Kineta a studzienka kanalizacyjna - czym się różnią?

Kineta a studzienka kanalizacyjna - czym się różnią?
Na posesji umieszcza się najczęściej tylko studzienkę przelotową o małej średnicy. Większa studzienka obsługuje kilka posesji i znajduje się dalej, jako element sieci kanalizacyjnej.

W dokumentacji przyłączy kanalizacyjnych słowa "kineta" i "studzienka" bywają używane wymiennie, choć nie oznaczają tego samego. Kineta to dolna część studzienki - element wyprofilowany w kształcie koryta, po którym płyną ścieki. Nadaje im kierunek, utrzymuje prędkość przepływu i ogranicza odkładanie się osadów. Studzienką nazywa się natomiast całe urządzenie: kinetę wraz z rurą trzonową, uszczelkami i zwieńczeniem z pokrywą. Obudowa może być z tworzywa sztucznego albo z betonu.

Skąd bierze się zamieszanie w nazewnictwie?

Źródłem nieporozumień jest praktyka handlowa. Producenci systemów z tworzyw sprzedają gotowe podstawy studzienek z fabrycznie uformowanym korytem i króćcami do podłączenia rur, i to właśnie te podstawy w katalogach noszą nazwę kinet. Ponieważ to od kinety zależy konfiguracja całej studzienki - liczba podłączeń, ich kąt i średnica - określenie przeszło potocznie na cały zestaw. W rozmowie z instalatorem "kineta" oznacza więc zwykle niewielką studzienkę inspekcyjną z tworzywa o średnicy 315–600 mm, a "studnia" - konstrukcję z kręgów betonowych o dużej średnicy, montowaną na kolektorach oraz w kanalizacji miejskiej i osiedlowej.

Takie rozróżnienie jest jednak nieścisłe, bo kinetę ma również studnia betonowa. Wykonuje się ją albo na budowie, przez wyprofilowanie koryta w betonie dna, albo dostarcza jako prefabrykowany element denny z gotowym korytem. Różnica dotyczy zatem materiału i wielkości urządzenia, a nie obecności samej kinety.

Z czego składa się studzienka z tworzywa?

Podstawą jest kineta z króćcami kielichowymi, do których wsuwa się rury przyłącza. Na niej osadza się rurę trzonową - karbowaną lub gładkościenną - skracaną na budowie do głębokości wynikającej z projektu. Połączenie uszczelnia się elastyczną uszczelką wargową. Górę zamyka rura teleskopowa z pokrywą, przesuwana w trzonie w zakresie kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów. Pozwala to ustawić pokrywę dokładnie w poziomie terenu lub nawierzchni, a jednocześnie sprawia, że zwieńczenie może osiadać razem z gruntem, nie przenosząc tego ruchu na trzon studzienki. Jeżeli studzienka znajduje się w miejscu najeżdżanym przez samochody, pod zwieńczenie układa się dodatkowo żelbetowy pierścień odciążający, który przejmuje nacisk kół.

Rodzaje kinet

Podstawowym typem jest kineta przelotowa, z jednym dopływem i jednym odpływem, stosowana na prostych odcinkach przykanalika. Kineta zbiorcza ma dodatkowo dwa lub trzy króćce boczne, zwykle pod kątem 45° lub 90°, i służy do łączenia kilku przewodów w jednym punkcie. Kineta kątowa umożliwia zmianę kierunku trasy, a w części systemów króćce są obrotowe, co pozwala dobrać kąt bez stosowania dodatkowych kolan. W kanalizacji deszczowej używa się kinet z osadnikiem, czyli z pogłębionym dnem poniżej poziomu odpływu, w którym gromadzi się piasek i drobne zanieczyszczenia spłukiwane z nawierzchni.

Średnice, klasy obciążenia i pokrywy

Studzienki o średnicy mniejszej niż 1000 mm są niewłazowe, nazywane też inspekcyjnymi - obsługuje się je wyłącznie z powierzchni terenu, przy użyciu kamery i węża ciśnieniowego. W przyłączach domowych spotyka się najczęściej średnice 315, 425 i 600 mm, a na większych instalacjach również 800 mm. Konstrukcje włazowe, do których może zejść człowiek, zaczynają się od 1000 mm i najczęściej wykonywane są z kręgów betonowych, choć w ofercie są również studnie tworzywowe o takich wymiarach.

Zwieńczenie dobiera się do przewidywanego obciążenia. W terenie zielonym i na powierzchniach bez ruchu pojazdów wystarczy pokrywa tworzywowa klasy A15. Na chodnikach i parkingach dla samochodów osobowych stosuje się klasę B125, w strefie przykrawężnikowej, czyli w pasie kilkudziesięciu centymetrów przy krawędzi jezdni, C250, a w samej jezdni D400 - te ostatnie zawsze w wersji żeliwnej lub betonowo-żeliwnej, na pierścieniu odciążającym. Zastosowanie zbyt lekkiej pokrywy pod kołami samochodu kończy się jej pęknięciem i uszkodzeniem trzonu.

Gdzie studzienka musi się znaleźć?

Studzienkę montuje się w każdym miejscu, w którym przewód zmienia kierunek, spadek lub średnicę, oraz tam, gdzie łączą się dwa przewody. Na długich prostych odcinkach przyłącza rozstaw wynika z możliwości czyszczenia i zwykle nie przekracza kilkudziesięciu metrów. Osobna studzienka pojawia się także tuż przy granicy działki lub w miejscu wskazanym w warunkach technicznych przyłączenia wydanych przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne - to ono określa jej typ, średnicę i lokalizację, więc warunki trzeba przeczytać przed zakupem materiałów.

Ma to znaczenie nie tylko techniczne. Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków granicę między instalacją wewnętrzną a przyłączem kanalizacyjnym wyznacza pierwsza studzienka licząc od strony budynku. Jeżeli na działce jest ich kilka, decyduje ta położona najbliżej domu, a nie ta przy ogrodzeniu - od niej zaczyna się odcinek, za który odpowiada właściciel nieruchomości.

Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej Zobacz mniej

Montaż krok po kroku

Kinetę osadza się na zagęszczonej podsypce piaskowej o grubości 10–15 cm, ustawiając ją tak, aby dno koryta znalazło się na projektowanej rzędnej i zachowało ciągłość spadku przewodu. Dla przykanalika o średnicy 160 mm przyjmuje się zwykle spadek od 1,5 do 3 procent, czyli od półtora do trzech centymetrów na metr. Przy mniejszym ścieki zalegają w rurze, przy większym woda odpływa szybciej niż niesione przez nią części stałe, które osadzają się na dnie.

Jeszcze przed zasypaniem wykopu trzeba sprawdzić poziom wód gruntowych. Pusta, szczelna obudowa z tworzywa zachowuje się w nasyconym gruncie jak pływak i potrafi zostać wypchnięta ku górze, dlatego przy wysokiej wodzie podstawę kotwi się płytą balastową albo obetonowuje.

Obsypkę układa się warstwami po 20–30 cm, zagęszczając je równomiernie z każdej strony, żeby nie przechylić studzienki. Rurę trzonową przycina się na wymiar dopiero po sprawdzeniu rzędnej terenu, a teleskop pozostawia w pozycji umożliwiającej późniejszą regulację.

Eksploatacja i typowe problemy

Studzienkę inspekcyjną wystarczy okresowo otworzyć i sprawdzić, czy w kinecie nie zalegają osady. Jeżeli są, przez studzienkę wprowadza się wąż ciśnieniowy i kamerę inspekcyjną - to również tędy prowadzi się czyszczenie przewodów kanalizacyjnych, gdy dojdzie do zatoru.

Najczęstsze usterki to nieszczelne połączenie kinety z rurą trzonową, przez które do systemu dostaje się woda gruntowa, oraz zapadnięta pokrywa w miejscu, gdzie zabrakło pierścienia odciążającego. Osobną kwestią jest zapach - na kanalizacji sanitarnej stosuje się pokrywy pełne, a wersje z otworami wentylacyjnymi wyłącznie na kanalizacji deszczowej.

Ile to kosztuje?

Kineta przelotowa o średnicy 425 mm to wydatek rzędu 150–300 zł, dwumetrowa rura trzonowa 200–350 zł, a teleskop z pokrywą tworzywową 150–250 zł. Zwieńczenie żeliwne klasy D400 kosztuje 400–800 zł, a pierścień odciążający 250–450 zł. Kompletna studzienka tworzywowa w terenie zielonym zamyka się zwykle w przedziale 600–1200 zł. Studnia z kręgów betonowych o średnicy 1000 mm wymaga natomiast sprzętu do rozładunku i osadzenia kręgów, więc przy pojedynczym przyłączu o kosztach przesądza nie cena materiału, lecz wynajem dźwigu i robocizna.

Studzienka z tworzywa czy studnia betonowa?

Na przyłączu jednego budynku praktycznie zawsze wystarcza studzienka z tworzywa. Jest lżejsza, montuje ją dwóch ludzi bez dźwigu, nie koroduje i łatwo dopasować jej wysokość do poziomu gruntu. Kręgi betonowe mają przewagę tam, gdzie potrzebny jest dostęp człowieka do wnętrza i obsługa przewodów o dużych przekrojach - czyli na sieciach, a nie na przykanalikach. Ostateczny wybór i tak wynika z warunków przyłączenia oraz z projektu instalacji, a przy wątpliwościach warto skonsultować rozwiązanie z instalatorem, który będzie je wykonywał.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz