. Dość zbliżony wskaźnik wyznacza też od 2018 r. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) na potrzeby prowadzonej działalności kredytowej. Jest on aktualizowany częściej, bo co kwartał. Nie jest to wskaźnik idealny, jednak i tak dość bliski rzeczywistym cenom, szczególnie na rynku deweloperskim (czyli z uwzględnieniem cen ziemi i zysku dewelopera). W związku z tym inwestor indywidualny, czyli zwykły człowiek budujący dom, nie powinien wprost mnożyć powierzchni domu przez ten wskaźnik. Przede wszystkim koszt działki - jako niezwykle zróżnicowany - trzeba potraktować oddzielnie.
Ponadto budując dom tzw. sposobem gospodarczym, czyli samodzielnie organizując budowę, a niekiedy również wykonując na niej pewne prace, inwestor może o przynajmniej 20% obniżyć ponoszone wydatki. Wskaźniki kosztu 1 m2 powierzchni mieszkalnej publikowane przez wojewodów oraz przez BGK są zróżnicowane w poszczególnych województwach. Uśredniliśmy je, uwzględniając średnią ważoną w zależności od liczby ludności województw (różnice pomiędzy najmniejszymi i największymi są ponad 5-krotne). Ponadto wyłączyliśmy z obliczeń miasta wojewódzkie wraz z przyległymi gminami. Te są zawsze nieproporcjonalnie drogie, głównie ze względu na koszt ziemi, który chcemy wyeliminować. W efekcie obecna ważona średnia krajowa wynosi niespełna 7000 zł za 1 m2 powierzchni mieszkalnej. Po odjęciu ceny ziemi realny koszt wykonania 1 m2 powierzchni użytkowej w domu jednorodzinnym wynosi w II kwartale 2026 r. 5000-6000 zł za stan wykończony pod klucz. Jak ta cena rozkłada się to na poszczególne etapy budowy?
Na co idą pieniądze? Tak rozkładają się koszty budowy domu
Na początkowym etapie budynek rośnie w oczach - fundamenty, mury, dach, okna - i dom już jest. Jednak to tylko pozory, gdyż to co wymieniliśmy powyżej, czyli tzw.stan surowy zamknięty, stanowi ok. 40% wszystkich wydatków. Z zastrzeżeniem, że to cena bez uwzględnienia ziemi (działki). Mniej więcej drugie tyle, czyli kolejne 40%, to roboty wykończeniowe. Przy czym trzeba zastrzec, że chociaż większości ludzi to określenie kojarzy się raczej z takimi pracami jak malowanie ścian czy układanie płytek, to w terminologii budowlanej, w tym w kosztorysach, ma ono o wiele szersze znaczenie. Wykończenie obejmuje bowiem np. ocieplenie ścian, ocieplenie podłóg, ocieplenie dachu, wykończenie elewacji, zrobienie wylewek podłogowych, nie tylko otynkowanie i pomalowanie ścian, ale nawet samo postawienie ścian działowych.
Wykres: Ile kosztują poszczególne etapy budowy domu
Ile trzeba wydać na instalacje w domu?
Brakujące 20% kosztów budowy to instalacje. Przy czym trzeba zastrzec, że w zestawieniach przygotowywanych przez pracownie projektowe ta część jest zwykle mocno niedoszacowana. Nie ma się jednak co temu dziwić, gdyż jak w przypadku projektu katalogowego przewidzieć jakie media będą w ogóle dostępne na działce i jaki będzie koszt przyłączy? Od tego zaś w dużej mierze zależy to jakich instalacji będziemy potrzebować. Ogrzewanie pompą ciepła, kotłem gazowym, czy kotłem na pellety? Woda z wodociągu czy własna studnia i stacja uzdatniania? Odprowadzenie ścieków do sieci, oczyszczalnia przydomowa, czy szambo? Każda z takich decyzji ma duży wpływ na koszty, a często nawet na sam sposób wzniesienia domu (np. czy musimy wygospodarować kotłownię). Bez dokładnego rozeznania w sytuacji nie sposób dobrze ocenić kosztu niezbędnych instalacji. Bez tego możemy liczyć jedynie na szacunki z dużym marginesem błędu. Jako pewną orientacyjną cenę zainstalacje możemy przyjąć ok. 100 000 zł. Jednak przy założeniu, że nie planujemy rozwiązań bardzo drogich, takich jak gruntowa pompa ciepła (nawet 60 000 zł) albo rozbudowana instalacja PV z magazynem energii.
Przyczyną jest również to, że wydatki na stan surowy oraz na roboty wykończeniowe w największym stopniu zależą jednak od metrażu domu. Natomiast w przypadku instalacji powierzchnia pomieszczeń nie jest już tak ważna. Jeżeli mamy dwie łazienki, to instalacje w nich będą kosztować prawie tyle samo w domu małym i dużym. Tym bardziej za przyłącza zapłacimy dokładnie tyle samo. Jednak to właśnie w instalacjach tkwi nie tylko źródło dużych różnic w wydatkach, ale również potencjał do oszczędzania, jeżeli zostaną one zaplanowane w przemyślany sposób.
Pułapka cenowa. Dlaczego cudzy kosztorys budowy może wprowadzić w błąd?
Każdy dom jest inny, dlatego dokładne obliczenie kosztów budowymożna zrobić tylko jednostkowo - dla konkretnego projektu, działki, standardu wykończenia, danego momentu uwzględniającego ceny materiałów i robocizny. Równocześnie jednak powoduje to, że tak przygotowane kosztorysy budowy - dla konkretnego projektu, czasu i miejsca - wprawdzie wyglądają efektownie, bo bardzo konkretnymi liczbami, jednak dla innych budujących są właściwie bezużyteczne. Bo co nam z tego, że ktoś za 113 m2 powierzchni użytkowej w stanie surowym zamkniętym zapłaci zgodnie z kosztorysem pracowni 248 000 zł netto, kolejny za 114 m2 powierzchni użytkowej 299 000 zł, zaś jeszcze ktoś inny za 122 m2 powierzchni użytkowej aż 380 000 zł. Przy czym wszystkie te kosztorysy przygotowała ta sama pracownia, bazując na tych samych cennikach Sekocenbud. Rzeczywiście użyteczne dla inwestora jest dopiero wyjaśnienie skąd biorą się takie różnice w kosztach budowy. Wskazanie punkt po punkcie, o ile procent konkretne rozwiązania (np. dach wielospadowy zamiast dwuspadowego) powodują wzrost kosztów budowy. Ponadto trzeba dobrze rozumieć używane w projektach domów określenia, takie jak choćby powierzchnia użytkowa. Faktycznie bowiem cała powierzchnia budynku, za której wykonanie w rzeczywistości płacimy, może być o 25%, 50%, a niekiedy nawet ponad 100% większa od powierzchni użytkowej. Jeżeli więc będziemy patrzeć tylko na powierzchnię użytkową, to wpadniemy w pułapkę cenową.
Domy średniej wielkości, o nieskomplikowanej bryle charakteryzuje najkorzystniejsza proporcja kosztów budowy do powierzchni użytkowej, fot. HOME KONCEPT
Jak dobrze obliczyć koszt budowy domu? Prosty kalkulator
Na szczęście, koszt wzniesienia stanu surowego zamkniętego możemy z wystarczająco dobrym przybliżeniem bardzo szybko oszacować, jeżeli poza powierzchnią użytkową uwzględnimy kilka najbardziej charakterystycznych cech, które najbardziej podnoszą cenę. Nie jest to metoda idealnie dokładna, jednak różnica względem szczegółowego kosztorysu nie przekracza zwykle 10%.
Obecnie (II kwartał 2026 r.) możemy przyjąć następujące wartości:
stawkę bazową 2000 zł netto za 1 m2 stanu surowego zamkniętego, czyli np. 200 000 zł za 100 m2;
dodatek 15% do podstawowej kwoty, jeżeli dach domu jest wielospadowy, czyli inny niż dwu lub czterospadowy (kopertowy);
dodatek 3%, jeżeli przewidziano dach płaski przynajmniej nad częścią budynku (np. nad garażem);
dodatek 15%, jeżeli bryła budynku jest skomplikowana, rozczłonkowana;
dodatek 10%, jeżeli przewidziano garaż;
dodatek 15%, jeżeli przewidziano bardzo duże przeszklenia, w szczególności na całą ścianę i narożne;
dodatek 10%, jeżeli budynek jest parterowy (z poddaszem nieużytkowym).
Jak szybko obliczyć koszt stanu surowego zamkniętego
Warto zauważyć, że po zsumowaniu takie doliczenia mogą podnieść bazowy koszt o ponad 50%, to zaś już bardzo dużo. W znakomitej większości przypadków taki prosty algorytm daje dobry wynik, bardzo bliski szczegółowym kosztorysom budowlanym. Oszacowanie wydatków na stan surowy zamknięty jest zaś dobrą podstawą do późniejszego wyznaczenia kosztu całkowitego wzniesienie domu. Jak już pisaliśmy wcześniej, koszt robót wykończeniowych jest zwykle mniej więcej równy kosztowi stanu surowego zamkniętego. Łącznie jest to ok. 80% wydatków na stan pod klucz (bez VAT). Natomiast instalacje to pozostałe 20%, chociaż w typowych sytuacjach należy raczej zakładać kwotę ok. 100 000 zł, tak naprawdę w większości niezależnie od wielkości domu.
Nietypowe sytuacje - skąd biorą się różnice w kosztach budowy domów?
Bardzo ważne jest zrozumienie skąd faktycznie biorą się różnice w kosztach budowy domów. Nie wszystko da się bowiem sztywno przypisać do matematycznych wzorów. Ludzkiego rozsądku i inteligencji nic tu nie zastąpi. Jeżeli budynek jest nietypowy, to i standardowe wyliczenie kosztów będzie nieścisłe. Tak będzie np. w sytuacji, gdy powierzchnia całkowita znacząco odbiega od użytkowej (o ponad 30%). Szczególnie dobrze widać to, gdy dom parterowy, ale przewidziano w nim możliwość adaptacji poddasza w późniejszym terminie. W związku z tym pierwotna powierzchnia użytkowa jest niejako zafałszowana w dół (zaniżona).
Również bardzo małe domy, o powierzchni użytkowej wyraźnie poniżej 100 m2, nie do końca pasują do wzorca. W ich przypadku nieproporcjonalnie duży wpływ na ostateczny rzeczywisty koszt budowy mają koszty stałe. Ponadto powierzchnie takie jak kotłownia czy komunikacja (korytarz, schody) nie są wliczane do powierzchni użytkowej, chociaż stanowią najczęściej ponad 20 m2. To samo dotyczy garażu, który nie jest zwykle uwzględniany w powierzchni użytkowej. Przy ogólnie małym metrażu domu istotnie fałszuje to wynik. Dlatego w domach odbiegających od standardu warto nieco zwiększyć wartość stawki bazowej za 1 m2 do 2200-2500 zł. Ewentualnie trzeba dobrze przyjrzeć się projektowi domu i zamiast powierzchni użytkowej uwzględnić w obliczeniach np. powierzchnię całkowitą, bo przecież za nią realnie płacimy.
Im bardziej dom odbiega od standardu, tym trudniej wyznaczyć jego cenę typowymi metodami, fot. ARCHIWUM STOWARZYSZENIA ENERGOOSZCZĘDNE DOMY GOTOWE
Trzeba przy tym podkreślić, że cenę budowy podnosi wszystko to, co komplikuje dom. Będzie to więc zarówno rozczłonkowana bryła budynku, udziwniony dach, jak i bardzo duże przeszklenia. Trzeba przy tym pamiętać, że wpływ takich elementów na budżet dotyczy nie tylko ich samych, odczujemy go na wszystkich etapach budowy. Dla przykładu, wielospadowy dach nie tylko trudniej jest wykonać (konstrukcja i pokrycie), ale później również ocieplić i wykończyć. To samo dotyczy bryły budynku. Z kolei decydując się na bardzo duże okna nie tylko więcej zapłacimy za nie same. Ponadto trzeba będzie do nich dostosować całą konstrukcję przegród.
Jak nie przepłacić za budowę domu? 5 decyzji, które zmieniają budżet
Niedoświadczony inwestor może popełniać poważne błędy na każdym etapie budowy. Tacy stanowią zaś przytłaczającą większość, gdyż budują pierwszy w życiu dom. Część pomyłek może nadszarpnąć lub wręcz zrujnować przewidywany budżet i przeciągnąć czas budowy o całe lata, albo nawet uniemożliwić jej zakończenie. Co zrobić żeby uniknąć takiego scenariusza i jakich błędów trzeba się wystrzegać?
1. Działka: niska cena może oznaczać drogie przyłącza
Zakup atrakcyjnej, lecz zbyt drogiej działki może na tyle uszczuplić nasze możliwości, że nie będziemy w stanie sfinansować na niej budowy, albo będziemy musieli wziąć wysoki kredyt na kilkadziesiąt lat, co jest ryzykowne. Z drugiej strony, również zakup bardzo taniej działki może się okazać pozorną oszczędnością. Dobrym przykładem jest brak możliwości wykonania przyłączy lub ich bardzo wysoki koszt. Zwykle możemy je zastąpić własną studnią, przydomową oczyszczalnią, pompą ciepła itd. Jednak to może być łącznie nawet koszt kilkudziesięciu tysięcy zł, który musimy dodać do kosztorysu. Uwaga! W skrajnych przypadkach - np. przez brak planu zagospodarowania lub decyzji o warunkach zabudowy albo ich specyficzne zapisy, obecność pewnych obiektów (np. lini energetycznej), działka może się okazać w ogólne niemożliwa do wykorzystania.
2. Projekt domu: prosta bryła i dach pomogą ograniczyć wydatki
Dom o prostej bryle, z nieskomplikowanym dachem, bez ekstrawaganckich elementów w rodzaju ogromnych przeszkleń, zawsze będzie tańszy w budowie. To ważniejsze niż jego powierzchnia. Prostota i typowość zastosowanych rozwiązań obniża koszty prowadzenia również prac wykończeniowych i zmniejsza ryzyko popełnienia błędów wykonawczych. Projektanci mówią wprawdzie, że typowy inwestor wybiera projekt domu oczami i sercem, ale jeżeli chcemy oszczędzać, to chłodny umysł jest niezbędny. Najlepiej wybierzmy kilka projektów o odpowiadających nam parametrach, a następnie porównujmy z czego biorą się różnice w kosztach ich budowy.
3. Zmiany w projekcie: pozornie małe modyfikacje podbijają koszt
W projektach katalogowych zwykle dokonuje się mniejszych lub większych modyfikacji - zmienia źródło ciepła, dodaje wentylację z rekuperatorem, kupuje okna antywłamaniowe, dodaje rolety zewnętrzne. Koszty budowy szybko rosną. Szczególnie łatwo zaś o ich niedoszacowanie w przypadku instalacji. Tym bardziej, że w projektach katalogowych przyjmuje się zwykle pełną dostępność mediów i w ogóle nie uwzględnia ceny przyłączy.
4. Organizacja budowy: samodzielne zarządzanie może przynieść duże oszczędności
Dobra organizacja i konsekwencja w działaniu to podstawa udanej budowy. Faktycznie inwestorzy indywidualni potrafią zaoszczędzić nawet ok. 20% względem typowego kosztorysu, a w porównaniu ze zleceniem wszystkiego generalnemu wykonawcy nawet ponad 30%. Jednak wymaga to niemałego wysiłku organizacyjnego, negocjowania z ekipami wykonawczymi, szukania promocji na materiały budowlane, wykonywania części prac samodzielnie. Nie jest to więc zadanie dla każdego. Jeżeli nie mamy tego rodzaju talentów to zamiast oszczędności będziemy mieć ponadprogramowe wydatki.
5. Koszty dodatkowe: do budżetu dolicz co najmniej 100 tys. zł
Wydatki to nie tylko działka i sam budynek. Nawet projekt katalogowy, jego adaptacja, dodatkowa dokumentacja, opłacenie geodety i kierownika budowy to już dodatkowe wydatki w granicach 20 000 zł. A przecież mamy jeszcze koszt przyłączy i związanej z nimi dokumentacji, instalacji na zewnątrz (np. studnia, oczyszczalnia), zagospodarowania posesji, wykonania przynajmniej tymczasowego ogrodzenia itd. Tylko część takich wydatków można odłożyć na później (np. zagospodarowanie ogrodu). Wysokość tego rodzaju nakładów jest niezwykle zróżnicowana, jednak bezpiecznie jest założyć, że będzie to przynajmniej 50 000 zł. Ponadto sumę równą przynajmniej 10% pierwotnego budżetu dobrze jest traktować jako rezerwę na wypadek wzrostu cen materiałów i nieprzewidzianych wydatków. Łącznie daje to wszystko już jednak niebagatelną sumę co najmniej 100 000 zł ponad zasadniczy kosztorys.
Ile kosztuje budowa domu w 2026 r.? Najważniejsze wnioski
Według danych Sekocenbud średni koszt budowy domu wzrósł rok do roku o ok. 3,2%, przy czym ceny materiałów budowlanych pozostają względnie stabilne, a największy wpływ na wzrost kosztów ma robocizna, która podrożała średnio o ok. 4%. W dużych aglomeracjach stawki wykonawcze są nawet o 10% wyższe niż średnia krajowa. Przy planowaniu budowy domu najważniejsze jest precyzyjne oszacowanie kosztów już na etapie wyboru projektu. Najbardziej miarodajnym punktem odniesienia jest stan surowy zamknięty, obejmujący wykonanie fundamentów, ścian, stropów, konstrukcji i pokrycia dachu oraz montaż okien i drzwi zewnętrznych. Etap ten stanowi orientacyjnie 45-60% całkowitych kosztów budowy i pozwala realnie ocenić skalę inwestycji. Na wysokość wydatków w dużym stopniu wpływa złożoność projektu oraz wybrany standard wykonawstwa. Najbardziej ekonomiczne w realizacji są domy o prostej, zwartej bryle, bez takich detali jak balkony czy lukarny, z nieskomplikowanym dachem - najlepiej dwuspadowym o mniejszym kącie nachylenia. Takie rozwiązania sprzyjają ograniczeniu zużycia materiałów i skróceniu czasu pracy ekip wykonawczych. Znaczenie ma także lokalizacja inwestycji - nie tylko pod względem cen robocizny, ale również warunków gruntowych, ukształtowania działki i stopnia uzbrojenia terenu. Dodatkowo istotnym elementem budżetu są instalacje, których koszt - ze względu na nowoczesne systemy ogrzewania i wentylacji - stanowi obecnie minimum 20% kosztów robót budowlanych - wyjaśnia architekt Monika Lisowska-Łętocha, Dyrektor Pracowni Projektowej w ARCHON+.
Niestety, obecnie osoby budujące domu właściwie nie mogą liczyć na preferencyjny, dofinansowany z budżetu państwa, kredyt dla budujących. Funkcjonuje jedynie program „Mieszkanie bez wkładu własnego”. Jednak jest on zasadniczo przeznaczony jedynie dla osób, które nie mają własnego mieszkania lub domu, ewentualnie mają mieszkania bardzo małe, zaś ich zdolność do zgromadzenia odpowiedniego wkładu własnego jest niewystarczająca. Pozostałe programy (np. Bezpieczny kredyt 2%) zostały zlikwidowane lub zawieszone (nie przyjmuje się nowych wniosków).
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.