Lepsza pompa ciepła czy gaz? Uczciwe porównanie z kosztami ogrzewania w 2026 roku

Lepsza pompa ciepła czy gaz? Uczciwe porównanie z kosztami ogrzewania w 2026 roku
Na koszt pracy pompy ciepła wpływa wiele czynników. Nie znając ich nie można zrobić wiarygodnej symulacji kosztów ogrzewania, fot. Viessmann

Jakie ogrzewanie jest lepsze i bardziej opłacalne - gaz czy pompa ciepła? Na tak postawione pytanie nikt nie zna uczciwej odpowiedzi. Każdy z tych sposobów ogrzewania ma mocne strony, a opłacalność zależy przede wszystkim od tego w jakim domu zostanie zamontowane. Bez zrozumienia różnic w funkcjonowaniu kotłów i pomp, nie sposób też zrozumieć skąd się bierze bardzo duże potencjalne zróżnicowanie kosztów ogrzewania. Dlatego przygotowaliśmy rzetelny poradnik z wyliczeniami cen i wskazaniem różnić, który ułatwi wybór.

Kocioł gazowy i pompa ciepła to urządzenia odmienne niemal pod każdym względem. Łączy je właściwie tylko jedno - oba są bezobsługowe. Różnice zaczynają się już przy pytaniu o konkretny dom. O ile kotłem gazowym da się skutecznie ogrzewać praktycznie każdy dom - lepiej lub gorzej ocieplony, zarówno z grzejnikami jak i podłogówką, to w przypadku pomp ciepła liczy się nie tylko to jaką mamy pompę, ale i w jakim domu. Pompa ciepła wymaga więcej: dobrego ocieplenia, najlepiej niskotemperaturowej instalacji, przemyślanego projektu. W zamian oferuje niższe koszty
eksploatacji - ale tylko wtedy, gdy wszystkie warunki są spełnione. A różnice mogą być znaczące. Kilowatogodzina ciepła z gazu ziemnego kosztuje dziś ok. 38 groszy. Z pompy ciepła współpracującej z ogrzewaniem podłogowym - ok. 29 groszy, jeżeli korzystamy z najpopularniejszej taryfy G11 (ze stałą ceną przez całą dobę). Dla domu o powierzchni 150 m2 i typowym zapotrzebowaniu na energię oznacza to różnicę w kosztach ogrzewania ponad 2 tysięcy złotych rocznie. Ale uwaga: ta sama pompa w domu z grzejnikami osiągnie gorszą sprawność i koszt ciepła zrówna się z gazem.
Diabeł tkwi w szczegółach. I tu dochodzimy do sedna. Nie chodzi o to, które urządzenie jest „lepsze”. Chodzi o to, które będzie lepsze w twoim domu, na twojej działce, przy twoim budżecie i stylu życia. A czasem najrozsądniejszym wyborem okazuje się połączenie obu technologii.

Dlatego w naszym poradniku najpierw omówimy te cechy, w przypadku których można mówić o pewnych podobieństwach pomiędzy kotłami i pompami (jak wygoda obsługi), następnie pokażemy cechy, które różnią je w sposób zasadniczy (np. wpływ instalacji c.o. na uzyskiwaną sprawność), a na koniec oszacujemy koszty ogrzewania.

Lepsza pompa ciepła czy kocioł gazowy - nie ma prostej odpowiedzi

Odmienność kotłów gazowych i pomp ciepła przejawia się na wielu poziomach. Nie ma jednej rozstrzygającej cechy. Jeśli pytamy co będzie lepsze, powinniśmy od razu doprecyzować pod jakim względem ma być lepsze oraz w jakiej sytuacji. Zupełnie inne będzie położenie kogoś, kto już ma przyłącze gazowe, niż tego kto dopiero stara się o jego wykonanie. Kogoś, kto już ma dom z określoną instalacją grzewczą, niż inwestora, który dopiero wybiera projekt. Takie przykłady można mnożyć i nie sposób opisać wszystkie w jednym tekście. Dlatego przeanalizujemy najważniejsze czynniki, uwarunkowania skłaniające do wyboru określonego ogrzewania. Ewentualnie do zbudowania układu hybrydowego, w którym w tym samym domu wykorzystujemy kocioł i pompę.

Kocioł i pompa ciepła - dlaczego to bezobsługowe ogrzewanie?

Przy wyborze ogrzewania jednym z często popełnianych błędów jest zlekceważenie kwestii codziennej obsługi. W efekcie kupujemy np. kocioł zgazowujący drewno. Czyli bardzo tani w eksploatacji i nadający się do zasilania praktycznie każdej instalacji grzewczej. Jednak jego pracy nie da się zautomatyzować, wyposażyć go chociażby w podajnik. Co oznacza konieczność przynoszenia opału i codziennego rozpalania. Tak więc - pomimo niewątpliwych zalet - nie będzie to sprzęt dobry dla każdego. Jeżeli kupimy kocioł, którego obsługa będzie dla nas nazbyt uciążliwa lub w ogóle niemożliwa np. ze względu na stan zdrowia (dźwiganie opału) lub tryb życia (np. częste wyjazdy), to najpewniej i tak wymienimy go na inny. Choćby był np. mniej ekonomiczny. Dlatego nigdy nie lekceważmy kwestii obsługi. Na szczęście, pod względem wygody użytkowania ogrzewanie pompą ciepła i kotłem gazowym jest podobne. Oba systemy są w pełni bezobsługowe dla użytkownika. To znaczy, że w dobrze skonfigurowanym systemie jedyne co musi on zrobić, to wybrać jaka temperatura ma panować w pomieszczeniach. O całą resztę zatroszczy się automatyka. Między innymi dlatego często i chętnie się je porównuje.

sterowanie kotłem gazowym i pompą ciepła
Sterowanie zarówno kotłami gazowymi, jak i pompami ciepła można w pełni zautomatyzować. Nie wymagają one jakiejkolwiek bieżącej obsługi, fot. Viessmann

Faktycznie bowiem trudno zestawiać ogrzewanie w pełni bezobsługowe z używaniem kotła na paliwa stałe - węgiel, pellety, drewno. Nawet wówczas, gdy jest to kocioł z podajnikiem, nie sposób jednak pominąć fakt, że i tak trzeba przecież uzupełniać opał, czyścić kocioł, wynosić popiół. Dlatego, jeżeli dla kogoś wygoda obsługi, czy właściwie bezobsługowość, jest jednym z priorytetów, to niewiele sposobów ogrzewania można zestawiać z kotłem gazowym i pompą ciepła.

Jakie ogrzewanie jest dozwolone?

Żeby dyskusja o wyborze ogrzewania miała sens, najpierw musimy określić, które rozwiązania w ogóle wchodzą w grę. Oczywiście, w przypadku konkretnego domu i działki. Tu mamy zarówno ograniczenia natury prawnej (lokalne przepisy), jak i technicznej. Te drugie wynikają przede wszystkim z dostępności lub braku sieci gazowej, jednak nie tylko. To zawsze powinien być pierwszy etap selekcji urządzeń i paliw. Nie ma sensu zajmować się czymś, czego nie będziemy mogli zastosować. Jeżeli chodzi o ograniczenia prawne, to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w razie jego braku decyzja o warunkach zabudowy, wojewódzka lub lokalna uchwała antysmogowa mogą zakazywać używania określonych paliw. Na szczęście dotyczą one zwykle wybranych paliw stałych (węgla, drewna, pelletu), nie zaś korzystania z gazu ziemnego lub płynnego oraz pomp ciepła. Przynajmniej jak na razie, bowiem nie sposób zagwarantować jak sytuacja będzie wyglądać za kilka lat. W praktyce oznacza to, że w miejscach, gdzie zakazuje się używania paliw stałych, do wyboru pozostają właśnie pompy ciepła, kotły gazowe, ewentualnie ogrzewanie elektryczne. Można powiedzieć, że pod względem przepisów prawa to pomiędzy kotłami gazowymi oraz pompami mamy remis. Jednak z zastrzeżeniem, że obie te technologie mają przewagę nad paliwami stałymi.

Jakie ogrzewanie da się założyć w twoim domu?

Co do ograniczeń technicznych, to gaz z sieci jest w wielu miejscach niedostępny. Brak infrastruktury to bariera nie do pokonania. A nawet jeżeli sieć jest w pobliżu, to i tak wykonanie przyłącza może być trudne i czasochłonne. Szczególnie, jeżeli musi ono biec przez działki sąsiadów, od których trzeba uzyskać na to zgodę. Alternatywą może być zasilanie kotła propanem (gazem płynnym) z przydomowego zbiornika. Jednak na taki zbiornik trzeba wygospodarować miejsce na działce (ewentualnie pod ziemią). Niekiedy może być to kłopotliwe ze względu na konieczność zachowania określonych odległości od innych obiektów, w szczególności linii energetycznej czy lasu. Trzeba pamiętać, że kotła zasilanego gazem płynnym nie wolno instalować w pomieszczeniu, którego podłoga znajduje się poniżej poziomu terenu (piwnice), lub z odpływami do kanalizacji w podłodze (niektóre kotłownie, ale i łazienki z kabiną bez brodzika). To ważna kwestia bezpieczeństwa, gdyż gaz płynny jest cięższy od powietrza i mógłby się w takich miejscach gromadzić. To zaś grozi nawet wybuchem.

kocioł gazowy w kuchni
Kocioł gazowy lub jednostkę wewnętrzną pompy ciepła możemy założyć np. w kuchni. Nie musimy w ogóle mieć w domu kotłowni, fot. Ferroli

W przypadku pomp ciepła sytuacja jest prostsza o tyle, że nie wymagają one dostępu do żadnej specjalnej infrastruktury. To niewątpliwa ich przewaga nad wykorzystywaniem gazu. Pompa potrzebuje zasilania elektrycznego, jednak wykonanie przyłącza i tak jest niezbędne w każdym domu. Na szczęście, moc pobierana z sieci przez pompę jest znacznie mniejsza niż jej moc grzewcza. W efekcie do budynku trafia np. 8 kW ciepła, a w tym czasie pompa pobiera z sieci tylko 2-3 kW prądu. Jeżeli chodzi o obciążenie przyłącza mocą, to powinniśmy uwzględnić to czy pompa jest wyposażona we wspomagające grzałki elektryczne. Nie są one używane stale, stanowią zabezpieczenie w momencie, gdy działająca normalnie pompa nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej temperatury we wnętrzach w czasie mrozów. Moc grzałek może wynosić nawet 9 czy 12 kW, czyli tyle pobierają one z sieci. Nie każde przyłącze będzie zaś dostosowane do tak dużego dodatkowego obciążenia. Dlatego razem z fachowcem trzeba przeanalizować, jakiej mocy grzałek można będzie używać w naszym domu. Ewentualnie w ogóle nie muszą być one konieczne, jeżeli mamy drugie źródło ciepła (kocioł lub kominek).

Kiedy hałas wydawany przez pompę ciepła staje się problemem?

Warto zwrócić uwagę na problem hałasu powodowanego przez pompy ciepła. Chodzi głównie o hałas na zewnątrz domu. Siłą rzeczy, takiego problemu nie ma w przypadku kotłów gazowych. Te wprawdzie nie są bezgłośne, ale ewentualna uciążliwość (raczej niewielka), dotyczy tylko domowników, nie zaś sąsiadów. Problem hałasu dotyczy przede wszystkim pomp powietrznych, gdyż w nich na zewnątrz domu znajdują się wentylator i sprężarka, czyli najgłośniejsze elementy. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. 2014 poz. 112) w zabudowie jednorodzinnej poziom hałasu mierzony na granicy działki nie może przekraczać 50 dB w ciągu dnia oraz zaledwie 40 dB w nocy. Spełnienie tych warunków może być trudne w przypadku małych działek, gdy pompa znajduje się zaledwie kilka metrów od ich granicy. Niestety, określenie parametrów akustycznych wcale nie jest łatwe, trzeba uwzględnić nie tylko pierwotną głośność samego urządzenia, ale również ukształtowanie ścian w jego pobliżu oraz odległość od granicy. Dlatego jeżeli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, to naprawdę warto skonsultować problem z fachowcem jeszcze przed zakupem konkretnej pompy. Inaczej może się okazać, że sąsiedzki spór o nadmierny hałas skończy się sprawą sądową, być może nawet nakazem demontażu urządzenia.

hałas pompa ciepła
Na małej działce musimy uważać na głośność pompy. W nocy hałas nie może przekraczać 40 dB na granicy działki, fot. SAS

Jakie znaczenie dla kotła gazowego ma ocieplenie domu?

W przypadku dyskusji o ogrzewaniu domu zasadniczą sprawą jest nie tylko wielkość budynku, ale również to jak jest on ocieplony. Im ocieplenie jest gorsze, okna mają wysoki współczynnik U itd., tym większa jest ucieczka ciepła. Trzeba więc dostarczyć go bardzo dużo, aby utrzymać w pomieszczeniach komfortową temperaturę. W źle ocieplonym domu rachunki za ogrzewanie zawsze będą więc wysokie, niezależnie od rodzaju źródła ciepła (kocioł, pompa) oraz budowy instalacji grzewczej (grzejniki, ogrzewanie podłogowe). W przypadku kotła gazowego naszym zmartwieniem w słabo ocieplonym domu będą właśnie wysokie rachunki. Jednak w zasadzie tylko one, gdyż kocioł zawsze będzie w stanie osiągnąć moc nominalną, niezależnie od tego czy na zewnątrz jest +5 czy -20°C. Ponadto w przypadku kotłów nie jest problemem osiągnięcie wysokiej temperatury wody, kocioł może z powodzeniem podgrzewać ją zarówno do 40, jak i np. 70°C. Jego sprawność będzie wówczas nieco gorsza, jednak różnice nie będą drastyczne. Wreszcie kotły gazowe zwykle dysponują dość dużym zapasem mocy, bowiem większość dostępnych na rynku urządzeń ma nominalnie przynajmniej ok. 20 kW. To dużo, i chociaż zwykle całego potencjału nie wykorzystujemy, to może się on przydać w czasie dużych mrozów.

Dlaczego pompa nie sprawdzi się w źle ocieplonym domu?

Z pompami ciepła sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. W czasie dużych mrozów pompa może nie być w stanie w pełni pokryć strat ciepła w takim źle ocieplonym domu. Przyczyną kłopotów jest tu ograniczona temperatura maksymalna podgrzewanej wody. W przypadku większości pomp jest to nie więcej niż 55°C. To wiele, szczególnie w instalacji z grzejnikami ściennymi, zaś osiągana moc grzewcza mocno zależy od temperatury wody w obiegu. W przypadku ogrzewania podłogowego sytuacja wygląda lepiej, gdyż tu niezbyt wysoka temperatura oraz moc grzewcza podłogi równoważona jest przez bardzo dużą powierzchnię oddawania ciepła.

pompa ciepła a ocieplenie domu
Jakość ocieplenia budynku jest niezwykle ważna w przypadku pomp ciepła. W nowych domach nie jest to jednak problemem, fot. Galmet

Katalogowe parametry pomp ciepła trzeba czytać bardzo uważnie. Typowym zjawiskiem w przypadku pomp typu powietrze/woda jest bowiem spadek mocy grzewczej wraz ze spadkiem temperatury powietrza zewnętrznego. Dodatkowo w tych warunkach (duży mróz) faktycznie osiągana moc jeszcze spada, jeżeli pompa musi utrzymywać wysoką temperaturę wody w obiegu. Innymi słowy urządzenie zdecydowanie lepiej radzi sobie podgrzewając wodę do np. maksymalnie 40°C, niż do 55°C. Ostatecznie efekt może być taki, że pompa ma nominalnie np. 8 kW, jednak osiąga taką moc przy temperaturze powietrza zewnętrznego 7°C oraz temperaturze wody (na zasilaniu) 35°C. Natomiast przy -20°C na zewnątrz oraz 55°C temperatury wody będzie mieć zaledwie 3 kW. O ile w ogóle będzie w stanie podgrzewać wodę do 55°C przy takim mrozie. Oczywiście, zróżnicowanie wśród urządzeń jest duże, dlatego trzeba bardzo skrupulatnie sprawdzać ich parametry w całym zakresie pracy i dobierać taki model pompy, który będzie najlepiej dopasowany do cech instalacji c.o. w konkretnym budynku.

Grzejniki czy ogrzewanie podłogowe - ma to duże znaczenie

W polskich domach popularne są głównie dwa sposoby ogrzewania wnętrz - grzejniki ścienne lub ogrzewanie podłogowe. Przy czym w starszych budynkach ogrzewanie podłogowe jest rzadkością, a to ważne, gdy podejmujemy decyzję o ich termomodernizacji oraz montażu nowego kotła bądź pompy. Trzeba przy tym podkreślić, że w remontowanym domu wymiana grzejników na inne modele, o odmiennej charakterystyce jest dość kosztowna i czasem kłopotliwa, jednak ostatecznie nie jest to szczególnie trudnym przedsięwzięciem. Natomiast dodanie wodnego ogrzewania podłogowego staje się już nie lada wyzwaniem. Wprawdzie dostępne są specjalne systemy tego rodzaju, zaprojektowane właśnie z myślą o remontach, jednak trzeba się liczyć z faktem, że przeprowadzenie takich prac będzie trudne i kosztowne. Dlatego w większości remontowanych domów raczej pozostaje się przy grzejnikach, najwyżej wymieniając je na inne modele. Z kolei w budowanych domach mamy swobodę wyboru pomiędzy różnymi wariantami grzejników ściennych, kanałowych, klimakonwektorów (grzejników przystosowanych również do chłodzenia wnętrz) oraz rozmaitymi odmianami ogrzewania podłogowego. Trzeba podkreślić, że również podłogówka może znacząco różnić się parametrami, w zależności od sposobu wykonania. Najważniejsze jest to jak gęsto będą ułożone rury oraz jak podłoga zostanie wykończona (płytki, rozmaite panele, cienka wykładzina). Bowiem od sposobu wykonania będzie zależeć wymagana temperatura wody w obiegu oraz osiągana moc grzewcza. Z kolei to właśnie te parametry - temperatura wody w obiegu oraz osiągana moc grzewcza - decydują o tym jak nasza instalacja c.o. będzie współpracować z kotłem lub pompą ciepła.

Dlaczego kocioł gazowy jest uniwersalny?

Można powiedzieć, że kocioł gazowy jest znacznie mniej wymagający, jeżeli chodzi o możliwość współpracy z rozmaitymi instalacjami grzewczymi. W ich przypadku nie będzie żadnym problemem zasilanie zarówno grzejników, jak i podłogówki. Ewentualnie również systemu mieszanego, czyli z ogrzewaniem podłogowym (np. w salonie i łazienkach) oraz z grzejnikami (np. w sypialniach) w tym samym domu. Współczesne kotły gazowe są urządzeniami kondensacyjnymi, co oznacza, że utrzymywanie dość niskiej temperatury wody w obiegu jest korzystne, różnice sprawności pomiędzy ogrzewaniem podłogowym i grzejnikami nie są duże, raczej na poziomie kilku procent.

sprawność kotła gazowego
Sprawność kotła gazowego zmienia się niewiele, niezależnie od tego czy zasila on grzejniki, czy podłogówkę, fot. Ferroli

Warto przy tej okazji rozprawić się z mitem, że efekt kondensacji jesteśmy w stanie wykorzystać tylko w przypadku ogrzewania podłogowego. To nieprawda, gdyż kondensacja pary wodnej ze spalin zachodzi gdy temperatura wody na powrocie do kotła nie przekracza ok. 55°C. To oznacza, że woda na zasilaniu (opuszczająca kocioł) może mieć nawet ok. 70°C. Oczywiście, im niższa będzie temperatura wody w obiegu, tym efekt kondensacji wykorzystamy w większym stopniu, jednak różnice nie będą drastyczne. Ogromnym atutem kotłów gazowych jest natomiast możliwość pracy w instalacjach wymagających dość wysokiej temperatury wody. Dlatego dobrze sprawdzają się w starszych budynkach, w których instalacje grzejnikowe nie były projektowane z myślą o niskotemperaturowych źródłach ciepła.

Czemu do pompy ciepła poleca się podłogówkę?

W przypadku pompy ciepła warto zapamiętać prostą zależność - generalnie, im niższa jest temperatura wody w obiegu centralnego ogrzewania, tym lepiej. Przy czym w przypadku pomp nawet różnica ok. 5°C jest już istotna. To ważne, gdyż w instalacjach z kotłami tak silnej zależności nie ma, o ile w ogóle ona występuje. Pisaliśmy, że niska temperatura wody jest zalecana w przypadku kotłów kondensacyjnych. Jednak różnicy na poziomie 5-10°C zwykle wcale nie zauważymy. W przypadku pompy ciepła niska tempera tura wody w obiegu przekłada się zawsze na wyższą sprawność, a więc niższe koszty ciepła i ostatecznie niższe rachunki za ogrzewanie. Zwykle oznacza to również wyższą uzyskiwaną moc, o czym pisaliśmy w podrozdziale o ogrzewaniu słabo ocieplonych budynków. Z tych wszystkich względów nie powinno dziwić dlaczego do współpracy z pompą poleca się przede wszystkim ogrzewanie podłogowe, ewentualnie inne płaszczyznowe (sufitowe, ścienne). Po prostu, taki sposób ogrzewania umożliwia najlepsze wykorzystanie możliwości pompy jako niskotemperaturowego źródła ciepła.

Czy pompa ciepła z grzejnikami jest możliwa?

Tak, jednak trzeba się liczyć z faktem, że osiągana sprawność będzie zauważalnie niższa. Same grzejniki powinny zaś być w miarę możliwości przystosowane do niskotemperaturowego zasilania. Nie jest to problemem w nowych domach, gdzie można wybrać specjalne modele, wyposażone np. w ciche wentylatory zwiększające intensywność wymiany ciepła z otoczeniem.

Zdecydowanie trudniej jest osiągnąć dobre efekty w budynkach modernizowanych, w których jednak nie wymieniamy grzejników. Tu jednak istotną korzyść może przynieść samo docieplenie budynku, wymiana okien i inne działania zmierzające do zmniejszenia strat ciepła. Bowiem w takiej sytuacji grzejnik nie musi już uzyskiwać tak wysokiej mocy cieplnej jak dawniej.

Czym jest sprawność kotła gazowego?

Pod względem technicznym kocioł gazowy i pompa ciepła to zupełnie odmienne systemy. Utrudnia to porównywanie ich sprawności, czyli tego jaka część zużywanej przez te urządzenia energii (w postaci paliwa lub prądu) zostaje ostatecznie przekazana do budynku w postaci ciepła. W przypadku kotła jest w miarę prosto - porównujmy maksymalną, teoretycznie możliwą do uzyskania z danej ilości gazu ilość ciepła do tej, która trafia do instalacji c.o.

Pewne zamieszanie wprowadziło upowszechnienie się kotłów kondensacyjnych, czyli takich, w których dodatkowo odzyskiwane jest ciepło pochodzące ze skraplania (kondensacji) pary wodnej zawartej w spalinach. Dawniej nie uwzględniano w ogóle kondensacji przy obliczaniu sprawności, z góry uznając to ciepło za stracone. I dlatego w opisach parametrów kotłów często spotykamy sprawność wynoszącą nieco ponad 100% (np. 108%). Faktycznie nie znaczy to jednak, że kocioł uzyskuje więcej energii, niż zawiera go paliwo. Po prostu jego sprawność obliczono tak, aby dało się ją porównywać z tą wyznaczaną od lat, w przypadku kotłów niekondensacyjnych. W praktyce nie musimy przejmować się maksymalną sprawnością współczesnych kotłów kondensacyjnych, gdyż ta jest niezwykle wysoka, niemal taka sama w przypadku większości urządzeń.

Jakie znaczenie przy wyborze pompy ciepła ma COP i SCOP?

W przypadku pomp ciepła mamy naprawdę duże zróżnicowanie, zarówno pomiędzy poszczególnymi modelami różnych firm, jak i osiągami tej samej pompy, w zależności od tego w jakich warunkach ma działać. Sposób działania pompy ciepła w ogóle nie przypomina jakiegokolwiek kotła. W jej przypadku nie mamy po prostu spalania paliwa i dzięki temu uzyskiwania ciepła. Zamiast tego pompa odbiera ciepło (energię) z otoczenia, przetwarza je na użyteczną postać i przekazuje do instalacji grzewczej wewnątrz budynku (grzejników lub podłogówki). Aby móc działać pobiera energię elektryczną z sieci, ale ostatecznie rachunek jest i tak korzystny. Do domu trafia 3-4 razy więcej ciepła, niż uzyskalibyśmy go zamieniając pobrany prąd na ciepło. Nie ma tu jednak żadnego cudownego rozmnożenia energii, po prostu reszta to darmowe ciepło odebrane z otoczenia - powietrza, ziemi, wody gruntowej. W takiej sytuacji należałoby podawać, że pompa osiąga sprawność 300 czy 400%. Jednak wyglądałoby to dziwnie i zwykle się tak nie robi. Najczęściej używa się natomiast współczynnika sprawności COP. Jeżeli jego wartość wynosi np. 4, to znaczy, że pompa pobierając 1 kWh prądu z sieci przekazuje do budynku 4 kWh ciepła. Przy czym 3 kWh to właśnie darmowe ciepło z otoczenia. Kłopot z COP jest taki, że jego wartość zmienia się w szerokim zakresie, w zależności od warunków pracy pompy. Szczególnie mocno to widać w przypadku pomp typu powietrze/woda, gdzie temperatura źródła dolnego zmienia się w bardzo szerokim zakresie. Ostatecznie jednak efekt jest taki, że znając np. COP dla temperatury zewnętrznej 7°C oraz temperatury wody zasilającej 35°C (chętnie podawany w katalogach), zupełnie nie jesteśmy w stanie ocenić jaka będzie sprawność (COP) tej samej pompy przy np. -10°C. Tym bardziej, jeżeli wymagana temperatura wody zostanie podniesiona np. do 55°C.

Dlatego, aby ułatwić porównywanie pomp, wprowadzono współczynnik SCOP, który jest uśrednioną wartością COP dla całego sezonu grzewczego. Trzeba jednak uprzedzić, że kierowanie się wyłącznie nim może prowadzić do poważnych błędów. Tym bardziej, że jest on bardzo często podawany tylko dla tzw. strefy klimatu umiarkowanego, gdzie w obliczeniach nie uwzględnia się np. w ogóle występowania mrozu poniżej -10°C. Dlatego najlepszym sposobem porównania parametrów pozostaje jednak analiza wykresów lub tabel pokazujących COP w całym spodziewanym zakresie pracy.

Ile kosztuje ogrzewanie kotłem gazowym w 2026 roku?

Koszt ciepła pozyskiwanego z gazu można dość łatwo określić. Przede wszystkim dzięki temu, że nie zmienia się on znacząco w zależności od warunków pracy kotła, tego jaką instalacje on zasila. Obecnie cena gazu ziemnego po uwzględnieniu wszystkich dodatkowych opłat wynosi ok. 3,90 zł/m3. Zakładając sprawność kotła kondensacyjnego 108% daje to cenę ok. 0,38 zł/kWh za otrzymywane ciepło. W przypadku gazu płynnego, gdy mamy własny zbiornik i możemy w związku z tym dowolnie wybierać dostawcę gazu cena propanu wynosi ok. 3,10 zł/litr. Po uwzględnieniu nieco mniejszego efektu kondensacji na tym paliwie (sprawność 104%) koszt ciepła wynosi ok. 0,44 zł/kWh. Jest więc odczuwalnie wyższy, jednak trzeba podkreślić, że kilkanaście procent różnicy to jednak niezbyt wiele. Różnica pomiędzy gazem sieciowym i ze zbiornika bardzo się zmniejszyła. Niestety, głównie dlatego, że to gaz ziemny w ostatnich latach bardzo mocno zdrożał.

Jak ceny ciepła przekładają się na koszty ogrzewania?

Wszystko zależy od jakości ocieplenia domu oraz jego powierzchni. Jeżeli przyjmiemy powierzchnię domu 150 m2 oraz roczne zapotrzebowanie na energię na poziomie 100 kWh/m2 to otrzymamy koszt roczny ogrzewania 5700 zł w przypadku gazu ziemnego. Natomiast propan kosztowałby 6600 zł. Przy czym zapotrzebowanie roczne na poziomie 100 kWh/m2 charakteryzuje takiego polskiego średniaka - dom w miarę dobrze ocieplony, jednak poniżej standardu WT 2021. Trzeba też zastrzec, że są to jedynie wartości przybliżone. Faktyczne zużycie energii bardzo często znacząco odbiega chociażby od tego podanego w świadectwie charakterystyki energetycznej i zwykle jest wyższe.

Ile zapłacimy za prąd przy pompie ciepła - od czego zależy koszt pracy urządzenia?

Określenie realnych cen ciepła w przypadku pompy jest trudne, gdyż w grę wchodzi wiele czynników związanych zarówno z cenami energii elektrycznej jak i sprawnością samego urządzenia. Jako punkt wyjścia możemy przyjąć pompę osiągającą COP 4 jako średnią wartość w ciągu sezonu. W praktyce będzie to oznaczało dobrej jakości pompa współpracująca z instalacją podłogową. Jeżeli będziemy przy tym korzystać z najpopularniejszej w kraju taryfy za energię (G11), w której cena jest stała przez całą dobę, to za prąd - po uwzględnieniu wszystkich opłat - zapłacimy ok. 1,15 zł/kWh. W tej sytuacji, aby poznać cenę ciepła, wystarczy podzielić cenę energii elektrycznej przez wartość COP. Uzyskujemy wówczas ok. 0,29 zł/kWh. Wyraźnie gorzej będzie w domu z grzejnikami, gdyż obniżenie wartości COP do 3 spowoduje wzrost ceny ciepła do 0,38 zł/kWh. Zrównamy się wówczas z ceną ciepła przy ogrzewaniu kotłem na gaz ziemny.

pompa ciepła COP
Współczynnik COP nigdy nie jest wartością stałą. Jednak w przypadku pomp gruntowych zmienia się znacznie mniej, niż w przypadku urządzeń powietrznych, fot. Galmet

Niestety, jak wielokrotnie pisaliśmy, w ostatnich latach ceny paliw i energii bardzo wzrosły. W szczególności dotyczy to zaś prądu, który jeszcze w 2022 r. kosztował w taryfie G11 ok. 0,65 zł/kWh. Wiele osób korzysta jednak z taryf strefowych (G12, G12w), w których cena prądu jest zróżnicowana. Przy czym jest on wyraźnie tańszy głównie w godzinach nocnych, ale przez pozostałą część doby droższy niż w taryfie podstawowej G11. Opłacalność przejścia na taryfę strefową nie jest więc wcale jednoznaczna. Wiele będzie zależeć od tego ile prądu zużywamy na inne cele w godzinach, gdy za prąd płacimy więcej. Ponadto pamiętajmy, że dana taryfa obowiązuje nas cały rok, nie tylko przez sezon grzewczy. Wreszcie należałoby też uwzględnić, że pompy powietrzne osiągają niższą sprawność w godzinach nocnych, kiedy powietrze zewnętrzne ma najczęściej wyraźnie niższą temperaturę. Wreszcie trzeba też wziąć pod uwagę, czy działanie ogrzewania tylko przez część doby (w tańszej taryfie) wystarczy do skutecznego ogrzewania. W dobrze ocieplonym domu z ogrzewaniem podłogowym tak będzie, natomiast w budynku z grzejnikami ściennymi nie jest to pewne. Po prostu jakość izolacji i zdolność do akumulacji ciepła może być bardzo zróżnicowana. Przyjmijmy jednak, że dzięki taryfie dwustrefowej uda się obniżyć średnią cenę za prąd do 0,90 zł/kWh, nie tracąc przy tym na sprawności pompy. Wówczas cena ciepła wyniesie odpowiednio 0,23 zł/kWh w domu z ogrzewaniem podłogowym (COP 4) oraz 0,30 zł/kWh w przypadku grzejników (COP 3). W domu o powierzchni 150 m2 oraz rocznym zapotrzebowaniu na ciepło 100 kWh/m2 - będzie to oznaczało koszt eksploatacji odpowiednio 3450 zł oraz 4500 zł. W dobrze skonfigurowanym układzie pompa jest więc zdecydowanie najbardziej ekonomiczna.

Gaz i pompa - konkurencja czy współpraca?

Jak więc powinniśmy postrzegać pompy ciepła i kotły gazowe? Czy są tylko konkurencją i o zwycięstwie powinien decydować wyłącznie rachunek kosztów? Zdecydowanie nie, tym bardziej, że jak pisaliśmy wcześniej, w wielu sytuacjach, szczególnie w domach remontowanych, sama pompa ciepła może nie wystarczyć. W takiej sytuacji kocioł gazowy, jako drugie źródło ciepła, które dysponuje dużą mocą i stałą sprawnością nawet w czasie największych mrozów, sprawdzi się świetnie. Pamiętajmy przy tym, że jeżeli przyjrzymy się rzeczywistej chwilowej sprawności pomp, nie zaś wartościom średnim, to pompa może uzyskiwać w czasie kilkunastostopniowych mrozów COP nawet wyraźnie poniżej 2. To oznacza, że w takich warunkach ciepło będzie droższe niż te uzyskiwane ze spalania gazu. Oczywiście, taki wariant będzie atrakcyjny dla tych, którzy przyłącze gazu już mają. Wykonanie nowego albo zakup zbiornika na propan wymagałby wydania kilkunastu tysięcy zł. Z kolei mając przyłącze i myśląc o modernizacji ogrzewania warto pomyśleć o dodaniu pompy ciepła. W takim układzie pompa będzie pracować w okresach, gdy nie ma mrozu lub jest on niewielki, a więc w warunkach dla niej bardzo korzystnych. Natomiast gdy temperatura spadnie, ogrzewanie może nawet w pełni automatycznie przełączać się na gazowe. Obecnie ceny są na tyle niskie, że wystarczającą do takiego zastosowania pompę kupimy nawet za mniej niż 10 000 zł. Na rzecz układu hybrydowego ogrzewania - z kotłem i pompą przemawia jeszcze jeden argument natury finansowej. Mianowicie, na sam kocioł gazowy nie dostaniemy już żadnej państwowej dotacji (ze środków publicznych, także na poziomie lokalnym). Natomiast dotowane mogą być zarówno same pompy ciepła (program „Moje Ciepło” dla budynków nowych oraz „Czyste Powietrze” w budynkach modernizowanych), jak i fabrycznie przygotowane zestawy z pompą ciepła i kotłem gazowym (tylko „Czyste Powietrze”). Coraz więcej firm oferuje takie zestawy. Dlatego, chociaż program „Czyste Powietrze” przechodzi ciągłe zmiany i ewidentnie nie funkcjonuje dobrze, to pomimo wszystko warto go śledzić i pamiętać również o takiej możliwości dotacji.

Jarosław Antkiewicz
Jarosław Antkiewicz
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem. W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz