Śliskie schody to nie tylko kwestia płytek. Instalacja tego systemu rozwiąże problem

Śliskie schody to nie tylko kwestia płytek. Instalacja tego systemu rozwiąże problem

Śliskie schody zewnętrzne stanowią duże zagrożenie kontuzjami domowników na skutek upadku podczas wychodzenia z domu. Aby uniknąć spełniania się takiego scenariusza, warto na schodach zamontować instalację przeciwoblodzeniową.

Posłuchaj artykułu

00:00 / 00:00

Obecnie instalację przeciwoblodzeniową traktuje się jak element zabezpieczenia budynku i domowników, nie tylko tam, gdzie śnieg zalega długo, dojazd do posesji jest stromy, zacieniony lub intensywnie użytkowany. Warto zamontować ją na dachu, schodach zewnętrznych, ścieżce prowadzącej do domu i na podjeździe, niezależnie od jego kształtu i wielkości. Dobrze zaprojektowany i wykonany system przeciwoblodzeniowy nie powinien generować dużych kosztów (rachunków za prąd). Tak będzie, o ile układ będzie włączał się tylko wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba, czyli warunki atmosferyczne będą sprzyjały powstawaniu lodu - jednocześnie występuje niska temperatura i wilgoć lub opad. Do największych strat energii dochodzi wtedy, gdy system pracuje bez zaplanowanego sterowania, np. w mroźny, ale suchy dzień, po odwilży, gdy nie ma już ryzyka oblodzenia.

Najlepszy sposób na śliskie schody - przewody i maty grzewcze

Oblodzenie na schodach wejściowych tworzy się błyskawicznie. Wystarczy wąski pas cienia, przewiew, spływająca po zadaszeniu woda lub zbyt gładka okładzina, aby schody stały się śliskie jak lodowisko. Zabezpieczenie przed tym polega na wbudowaniu elementów grzejnych pod warstwą wykończeniową schodów - w betonie, jastrychu bądź warstwie klejowej, zależnie od technologii. Dobrze zaplanowany układ grzejny obejmuje stopnie, spocznik i okolice progu drzwiowego, gdzie gromadzi się woda z butów i topniejącego śniegu.

Na schody zewnętrzne stosuje się przewody grzejne (cieńsze od standardowych i bardziej elastyczne) układane w pętle, albo maty grzewcze.

W instalacjach przeciwoblodzeniowych, stosuje się dwa typy przewodów grzejnych:

  • zwykłe (stałooporowe) – po uruchomieniu grzeją ze stałą mocą na całej długości;
  • samoregulujące - dostosowują moc grzania do temperatury otoczenia w konkretnym miejscu. Może być ona odmienna na poszczególnych odcinkach tego samego przewodu. Takie przewody chętnie wybierane są do rynien i spustów, bo warunki termiczne mogą się tam zmieniać na krótkich odcinkach, np. w miejscach zacienionych.

O czym pamiętać przy układaniu instalacji przeciwoblodzeniowej na schodach?

Trzeba jednak pamiętać, że „samoregulacja” nie zastępuje sterowania pogodowego - ona optymalizuje moc na danym odcinku, ale system i tak powinien pracować tylko wtedy, gdy jest to konieczne.

Zamiast kabli można użyć mat grzewczych. Wykonane są z siatki z włókna szklanego, do której przymocowany jest przewód grzejny. Dostępne są w wielu rozmiarach, jako kompletne zestawy gotowe do montażu. Można je łatwo dopasować do kształtu ogrzewanej powierzchni i ułożyć samodzielnie, bo jest to prostsze, niż w przypadku przewodów.

Przewody grzejne na schodach – przytwierdza się do betonowej konstrukcji biegów i spocznika, po czym przykrywa elastycznym klejem.
Przewody grzejne na schodach - przytwierdza się do betonowej konstrukcji biegów i spocznika, po czym przykrywa elastycznym klejem. fot. Elektra

Wybór mat upraszcza montaż ich na schodach, bo rozstaw przewodów jest w nich stały i łatwiej zachować równomierne ogrzewanie niż przy układaniu przewodów, jednak trzeba starannie dopasować je do kształtu stopni. Wybór kabli oznacza większą swobodę projektową, co jest istotne przy schodach zabiegowych, nieregularnych lub z szerokimi spocznikami. Przyczepia się je do betonowej konstrukcji biegów za pomocą taśmy montażowej i przykrywa warstwą elastycznego kleju. Układa się je wzdłuż stopni w odstępie 7-8 cm, żeby pojedyncze zwoje nie nachodziły na siebie. Następnie przykleja się mrozoodporne płytki z antypoślizgową powierzchnią.

Na schodach betonowych bez kafelków, kable można prowadzić w wykutych bruzdach. Jeżeli na schodach zastosowano kostkę lub płyty betonowe, na czas instalacji się je demontuje. W tym przypadku trzeba dopilnować, aby nie podniósł się poziom podestu, bo może to utrudniać otwieranie drzwi ze skrzydłem rozwieranym na zewnątrz.

Najlepiej zaplanować ułożenie instalacji przeciwoblodzeniowej, oczywiście, przed wykonaniem schodów, ale można to zrobić także później, np. podczas wymiany ich nawierzchni. Często bowiem zdarza się tak, że przytwierdzone przed laty na schodach płytki (najpopularniejsze wtedy elementy wykończeniowe) pękają, łamią się lub odpadają w całości. Wówczas lepiej zdemontować całość, przygotować podłoże i zastosować nowy materiał.

Niezależnie od wybranego rozwiązania na schody, kluczowa jest moc grzewcza na metr kwadratowy oraz równomierne ułożenie. Zbyt mała moc nie wystarczy podczas intensywnych opadów mokrego śniegu, a zbyt duża - bez dobrego sterowania - może generować nadmierne koszty (wysokie rachunki za energię elektryczną). W dobrze zaprojektowanym wejściu do domu, system antyoblodzeniowy powinien współgrać z geometrią schodów i odwodnieniem - jeśli spocznik ma minimalny spadek odprowadzający wodę, a obróbki progowe nie powodują zastoin, instalacja grzejna będzie pracować krócej i skuteczniej.

Ile kosztuje system przeciwoblodzeniowy?

Na zużycie prądu przez instalację przeciwoblodzeniową w największym stopniu wpływają lokalne warunki i sposób sterowania. Inaczej pracuje system na otwartej, wietrznej działce, gdzie nawiew śniegu jest częsty, a inaczej w zwartej zabudowie, przy osłoniętym wejściu. Istotne jest też zacienienie, bo powierzchnie w cieniu mogą długo utrzymywać lód nawet po odwilży. Dodatkowo liczy się sposób użytkowania - jeżeli schody i podjazd są odśnieżane na bieżąco, system musi tylko dosuszyć nawierzchnię. Jeśli śnieg jest ubijany przez koła i zamienia się w twardą warstwę, ilość energii potrzebnej do jego usunięcia znacznie wzrośnie. Największą oszczędność zapewnia mądre ograniczanie obszaru ogrzewanego oraz automatyka uruchamiana wtedy, gdy jest to niezbędne. Różnica między systemem sterowanym wyłącznie temperaturą a układem reagującym na wilgoć bywa ogromna. Ważny jest też podział na strefy. Dach, schody i podjazd nie muszą być jednym obwodem. Zdarzają się sytuacje, w których użytkownik chce priorytetowo utrzymać bezpieczne wejście do domu, zaś ochronę podjazdu uruchamiać tylko przy dużych opadach lub szczególnych warunkach. Podział stref ułatwia zarządzanie i pozwala uniknąć aktywowania układu na wszelki wypadek.

Na wydatek na założenie systemu antyoblodzeniowego wpływa kilka czynników. Najważniejszy z nich to łączna powierzchnia do ogrzewania, do niej bowiem dobiera się rodzaj przewodów i ich długość, moc układu oraz rodzaj sterowników. Na średniej wielkości posesji z chodnikiem, podjazdem i schodami, koszt systemu antyoblodzeniowego może wynieść ok. 12 000 zł - za przewód grzejny, regulator, akcesoria i robociznę. W przypadku montażu na istniejącej nawierzchni ścieżki i podjazdu, czyli konieczności przełożenia bruku, trzeba dodać koszt pracy brukarzy.

Jako roczny koszt eksploatacji, tj. ogrzewania podjazdu o powierzchni 20 m2 systemem o mocy 300 W/m2 można przyjąć ok. 1000 zł, przy założeniu, że instalacja będzie pracowała przez 150 godzin (w Polsce średnio przez taki okres pada śnieg, choć ostatnia zima była wyjątkowa pod tym względem). Zdecydowanie warto zapłacić za bezpieczeństwo własne, domowników i gości.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Joanna Dąbrowska
Joanna Dąbrowska
W prasie budowlano-wnętrzarskiej od początku drogi zawodowej. W miesięczniku „Budujemy Dom” pracuję od kilkunastu lat. Moja ulubiona tematyka to architektura i aranżacja wnętrz. Śledzę trendy i nowości rynkowe. Cenię sobie kontakt z naturą. Kocham jazdę na nartach i pływanie kajakiem. W wolnym czasie spełniam marzenia podróżnicze - bliskie i dalekie.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz