Artykuł pochodzi z: Budujemy Dom 5/2013
Z generalnym wykonawcą

Budowanie domu z generalnym wykonawcą zdjęło Magdzie i Andrzejowi ogromny ciężar z ramion. Nie znali się na budowaniu, ani nie mieli czasu na jej organizowanie. Uczciwość i solidność ekipy fachowców sprawiła, że oboje dobrze wspominają okres budowy.

Zmiana charakteru pracy Andrzeja i inne obiektywne okoliczności skłoniły małżeństwo do poszukania spokojniejszego miejsca zamieszkania. Od kiedy Andrzej zaczął pracować w domu, w małym mieszkaniu o powierzchni 40 m2 brakowało mu na to miejsca. Pracował w sypialni, by nie zajmować przestrzeni w pokoju dziennym, ale w dłuższej perspektywie nie było to dla rodziny dobre rozwiązanie. Na dodatek w apartamentowcu, położonym w centrum miasta, było w ciągu dnia zbyt głośno.

Dom zamiast mieszkania

Na początku Magda i Andrzej chcieli kupić mieszkanie o powierzchni 80–100 m2. Szybko wycofali się jednak z tego zamiaru, gdyż w 2008 r. tej wielkości mieszkania na obrzeżach Warszawy kosztowały aż milion złotych. Nawet Magda, która z góry skazywała się na dłuższe dojazdy do pracy, uznała, że lepiej zamieszkać pod miastem.

 

Nie żałuję decyzji, ponieważ udało się nam kupić działkę położoną na południe od Warszawy – mówi. – Czas dojazdu do samego centrum stolicy, gdzie pracuję, skracam sobie, wsiadając na Ursynowie do metra. Odległość od domu do stacji metra, wynoszącą 18 kilometrów, pokonuję samochodem, który zostawiam na parkingu. W jedną stronę łączny czas dojazdu zajmuje 80 minut i na razie nie stanowi to dla mnie poważniejszego kłopotu. Do pracy miałabym o kilka kilometrów bliżej, gdybyśmy kupili bliźniak, który wypatrzyłam w Internecie. Niestety transakcja, choć była już ustalona w szczegółach, nie doszła do skutku.

 

Zamierzaliśmy kupić bliźniak, ponieważ wydawało nam się, że mieszkając z sąsiadem w jednym budynku, będzie nam raźniej i bezpieczniej – dodaje Andrzej. Jednak kiedy przyjechaliśmy zrealizować umowę kupna, sprzedawca skierował nas do pośrednika. Ten podał cenę o 150 000 zł wyższą od pierwotnie ustalonej. Poczuliśmy się oszukani i zaczęliśmy szukać ziemi przez agencję nieruchomości. Najlepszym wyborem był dla nas rejon na południe od Warszawy, bo mamy rodzinę w Piasecznie, w Kielcach, w Krakowie. Tam też skierowaliśmy dalsze poszukiwania. Interesowały nas działki nie mniejsze niż 500 m2. Na większe niż 1500 m2 nie było nas stać, ponieważ ustaliliśmy łączny limit na ziemię i dom – około 800 000 zł.

Lilianna Jampolska

Pozostałe artykuły

Prezentacje firmowe

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego Budujemy Dom! Całkowicie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2020

Dom Energooszczędny Vademecum

ABC Budowania 2020

ABC Budowania

Jak budować bez błędów

Wnętrza 2020

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze luty 2021

Czas na Wnętrze

Magazyn wnętrzarski pełen inspiracji

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom styczeń - luty 2021

Budujemy Dom

Czasopismo budowlane dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2021

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2021

Nowoczesne Instalacje