Decyzji o wyborze naturalnego pokrycia nie można podejmować pochopnie. Są piękne, ale wymagają precyzyjnego ułożenia i odpowiedniej konserwacji, fot. Adobe Stock
Wybór naturalnego pokrycia dachu powinien być dobrze przemyślany. Pokrycia takie jak łupek kamienny, gonty drewniane czy strzecha, bardzo dobrze prezentują się na domach o klasycznej architekturze. Wybierają je inwestorzy ceniący naturalność, ale także z bardziej zasobnym portfelem. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę decydując się na takie materiały.
Decydując się na naturalne pokrycie dachu, takie jak strzecha, gont drewniany, czy łupek trzeba mieć świadomość, że dużym wyzwaniem może być znalezienie odpowiedniej ekipy dekarskiej, ponieważ większość fachowców specjalizuje się w układaniu typowych pokryć dachowych.
Co jest ważne przy wyborze pokrycia dachowego?
Podczas projektowania dachu konstruktor określa dopuszczalne obciążenie więźby dachowej. Jeżeli jest ona przeznaczona do krycia materiałami lekkimi, to nie można na niej ułożyć pokryć dachowych ciężkich, a do takich należą pokrycia naturalne, gdyż krokwie się ugną, a w najgorszym razie zniszczy się cała więźba. Różnice w wadze pokryć są znaczące. Lekkie, jak pokrycia blaszane i gonty bitumiczne, ważą nie więcej niż 13 kg/m2. Ciężkie, czyli dachówki, strzecha i łupek kamienny, ważą nawet ponad 75 kg/m2.
Innym ważnym parametrem dachu, który ma znaczenie podczas wyboru pokrycia, jest kąt jego nachylenia. Generalnie im jest on mniejszy, tym pokrycie musi być bardziej szczelne, ponieważ z mniej stromego dachu woda spływa wolniej, dłużej też zalega na nim topniejący śnieg. Informację o tym, jaki jest dopuszczalny przez producenta kąt nachylenia połaci, znajdziemy w karcie technicznej danego pokrycia.
Kolejnym istotnym parametrem przy wyborze pokrycia jest kształt dachu. Jeżeli konstrukcja jest prosta, to bez problemu można na niej ułożyć zarówno materiały wielko- jak i drobnoformatowe. W przypadku dachów o bardziej skomplikowanych kształtach lepiej sprawdzą się mniejsze elementy. Wynika to z tego, że łatwiej je dopasować do połaci, a podczas prac dekarskich z ich użyciem powstaje mniej odpadów, co wpływa na koszt wykonania dachu.
Łupek kamienny - naturalne i bardzo trwałe pokrycie dachu
Łupek kamienny uzyskuje się przez cięcie skał warstwowych na wąskie płytki o grubości ok. 5 mm. W zależności od pochodzenia skały, płytki z łupka mogą być czarne, szare, w odcieniu brązu lub zieleni. Może mieć regularny lub nieregularny kształt. Łupek na dachu jest wyjątkowo trwały, wygląda bardzo oryginalnie i elegancko, ponadto jest łatwy do utrzymania w czystości oraz całkowicie odporny na działanie ognia.
1 m2 pokrycia z łupka kamiennego waży 30-40 kg,
zalecany jest na dachy o kącie nachylenia połaci 31-45o.
Jak układać pokrycie z łupka?
Z łupka mineralnego można ułożyć kilka wzorów pokrycia, na przykład łukowy, prostokątny, oktagonalny, rybią łuskę lub półokrągły. Można też wybrać tzw. dzikie krycie - dekarz formuje wtedy płytki na dachu, bezpośrednio przed przybiciem, osobno dopasowując każdą płytkę. Podłożem pod łupek zwykle jest deskowanie kryte papą, czasem dodatkowo z rusztem z łat i kontrłat. Płytki z łupka mineralnego mocuje się gwoździami miedzianymi lub cynkowanymi ogniowo, a jeśli będą bardzo mocno na siebie zachodzić - także klamrami ze stali nierdzewnej.
Dachy kryte łupkiem są trwałe i efektowne, fot. Adobe Stock
Gonty drewniane - piękny dach naturalny
Gont drewniany to deszczułki w kształcie klina, najczęściej długości 40-60 cm, szerokości 6-10 cm i grubości 1,5 cm. Większe są niepraktyczne, bo łatwo się kurczą i pękają. Są formowane z różnych gatunków drewna mechanicznie lub ręcznie. Przed ułożeniem wymagają zaimpregnowania. Impregnację taką trzeba będzie powtarzać co kilka lat. Początkowo mają naturalny kolor drewna, ale po kilku latach szarzeją. Niekiedy barwi się je bejcą.
Zastosowanie pokrycia z drewnianych gontów wiąże się z koniecznością zamontowania na dachu piorunochronu.
Gonty robi się z jodły, sosny, modrzewia, dębu, kanadyjskiego lub cedru. Tak wspominaliśmy wyżej, drewno można pociąć maszyną (gonty cięte) lub łupać ręcznie (gonty łupane). Ten drugi sposób jest bardziej pracochłonny, ale lepszy - gonty łupane nie mają przeciętych włókien drewna, są więc mniej nasiąkliwe (woda po nich spływa, zamiast w nie wsiąkać) i mniej podatne na odwarstwianie się i wypadanie słojów. Niestety, są też droższe.
Gonty drewniane sprzedawane są w wiązkach po 60 sztuk - jedna kopa wystarczy na podwójne pokrycie ok. 1 m2 dachu (domy powinny być pokryte podwójną warstwą gontów, pojedynczą można przykryć, np. altanę lub wiatę).
Wióry z drewna osikowego to cienkie (ok. 0,5 cm) płaty długości 30-60 cm i szerokości 6-8 cm. Początkowo mają kolor jasnego drewna, później srebrzysty. W miarę upływu lat robią się coraz ciemniejsze. Można też je barwić specjalnym olejem na odcienie od złota do bardzo ciemnego brązu. Robi się to już po ułożeniu wiórów na dachu, kiedy dobrze wyschną.
Czy dach z gontów drewnianych trzeba impregnować?
Przed ułożeniem gonty drewniane wymagają zaimpregnowania. Impregnację takiego dachu trzeba będzie powtarzać co kilka lat. Początkowo mają naturalny kolor drewna, ale po kilku latach szarzeją. Niekiedy barwi się je bejcą.
Jak układa się pokrycie z gontów drewnianych?
Gonty drewniane można kłaść już na dachach o nachyleniu 22°, pod warunkiem, że ułoży się je w trzech warstwach. Najlepiej jednak jeśli nachylenie dachu ma co najmniej 38°, bo wtedy wystarczy układanie w dwóch warstwach. Nie ma natomiast ograniczeń, jeśli chodzi o górną granicę - dach przykryty gontem drewnianym może być niemal pionowy.
Naturalne pokrycia dachowe, np. z gontów drewnianych są bardzo efektowne, ale zazwyczaj kosztowne, a i firm, które je układają nie jest wiele, fot. Adobe Stock
Pod gontami musi znaleźć się pełne deskowanie. Układa się je na ruszcie z łat i kontrłat, przybijając gwoździami. W kalenicy gonty wysuwa się na około 8 cm poza jej linię. Nachylenie połaci przykrytych wiórami drewnianymi powinno wynosić natomiast co najmniej 40°. Na takim dachu układa się 8-9 warstw wiórów, a w miejscach załamań dachu powinno być ich jeszcze więcej.
Nad poddaszem nieużytkowym wióry mocuje się do łat leżących bezpośrednio na krokwiach, nad użytkowym (ocieplanym) potrzebne jest deskowanie pokryte papą. Wióry kładzie się od okapu w górę, metodą „na warkocz” - każda kolejna warstwa jest nieco przesunięta do góry, dzięki czemu widać warstwę poprzednią. Warstwy kładzie się pod kątem 30°, kierując je raz w jedną, raz w drugą stronę. Do konstrukcji nośnej wióry przybija się specjalnymi gwoździami - wiórakami. Dzięki drzazgom na powierzchni wiórów poszczególne warstwy same „zazębiają” się między sobą.
Tradycyjna strzecha na dachu
Instalacja odgromowa jest też niezbędna przy wykończeniu dachu strzechą. Pokrycie ze strzechy świetnie prezentuje się na połaciach o dużym nachyleniu. Strzecha ma bardzo dobre właściwości termoizolacyjne i akustyczne, ale jest ciężka, dlatego można ją układać tylko na solidnych konstrukcjach dachowych.
Współczesne strzechy robi się nie ze słomy, jak kiedyś, ale z trzciny, najlepiej jednorocznej, nie bardzo grubej i o wilgotności 15%. Grubość strzechy z trzciny wynosi 28-40 cm. Jest więc to doskonała izolacja termiczna (w zimie taka warstwa dobrze chroni przed chłodem, latem - przed upałem) i akustyczna.
1 m2 pokrycia ze strzechy waży 40-80 kg,
zalecana jest na dachy o kącie nachylenia 40-60o.
Układanie strzechy zaczyna się od dołu, czyli od okapu, aż kolejne rzędy dojdą do kalenicy, której obłożenie wymaga niezwykłej fachowości i znawstwa zagadnienia, fot. Adobe Stock
Pokrycie z trzciny nie wymaga specjalnych zabiegów konserwacyjnych. Wystarczy co 5 lat zaimpregnować taki dach przed ogniem i od czasu do czasu zmiatać z niego mech, inaczej będzie się pod nim utrzymywało zawilgocenie, które zapoczątkowuje butwienie strzechy. W razie potrzeby można wymienić zniszczony fragment (kolor nowego wyrówna się mniej więcej po roku).
Uwaga! Do impregnacji strzechy potrzebny jest odpowiedni preparat, niedopuszczalne jest bowiem stosowanie środków solnych, które spływają już po pierwszej ulewie, szczególnie że trzcina nie wchłania ich tak łatwo jak drewno.
Jak układać strzechę na dachu?
Nachylenie połaci przykrytej strzech z trzciny powinno wynosić powyżej 45° (na lukarnach kąt ten może być mniejszy, ale nie mniej niż 30°). Najładniej strzecha prezentuje się na budynkach o nachyleniu ok. 52°. Górna granica natomiast jest niemal bez ograniczeń, a im bardziej stromy dach, tym trwalsza będzie strzecha.
Na wiązki dachowe nadaje się wyłącznie trzcina prosta, o grubości źdźbła ok. 5 mm. Ściętą trzcinę wiąże się w snopki (wiązki) o długości 150-180 cm, średnicy około 19 cm i obwodzie 60 cm na końcu wiązki. Na 1 m2 pokrycia zużywa się 8-12 snopków.
Układanie trzciny - począwszy od okapu - polega na odpowiednim rozmieszczeniu wiązek, rozcięciu ich, rozłożeniu i ubiciu w celu nadania odpowiedniego kształtu, a następnie dociśnięciu odpowiednim drutem do łat - chromoniklowym, który nie ulega korozji i nie traci wytrzymałości w wysokiej temperaturze. Zwykły drut stalowy - którym niektórzy wiążą jeszcze strzechę - po pewnym czasie się wydłuża, co powoduje rozluźnianie i wysuwanie się trzciny, w razie pożaru zaś „rozwiązuje się” równie łatwo jak sznurówki.
Z mediami jestem związany od 20 lat. Bardzo lubię pisać i redagować, starając się dopasować przekaz do konkretnej grupy odbiorców. W AVT Korporacja pracuję od dekady. Początkowo zajmowałem się infrastrukturą sportową, potem budownictwem - w miesięczniku „Budujemy Dom” i w tematycznych dodatkach specjalnych.
Moją największą pasją jest zwiedzanie bliższych i dalszych miejsc, o których piszę na swoim blogu podróżniczym. Poza tym interesuję się tematyką międzynarodową i geografią polityczną. W wolnych chwilach jeżdżę na rowerze, pływam i gram w koszykówkę.