Cena 1 kWh w 2026 roku - ile naprawdę płacimy za prąd

Cena 1 kWh w 2026 roku - ile naprawdę płacimy za prąd
fot. julianoambrosini / pixabay.com

Cena 1 kWh (kilowatogodziny) to jedna z tych wartości, które łatwo podać z pamięci i równie łatwo podać błędnie. Inna kwota widnieje w cenniku sprzedawcy, inna wychodzi po podzieleniu rachunku przez zużycie, a jeszcze inna dotyczy domu z pompą ciepła niż mieszkania w bloku. Przy rocznym zużyciu rzędu kilku tysięcy kilowatogodzin różnica kilkunastu groszy na kilowatogodzinie oznacza w skali roku ponad tysiąc złotych. Ile więc naprawdę kosztuje 1 kWh energii elektrycznej w 2026 roku i jak sprawdzić własną stawkę?

Posłuchaj artykułu

00:00 / 00:00

Ile kosztuje 1 kWh prądu w 2026 roku

Odpowiedź zależy od tego, o którą cenę pytamy. Cena energii czynnej to stawka, którą sprzedawca nalicza za sam prąd - i to ona pojawia się w cennikach oraz porównywarkach. Rzeczywisty koszt 1 kWh obejmuje dodatkowo dystrybucję oraz opłaty stałe rozłożone na faktycznie zużytą energię, a więc jest od tamtej wartości ponad dwukrotnie wyższy.

W taryfie G11, czyli najpopularniejszej w gospodarstwach domowych, energia czynna kosztuje w 2026 roku około 0,50 zł netto, czyli 0,62 zł brutto za 1 kWh. Stawki największych sprzedawców są tu niemal identyczne: taryfy zatwierdzone przez Prezesa URE na okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 r. dają 0,6187 zł u Enei i 0,6189 zł w PGE.

Rzeczywisty koszt jednej kilowatogodziny jest natomiast tym niższy, im więcej energii zużywamy, ponieważ opłaty stałe rozkładają się wtedy na większą liczbę kilowatogodzin. Przy zużyciu 2000 kWh rocznie wynosi on 1,21-1,35 zł brutto, przy 4000 kWh spada do 1,12-1,25 zł, a przy 10 000 kWh do 1,03-1,16 zł za 1 kWh.

Sama energia stanowi w tym rachunku niecałą połowę kwoty - przy zużyciu 4000 kWh rocznie jest to około 46%. Reszta to dystrybucja, opłaty stałe i podatki. To dlatego przeliczanie kosztów ogrzewania pompą ciepła według ceny z cennika sprzedawcy daje wynik zaniżony mniej więcej o połowę.

Na wysokość rzeczywistej stawki wpływają:

  • operator systemu dystrybucyjnego właściwy dla adresu, którego nie wybieramy,
  • sprzedawca energii i jego cennik, który można zmienić w dowolnym momencie,
  • grupa taryfowa oraz rozkład zużycia w ciągu doby,
  • roczne zużycie, od którego zależy stawka opłaty mocowej,
  • udział opłat stałych, tym większy, im mniej energii zużywamy.

Co składa się na rachunek za prąd

Faktura za energię elektryczną dzieli się na dwie części: sprzedaż i dystrybucję. Pierwsza trafia do sprzedawcy, druga do operatora sieci, przy czym większość odbiorców otrzymuje jeden wspólny dokument i nie zwraca uwagi na ten podział.

Struktura rachunku w taryfie G11 przy zużyciu 4000 kWh rocznie, na przykładzie stawek Taurona na 2026 r. (kwoty brutto):

  • energia czynna - 0,62 zł/kWh, czyli 2470 zł rocznie,
  • opłata sieciowa zmienna, czyli przesył - 0,30 zł/kWh, czyli 1212 zł,
  • opłata jakościowa - 0,04 zł/kWh, czyli 163 zł,
  • opłata OZE - 0,009 zł/kWh, czyli 36 zł,
  • opłata kogeneracyjna - 0,005 zł/kWh, czyli 21 zł,
  • opłata mocowa - 29,6 zł miesięcznie, czyli 355 zł,
  • opłata sieciowa stała - 13,4 zł miesięcznie, czyli 160 zł,
  • opłata abonamentowa - 5,6 zł miesięcznie, czyli 67 zł.

Razem daje to 4485 zł rocznie, a więc 1,12 zł za każdą zużytą kilowatogodzinę. Identyczne zużycie rozliczane przez Energę kosztuje 5001 zł, czyli 1,25 zł za 1 kWh - różnica bierze się prawie wyłącznie z opłat dystrybucyjnych, bo cena samej energii jest w obu przypadkach taka sama.

Opłata mocowa zasługuje na osobne omówienie, ponieważ jako jedyna zależy od rocznego zużycia gospodarstwa domowego, a nie od bieżącej konsumpcji, i ponieważ w 2026 roku wzrosła najmocniej ze wszystkich składników - o połowę względem roku poprzedniego. Naliczana jest ryczałtowo w czterech przedziałach (kwoty brutto miesięcznie):

  • zużycie poniżej 500 kWh rocznie - 5,28 zł,
  • od 500 do 1200 kWh - 12,68 zł,
  • od 1200 do 2800 kWh - 21,13 zł,
  • powyżej 2800 kWh - 29,58 zł.

Dla domu zużywającego ponad 2800 kWh rocznie oznacza to wzrost z 236 zł do 355 zł w skali roku. Od stycznia 2028 r. sposób naliczania ma się zmienić - opłata mocowa przestanie być ryczałtem i będzie doliczana do kilowatogodzin zużytych w dni robocze między godziną 7:00 a 22:00, tak jak obecnie u przedsiębiorców.

Z rachunków zniknęła natomiast opłata przejściowa, która w 2025 roku wynosiła 0,41 zł miesięcznie. Całość obciążona jest podatkiem VAT w stawce 23% oraz akcyzą w wysokości 5 zł za MWh. Warto dodać, że całkowite zwolnienie gospodarstw domowych z akcyzy obowiązywało wyłącznie w 2022 roku na podstawie art. 163d ustawy o podatku akcyzowym i wygasło z końcem tamtego roku.

Jak samodzielnie policzyć cenę 1 kWh z faktury

Najprostszy sposób sprowadza się do jednego działania: kwotę brutto z rozliczenia okresowego dzielimy przez liczbę kilowatogodzin wykazaną na tym samym dokumencie. Otrzymana wartość to rzeczywisty koszt jednej kilowatogodziny w konkretnym gospodarstwie domowym - z uwzględnieniem dystrybucji, opłat stałych i podatków. W przykładzie z poprzedniej strony jest to 4485 zł podzielone przez 4000 kWh, czyli 1,12 zł.

Trzeba przy tym korzystać z faktury rozliczeniowej, a nie z prognozy. Prognoza opiera się na zużyciu z poprzedniego okresu i nie mówi nic o rzeczywistych kosztach, a przy pierwszym sezonie grzewczym w nowym domu potrafi rozminąć się z faktycznym zużyciem o kilkadziesiąt procent. Jeżeli prognoza jest wyraźnie zawyżona, można wystąpić do sprzedawcy o jej zmianę albo o skrócenie okresu rozliczeniowego do jednego lub dwóch miesięcy.

Wynik trzeba też odczytywać ostrożnie przy niskim zużyciu. Opłaty stałe są takie same dla domu zużywającego 1000 i 10 000 kWh rocznie, więc w pierwszym przypadku rozkładają się na mniejszą liczbę kilowatogodzin. Dom rzadko użytkowany albo działka rekreacyjna z licznikiem wychodzą przy zużyciu 1000 kWh na 1,34-1,63 zł za 1 kWh, mimo że stawki w umowie są identyczne jak u sąsiada zużywającego pięć razy więcej.

Taryfy G11, G12, G12w i G13 - czym się różnią

Grupa taryfowa określa, w jaki sposób rozliczane jest zużycie w ciągu doby. Nazwy i konstrukcja grup są ujednolicone, natomiast stawki różnią się między sprzedawcami i między operatorami sieci - wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu taryfy nie są więc identyczne u wszystkich dostawców. Dostępność poszczególnych grup również zależy od tego, który operator obsługuje dany adres.

G11 to taryfa jednostrefowa, w której cena za 1 kWh jest taka sama przez całą dobę. Korzysta z niej około 88% gospodarstw domowych, a ich średnie roczne zużycie wynosi 1800 kWh.

G12 dzieli dobę na dwie strefy - tańszą nocną i droższą dzienną. Energia czynna kosztuje w strefie dziennej 0,70-0,72 zł, a w nocnej 0,42-0,46 zł brutto za 1 kWh. Po doliczeniu dystrybucji różnica jest jeszcze wyraźniejsza, bo stawki przesyłowe też są strefowe: u Taurona strefa droższa wychodzi 1,08 zł, a tańsza 0,64 zł za 1 kWh. Średnie zużycie w tej grupie to 3200 kWh rocznie, co dobrze pokazuje, kto ją wybiera - gospodarstwa z ogrzewaniem elektrycznym, zasobnikiem ciepłej wody albo ładowarką samochodu.

G12w rozszerza strefę tańszą na soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. G13 dzieli dobę roboczą na trzy strefy, z osobnymi godzinami dla lata i zimy: szczyt przedpołudniowy, najdroższy szczyt popołudniowy oraz najtańsze pozostałe godziny wraz z całymi weekendami. Bywa to rozwiązanie korzystne dla domów, w których najwięcej energii zużywa się późnym wieczorem i nocą. Osobne warianty o innym rozkładzie godzin - G12n, G12r czy G12as - oferuje część sprzedawców, a grupa G12e przeznaczona jest wyłącznie dla prosumentów wyposażonych w licznik zdalnego odczytu.

Zmiana taryfy na wielostrefową opłaca się dopiero wtedy, gdy odpowiednio duża część zużycia przypada na strefę tanią, bo w strefie droższej stawka jest wyższa niż w G11. Przy zużyciu 4000 kWh rocznie i przeniesieniu 80% poboru na strefę tańszą rachunek spada z 4485 zł w G11 do 3486 zł w G12 - o tysiąc złotych. Taki rozkład zużycia nie zdarza się jednak sam z siebie: w gospodarstwie bez ogrzewania elektrycznego i bez automatyki na strefę nocną przypada zwykle mniej niż jedna trzecia poboru, a wtedy zysk ze zmiany taryfy jest znikomy albo żaden. W taryfie dwustrefowej płaci się więc za zmianę nawyków, a nie za samo jej wybranie.

Taryfa dynamiczna i licznik zdalnego odczytu

Od 24 lipca 2024 r. sprzedawcy obsługujący ponad 200 tys. odbiorców mają obowiązek posiadać w ofercie umowę z ceną dynamiczną. To rozwiązanie, w którym stawka za 1 kWh podąża za ceną z rynku dnia następnego, publikowaną na Towarowej Giełdzie Energii z jednodniowym wyprzedzeniem. U Taurona cena zmienia się co kwadrans, a do notowania giełdowego doliczana jest marża sprzedawcy w wysokości 0,1097 zł brutto za 1 kWh.

Umowa taka obejmuje wyłącznie sprzedaż energii, więc trzeba do niej dobrać odpowiednią grupę dystrybucyjną. Warunkiem jest licznik zdalnego odczytu, rejestrujący zużycie w krótkich interwałach. Harmonogram wymiany liczników wynika z art. 11t Prawa energetycznego i zobowiązuje operatorów do objęcia nimi 35% punktów poboru do końca 2025 r., 65% do końca 2027 r. oraz 80% do końca 2028 r. Wymiana w tym trybie jest dla odbiorcy bezpłatna, a jej koszty ponosi operator.

Skala wahań bywa znaczna. W wieczornym szczycie cena samej energii potrafi przekroczyć 1,60 zł za 1 kWh, a w słoneczne południe schodzi do zera lub poniżej. Zarobić na ujemnych cenach się jednak nie da - sprzedawcy stosują dolny limit rozliczeniowy, u Taurona jest to średnia miesięczna nie niższa niż 0,0062 zł za 1 kWh. Dostępne są też warianty z górnym ograniczeniem, w których sprzedawca przejmuje ryzyko drogich miesięcy: u tego samego operatora limit wynosi 0,6827 zł za 1 kWh przy opłacie handlowej 23,49 zł miesięcznie i rocznym okresie umowy.

Zmienna bywa dziś także sama dystrybucja. W taryfie G14d Taurona doba dzielona jest na cztery strefy zależne od bieżącego obciążenia sieci, ogłaszane dzień wcześniej, a stawka za przesył 1 kWh wynosi od 0,03 zł w godzinach zalecanego użytkowania do 2,92 zł w godzinach wymaganego ograniczenia. Różnica jest prawie stukrotna, co czyni takie rozwiązanie sensownym wyłącznie tam, gdzie pracą pompy ciepła, magazynu energii albo ładowarki steruje automatyka. Gospodarstwo zużywające prąd wtedy, kiedy akurat musi, przejmuje na siebie całe ryzyko cenowe, nie korzystając z tanich godzin.

Mrożenie cen i bon energetyczny - co obowiązywało

Od 2022 r. ceny energii dla gospodarstw domowych kształtowane były nie tylko przez taryfy zatwierdzane przez URE, ale też przez kolejne ustawy osłonowe. Mechanizm zmieniał się co pół roku i właśnie dlatego stawka podana w starszym artykule może nie mieć nic wspólnego z bieżącą fakturą.

Pierwotnie ochrona polegała na zamrożeniu ceny z 2022 r. w granicach rocznego limitu zużycia, zróżnicowanego dla gospodarstw standardowych, z osobą z niepełnosprawnością oraz rolniczych i wielodzietnych. Rozwiązanie oparte na limitach obowiązywało w 2023 r. i w pierwszej połowie 2024 r., a od 1 lipca 2024 r. zastąpiła je jednolita cena maksymalna, ustalona dla gospodarstw domowych na 500 zł za MWh. Kolejne nowelizacje przedłużały ten mechanizm, aż ustawowa ochrona odbiorców energii elektrycznej zakończyła się 31 grudnia 2025 r.

Wsparciem dochodowym był bon energetyczny, który zastąpił wcześniejszy dodatek osłonowy. W edycji za drugą połowę 2024 r. przysługiwał jednorazowo, a podstawą oceny były przeciętne miesięczne dochody za 2023 r. - do 2500 zł w gospodarstwie jednoosobowym i do 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym, przy czym przekroczenie progu pomniejszało świadczenie o kwotę nadwyżki. Wnioski gminy przyjmowały od 1 sierpnia do 30 września 2024 r., a złożone po terminie pozostawiano bez rozpoznania.

Podstawowe kwoty bonu wynosiły:

  • gospodarstwo jednoosobowe - 300 zł,
  • od dwóch do trzech osób - 400 zł,
  • od czterech do pięciu osób - 500 zł,
  • sześć osób i więcej - 600 zł.

Kwoty te były podwajane, jeżeli głównym źródłem ogrzewania była energia elektryczna zgłoszona do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków do 1 kwietnia 2024 r. Gospodarstwo sześcioosobowe ogrzewane prądem mogło więc otrzymać 1200 zł.

Od 1 stycznia 2026 r. odbiorcy w gospodarstwach domowych rozliczani są według taryf zatwierdzonych przez Prezesa URE na cały rok kalendarzowy. Decyzje zapadły 17 grudnia 2025 r., a więc na dwa tygodnie przed wygaśnięciem ochrony ustawowej, i przejście odbyło się bez luki w rozliczeniach. Co istotniejsze dla domowego budżetu, zatwierdzone stawki - 0,4980 zł netto u Enei i 0,4982 zł w PGE - wypadły praktycznie na poziomie wygasłej ceny maksymalnej. Koniec mrożenia nie przyniósł więc skokowego wzrostu ceny samej energii, a wyższe rachunki w 2026 roku wynikają przede wszystkim z opłat systemowych.

Dla planującego budowę wniosek jest jeden: kosztów eksploatacji nie należy szacować na podstawie stawek objętych ochroną, bo mają one charakter przejściowy. Bezpieczniejszym punktem odniesienia jest cena wynikająca z taryfy zatwierdzonej przez URE.

Ile prądu zużywa dom jednorodzinny i ile to kosztuje

W Polsce jest około 17,2 mln odbiorców w gospodarstwach domowych, a średnie roczne zużycie w grupie taryfowej G wynosi 2000 kWh. Ta liczba opisuje jednak przede wszystkim mieszkania. W domu jednorodzinnym punkt odniesienia jest inny, a rozstrzyga o nim nie liczba domowników, lecz sposób ogrzewania budynku i wody użytkowej.

Dom bez ogrzewania elektrycznego, z kotłem gazowym i standardowym wyposażeniem, zużywa zwykle od 2500 do 4000 kWh rocznie, co przy stawkach z 2026 r. daje wydatek rzędu 3000-5000 zł.

Dom z pompą ciepła o powierzchni około 150 m2, ocieplony zgodnie z obowiązującymi warunkami technicznymi, potrzebuje dodatkowo 3000-6000 kWh na ogrzewanie i ciepłą wodę. Łączne zużycie 6000-9000 kWh rocznie oznacza rachunek w przedziale 6400-10 500 zł. Rozrzut jest tak duży, ponieważ zależy od standardu izolacji, rodzaju instalacji grzewczej i sprawności sezonowej samego urządzenia.

Ładowanie samochodu elektrycznego w domu dokłada przy przebiegu 15 tys. km rocznie mniej więcej 2500-3000 kWh. W taryfie jednostrefowej jest to około 2500-3000 zł, ale ponieważ zużycie to daje się niemal w całości przenieść na godziny nocne, w strefie tańszej taryfy dwustrefowej ten sam przebieg kosztuje około 1600 zł. To najbardziej wyrazisty przykład sytuacji, w której zmiana grupy taryfowej ma realny sens.

Fotowoltaika a cena 1 kWh, czyli net-billing

Właściciel instalacji fotowoltaicznej przyłączonej po 1 kwietnia 2022 r. rozliczany jest w systemie net-billingu, w którym energia oddana do sieci i energia z niej pobrana mają dwie różne ceny. Pobór kosztuje pełną stawkę z cennika wraz z dystrybucją i podatkami, natomiast nadwyżka sprzedawana jest po cenie rynkowej ustalanej dla poszczególnych godzin. Wartość sprzedanej energii trafia na depozyt prosumencki, z którego pokrywane są późniejsze rachunki. Od stycznia 2025 r. wartość ta powiększana jest o 23%, co odpowiada stawce VAT.

Praktyczna konsekwencja jest taka, że dla prosumenta cena 1 kWh przestaje być jedną liczbą. Kilowatogodzina zużyta bezpośrednio w chwili produkcji jest warta tyle, ile wynosi pełna stawka pobrania, czyli grubo ponad złotówkę. Ta sama kilowatogodzina oddana do sieci przynosi średnio około 0,37 zł, a więc trzykrotnie mniej.

Dla instalacji produkującej 5000 kWh rocznie oznacza to, że 1000 kWh zużyte na miejscu obniża rachunek o mniej więcej 1000 zł, a pozostałe 4000 kWh sprzedane do sieci daje około 1480 zł na depozycie. Stąd rosnące znaczenie autokonsumpcji oraz magazynów energii, pozwalających przesunąć zużycie na wieczór zamiast oddawać nadwyżkę po najniższej cenie. Depozyt pokrywa przy tym wyłącznie koszt energii czynnej - opłaty dystrybucyjne, mocowa i abonamentowe trzeba zapłacić niezależnie od tego, ile prądu wyprodukowały panele. Niewykorzystana część depozytu jest po dwunastu miesiącach zwracana, ale tylko do wysokości 20% wartości energii wprowadzonej do sieci w danym miesiącu.

Prosumenci wyposażeni w licznik zdalnego odczytu mogą korzystać z dedykowanej grupy taryfowej G12e. W cenniku PGE energia kosztuje w niej 0,8363 zł w strefie droższej i 0,5005 zł w tańszej przy opłacie handlowej 43,04 zł miesięcznie, więc opłacalność takiego rozwiązania wymaga policzenia we własnym profilu zużycia, a nie przyjęcia z góry.

Ceny prądu u sprzedawców i wpływ miejsca zamieszkania

Sprzedawcę energii można zmienić w dowolnym momencie i bez opłat, o ile nie wiąże nas umowa terminowa. Operatora sieci wybrać się nie da - przypisany jest do adresu, a stawki dystrybucyjne odpowiadają za mniej więcej połowę rachunku.

Ceny energii czynnej w taryfie G11 w 2026 r., kwoty brutto za 1 kWh:

  • Enea, taryfa zatwierdzona przez URE na cały 2026 r. - 0,6187 zł, bez opłaty handlowej,
  • PGE Obrót, taryfa zatwierdzona przez URE na cały 2026 r. - 0,6189 zł, bez opłaty handlowej,
  • E.ON Polska, obszar Stoen Operator - 0,6212 zł plus opłata handlowa 16,27 zł miesięcznie,
  • Tauron - około 0,62 zł, (brak danych o opłacie handlowej).
  • Energa-Obrót, cennik standardowy dla konsumentów - 0,7520 zł plus opłata handlowa 19,90 zł miesięcznie.

Jak widać, cena samej energii jest u czterech z pięciu największych sprzedawców praktycznie identyczna. Rachunki różnią się więc głównie dystrybucją: składnik zmienny wynosi 0,30 zł za 1 kWh u Taurona i 0,43 zł u Energi, a do tego dochodzą różne opłaty stałe. Przy zużyciu 4000 kWh rocznie daje to ponad 500 zł różnicy w skali roku - i jest to różnica, której nie da się skorygować wyborem sprzedawcy, bo wynika z tego, kto obsługuje dany adres.

Porównując oferty, warto patrzeć nie tylko na stawkę za kilowatogodzinę, ale też na kwoty naliczane co miesiąc. Dobrze pokazuje to oferta Taurona z gwarancją niezmienności ceny, obowiązująca od sierpnia 2026 do stycznia 2027 r.: energia kosztuje w niej 0,6173 zł brutto za 1 kWh, a więc praktycznie tyle samo co w taryfach zatwierdzonych przez URE, natomiast dochodzi stała stawka 20,49 zł miesięcznie, obejmująca gwarancję ceny oraz usługę pogotowia elektrycznego. W skali roku jest to blisko 250 zł - i płaci się je za pewność stawki i serwis, a nie za tańszą energię. Rachunek wymaga więc policzenia w obie strony: oferta z niższą ceną kilowatogodziny i wysoką opłatą stałą bywa droższa od pozornie droższej konkurencji, zwłaszcza przy niewielkim zużyciu. Najniższe rachunki za prąd płacą i tak gospodarstwa obsługiwane przez operatorów o najniższych stawkach dystrybucyjnych.

Co do kierunku zmian, hurtowa cena energii pozostaje stabilna. Średnia kwartalna cena energii elektrycznej ogłoszona przez Prezesa URE za II kwartał 2026 r. wyniosła 449,33 zł/MWh netto, a kontrakty giełdowe na dostawy w 2027 r. wyceniane są na 0,44-0,45 zł za 1 kWh wobec 0,43 zł dla dostaw w roku 2026. Presję na rachunki wywierają dziś nie tyle ceny samej energii, ile rosnące opłaty systemowe - w 2026 roku opłata mocowa wzrosła o połowę, a opłata OZE ponad dwukrotnie.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

aaaa
16-05-2022 10:06
Ostatnio robiłem przeliczenia dla brata - zastanawiał się nad zmianą na G13 (Tauron - cenniki majowe) Srednio, dla jego profilu godzinowego wyszły mi z obliczeń następujące średnie ceny G11=0,6343zł G12w=0,5284zł G13=0,4404zł wszystko z VAT 5% (tarcza antyinflacyjna) ...
Gość aaaaaaaaaaaaa
15-05-2022 18:54
Ahh te artykuły, o wszystkim i o niczym, nic się nie dowiedziałem...
Gość Marek
30-03-2022 14:33
Ile zużywa rodzina 2+1? Chyba w 30m2 mieszkaniu. W domu 128m 4 pokoje 1800kWh to ja zużywamy w 6 mcy. Minimum. Rocznie 3,7 - 3,9.
Wiecej na Forum BudujemyDom.pl
Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz