Artykuł pochodzi z: Budujemy Dom 6/2014
Segment wykończony po 20 latach

Segment Ewy wyróżnia się spośród innych na ulicy. Ma nowocześnie wykończone elewacje i garaż. Wnętrza też są na miarę XXI wieku.


Ewa przez ponad 20 lat nie wykańczała segmentu, którego budowę zainicjowano w 1984 r. Mieszkała z rodziną w pięciopokojowym mieszkaniu i prowadząc własną firmę, nie miała czasu na wykańczanie wymurowanej „skorupy”. Wielu członków spółdzielni, którzy skrzyknęli się do utworzenia małego osiedla segmentowców, zrobiło to jeszcze w socjalistycznej epoce. Ewa – dopiero kilka lat temu, co poskutkowało nowoczesnym wyglądem i wyposażeniem jej domu.

Wespół w zespół budujemy własne osiedle

Historia zaczyna się jak wiele innych, rozgrywających się w latach 80. ubiegłego wieku.

 

W 1984 r. grupa ludzi, którym chciało się coś w życiu robić, postanowiła zagospodarować niezabudowane, za to zaśmiecone tereny nad Narwią – opowiada Ewa. – Zapytali mnie, czy jestem zainteresowana uczestniczeniem we wznoszeniu małego osiedla, złożonego z 30 segmentów zlokalizowanych wzdłuż jednej ulicy. Byłam chętna do współpracy. Każdy z nas starał się wnieść własny potencjał intelektualny i zawodowy, zajmując się innym odcinkiem prac.

 

Architekt zaprojektował dwa szeregi segmentowców, ja położyłam sieć kanalizacyjną, kolega wodociągową, inni organizowali przyłączenie reszty niezbędnych mediów, materiały budowlane itd. Podczas wznoszenia tzw. stanu zerowego każdy właściciel segmentu musiał odpracować daną liczbę godzin na swojej i kolegów budowie oraz wyłożyć środki, z których pokrywaliśmy zakup materiałów i postęp prac. Potem, na etapie wznoszenia ścian i dachu, również wspólnie kupowaliśmy materiały i organizowaliśmy transport, bo tak było taniej i łatwiej.

 

Wszystkie segmenty są jednakowe. Mają szerokość 7 m, a głębokość 10,50 m, co sprawia, że są ustawne i ergonomiczne. Te wymiary bronią się i we współczesnych warunkach, choć zostały zaprojektowane pod normy socjalistyczne, wytyczające limit powierzchni. Oczywiście architekci wiedzieli, w jaki sposób można obejść te ograniczenia – piwnice mają więc wysokość mniejszą niż 2,60 m, a ostatnia kondygnacja skośny stropodach, więc nie były wliczone w powierzchnię mieszkalną. Co ciekawe, właściciele mogli indywidualnie zaprojektować wielkość tarasów i balkonów. I ja mam je nieco większe, niż sąsiedzi. Budowa mojego segmentu utknęła w 1991 r., na etapie stanu surowego zamkniętego.

 

Po pierwsze, mąż od początku nie był przekonany do budowy segmentu, a po wykupieniu większego mieszkania, absolutnie wolał na nim poprzestać. Po drugie – w tamtym okresie zaczęłam intensywnie pracować zawodowo we własnej firmie i wychowywałam dwoje dzieci, więc na wykończenie segmentu nie miałam czasu. Nie planując szybkiej przeprowadzki, porządnie zabezpieczyłam go tylko przed niszczeniem. Na dachu położyłam blachę aluminiową, w oknach i drzwiach wstawiłam dobrą na ówczesne czasy stolarkę. Ściany pozostawiłam bez tynków. Nieogrzewana skorupa trwała w tym stanie przez lata.

Lilianna Jampolska

Pozostałe artykuły

Prezentacje firmowe

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego BudujemyDom! Całkowiecie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2018

Dom Energooszczędny Vademecum

Jak zbudować dom energooszczędny

ABC Budowania 2019

ABC Budowania

To, co koniecznie musisz wiedzieć, żeby Twój pierwszy dom był dla Ciebie, a nie dla wroga

Wnętrza 2019

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze czerwiec 2019

Czas na Wnętrze

Od inspiracji do realizacji

Twój Dom Twój Styl 2018

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom czerwiec 2019

Budujemy Dom

Dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2019

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2019

Nowoczesne Instalacje

Jak zbudować dom energooszczędny