Oczyszczalnie ścieków - doświadczenia użytkowników (Katarzyna i Michał)
Czy zdarzyło Ci się zjawisko kolmatacji gruntu na poletku filtracyjnym?
|
Decyzja: W czasie podejmowania decyzji o zakupie domu, w którym obecnie mieszkamy, podobało się nam, że jest wyposażony w przydomową oczyszczalnię ścieków. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przy dużej rodzinie sporo zaoszczędzimy na wywozie ścieków. Jednak w tamtym okresie było tyle elementów do skoordynowania, że dłużej nie interesowaliśmy się tym zagadnieniem.
Dopiero po podpisaniu aktu notarialnego dopytaliśmy poprzednich właścicieli o szczegóły. Okazało się, że dbali o oczyszczalnię. W ósmym roku użytkowania, przeprowadzili udrożnienie systemu rur drenujących oraz opróżnili osadnik gnilny. Mamy na to pisemne potwierdzenie i rachunek firmy wykonującej prace. Tak się złożyło, że odbyło się to niedługo przed sprzedażą domu.
| Trzykomorowy osadnik gnilny wkopano nieopodal budynku na rabacie z płytko korzeniącymi się roślinami |
|
| Kominki wentylacyjne umieszczono na rabatach, bo na trawniku bardziej by przeszkadzały |
Koszt budowy i eksploatacji: budowa oczyszczalni – 7000 zł. Konserwacja oczyszczalni wraz z udrożnieniem układu drenującego co 8–10 lat – 1200 zł (w marcu 2007 roku); raz w tygodniu dozuje się bakterie przez muszlę klozetową – rocznie 150 zł; opróżnienie osadnika gnilnego – 200 zł.
Lilianna Jampolska