Co na lód zamiast soli drogowej? Skuteczne sposoby na śliskie schody i ścieżki bez niszczenia nawierzchni

Co na lód zamiast soli drogowej? Skuteczne sposoby na śliskie schody i ścieżki bez niszczenia nawierzchni
Lepsze niż sól. Dowiedz się, czym posypać śliskie schody i ścieżki, by nie niszczyć nawierzchni, fot. Adobe Stock

Zamiast soli drogowej można użyć prostych zamienników, które są skuteczne na oblodzenia i mniej szkodliwe dla otoczenia. Wiele osób sypie sól na schody, chodnik i podjazd, ale niestety skutkiem ubocznym są białe naloty, zniszczona kostka i problemy w ogrodzie. Dlatego warto sięgnąć po posypki, które są dobre na lód, a przy tym bezpieczne dla nawierzchni, środowiska i zwierząt.

Sól drogowa powszechnie stosowana na oblodzone chodniki, drogi, schody, czy podjazd jest skuteczna, ale niestety szkodliwa, dlatego lepiej jej unikać wokół domu. Sól przyspieszają korozję metali, co oznacza szybsze niszczenie elementów ogrodzeń, okuć, bram, czy elementów przy schodach lub tarasie. Niszczy nawierzchnię z kostki brukowej. Ponadto sól przenoszona z butami i kołami, spłukiwana z podjazdu i ścieżek, powoduje zasolenie gleby i osłabia rośliny. Sól drogowa sypana na chodniki podrażnia też łapy zwierząt.

Zanim sięgniesz po chemię - metody mechaniczne

Zimą warto nie dopuścić do ubicia śniegu. Śnieg zdeptany na schodach albo rozjeżdżony na podjeździe potrafi dość szybko zamienić się w twardą, śliską warstwę, z którą później trudniej się uporać. Dlatego kluczowe jest regularne odśnieżanie i usuwanie cienkiej warstwy zanim zdąży zamarznąć. Gdy lód już „złapie”, można próbować pozbyć się go skuwaczem do lodu, ale z dużą ostrożnością. Twarde narzędzia potrafią uszkodzić powierzchnię - porysować kostkę, ukruszyć krawędzie płytek, naruszyć powłokę na schodach czy zmatowić drewno na tarasie. Najbezpieczniej działać etapami - najpierw usunąć luźny śnieg, potem rozbić lód na mniejsze fragmenty i od razu je zgarnąć. Dlatego lepiej do walki z lodem użyć środków, które go rozpuszczą albo sprawią, że nie będzie śliski i uciążliwy.

Piasek - najprostszy sposób zamiast soli na śliskie ścieżki

Zamiast solą oblodzone ścieżki, czy podjazd możemy posypać piaskiem. To znany sposób, który nie niszczy nawierzchni. Piasek nie wchodzi w agresywne reakcje z nawierzchnią, nie powoduje korozji jak sól, a do tego daje natychmiastowy efekt antypoślizgowy na ścieżkach i podjeździe. To rozwiązanie szczególnie sensowne tam, gdzie trzeba przejść bezpiecznie do furtki czy drzwi, czy przenieść zakupy po oblodzonych stopniach.

Warto jednak pamiętać, że piasek nie rozpuszcza lodu, tylko daje efekt antypoślizgowy. Gdy przyjdzie odwilż, piasek miesza się z wodą, tworzy błoto i może być wnoszony do domu. Dlatego stosujmy cienką warstwę piasku, tylko tam, gdzie rzeczywiście chodzi się najczęściej.

Mineralne posypki antypoślizgowe - czysto i skutecznie

Można też kupić mineralną posypkę antypoślizgową. Często produkowane są na bazie bazaltu, granitu albo lekkich kruszyw. Ich zadaniem - podobnie jak piasku - jest poprawa tarcia, ale w praktyce wiele osób wybiera je dlatego, że mniej pylą, często mają bardziej równą granulację i łatwiej je później zebrać. Na schodach wejściowych czy na tarasie to duża zaleta - powierzchnia nie jest śliska, a potem łatwiej jest taką posypkę posprzątać.

Chlorek magnezu - skutecznie rozpuszcza lód i nie szkodzi jak sól

Na lód zadziała też chlorek wapnia i chlorek magnezu. Chlorek magnezu to skuteczny środek na oblodzenia, nie niszczy nawierzchni i jest bezpieczny dla zwierząt. Działa nawet w bardzo niskich temperaturach - wielu producentów deklaruje znacznie większą skuteczność przy mocnym mrozie niż w przypadku soli drogowej. Sprzedawany najczęściej w workach 25-kilogramowych w cenie ok. 100 zł, sprawdzi się do posypywania na chodnikach, podjazdach, parkingu, czy oblodzonych schodach. Dozowanie - ok. 2,5 kg na 100 m2.

Chlorek wapnia - szybkie odmrażanie

Chlorek wapnia często wybierają osoby, którym zależy na szybkim sposobie pozbycia są lodu - zwłaszcza na podjeździe i na zewnętrznych schodach. Jego działanie wiąże się m.in. z tym, że przy rozpuszczaniu może wydzielać ciepło, co przyspiesza topnienie. Wiele preparatów zawierających chlorek wapnia jest opisywanych jako skuteczne przy bardzo niskich temperaturach, wyraźnie niższych niż te, w których sól drogowa przestaje pomagać. Jednak, podobnie jak inne odladzacze - może przyczynić się do problemów z korozją i degradacją materiałów, jeśli przesadzi się z dawką i powtarza zbyt często aplikację. Dlatego przed zastosowaniem na oblodzonych nawierzchniach warto zawsze sprawdzić zalecenia producenta. Lepiej używać go punktowo - na stopniach, na krótkim odcinku wejścia, w miejscu, gdzie zawsze tworzy się lód np. przy odpływie z rynny.

Popiół z kominka - darmowy sposób na lód

Tanim i prostym sposobem na lód jest zastosowanie popiołu z kominka. Popiół drzewny wiele osób traktuje jak awaryjny sposób na śliską nawierzchnię. Daje przyczepność, przyciemnia powierzchnię, a przy słonecznej pogodzie może pośrednio pomagać w szybszym rozmarzaniu. Rozsypanie popiołu bywa szczególnie przydatne na krótkich odcinkach, np. ścieżce do drewutni, przy furtce - kiedy trzeba zadziałać natychmiast i nie mamy pod ręką ani piasku, ani posypki.

Trzeba jednak pamiętać o minusach. Popiół brudzi, łatwo się roznosi i po odwilży tworzy szarą maź. Dlatego nie jest najlepszym wyborem na jasne płyty tarasowe, okolice drzwi tarasowych i miejsca, które trudno domyć.

Soda oczyszczona - domowy trik na oblodzone schody i wejście do domu

Mało kto wie, że pomocna na oblodzenia jest soda oczyszczona (wodorowęglan sodu). Potrafi pomóc przy cienkiej warstwie lodu, bo - podobnie jak sól - obniża temperaturę zamarzania wody, dzięki czemu ułatwia roztapianie lodu na powierzchni. Można ją zastosować na kilku stopniach schodów, małym podeście, przy wejściu do kotłowni, czy przy drzwiach do garażu. Dużą zaletą jest to, że soda, w porównaniu z typową solą drogową, nie jest szkodliwa dla zieleni i nawierzchni. Najlepiej działa jako rozwiązanie punktowe, do newralgicznych miejsc, z których chcemy szybko pozbyć się lodu.

Instalacja systemu przeciwoblodzeniowego - rozwiązanie na lata

Warto pomyśleć wcześniej, jak zabezpieczyć dom i otoczenie przed zimowymi problemami. Recepta jest prosta tak, jak prosta jest instalacja, która zapobiega takim zdarzeniom. Chodzi o instalację systemu antyoblodzeniowego. To nic innego jak kable lub maty grzejne połączone ze sterownikiem. Należy dopilnować, żeby zostały zamontowane właściwie, czyli tak, by były ukryte pod wierzchnią warstwą wykończeniową albo dobrze przymocowane - jeśli myślimy o zabezpieczeniu przed lodem i śniegiem dachu, rynien i rur. Cały system antyoblodzeniowy nie jest skomplikowany i nie ma się w nim co popsuć, dlatego producenci udzielają nawet 10-12 lat gwarancji. Warto takie zabezpieczenia przed lodem zamontować w rurach spustowych, rynnach, na dachach - bo ciężki zalegający śnieg stanowi znaczne obciążenie orynnowania, a woda po jego roztopieniu, gdy nie ma wytyczonej trasy spływu, może zalać elewację lub częściowo dom. Powstały lodowy zator może natomiast doprowadzić do uszkodzenia systemu rynnowego. Poza tym korzystanie z instalacji antyoblodzeniowej zapobiega powstawaniu sopli na dachu, będących zagrożeniem, mimo że czasem bardzo efektownych.
Przyda się też instalacja antyoblodzeniowa na podjazdach, stromych zjazdach do garażu - bo łatwiej wyjechać z posesji i nie trzeba martwić się o poranne odśnieżanie, które nikomu nie sprawia przyjemności. Zamontowanie instalacji antyoblodzeniowej na schodach zewnętrznych, pozwoli bezpiecznie wydostać się na dwór.  Przyda się też na rurach z wodą prowadzonych w miejscach, gdzie temperatura może spaść poniżej 0°C - nawet jeżeli tylko ich krótkie odcinki narażone są na zamarzanie. To głównie rurociągi w garażach oraz krany znajdujące się na zewnątrz. Tego typu zastosowanie systemu jest bardzo rozpowszechnione w krajach skandynawskich, w Polsce - chociaż ogromnie przydatne - rzadko wybierane przez przeciętnego Kowalskiego.

Jak bezpiecznie poruszać się po oblodzonych chodnikach?

W sklepach pojawiły się gumowe ochraniacze antypoślizgowe na buty. Wyglądają podobnie jak turystyczne raczki. To elastyczne nakładki z wypustkami lub metalowymi kolcami, jeśli jest dość gruba warstwa śniegu czy lodu. Łatwo się je zakłada na podeszwę buta i są dobrym rozwiązaniem na czas przejścia po oblodzonych schodach, tarasie czy ścieżce. Dają dobrą przyczepność, nie brudzą, nie niszczą nawierzchni i nie wpływają na rośliny, dlatego dobrze sprawdzają się zwłaszcza na ścieżkach wokół domu i ogrodzie. Można też je zakładać, jeśli idziemy na spacer, czy zakupy, a chodniki są śliskie. Wystarczy pamiętać, by zdejmować je przed wejściem, bo na płytkach mogą być śliskie, a same kolce szybciej się wtedy zużywają. 

Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz