Czy warto ocieplić poddasze pianką poliuretanową (PUR)?

Czy warto ocieplić poddasze pianką poliuretanową (PUR)?

Mam dom z nieużytkowym poddaszem, przykryty kopertowym dachem. Z oczywistych względów chcę go ocieplić. Zastanawiam się, czy nie zastosować do tego pianki PUR. Mam złe doświadczenia z ociepleniem dachu wełną. U moich rodziców okazało się przy remoncie, że wełna była w trudniej dostępnych miejscach niechlujnie docięta i ułożona ze sporymi przerwami. Nie chcę z kolei układać izolacji na stropie, bo strych zrobiłby się przez to sporo niższy, trudny już do wykorzystania.

Charakterystyka pianki poliuretanowej (PUR)

Pianka poliuretanowa (PUR) to materiał termoizolacyjny wciąż niezbyt rozpowszechniony w domach jednorodzinnych, ale znany od dość dawna i z powodzeniem od lat stosowany w większych obiektach (np. chłodniach).

Występuje w trzech podstawowych rodzajach istotnie różniących się właściwościami:

  • piana otwartokomórkowa;
  • piana zamkniętokomórkowa;
  • płyty z pianki zamkniętokomórkowej.

Dwie pierwsze nanosi się natryskowo za pomocą specjalnego agregatu. Płyty zaś są twarde i wytrzymałe. Przy układaniu trzeba je docinać, podobnie jak te ze styropianu czy twardej wełny mineralnej. Różnica jest zatem istotna pod względem wykonawczym - sposobu pracy i osiąganego efektu. Pianka aplikowana natryskowo jest materiałem, który zwiększa objętość po nałożeniu, analogicznie jak pianka używana np. do osadzania okien i drzwi.

W związku z tym sama dopasowuje się do kształtu izolowanych miejsc. Przydaje się to przede wszystkim tam, gdzie więźba ma skomplikowaną konstrukcję, wiele załamań, krzyżujących się elementów itp. Innymi słowy wszędzie tam, gdzie wełnę mineralną trzeba by docinać w nieregularne, nietypowe kształty. Co w praktyce kończy się często tak, że jakość wypełnienia takich miejsc pozostawia wiele do życzenia. Należy też zaznaczyć, że upychanie tam miękkich odmian wełny także nie jest dobrym rozwiązaniem. Izolacyjność i tak okaże się wyraźnie gorsza.

Płyty z twardej pianki zamkniętokomórkowej
Płyty z twardej pianki zamkniętokomórkowej trzeba docinać. To bardzo dobry materiał, jednak sposób jego układania jest zupełnie inny. (fot. BALEX METAL (THERMANO))

Sztywne płyty charakteryzuje duża wytrzymałość mechaniczna, porównywalna z bardzo twardymi odmianami styropianu. Układanie ich wymaga starannego przycinania na wymiar. Nie dopasujemy ich łatwo do nieregularnych przestrzeni. Dlatego w ociepleniu dachów najczęściej używa się ich jako tzw. izolacji nakrokwiowej - mocując je do więźby od góry. To pozwala od razu wyeliminować krokwie jako liniowe mostki termiczne. Bowiem drewno, chociaż postrzegamy je jako materiał "ciepły", ma przynajmniej 4 razy gorszy współczynnik przewodzenia ciepła od typowych materiałów izolacyjnych - wełny czy styropianu.

Przy tym płyty są na tyle wytrzymałe, że można je przytwierdzać bezpośrednio do krokwi, tworzą nośny podkład pod pokrycie. Jak widać, to zupełnie inne rozwiązanie, niż klasyczne ocieplenie połaci dachu. Co ważne, pianka w postaci płyt ma zbliżone właściwości do natryskiwanej piany zamkniętokomórkowej. Najczęściej jednak do izolacji dachu używa się odmiany otwartokomórkowej, znacznie różniącej się najważniejszymi właściwościami. Znacznie droższą pianę zamkniętokomórkową - cięższą, lepiej izolującą i odporną na działanie wody - stosuje się do izolacji fundamentów, tarasów, podłóg.

Prawidłowy natrysk pianką poliuretanową

Pianka poliuretanowa nakładana natryskowo to materiał ostatecznie powstający dopiero na miejscu. Wprawdzie wykonawca pracuje, wykorzystując piankę firmy X czy Y, w zasadzie dostarczają one tylko półprodukt, składniki, które zostaną ostatecznie przygotowane dopiero w agregacie. Żeby efekt był właściwy, trzeba uwzględnić wiele czynników - temperaturę i wilgotność powietrza oraz podłoża, ciśnienie w samej maszynie itd. Ponadto właściwe operowanie lancą do natrysku też wymaga pewnych umiejętności.

Tak samo, jak zdajemy sobie przecież sprawę, że nie mając umiejętności i doświadczenia, nie sposób dobrze nałożyć np. tynk z agregatu. Choćby sama maszyna i surowce były najwyższej jakości. Dlatego jeżeli decydujemy się na tego rodzaju izolację, koniecznie poprośmy wykonawcę o zaprezentowanie zdjęć z kilku wcześniejszych realizacji. Jeszcze lepiej, jeśli może poza tym skontaktować nas z zadowolonymi klientami. Co możemy ocenić sami na zdjęciach?

Materiał powinien być nałożony równomiernie, tworzyć jednolitą, choć nie całkiem równą powierzchnię. Odróżniające się na niej smugi od kolejnych pociągnięć to rzecz normalna, jednak nie może być tak że widać poszczególne warkocze z pianki, a pomiędzy nimi puste przestrzenie.

Grubość uzyskanej warstwy nigdy nie jest wszędzie taka sama. Różnica 2-3 cm jest jak najbardziej dopuszczalna. Jednak nie może być tak, że tam gdzie miało być nałożone 20 cm, nagle mamy 5-10 cm, bo będziemy mieć tam mostki termiczne. A takie rzeczy zdarzają się niesolidnym firmom bez doświadczenia. Dłuższa praktyka jest ważna także z tego względu, że wówczas fachowcy potrafią dobrać np. najlepszą piankę do warunków letnich, albo przeciwnie - zimowych. Nie chodzi tylko o znajomość podstawowych parametrów z karty technicznej wyrobu, ale i doświadczenie.

Koszty natrysku pianką poliuretanową 

Zróżnicowanie kosztów wykonania izolacji z pianki otwartokomórkowej jest zwykle nieznaczne pomiędzy firmami. Za 1 m2 ocieplenia o grubości 20 cm zapłacimy 50-60 zł. A taka grubość jest niezbędna, żeby spełnić obecne wymagania co do współczynnika U dachów (0,18 W/ (m2·K)). Zróżnicowanie kosztów jest niewielkie, bo ok. 3/4 ceny to sam materiał. To wyraźna różnica w porównaniu z wełną mineralną, gdzie cena za jej miękką lub półtwardą odmianę (stosowaną do ocieplenia dachów) jest niższa, ale na ostateczny koszt duży wpływ ma robocizna.

Izolacja piankowa jest opłacalna przede wszystkim wtedy, gdy:

  • skomplikowany kształt dachu wymagałby pracochłonnego przycinania wełny na wiele zróżnicowanych elementów;
  • trzeba działać na dużej wysokości, gdy kondygnacje są bardzo wysokie, albo np. nad salonem nie ma stropu, lecz jest otwarta przestrzeń aż do szczytu dachu;
  • zależy nam na czasie, bo ocieplenie w ten sposób poddasza średniej wielkości domu jednorodzinnego zajmuje zaledwie 1-2 dni.

Trzeba od razu zastrzec, że szybkość realizacji ma i złą stronę. Firmy niechętnie podejmują się ocieplania powierzchni mniejszej niż 100 m2. Należy się wówczas liczyć z nieco wyższą ceną. Dla wykonawcy ważne jest przecież to, że i mała powierzchnia oznacza dla niego ostatecznie dzień pracy. Dla odmiany, przy dużych zleceniach mamy szansę wynegocjować rabat.

Najlepiej od razu, przed rozpoczęciem robót, umówić się z fachowcem, że dokona on pomiaru naszego dachu i jego oględzin, potem poda ostateczną cenę za całą usługę. Dokonywanie obmiarów po fakcie może skończyć się sporem z wykonawcą, tym bardziej, że zmierzenie powierzchni skomplikowanego dachu jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Później sporne 10 m2 to już znacząca różnica.

Nakładanie pianki otwartokomórkowej
Właściwe nałożenie pianki wymaga sporego doświadczenia. Jednak zawsze trzeba się liczyć z tym, że powierzchnia nigdy nie będzie idealnie równa. (fot. WWW.PURSYSTEM.PL)

Trzeba odradzić też rozliczanie się według wskazań licznika agregatu, pokazującego zużycie pianki (surowca). Amator nie będzie przecież i tak w stanie ocenić, jakiego zużycia się spodziewać. Zawierzy słowom wykonawcy, a potem może zostać bardzo nieprzyjemnie zaskoczony wyższym rachunkiem.

Trzeba koniecznie pamiętać, że jeśli na tak ocieplonym poddaszu planujemy urządzić pomieszczenia mieszkalne, to od strony wnętrz niezbędne będzie jeszcze wykończenie połaci, (np. płytami gipsowo-kartonowymi). Najczęściej do krokwi przykręca się metalowe wieszaki, do których już po nałożeniu pianki mocowany będzie typowy ruszt ze stalowych profili, a do niego płyty g-k.

Ważne parametry pianki poliuretanowej

Warto znać podstawowe parametry pianki. Tym bardziej, że zdarza się wprowadzanie klientów w błąd, wynikające z niewiedzy albo pomieszania parametrów różnych jej rodzajów - odmian otwarto- i zamkniętokomórkowej.

Współczynnik lambda (λ) pianki otwartokomórkowej jest podobny do typowego w przypadku wełny mineralnej i wynosi 0,035- 0,037 W/(m·K). Oznacza to, że do osiągnięcia takiej samej izolacyjności dachu potrzebna jest taka sama grubość warstwy materiału. Pianka może okazać się w praktyce nieco lepsza, gdyż jest w stanie bardzo szczelnie wypełnić każdą przestrzeń. A nawet drobne szczeliny i ubytki stają się przecież mostkami termicznymi. Pianki otwartokomórkowej nie można mylić z zamkniętokomórkową, której lambda jest sporo niższa - to ok. 0,023 W/(m·K).

Opór dyfuzyjny (μ) odmiany otwartokomórkowej - czyli to, na ile hamuje ona przepływ pary wodnej zawartej w powietrzu - jest niewielki i wynosi zazwyczaj ok. 3-4. To niewiele, bo podobne właściwości ma np. bardzo popularny beton komórkowy. Paroprzepuszczalność wełny mineralnej jest większa, za to np. styropianu kilkadziesiąt razy niższa. Przy czym ani wysoki, ani też niski opór dyfuzyjny sam w sobie nie jest cechą ani szkodliwą, ani szczególnie pożądaną.

W przypadku pianki otwartokomórkowej, zwykle rezygnuje się z układania folii paroizolacyjnej od strony pomieszczenia. Jednak od zewnętrznej trzeba zapewnić możliwość przenikania pary wodnej. Dlatego może ona stykać się z wysokoparoprzepuszczalną folią dachową (tzw. membraną), lecz pomiędzy pianką i deskowaniem wykonanym bez przerw z desek lub płyt drewnopochodnych, a tym bardziej krytych papą, lepiej jest pozostawić szczelinę wentylacyjną. Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, drewno charakteryzuje bowiem bardzo wysoki opór dyfuzyjny. Ułożenie pianki na styk z deskowaniem oznaczałoby uniemożliwienie odprowadzania pary wodnej na zewnątrz.

Pianka otwartokomórkowa jest poza tym materiałem elastycznym i bardzo lekkim, o gęstości poniżej 10 kg/m3. To mniej niż styropian. W praktyce spowodowane jej użyciem obciążenie dachu jest znikome. Warstwa 20 cm to mniej niż 2 kg/m2 dachu.

Pianka jest przy tym materiałem samogasnącym. Podobnie jak styropian nie jest więc odporna na działanie ognia - topi się i zwęgla, ale po odjęciu płomienia samoczynnie gaśnie.

Jarosław Antkiewicz
Zdjęcie otwierające (od lewej): BALEX METAL (THERMANO) oraz WWW.PURSYSTEM.PL

FAQ Pytania i odpowiedzi
  • Dlaczego Czytelnik rozważa zastosowanie pianki PUR do ocieplenia domu?

    Nasz Czytelnik ma złe doświadczenia z ociepleniem wełną mineralną, która w trudniej dostępnych miejscach była niechlujnie docięta i ułożona ze sporymi przerwami. Nie chce też układać izolacji na stropie, aby strych nie stał się niższy i trudny do wykorzystania.
  • Jakie są podstawowe rodzaje pianki poliuretanowej (PUR) i ich właściwości?

    Pianka PUR występuje w trzech podstawowych rodzajach: pianka otwartokomórkowa, pianka zamkniętokomórkowa oraz płyty z pianki zamkniętokomórkowej. Pianki otwarto- i zamkniętokomórkowe nakłada się natryskowo, a płyty są twarde i wymagają docinania. Pianka natryskowa dopasowuje się do kształtu izolowanych miejsc, co jest korzystne przy skomplikowanej konstrukcji więźby.
  • Jakie są zalety stosowania natryskowej pianki PUR w porównaniu z innymi materiałami izolacyjnymi?

    Natryskowa pianka PUR dopasowuje się do kształtu izolowanych miejsc, co jest korzystne przy skomplikowanej konstrukcji więźby. Odpada problem niechlujnego docinania, jak w przypadku wełny mineralnej. Pianka tworzy jednolitą warstwę izolacyjną, co zmniejsza ryzyko powstawania mostków termicznych.
  • Jakie czynniki wpływają na poprawne wykonanie izolacji pianką PUR?

    Poprawne wykonanie izolacji pianką PUR wymaga uwzględnienia wielu czynników, takich jak temperatura, wilgotność powietrza i podłoża, ciśnienie w maszynie. Ważne jest też doświadczenie wykonawcy w operowaniu lancą do natrysku oraz umiejętność dobrania odpowiedniej pianki do warunków pogodowych.
  • Jakie są koszty wykonania izolacji pianką PUR i jakie są warunki opłacalności?

    Koszt wykonania izolacji pianką otwartokomórkową wynosi 50-60 zł za 1 m2 o grubości 20 cm. Izolacja piankowa jest opłacalna przy skomplikowanych kształtach dachu, dużej wysokości kondygnacji oraz gdy zależy nam na czasie. Firmy niechętnie podejmują się mniejszych zleceń niż 100 m2, co może wiązać się z wyższą ceną. Przy dużych zleceniach możliwe jest wynegocjowanie rabatu.
  • Czytaj więcej Czytaj mniej
Jarosław Antkiewicz
Jarosław Antkiewicz

Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.

W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.

Komentarze

Gość Janusz
22-09-2022 22:45
Artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. U max dla dachu wynosi 0,15 a nie 0,18. Zresztą tyle to daje deweloper aby na odpierdziel spełnić wymagania. Każdy rozsądny budujący dom spokojnie schodzi z U poniżej 0,1 chyba że lubi dużo płacić za ogrzewanie
JoasiaSzmidtke
04-07-2022 10:13
Jeszcze taka moja obserwacja a propos ocieplania budynku. Wprawdzie budynek w którym mieszkam jest ocieplany styropianem, ale widzę taką różnicę, że: osoby, któe nie mieszkają w ocieplonym domu/czy bloku, latem zwłaszcza w takie gorące dni jak teraz mają cieplej w domu niż ja. ...
Gość Marcin
03-07-2022 15:14
Ja mam większy problem. Dach kopertowy do tego na trzech poziomach i pełne deskowanie z papą. Co z tym z zrobić? Z góry dziękuję za pomoc.
Wiecej na Forum BudujemyDom.pl
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz