Czym się kierować dobierając pompę do studni?

Artykuł sponsorowany
Print image
Copy link image
time image Artykuł na: 6-9 minut
Czym się kierować dobierając pompę do studni?

Dziś już prawie nikt nie czerpie wody ze studni wiadrem. Jeżeli mamy studnię to mamy też elektryczną pompę. Jednak jej właściwy dobór wymaga pewnego zastanowienia. Używanie nieodpowiedniej może być po prostu uciążliwe, a nawet skończyć się awarią.

aktualizacja: 2020-04-15 05:53:13
Dambat

Przy doborze pompy musimy dopasować ją do rodzaju studni, głębokości na jakiej znajduje się lustro wody oraz tego ile wody można wypompować w określonym czasie.

Głębinowa i hydroforowa

Podstawowa kwestia to wybór pomiędzy zestawem hydroforowym z tzw. pompą samozasysającą albo pompą głębinową. Pierwszy wariant przez lata dominował w domach jednorodzinnych, głównie ze względu na niską cenę i prostą konstrukcję. Mamy tu pompę zblokowaną razem ze zbiornikiem hydroforowym (ciśnieniowym). Ze studnią łączy ją tylko rura ssawna. Wielkości i kształtu pompy nic bardzo nie ogranicza.

Z kolei pompy głębinowe umieszcza się wewnątrz studni, opuszczając je w pobliże jej dna. Oczywiście, wraz z kablem zasilającym oraz rurą łączącą pompę ze zbiornikiem ciśnieniowym (hydroforowym) umieszczonym w budynku. Takie pompy dostosowuje się do niewielkiej średnicy rur osłonowych w typowych studniach wierconych (najczęściej do ok. 100 mm), dlatego mają kształt walca. Dostęp do nich wymaga wyciągnięcia ze studni, dlatego tak ważna jest ich jakość i niezawodność.

Co najistotniejsze, pompy głębinowe mogą dostarczać wodę nawet z najgłębszych studni, odwiertów głębokich na kilkadziesiąt metrów. Natomiast możliwości pomp samozasysających w zestawach hydroforowy są pod tym względem bardzo ograniczone.

Wysokość ssania i wysokość tłoczenia

Każda pompa samozasysająca, czyli taka w typowym zestawie hydroforowym, ma ograniczone możliwości, jeżeli chodzi o tzw. wysokość ssania, czyli różnicę wysokości pomiędzy pompą oraz poziomem lustra wody w studni. Teoretycznie maksymalna wysokość ssania wynosi ok. 10 m. Praktycznie przyjmuje się zaś się 7–8 m, chociażby ze względu na niedoskonałość uszczelnień w urządzeniu.

Pompy w zestawach hydroforowych mogą zasysać wodę z głębokości do 7–8 m i to niezależnie od swojej mocy i wielkości.
Pompy w zestawach hydroforowych mogą zasysać wodę z głębokości do 7–8 m i to niezależnie od swojej mocy i wielkości (fot. Dambat).

Ograniczenia głębokości z jakiej taka pompa może zasysać wodę nie da się przy tym znieść, nie pomoże np. założenie pompy o większej mocy. Jest to bowiem bezpośrednia konsekwencja praw fizyki. Podciśnienie na króćcu zasysającym wodę może co najwyżej równoważyć ciśnienie atmosferyczne. Inaczej otrzymalibyśmy pompę próżniową, jednak woda w strefie tak obniżonego ciśnienia - zamiast normalnie płynąć - zaczęłaby parować i wrzeć, zaś zawarte w niej pęcherzyki gazu gwałtownie by się rozszerzały (kawitacja). Z kolei pomp głębinowych ten problem nie dotyka, bo przecież są one cały czas zanurzone poniżej poziomu lustra wody. Wysokość ssania jest więc zerowa.

Z kolei wysokość tłoczenia pompy oznacza wysokość na jaką może ona wypchnąć słup wody. Czyli jest to różnica wysokości pomiędzy pompą oraz zbiornikiem hydroforowym do magazynowania wody. Wysokość tłoczenia może zaś być bardzo duża i wynosić nawet kilkadziesiąt metrów. Tu właściwie nie ma ograniczeń.

Żeby zwiększyć wysokość tłoczenia stosuje się najczęściej pompy z kilkoma wirnikami i o odpowiednio większej mocy. Suma wysokości ssania i wysokości tłoczenia daje nam wysokość podnoszenia pompy. Trzeba przy tym wyjaśnić, że zamiast o wysokości podnoszenia można też mówić o niezbędnym ciśnieniu, które musi wytworzyć pompa. A jest ono tracone także na pokonanie oporów przepływu wynikających z długości rurociągu, obecności zaworów czy filtrów na trasie przepływu wody. Takie określenie to efekt pewnego nawyku i tradycji, gdyż wysokość słupa wody jest traktowana jako jednostka ciśnienia: 10 m słupa wody = 1 bar = 100 kilopaskali (kPa).

Pompy głębinowe bez trudu tłoczą wodę nawet na wysokość kilkudziesięciu metrów.
Pompy głębinowe bez trudu tłoczą wodę nawet na wysokość kilkudziesięciu metrów (fot. Dambat).

Wydajność studni i pompy, a wielkość zbiornika

Wydajność pompy to przepływ wody jaki można dzięki niej uzyskać. Te stosowane w domach jednorodzinnych mogą się pod tym względem bardzo różnić, dając maksymalnie od kilkunastu do ponad stu litrów na minutę. Słowo "maksymalnie" trzeba podkreślić. Bowiem wydajność nie jest wartością stałą. Im większe ciśnienie (wysokość podnoszenia) musi dać pompa, tym bardziej spada przepływ. Dlatego właśnie w dokumentacji urządzeń znajdziemy wykresy pokazujące spadek wydajności wraz ze wzrostem wysokości podnoszenia. Jeżeli mamy np. głęboką studnię z nisko położonym lustrem wody, przepływ może być nawet kilka razy mniejszy od maksymalnego.

Co ważne, dość powszechnym i groźnym błędem, jest dobranie pompy o zbyt dużej wydajności. Bowiem każda studnia także ma swoją wydajność. Jeżeli będziemy wypompowywać z niej wodę zbyt szybko, to woda nie zdąży napłynąć i uzupełnić ubytku. Co grozi tzw. suchobiegiem, czyli pracą pompy bez wody i jej uszkodzeniem. Dlatego tak ważne jest wykonanie testu wydajności studni po jej wywierceniu, wówczas odę wypompowuje się intensywnie przez co najmniej godzinę.

Jednak zawsze warto pozostawić sobie rezerwę na wypadek zmniejszenia się wydajności studni, choćby w wyniku suszy. Przy tym nawet studnie o bardzo małej wydajności ok. 20 l/min da się z powodzeniem eksploatować. Trzeba jednak dobrać do nich pompę o niewielkim przepływie (np. 2" Sting-0,37 – maksymalnie 18 l/min), a za to możliwie duży zbiornik hydroforowy(np. 100 l). W takim układzie zbiornik będzie działał jako bufor, zapewniając w razie potrzeby nawet znaczną ilość wody w krótkim czasie. Po prostu uzupełnianie jej zapasu potrwa nieco dłużej.

Za to zastosowanie pompy o dużym przepływie wraz z małym zbiornikiem wody jest zdecydowanie niewskazane. Taka pompa będzie się włączać bardzo często, już przy niewielkim poborze wody, np. przy myciu rąk. Jednak zaraz się wyłączy, bo przecież błyskawicznie uzupełni ten ubytek. Takie "taktowanie" w pracy wyraźnie obniży jej trwałość.

Test pompy piskowej

Komfort dzięki pompom głębinowym

Coraz częściej pompy głębinowe stosuje się nawet tam, gdzie dałoby się użyć typowych zestawów hydroforowych z pompą samozasysającą. Mają one bowiem liczne zalety. Bardzo ważna jest cisza, którą zyskujemy, bo działania pompy zanurzonej głęboko w studni po prostu nie słychać. A to właśnie głośna praca jest uciążliwa wadą zestawów hydroforowych. Tym bardziej, że nowe domy coraz rzadziej mają piwnice lub oddalone od części mieszkalnej pomieszczenia gospodarcze. W efekcie często taka dość głośna pompa trafia choćby do schowka pod schodami. A hałas słychać w całym domu.

Ponadto dla pomp głębinowych znacznie mniejsze znaczenie mają wahania poziomu wody w studni. Wyobraźmy sobie przykładowo pompę samozasysającą, która znajdowała się 7 m powyżej lustra wody. Jego obniżenie się o 2 metry (do 9 m) spowoduje, że jej wydajność bardzo spadnie, o ile w ogóle będzie mogła dalej pracować. Natomiast pompa głębinowa dalej będzie działać zupełnie normalnie, ważne jedynie żeby ciągle była zanurzona w wodzie.

Z praktycznego punktu widzenia niezwykle ważne jest również to, że pompy głębinowe są obecnie znacznie tańsze niż kiedyś, wybór mniejszych modeli, idealnych właśnie dla domów jednorodzinnych, jest bardzo duży. To pompy o średnicy od 2 do 3 cali (2–3”) czyli od 50 do 75 mm. Dzięki czemu bez trudu mieszczą się w typowych rurach osłonowych studni wierconych.

Zdaniem naszych Czytelników

time image

25 Maj 2020, 12:00

Dnia 22.05.2020 o 21:55, Gość Maciek napisał: Szczerze nie polecam pomp Ibo oraz podejścia firmy Dambat. Posiadałem pompę skm, która popsuła się po 2 miesiącach użytkowania. Pompa naprawiana była dwukrotnie, czas oczekiwania na naprawę - 3 tygodnie. Serwis niechętnie ...

time image

Gość Maciek

22 Maj 2020, 19:55

Szczerze nie polecam pomp Ibo oraz podejścia firmy Dambat. Posiadałem pompę skm, która popsuła się po 2 miesiącach użytkowania. Pompa naprawiana była dwukrotnie, czas oczekiwania na naprawę - 3 tygodnie. Serwis niechętnie przyznał się że olej z pompy dostał się do studni i stwierdzono, ...

Wiecej na Forum BudujemyDom.pl

Dodaj komentarz

time image
time image
Zobacz inne artykuły
Dambat
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego Budujemy Dom! Całkowicie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2019

Dom Energooszczędny Vademecum

ABC Budowania 2019

ABC Budowania

Jak budować bez błędów

Wnętrza 2020

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze lipiec - sierpień 2020

Czas na Wnętrze

Od inspiracji do realizacji

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom czerwiec 2020

Budujemy Dom

Dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2020

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2020

Nowoczesne Instalacje