Jak zabezpieczyć skarpę na działce?

Jak zabezpieczyć skarpę na działce?
fot. Adobe Stock

Spadki terenu i skarpy należą do trudniejszych elementów zagospodarowania działki. Niezależnie od tego, czy chodzi o skarpę otaczającą taras ziemny, zjazd do garażu wcięty w zbocze, czy brzeg ogrodowego stawu, metodę zabezpieczenia dobiera się do wysokości i długości skarpy, kąta nachylenia, rodzaju gruntu, warunków wodnych oraz obciążeń, które konstrukcja będzie przenosić. Od trafności tego wyboru zależy nie tylko trwałość samego rozwiązania, ale też bezpieczeństwo sąsiedniej zabudowy.

Grunt, nachylenie i woda

O tym, czy pochyłość utrzyma się bez konstrukcji wspierającej, decydują trzy czynniki: rodzaj gruntu, kąt nachylenia i sposób odprowadzenia wody. Pominięcie któregokolwiek z nich mści się prędzej czy później.

Dom na skarpie zabezpieczonej murkami oporowymi. fot. Bruk-Bet
Dom na skarpie zabezpieczonej murkami oporowymi z ciosanego kamienia. fot. Bruk-Bet

Nachylenie podaje się zwykle jako stosunek wysokości do rzutu poziomego. Zapis 1:2 oznacza, że na każdy metr wysokości przypadają dwa metry podstawy, czyli około 27 stopni. Tak uformowane zbocze w gruncie przepuszczalnym najczęściej zachowuje stateczność po samym obsianiu trawą. Powyżej mniej więcej 34 stopni, czyli nachylenia 1:1,5, sama roślinność przestaje wystarczać i potrzebne są rozwiązania konstrukcyjne.

Grunty niespoiste, czyli piaski i żwiry, układają się samoczynnie pod kątem stoku naturalnego, mieszczącym się w stanie suchym mniej więcej między 30 a 40 stopniami. Jest to jednak stan graniczny gruntu suchego i nieobciążonego, a nie wartość, na której można oprzeć projekt - stąd wyraźnie niższy próg, przy którym rezygnuje się z samych nasadzeń. Zaletą tych gruntów jest przepuszczalność, wadą całkowity brak spójności: nie utrzymają nachylenia większego niż kąt stoku naturalnego i podlegają sufozji, czyli wypłukiwaniu drobniejszych cząstek przez przepływającą wodę. Grunty spoiste, gliny i iły, potrafią przez lata utrzymywać znacznie strome ściany, dopóki pozostają suche. Po nasiąknięciu tracą jednak spójność, uplastyczniają się i osuwają całymi płatami, często wzdłuż wyraźnej powierzchni poślizgu.

Woda jest w tym zestawieniu czynnikiem najgroźniejszym i jednocześnie najczęściej lekceważonym. Opady spływające po powierzchni wypłukują cząstki gruntu, woda wsiąkająca w zbocze zwiększa ciężar objętościowy masy ziemnej i obniża tarcie wewnętrzne, a wysięki u podnóża podmywają skarpę od dołu. Zamarzanie i rozmarzanie nasyconej wodą warstwy przypowierzchniowej dodatkowo ją rozluźnia, dlatego uszkodzenia najczęściej ujawniają się wczesną wiosną.

Przy skarpach wyższych niż półtora do dwóch metrów, przy zboczach obciążonych budynkiem, drogą lub zbiornikiem, a także wszędzie tam, gdzie w podłożu spodziewamy się gruntów spoistych albo nasypów niekontrolowanych, dobór rozwiązania warto oprzeć na rozpoznaniu geotechnicznym. Odwiercenie kilku otworów badawczych kosztuje ułamek ceny naprawy osuwiska.

Roboty ziemne prowadzone blisko granicy podlegają przy tym ograniczeniu wynikającemu z art. 147 Kodeksu cywilnego: „Właścicielowi nie wolno dokonywać robót ziemnych w taki sposób, żeby to groziło nieruchomościom sąsiednim utratą oparcia”. Podcięcie skarpy pod nowy podjazd tuż przy płocie może więc rodzić odpowiedzialność cywilną, nawet jeśli same roboty ziemne nie wymagały żadnych formalności.

Zabezpieczenia powierzchniowe pochyłości na działce

Ochrona warstwy przypowierzchniowej to najczęściej wybierany sposób zabezpieczania skarp o umiarkowanym spadku. Jej istotą jest wytworzenie zwartej pokrywy roślinnej, która przejmuje energię kropli deszczu, spowalnia spływ powierzchniowy i wiąże grunt siecią korzeni.

Najprostszym wariantem pozostaje obsadzenie zbocza dobranymi gatunkami. Przy ich wyborze trzeba brać pod uwagę rodzaj podłoża, nasłonecznienie, spadek terenu, zakładany efekt wizualny oraz nakład pracy potrzebny na późniejsze utrzymanie.

Skarpa obsadzona roślinami głęboko korzeniącymi się i płożącymi. fot. ©jannol - Fotolia.com na portalu https://zielonyogrodek.pl
Skarpa obsadzona roślinami głęboko korzeniącymi się i płożącymi. fot. ©jannol - Fotolia.com na portalu https://zielonyogrodek.pl

Na łagodnych pochyłościach, przy zapewnionym podlewaniu w okresie zakorzeniania, wystarcza zwykle obsianie mieszanką traw. Trzeba jednak liczyć się z tym, że system korzeniowy traw sięga płytko. Na podłożu nieprzepuszczalnym i przy nawalnym deszczu darń zsuwa się razem z cienką warstwą humusu, bo korzenie nie zdołały przerosnąć w leżący pod nią grunt rodzimy.

Przy dużych powierzchniach i utrudnionym dostępie zamiast ręcznego siewu stosuje się hydroobsiew. Natryskiwana mieszanina nasion, mulczu, nawozów i lepiszcza przykleja się do zbocza, chroniąc je przed erozją jeszcze zanim rośliny wzejdą.

Wyraźnie większą stateczność, także na stromych zboczach, daje obsadzenie skarpy gatunkami głęboko korzeniącymi się i wytwarzającymi płożące pędy. Wiążą one grunt równocześnie w głębi i na powierzchni. Do dyspozycji jest szeroka paleta roślin różniących się pokrojem i wymaganiami glebowymi - od płożących jałowców, przez trzmielinę Fortune'a i runiankę, po bluszcz i róże okrywowe.

Rośliny sadzi się w rozstawie gwarantującej zwarcie po dwóch, trzech sezonach, a do tego czasu powierzchnię ściółkuje się korą lub zrębkami zabezpieczonymi przed spłynięciem. Na stromiznach pomocne bywają kieszenie wycinane w macie lub niewielkie tarasiki formowane wokół każdej sadzonki.

Powierzchnię skarpy można też stabilizować mechanicznie, przy użyciu mat, siatek, krat i ażurowych elementów. Układa się je luźno albo kotwi szpilkami w podłożu, zwykle jako uzupełnienie nasadzeń na rozległych i podatnych na erozję zboczach.

Maty biodegradowalne, wykonane z juty, słomy lub włókna kokosowego, pełnią funkcję tymczasową: chronią grunt przez kilka sezonów, po czym rozkładają się, pozostawiając zadarnioną powierzchnię. Geomaty przestrzenne z tworzyw sztucznych pozostają w gruncie na stałe - ich luźna struktura ma zostać przerośnięta korzeniami i po zadarnieniu przestaje być widoczna. Geokrata komórkowa wypełniona humusem, kruszywem lub chudym betonem sprawdza się tam, gdzie sama roślinność nie utrzymałaby warstwy urodzajnej, a także na skarpach okresowo obciążanych ruchem pieszym.

U podstawy zbocza o dużym spadku samo zabezpieczenie powierzchniowe nie wystarczy. Konieczny jest tam murek oporowy przejmujący napór i chroniący podnóże przed podmyciem.

Odwodnienie skarpy i konstrukcji oporowej

Większość uszkodzeń skarp i murów oporowych na działkach jednorodzinnych ma to samo źródło: brak przemyślanego odprowadzenia wody. Mur zaprojektowany na parcie suchego gruntu zostaje po nasyceniu zasypki obciążony siłą nawet o kilkadziesiąt procent większą, do której dochodzi ciśnienie hydrostatyczne wody stojącej za ścianą.

Odwodnienie planuje się w trzech miejscach. Powyżej korony skarpy przechwytuje się spływ powierzchniowy z wyżej położonego terenu - rowem krytym, korytkiem odwodnienia liniowego lub po prostu wyprofilowanym spadkiem kierującym wodę poza obszar zagrożony. Bez tego elementu woda z terenu położonego wyżej koncentruje się na krawędzi skarpy i żłobi w niej rynny.

Drugim punktem jest przestrzeń za ścianą oporową. Wypełnia się ją kruszywem płukanym o uziarnieniu 16–32 mm, oddzielonym od gruntu rodzimego geowłókniną filtracyjną, która zapobiega zamuleniu warstwy drenującej. U podstawy tej warstwy układa się rurę drenarską w obsypce, ze spadkiem w stronę studzienki lub wylotu. W murach z bloczków i prefabrykatów wykonuje się dodatkowo otwory odpływowe w dolnym pasie ściany, rozmieszczone co metr do półtora.

Trzecim miejscem jest podnóże. Woda wyprowadzona zza muru musi mieć dokąd odpłynąć - do kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, a przy braku możliwości przyłączenia na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych albo zbiorników retencyjnych, co dopuszcza § 28 ust. 2 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Do drenażu odciążającego mur nie należy natomiast wpinać rur spustowych z dachu - nagły dopływ z całej połaci przekracza jego przepustowość i skutkuje spiętrzeniem wody dokładnie tam, gdzie drenaż miał jej nie dopuścić.

Czego robić nie wolno, przepisy określają równie jednoznacznie. § 29 warunków technicznych bez żadnych wyjątków zabrania zmiany naturalnego spływu wód opadowych w celu skierowania ich na teren sąsiedniej nieruchomości. Ten sam skutek daje art. 234 ust. 1 Prawa wodnego, zakazujący właścicielowi gruntu zmiany kierunku i natężenia odpływu wód opadowych lub roztopowych ze szkodą dla gruntów sąsiednich oraz bezpośredniego odprowadzania tych wód na cudzy grunt. Przy skarpie zagadnienie jest szczególnie istotne, ponieważ drenaż zebrany wzdłuż muru oporowego zawsze prowadzi wodę w dół zbocza, a więc najczęściej właśnie w stronę sąsiada położonego niżej.

Osobnym zagadnieniem są wysięki wody gruntowej, ujawniające się jako stale wilgotne pasy na powierzchni zbocza. Ich obecność oznacza, że w podłożu występuje warstwa nieprzepuszczalna, po której spływa woda. W takim przypadku standardowy drenaż nie wystarczy i potrzebne jest ujęcie sączeń dodatkowym drenem poprzecznym, zaprojektowanym na podstawie rozpoznania geotechnicznego.

Skarpy zbrojone

Zbocza przenoszące obciążenia od posadowionych na nich obiektów albo od ruchu kołowego wymagają stabilizacji sięgającej znacznie głębiej niż warstwa przypowierzchniowa. Dobór metody zależy od tego, czy pracujemy na skarpie naturalnej, czy formujemy nowy nasyp, przy czym oba podejścia bywają łączone.

Istniejące zbocza, typowe dla terenów podgórskich, stabilizuje się najczęściej palami. Otwory wierci się zgodnie z projektem, do warstwy nośnej zalegającej poniżej potencjalnej powierzchni poślizgu, a następnie wypełnia betonem ze zbrojeniem. Pale przejmują siły poziome i wiążą masę osuwiskową z nieruchomym podłożem.

Przy budowie nowych skarp i nasypów dominuje natomiast zbrojenie warstwowe. Poziome przekładki z geosiatki lub geokraty z polietylenu wysokiej gęstości albo z poliestru układa się co kilkadziesiąt centymetrów, wiążąc bryłę nasypu w spójny masyw, który przenosi parcie własnym ciężarem.

Rozłożone zbrojenie zasypuje się gruntem, który zagęszcza się warstwami o grubości 20–30 centymetrów, a następnie układa kolejny poziom siatki w rozstawie wynikającym z obliczeń. Jako materiał zasypowy stosuje się grunt rodzimy o odpowiednich parametrach geotechnicznych albo kruszywo dowożone. Jakość zagęszczenia jest tu równie ważna jak sama siatka - źle zagęszczony nasyp osiada nierównomiernie i rozwarstwia się niezależnie od ilości wbudowanego zbrojenia.

Zewnętrzne lico takiej konstrukcji można ukształtować na kilka sposobów: zawijając siatkę do wewnątrz i obsiewając czoło skarpy, mocując do niej prefabrykowane panele albo obudowując lico gabionami. Grunt zbrojony pozwala uzyskać nachylenia nieosiągalne dla zwykłego nasypu, przy zachowaniu podatności konstrukcji na osiadania podłoża.

Ściany oporowe

Tam, gdzie względy techniczne lub architektoniczne wykluczają uformowanie łagodnej skarpy, grunt przed osuwaniem chronią pionowe ściany oporowe. Mogą obejmować całą różnicę poziomów albo zabezpieczać wyłącznie dolny odcinek zbocza, którego górna część pozostaje skarpą. Już na etapie doboru wysokości warto pamiętać, że przekroczenie 0,80 metra przenosi inwestycję do zupełnie innego reżimu formalnego, opisanego w dalszej części artykułu.

Ściany przenoszące parcie gruntu na całej wysokości wymagają posadowienia poniżej strefy przemarzania, sięgającej w Polsce od 0,8 metra na zachodzie kraju do 1,4 metra na jego północno-wschodnim krańcu. Ława powinna być szersza od korpusu i wykonana na warstwie zagęszczonego kruszywa, a w murach betonowych o większej długości trzeba przewidzieć dylatacje zgodne z wytycznymi producenta systemu. Konstrukcje podatne - gabiony, palisady i niskie murki obrzeżne - dopuszczają posadowienie płytsze, na samej warstwie zagęszczonego kruszywa, ponieważ znoszą nierównomierne osiadania bez pękania.

Przy niewielkich obiektach - wzdłuż dojścia czy podjazdu poprowadzonego po skarpie - dobrze sprawdzają się prefabrykowane elementy żelbetowe o przekroju litery L, produkowane w kilku wysokościach. Ustawia się je na wypoziomowanym podłożu wzdłuż wytyczonej linii, zasypuje gruntem od strony zbocza, a styki wypełnia fugą silikonową. Gładkie powierzchnie z fazowanymi krawędziami nie wymagają dalszego wykańczania, a ciężar zasypki dociskającej stopę elementu sam stabilizuje konstrukcję.

Palisady Zen i Hestra z betonowych elementów prefabrykowanych stanowią doskonałe zabezpieczenie skarp na terenie płaskim i pochyłym. fot. Polbruk
Palisady Zen i Hestra z betonowych elementów prefabrykowanych stanowią doskonałe zabezpieczenie skarp na terenie płaskim i pochyłym. fot. Polbruk

Ścianę o dowolnym przebiegu, na przykład wzdłuż wjazdu do garażu, można też wymurować z dekoracyjnych pustaków betonowych. Ich drążona konstrukcja przyjmuje pręty zbrojeniowe zakotwione w ławie i wypełnienie betonem, dzięki czemu mur pracuje jako element żelbetowy. Połączenie takiej ściany z geosiatką ułożoną w zasypce warstwami przenosi część parcia na zbrojony grunt i wyraźnie odciąża samo lico.

Zarówno przy prefabrykatach, jak i przy pustakach mur nie musi sięgać poziomu terenu położonego wyżej. Powyżej jego korony grunt można wyprowadzić jako łagodną skarpę, co zmniejsza wysokość konstrukcji i obniża koszt.

Na niewielkich różnicach poziomów, jakie towarzyszą przydomowym tarasom ziemnym, wystarczają niskie murki. Ich rola sprowadza się do powstrzymania rozmywania krawędzi i utrzymania stabilnego obrysu tarasu, dlatego można je wykonać bez rozbudowanego fundamentu, na samej podsypce z zagęszczonego kruszywa.

Gabiony, palisady, gazony i murki z bloczków

Formę konstrukcji oporowej dopasowuje się do charakteru ogrodu, a producenci oferują dziś kilka systemów różniących się sposobem pracy i możliwą wysokością.

Gabiony, czyli kosze z siatki stalowej ocynkowanej lub powlekanej stopem cynkowo-aluminiowym, wypełnia się kamieniem łamanym o frakcji większej niż oczko siatki. Konstrukcja jest ciężka i jednocześnie w pełni przepuszczalna, więc nie gromadzi za sobą wody i toleruje niewielkie osiadania podłoża. Wymaga natomiast równej, nośnej podstawy z zagęszczonego kruszywa oraz starannego wypełniania - kamień układany warstwami przy licu, a nie wsypywany luzem, decyduje o wyglądzie i o tym, czy kosze z czasem nie „wybrzuszą się”.

Palisady, betonowe lub drewniane, ustawia się pionowo obok siebie w wykopie wypełnionym betonem. Zasada jest taka, że w podłożu powinna znaleźć się co najmniej jedna trzecia długości elementu, a przy wyższych palisadach - odpowiednio więcej. Rozwiązanie sprawdza się przy różnicach poziomów rzędu kilkudziesięciu centymetrów i przy łukowych przebiegach, których nie da się uzyskać z prefabrykatów wielkowymiarowych.

Brzeg skarpy (na pograniczu ciągu pieszego) zabezpieczony gazonami ogrodowymi fot. F.P.U.H. JONIEC®
Brzeg skarpy (na pograniczu ciągu pieszego) zabezpieczony gazonami ogrodowymi. fot. F.P.U.H. JONIEC®

Gazony i ażurowe elementy skrzynkowe łączą funkcję oporową z ozdobną. Układane schodkowo, z cofnięciem każdej kolejnej warstwy, tworzą zieloną kaskadę, a wypełniająca je ziemia daje ciężar potrzebny do przejęcia parcia. Sprawdzają się przy zboczach o umiarkowanej wysokości i tam, gdzie zależy nam na obsadzeniu samej konstrukcji.

Murki z systemowych bloczków oporowych, łączonych zamkiem lub kołkami, montuje się bez zaprawy. Producenci zwykle dopuszczają wznoszenie ich bez dodatkowych zabiegów do wysokości mniej więcej metra do metra dwudziestu; powyżej tej granicy konieczne jest zbrojenie zasypki geosiatką kotwioną między warstwami bloczków. Jest to wyłącznie wymaganie techniczne - obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę pojawia się znacznie wcześniej, już po przekroczeniu 0,80 m.

Odrębną kategorią pozostają murki wpisane w kompozycję ogrodu - z kamienia naturalnego układanego na sucho, z betonowych tralek lub obrzeży. Tralki dają swobodę kształtowania linii opaski, a przy odpowiedniej długości pełnią funkcję podstopnicy schodów prowadzonych po skarpie; stopnie wykańcza się wtedy kostką brukową lub płytami betonowymi.

Skarpę wysoką lepiej podzielić na dwa lub trzy niższe stopnie niż zabezpieczać jednym wysokim murem. Tarasowanie rozkłada parcie gruntu, pozwala użyć lżejszych konstrukcji i tworzy poziome półki, które przechwytują spływ powierzchniowy.

Opaski brzegowe

Grunt stykający się ze zbiornikiem wodnym - stawem czy oczkiem wodnym - z reguły schodzi ku lustru wody łagodnym spadkiem, a falowanie wywołane wiatrem stopniowo go rozmywa. Dlatego w zagospodarowanych zbiornikach wykonuje się opaski brzegowe, które wiążą grunt i porządkują dostęp do wody.

Ich forma i materiał zależą od wielkości akwenu i sposobu jego użytkowania. Opaska może obiegać cały obwód albo obejmować wyłącznie odcinki najbardziej narażone na rozmywanie lub przeznaczone do przebywania nad wodą.

Tradycyjnym sposobem umacniania brzegu pozostają materiały naturalne, przede wszystkim faszyna z wikliny lub wierzby. Wiąże się z niej tak zwane kiszki - pęki gałęzi i pędów spięte drutem, osiągające nawet kilka metrów długości. Utrzymują je drewniane kołki wbite w dno w regularnym rozstawie. Faszyna z wierzby żywej z czasem się ukorzenia, tworząc naturalne, samoodnawiające się umocnienie.

W oczkach wodnych z formowaną misą denną brzegi utwardza się betonem, kształtując skośne ścianki podwodne. Dają one stabilne oparcie dla opaski, którą można wykończyć płytami betonowymi, kostką brukową, kamieniem lub deską tarasową z drewna egzotycznego albo kompozytu.

Niezależnie od materiału warto zaplanować, jak zachowa się opaska przy zmiennym poziomie wody. Elementy układane na sucho, na podsypce, znoszą wahania lepiej niż sztywne wykończenie na zaprawie, które przy podmyciu pęka wzdłuż linii brzegowej.

Stabilizacja i zbezpieczenie brzegów oczka wodnego. fot. Winyl-Pol
Stabilizacja i zabezpieczenie brzegów oczka wodnego. fot. Winyl-Pol

Formalności, harmonogram i typowe błędy

O zakresie formalności przesądza wysokość konstrukcji, a granica przebiega dokładnie na 0,80 metra. Zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 38 Prawa budowlanego budowa konstrukcji oporowych o wysokości nie większej niż 0,80 m nie wymaga ani decyzji o pozwoleniu na budowę, ani zgłoszenia. Niski murek podtrzymujący skarpę wokół tarasu ziemnego można więc wykonać bez żadnej procedury urzędowej.

Powyżej tego progu sytuacja zmienia się skokowo. Budowy muru oporowego wyższego niż 0,80 m nie wymieniono w katalogu obiektów objętych samym zgłoszeniem z art. 29 ust. 1, co oznacza, że podlega ona zasadom ogólnym z art. 28 ust. 1, czyli wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Konsekwencją jest obowiązek sporządzenia pełnego projektu budowlanego przez uprawnionego konstruktora - nie ma tu wariantu pośredniego w postaci zgłoszenia.

Podstawą takiej kwalifikacji jest art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego, zgodnie z którym budowlą jest każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem ani obiektem małej architektury. Konstrukcje oporowe są jednolicie zaliczane przez urzędy i sądy właśnie do budowli, najczęściej jako budowle ziemne lub ochronne. Nie korzystają zatem z uproszczeń przewidzianych dla obiektów małej architektury, a rozróżnienie to bywa źródłem kosztownych nieporozumień, bo samowolę budowlaną stwierdza się już przy murku przekraczającym 0,80 m.

Niezależnie od procedur, przy skarpach graniczących z sąsiednią działką obowiązuje przywołany wcześniej zakaz pozbawiania nieruchomości sąsiedniej oparcia. Jeśli planowany wykop miałby podciąć zbocze biegnące wzdłuż granicy, zabezpieczenie trzeba wykonać równocześnie z robotami ziemnymi, a nie po nich.

Podobnie dwutorowe są skutki naruszenia zakazu odprowadzania wody opadowej na cudzy grunt. Na drodze administracyjnej art. 234 ust. 3 Prawa wodnego pozwala wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta nakazać w decyzji przywrócenie stanu poprzedniego albo wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.

Niezależnie od tego poszkodowanemu przysługuje droga cywilna. Art. 144 Kodeksu cywilnego nakazuje właścicielowi powstrzymanie się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Sąsiad, którego działkę podtapia woda spływająca z naszej skarpy, może więc żądać przed sądem, żebyśmy przestali ją w jego stronę kierować. Sądy kwalifikują takie zalewanie jako immisję, czyli niedozwolone oddziaływanie na cudzą nieruchomość.

Harmonogram również ma znaczenie. Roboty ziemne i konstrukcyjne najlepiej prowadzić od późnej wiosny do wczesnej jesieni, gdy grunt jest stosunkowo suchy i daje się prawidłowo zagęścić. Nasadzenia stabilizujące wykonuje się natomiast wczesną jesienią albo wiosną, tak by rośliny zdążyły się ukorzenić przed pierwszym okresem intensywnych opadów. Skarpa pozostawiona na zimę bez okrywy roślinnej powinna zostać przykryta matą lub agrowłókniną.

Lista najczęstszych błędów jest krótka i powtarzalna. Poza brakiem odwodnienia, który odpowiada za większość szkód, są to:

  • posadowienie sztywnego muru powyżej strefy przemarzania,
  • pominięcie geowłókniny oddzielającej warstwę drenującą od gruntu rodzimego,
  • zagęszczanie zasypki zbyt grubymi warstwami,
  • dobór roślin o płytkim systemie korzeniowym na strome zbocze,
  • obciążanie korony skarpy - składowanym materiałem, altaną czy miejscem postojowym - bez sprawdzenia, czy konstrukcja została na to obliczona.

Gotowe zabezpieczenie wymaga wreszcie okresowej kontroli. Po zimie i po każdym gwałtownym deszczu warto obejrzeć koronę skarpy pod kątem pęknięć i szczelin, sprawdzić drożność wylotów drenażu i korytek odwadniających oraz uzupełnić ubytki w okrywie roślinnej. Rysa biegnąca równolegle do krawędzi zbocza albo wybrzuszenie lica muru to sygnały, przy których należy wstrzymać użytkowanie terenu i zasięgnąć opinii specjalisty.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz