28 błędów instalacji kanalizacyjnej. Sprawdź, zanim zasypiesz wykop
28 błędów instalacji kanalizacyjnej. Sprawdź, zanim zasypiesz wykop
fot. Adobe Stock
Instalacja kanalizacyjna jest wykonana dobrze wtedy, gdy w domu nie widać, nie słychać i nie czuć, że w ogóle działa. Ma być szczelna, cicha i bezzapachowa - a każdy z tych trzech warunków przekreśla inny drobny błąd, popełniony przy projektowaniu albo przy montażu. Oto te, które powtarzają się najczęściej.
1) Niewłaściwa średnica lub spadek rur kanalizacyjnych
Ten błąd daje dwa przeciwstawne skutki. Przy zbyt małym spadku ścieki spływają leniwie i zostawiają w rurze osad, który z czasem zarasta przekrój. Przy zbyt dużym płyną tak szybko, że wypełniają rurę całym przekrojem - zamiast, jak być powinno, od 0,5 do 0,7 jej wysokości - i działają wtedy jak tłok, zasysając wodę z syfonów. Do pomieszczeń zaczynają wówczas napływać gazy z kanalizacji.
Spadek i średnicę dobiera się do przyboru, a nie „na wszelki wypadek”. Podejścia układa się ze spadkiem co najmniej 1,5-2%, przy czym w praktyce przyjmuje się 2%, czyli 2 cm na metr rury. Górną granicą jest 15%, bo powyżej niej struga zaczyna się rozrywać. Dla poziomów o średnicy 110 mm minimum wynosi 1,5%, a typowy zakres projektowy to 1,5-3%; przy takim spadku ścieki płyną z prędkością samooczyszczania, czyli co najmniej 0,7 m/s.
Średnice również wynikają z obliczeń, a nie z upodobań wykonawcy: 40 mm dla umywalki i bidetu (przy krótkich podejściach dopuszczalne jest 32 mm), 50 mm dla zlewozmywaka, wanny, brodzika, pralki i zmywarki, 110 mm dla miski ustępowej, pionu i poziomu. Pion nie może być węższy od najgrubszego wpiętego w niego podejścia. Zwiększanie przekroju „dla pewności” jest równie złym pomysłem, jak jego zaniżenie: w zbyt szerokiej rurze ścieki rozlewają się po dnie cienką warstwą, nie spiętrzają się i nie unoszą osadu.
Wypełnienie przewodów kanalizacyjnych ściekami: (a) właściwe - od 0,5 do 0,7 wysokości przewodu: zanieczyszczenia są spłukiwane, (b) niewystarczające: zanieczyszczenia odkładają się w rurach
2) Zbyt duży spadek na działce ze skarpą
W domach stojących na zboczach kusi, by rurę poprowadzić po prostu wzdłuż spadku terenu. Ścieki nabierają wtedy prędkości na całej długości przewodu, ze skutkiem opisanym wyżej. Rozwiązaniem jest ułożenie przewodu nie w jednej linii, lecz „schodkami”: odcinki o normatywnym spadku przedziela się pionowymi uskokami, które wytracają energię strumienia.
Schodkowe ułożenie rur kanalizacyjnych na zboczu spowalnia spływ ścieków
3) Niesprawne syfony
Syfon zatrzymuje gazy tylko wtedy, gdy stoi w nim woda - warstwa o wysokości co najmniej 50 mm. Tę wodę można stracić na trzy sposoby: zostaje wyssana, zostaje wtłoczona z powrotem do przyboru albo po prostu odparowuje, gdy z danego przyboru korzystamy sporadycznie. Czwartą, niezależną awarią jest zapchanie syfonu. Wysychanie dotyczy głównie wpustów podłogowych i rzadko używanych łazienek - tam warto zastosować wpust z dodatkowym zamknięciem membranowym, działającym również na sucho.
Wysysanie i wtłaczanie wody to najczęściej skutek nieprawidłowego rozmieszczenia przyborów sanitarnych względem siebie i względem pionu. Najczęstsze błędy instalacji kanalizacyjnej pokazano na rysunku.
Niewłaściwe działanie syfonów i jego przyczyny
4) Zbyt długie podejścia i wpięcie ich w złym miejscu pionu
Im dłuższe podejście, tym trudniej powietrzu nadążyć za spływającą wodą i tym łatwiej o wyssanie syfonu. Dlatego długość podejść bez napowietrzenia jest ograniczona: do 3 m dla miski ustępowej i do 4 m dla pozostałych przyborów, przy różnicy poziomów nieprzekraczającej 1 m i najwyżej trzech załamaniach. Podejście dłuższe albo o większej liczbie zmian kierunku trzeba napowietrzyć - osobną rurką doprowadzoną do pionu wentylacyjnego albo zaworem napowietrzającym na jego końcu.
Drugim błędem jest wpięcie podejścia tuż nad łukiem, którym pion przechodzi w poziom. Ścieki gwałtownie tam hamują i wytwarzają nadciśnienie, które wypycha wodę z syfonu, a bywa, że wtłacza ścieki do przyboru - zwykle do brodzika albo wpustu w łazience na parterze. W domu jednorodzinnym podejście powinno być wpięte co najmniej 0,5 m nad dnem tego łuku, a przybory z najniższej kondygnacji lepiej w ogóle poprowadzić osobnym przewodem, włączonym do poziomu dopiero 1-1,5 m za pionem.
5) Zabudowa bez otworów rewizyjnych
Wystarczy drobna awaria, by przekonać się, jak wiele zależy od możliwości dojścia do instalacji. Wanny, spłuczki na stelażach i piony bywają zabudowane tak, że nie da się ich obejrzeć bez skucia płytek.
Dlatego w zabudowie trzeba przewidzieć otwory rewizyjne, które łatwo zamaskować drzwiczkami wykończonymi tą samą okładziną, co reszta ściany. Otwór musi być odpowiednio duży - czasem warto zastosować dwie pary drzwiczek - tak by dało się nie tylko zobaczyć miejsce awarii, ale i operować w nim narzędziami.
6) Brak czyszczaków u podstawy pionu i na długich poziomach
Czyszczak, czyli rewizja, to element, przez który udrażnia się instalację bez jej rozbierania. Powinien znaleźć się u podstawy każdego pionu, na długich odcinkach poziomych oraz przed wyjściem przewodu poza budynek. Częstym błędem jest zamurowanie go w szachcie albo umieszczenie tuż nad posadzką, w miejscu, w którym nie ma jak wsunąć spirali. Czyszczak musi być dostępny, a przestrzeń przed nim - wolna.
7) Zaniedbanie wyciszenia instalacji
Odgłosy pracy instalacji wodno-kanalizacyjnej potrafią być wyjątkowo dokuczliwe, zwłaszcza gdy pion biegnie w ścianie oddzielającej łazienkę od sypialni czy salonu, a na etapie projektu nikt o wyciszeniu nie pomyślał. Zapobiega się temu, stosując piony z rur niskoszumowych o podwyższonej gęstości ścianki, a gdy pion prowadzony jest w szachcie - wypełniając przestrzeń wokół niego wełną mineralną. Znaczenie mają też obejmy: rura zaciśnięta w stalowej opasce bez wkładki gumowej przenosi drgania wprost na konstrukcję budynku.
Źródłem hałasu bywa również napełnianie wanny. Najgłośniejsze są wanny stalowe, znacznie ciszej pracują ciężkie wanny żeliwne i te wykonane z odlewu mineralnego. Hałas ogranicza się, osadzając wannę w dopasowanej kształtce ze styropianu (przy okazji woda wolniej stygnie) albo montując baterię, która odchyla strumień ku ściance wanny. Woda nie uderza wtedy w dno ani nie wpada z pluskiem do już nalanej kąpieli, tylko spływa po ściance łagodnie i cicho.
Strumień wody a) opadający prosto ku dołowi uderza najpierw o dno wanny a potem o lustro wody i powoduje znaczny hałas; b) bateria kieruje strumień tak, że woda spływa cicho po ściance wanny
8) Piony kanalizacyjne bez wywiewek wyprowadzonych ponad dach
Gdy ścieki wypełnią cały przekrój pionu - na przykład po spłukaniu miski ustępowej - za słupem wody powstaje podciśnienie. Powietrze musi je czymś wyrównać i jeśli pion nie ma wywiewki ani zaworu napowietrzającego, zostanie zassane przez najbliższy syfon, opróżniając go z wody. Do pomieszczeń napływają wtedy gazy kanalizacyjne.
Dlatego przynajmniej jeden pion w domu - ten położony najdalej od miejsca, w którym instalacja opuszcza budynek - musi być zakończony wywiewką wyprowadzoną ponad dach. Zapewnia ona napowietrzanie instalacji i odprowadza gazy na zewnątrz. Wywiewkę wynosi się na tyle wysoko, by nie zasypał jej śnieg, i sytuuje z dala od okien połaciowych oraz wlotów wentylacji. Pozostałe piony można zwieńczyć zaworami napowietrzającymi.
Zdarza się też, że przewód wentylujący pion zostaje włączony do komina albo do kanału wentylacyjnego, bo ten akurat jest obok i i tak wychodzi ponad dach. Przepisy tego wprost zabraniają - gazy kanalizacyjne wracają wtedy do pomieszczeń przez kratki wentylacyjne, a w przypadku przewodu spalinowego dochodzi jeszcze ryzyko zakłócenia pracy urządzenia grzewczego.
Wywiewka kanalizacyjna przeznaczona do montażu na pionach ponad dachem
9) Źle zamontowany zawór napowietrzający
Zawór napowietrzający wpuszcza powietrze do instalacji, ale go z niej nie wypuszcza - nie zastąpi więc wywiewki i nie odprowadzi gazów. Zamiana wszystkich wywiewek na zawory jest szczególnie ryzykowna w domach z szambem lub przydomową oczyszczalnią ścieków, gdzie pion wentylacyjny odpowiada również za odpowietrzenie zbiornika.
Sam zawór trzeba zamontować powyżej poziomu przelewu najwyżej położonego przyboru i w miejscu, do którego ma dostęp powietrze - zabudowany w szczelnej obudowie z płyt gipsowo-kartonowych, bez kratki, nie zadziała. Nie powinien też trafiać do przestrzeni nieogrzewanych, bo skraplająca się para wodna może tam zamarznąć i zablokować membranę.
10) Kolana 90° i trójniki prostopadłe na poziomach
Ostra zmiana kierunku hamuje strumień i tworzy miejsce, w którym najszybciej odkłada się osad. Na poziomach kierunek zmienia się więc dwoma kolanami 45° albo łukiem o dużym promieniu, a przejście pionu w poziom wykonuje się dwoma kolanami 45° rozdzielonymi krótkim odcinkiem prostym. Ta sama zasada dotyczy włączeń: przybory wpina się trójnikiem skośnym, nigdy prostopadłym.
11) Rura wciśnięta do oporu w kielich i uszczelka bez smaru
Połączenie kielichowe z uszczelką gumową jest zaprojektowane tak, by dopuszczać ruch rury. Bosy koniec wsuwa się do oporu, a następnie wysuwa o około 10 mm, zostawiając zapas na wydłużenia termiczne; niektórzy producenci zalecają zaznaczenie tej głębokości ołówkiem. Rura dobita do dna kielicha nie ma dokąd się wydłużyć i albo wypycha złącze, albo pęka.
Drugi nagminny błąd to montaż na sucho lub na siłę. Bosy koniec musi być ucięty prostopadle, sfazowany i posmarowany środkiem poślizgowym przeznaczonym do tego celu - nigdy smarem czy olejem, które niszczą gumę. Uszczelka podwinięta przy wciskaniu przestaje uszczelniać, a silikon wciśnięty w kielich „dla pewności” niczego nie poprawia, za to uniemożliwia późniejszy demontaż.
12) Sztywne mocowanie rur
Rury zamocowane bez możliwości kompensacji wydłużeń termicznych deformują się i wypychają połączenia, dlatego wszędzie tam, gdzie to możliwe, stosuje się uchwyty przesuwne, a punkty stałe umieszcza pod kielichami. Część instalatorów tego nie robi - czasem z niestaranności, czasem z przyzwyczajenia, bo dawne piony żeliwne i rury stalowe rozszerzały się pod wpływem ciepła nieporównanie mniej niż dzisiejsze tworzywa.
13) Niezabezpieczone przejścia przez ściany i stropy
Obmurowanie albo obetonowanie rury „na sztywno” kończy się pękaniem tynku, a bywa, że i uszkodzeniem samego przewodu. W grubości ściany lub stropu rurę umieszcza się w luźnej tulei, a wolną przestrzeń wypełnia trwale elastycznym materiałem, na przykład wełną mineralną. Tuleję można uzupełnić rozetami zakrywającymi obrzeża otworu.
Przestrzeni między tuleją a rurą nie wolno zostawiać pustej, bo tą drogą rozejdzie się po domu dźwięk. Ze względów przeciwpożarowych na rurociągach z tworzyw stosuje się opaski z materiału pęczniejącego w wysokiej temperaturze, który podczas pożaru zamyka otwór między pomieszczeniami.
14) Użycie rur elastycznych
Połączeń z rur elastycznych, tak zwanych harmonijkowych, należy unikać wszędzie tam, gdzie dostęp jest utrudniony. W karbowanej ściance zatrzymują się zanieczyszczenia, a rura ułożona z zagięciem albo obwisająca między podporami tworzy zastoinę, w której osad odkłada się jeszcze szybciej. Jedno i drugie kończy się niedrożnością.
15) Pralka i zmywarka podłączone bez syfonu i bez pętli na wężu
Wąż odpływowy wetknięty wprost do rury kanalizacyjnej i uszczelniony taśmą to prosta droga do zapachów w kuchni, bo takie połączenie nie ma zamknięcia wodnego. Urządzenie podłącza się do króćca w syfonie zlewozmywaka albo do osobnego przyłącza z syfonem. Wąż trzeba przy tym wyprowadzić do góry, na wysokość podaną w instrukcji urządzenia, i dopiero stamtąd sprowadzić w dół. Bez tej pętli ścieki mogą samoczynnie wypływać z bębna albo cofać się do niego z instalacji.
16) Brak zasuw zwrotnych na odpływie z pomieszczeń poniżej poziomu terenu
Przybory zamontowane w piwnicy są narażone na cofnięcie się ścieków - przy zatkaniu odpływu albo przy gwałtownym wzroście ich poziomu w sieci po intensywnych opadach. Takie zabezpieczenie nie jest kwestią uznania, wymagają go przepisy. Na odpływie montuje się zasuwy zwrotne, uniemożliwiające przepływ w odwrotnym kierunku, a rozwiązaniem pewniejszym, choć droższym, jest podłączenie przyborów do przepompowni, która przetłacza ścieki powyżej poziomu zalewania, czyli poziomu ulicy. Zasuwa zwrotna wymaga okresowego przeglądu: klapa zablokowana zanieczyszczeniami nie zamknie się w chwili, gdy będzie to potrzebne.
17) Wody opadowe i drenażowe wpuszczone do kanalizacji sanitarnej
Podłączenie rury spustowej z dachu albo drenażu opaskowego do kanalizacji sanitarnej jest zabronione i niezależnie od przepisów po prostu nie działa: przy większej ulewie sieć nie przyjmuje takiej ilości wody i ścieki cofają się do najniżej położonych przyborów. Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków zabrania „wprowadzania tych wód opadowych i roztopowych oraz wód drenażowych do kanalizacji sanitarnej”, a za złamanie zakazu grozi kara ograniczenia wolności albo grzywny do 10 000 zł. Sąd może dodatkowo orzec nawiązkę na rzecz przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego w wysokości 1000 zł za każdy miesiąc nielegalnego odprowadzania wód.
Wodę opadową odprowadza się do kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, a gdy przyłączenie do niej nie jest możliwe - na własny teren nieutwardzony, do studni chłonnych, skrzynek rozsączających albo zbiornika retencyjnego. Drenaż terenu przy budynku wolno wpiąć do sieci ogólnospławnej lub deszczowej, ale z zabezpieczeniem przed zamulaniem i przed przedostawaniem się gazów z sieci.
18) Rury do instalacji wewnętrznej ułożone w gruncie
Szare rury PVC i PP są przeznaczone do instalacji wewnątrz budynku i nie mają wytrzymałości na obciążenie gruntem. Do przewodów układanych na zewnątrz służą rury o wyższej sztywności obwodowej, zwykle pomarańczowe, oznaczone klasą SN. Zamiana jednych na drugie kończy się spłaszczeniem lub pęknięciem rury pod zasypką, często dopiero po kilku sezonach, gdy grunt się osiądzie - a wtedy naprawa oznacza rozkopanie ogrodu albo skucie posadzki.
19) Zła podsypka, zasypka i zbyt małe przykrycie
Rurę układa się na wyrównanej podsypce piaskowej, nigdy bezpośrednio na dnie wykopu z kamieniami czy gruzem, a obsypkę zagęszcza warstwami po obu stronach przewodu, tak by się nie przemieścił. Punktowe podparcie na cegle czy bryle gliny sprawia, że rura pracuje w tym miejscu jak belka i pęka.
Głębokość ułożenia wyznacza strefa przemarzania gruntu: 0,8 m w Polsce zachodniej, 1,0 m w centralnej i na wybrzeżu, 1,2 m na wschodzie i północnym wschodzie, 1,4 m na Suwalszczyźnie i terenach wysokogórskich. Ponieważ ścieki bytowe są ciepłe, wierzch rury kanalizacji sanitarnej może leżeć 0,2 m płycej niż granica przemarzania - w strefie drugiej wystarczy więc 0,8 m przykrycia. Przewody deszczowe i drenażowe, którymi płynie woda zimna, muszą znaleźć się bezwzględnie poniżej tej granicy.
Drugie kryterium to obciążenia mechaniczne: rura z tworzywa wymaga co najmniej 1 m przykrycia pod podjazdem i placem manewrowym oraz 0,5 m pod trawnikiem. Tam, gdzie takiej głębokości nie da się zapewnić - typowo przy przejściu przez ławę fundamentową - rurę zabezpiecza się otuliną z pianki albo płytami ze styropianu ekstrudowanego, ułożonymi nad nią pasem o szerokości co najmniej dwóch średnic rury. Pod nawierzchnią przejezdną dokłada się do tego rurę osłonową.
20) Brak studzienek rewizyjnych na przyłączu
Studzienka musi znaleźć się na każdej zmianie kierunku i spadku, na połączeniu przewodów oraz na długich odcinkach prostych. Bez niej udrożnienie przyłącza sprowadza się do rozkopania działki. W domach jednorodzinnych wystarczają lekkie studzienki tworzywowe o średnicy 315-425 mm, do których dobiera się właz odpowiedni do obciążenia: lekki na trawniku, przejezdny pod podjazdem.
21) Instalacja zasypana bez próby szczelności i bez inwentaryzacji
Przewody układane w gruncie i w posadzce sprawdza się przed zasypaniem, a wynik próby wpisuje do dziennika budowy. Nieszczelność wykryta później oznacza podmywanie gruntu pod fundamentem albo zawilgocenie posadzki, którego przyczyny szuka się miesiącami. Zanim wykop zostanie zasypany, trzeba też wykonać inwentaryzację geodezyjną powykonawczą i zwyczajnie zrobić zdjęcia z widocznym punktem odniesienia, na przykład narożnikiem budynku. Przy każdej późniejszej przebudowie ogrodu czy tarasu bardzo się przydadzą.
22) Otwarte końcówki rur w trakcie budowy
Rury pozostawione bez zaślepek zbierają gruz, zaprawę i piasek, a zaschnięta zaprawa w kolanie potrafi zatkać instalację jeszcze przed wprowadzeniem się do domu. Wszystkie niepodłączone końcówki zabezpiecza się fabrycznymi korkami, a wyjścia pod przybory zaślepia aż do montażu ceramiki.
23) Brak izolacji rur w pomieszczeniach nieogrzewanych
Przewody prowadzone przez garaż, nieużytkowe poddasze czy strop nad przejazdem wymagają otuliny - nie tylko z powodu mrozu, lecz także dlatego, że na zimnej rurze wykrapla się para wodna i zawilgaca konstrukcję. W skrajnym przypadku zamarznięty korek w poziomie odcina odpływ z całego domu.
Błędy instalacji wodociągowej popełniane przy tych samych robotach
Poniższe błędy nie dotyczą już odprowadzania ścieków, ale powstają w tym samym momencie budowy, przy tych samych ścianach i najczęściej z ręki tego samego wykonawcy - dlatego warto sprawdzić je przy okazji.
24) Brak zaworów z filtrem na zasilaniu baterii
Jeśli na wejściu instalacji nie ma filtra głównego, chroniącego przed zanieczyszczeniami mechanicznymi z wodociągu lub studni, warto zamontować zawory odcinające z filtrem przy samych bateriach. Warunek jest jeden: muszą pozostać dostępne po zabudowaniu wanny czy stelaża. W przeciwnym razie zapchany wkład ograniczy przepływ, a jego wyczyszczenie będzie wymagało demontażu obudowy.
25) Montaż baterii bez użycia szablonu
Rury pod dwuotworowe baterie naścienne wyprowadza się przy użyciu szablonu, czyli płytki mocującej, która ustala rozstaw i położenie końcówek przyłączeniowych. Dzięki temu bateria daje się zamontować dokładnie w poziomie, a połączenie pozostaje szczelne.
26) Brak dylatacji między rurą a ścianą na zakrętach
Kierunek rur sztywnych zmienia się kolankami, rur plastycznych - przez wyginanie. W obu przypadkach na zakręcie trzeba zostawić luz między ścianą a przewodem, umożliwiający swobodny przyrost jego długości przy wzroście temperatury wody. Rur plastycznych nie wolno przy tym giąć na promieniu mniejszym niż zalecany przez producenta, najczęściej odpowiadającym pięciokrotnej średnicy rury. Niedopuszczalne są ostre załamania: oprócz osłabienia ścianki powodują hałas w miejscu przewężenia.
27) Niezastosowanie kolanek ustalonych do końcówek przyłączeniowych
Końcówki przyłączeniowe wykonuje się za pomocą tak zwanych kolanek ustalonych, stabilnie zamocowanych do podłoża. Zapobiega to przenoszeniu obciążeń na połączenie z rurą podczas dokręcania zaworu czy baterii, które w przeciwnym razie może osłabić lub rozszczelnić złącze.
28) Zbyt duże napięcie wężyków przyłączeniowych
Po zamontowaniu wężyk nie może być ani napięty, ani załamany, co wymaga dobrania odpowiedniej długości. Znaczenie ma też sposób dokręcania: w końcowej fazie wężyk bywa skręcany, „ciągnięty” przez nakrętkę. Żeby do tego nie dopuścić, jego metalowe okucie przytrzymuje się obcęgami, blokując obrót.
Podstawa prawna i normy
Instalację kanalizacyjną w budynku regulują § 122-127 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. 2022 poz. 1225). § 122 określa, czym jest instalacja kanalizacyjna - to przewody od przyborów i wpustów do pierwszej studzienki od strony budynku. § 124 nakazuje zabezpieczenie przed przepływem zwrotnym ścieków z sieci, § 125 reguluje wyprowadzanie wywiewek ponad dach, dopuszcza zawory napowietrzające i zakazuje włączania przewodów wentylujących do przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, § 126 dotyczy odprowadzenia wód opadowych, a § 127 - przyłączenia drenażu. Sposób zagospodarowania wody opadowej na działce określa § 28 tego samego rozporządzenia.
Zakaz wprowadzania wód opadowych, roztopowych i drenażowych do kanalizacji sanitarnej wynika z art. 9 ust. 1 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, a sankcje za jego złamanie - z art. 28 ust. 4a i 5 tej ustawy. Spadki, średnice i dopuszczalne długości podejść podaje norma PN-EN 12056-2, zasady układania i badania przewodów w gruncie - PN-EN 1610, a strefy przemarzania gruntu - PN-81/B-03020.
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.