Obecnie obserwujemy wyraźne odbicie rynku i powrót na ścieżkę harmonijnego wzrostu. XIV Kongres PORT PC, który odbył się w dniach 17-18 czerwca 2026 r., potwierdził te tendencje - zgromadzeni w Hotelu Panorama w Mszczonowie przedstawiciele branży zgodnie mówili o powrocie do profesjonalnego i bardziej dojrzałego rynku. Z perspektywy konsumenta to bardzo ważna zmiana. Oznacza ona bowiem, że rynek oczyścił się z przypadkowych dostawców i niskiej jakości ofert, ponownie istotną rolę odgrywają doświadczeni instalatorzy, a inwestorzy podejmują decyzje bardziej świadomie - nie tylko ze względu na wysokie dotacje.
Nie ma odwrotu od elektryfikacji
Obecność ministra Miłosza Motyki, a także wystąpienia wiceministra Konrada Wojnarowskiego z Ministerstwa Energii oraz Krzysztofa Galosa, Głównego Geologa Kraju i podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, nie tylko potwierdziły rangę wydarzenia, ale też pokazały, że sektor pomp ciepła staje się jednym z ważnych filarów krajowej transformacji energetycznej.
Minister Miłosz Motyka podkreślił, że kierunek transformacji energetycznej będzie oparty na wiedzy, nauce i faktach: Będziemy inwestować w nowe, tańsze, bardziej przyjazne środowisku technologie. Dla Ministerstwa Energii i rządu wiedza, nauka i fakty są bardzo istotne. I tylko na nich będziemy się opierać w strategii dotyczącej ciepłownictwa i polityce energetycznej państwa tak, by już nikt Polski z drogi transformacji energetycznej nie zawrócił - mówił Motyka.
Odnosząc się do bezpieczeństwa energetycznego, minister wskazał również na znaczenie lokalnej produkcji energii, magazynowania i efektywnego wykorzystania prądu: Bezpieczeństwo każdego z nas to niezależność, suwerenność, możliwość produkowania prądu u siebie, magazynowania go i wykorzystywania na tyle, na ile jest to możliwe, przy jednoczesnym wspieraniu krajowego systemu elektroenergetycznego - podkreślił Miłosz Motyka.
Minister zapowiedział także dalsze prace nad rozwiązaniami prawnymi i strategicznymi lepiej dostosowanymi do realiów rynku oraz podkreślił potrzebę współpracy administracji z praktykami branży.
Paweł Lachman, prezes PORT PC, podał konkretny przykład oszczędności systemowej w zakresie ograniczenia zużycia paliw kopalnych dzięki zastosowaniu pompy ciepła w przeciętnym budynku jednorodzinnym: Możemy w ten sposób zaoszczędzić 1,5 tony węgla lub 900-1000 m3 gazu ziemnego rocznie. Każda pompa ciepła to mniejszy import paliw kopalnych i większe bezpieczeństwo energetyczne.
Czy ogrzewanie na prąd jest drogie?
Z punktu widzenia użytkownika indywidualnego kluczowe są koszty - zarówno inwestycji, jak i późniejszego użytkowania. I właśnie w tym drugim obszarze pompy ciepła coraz wyraźniej zyskują przewagę nad alternatywami.
Przeczytaj
Może cię zainteresować
Dowiedz się więcej
Zobacz więcej
Zobacz mniej
Jak zauważa Paweł Lachman, w Polsce prąd jest obłożony około siedmiokrotnie wyższymi podatkami niż gaz ziemny, a mimo to ogrzewanie pompą ciepła jest już dziś tańsze w eksploatacji niż alternatywne źródła ciepła: Gdyby dodatkowo zdjąć te obciążenia podatkowe z energii elektrycznej - co zapowiada Unia Europejska - to w nowych budynkach ogrzewanie pompą ciepła byłoby około trzy razy tańsze niż ogrzewanie gazowe lub ogrzewanie kotłem na pellet, a w istniejących budynkach byłoby około dwa razy tańsze.
Z kolei ekspert, dr Marek Miara, który podsumował wyniki 20 lat badań monitoringowych nad efektywnością tego typu ogrzewania, podkreślał, że dziś pompy ciepła nie są już wyzwaniem technologicznym: Mogą pracować bardzo efektywnie bez względu na wiek budynku, przy prawidłowym doborze urządzenia, dobrej jakości instalacji, odpowiednich parametrach pracy. Jak zaznaczył, współczynnik efektywności (SCOP) w wielu tych budynkach przekracza wartość 4, co oznacza, że z 1 kWh energii elektrycznej można uzyskać ponad 4 kWh energii cieplnej: To, a także rosnące ceny alternatywnych źródeł energii sprawia, że inwestycja w nowoczesne pompy ciepła zwraca się szybciej - mówił podczas swojego wystąpienia.
Jednocześnie w dłuższym horyzoncie czasowym ekonomia pozostaje po stronie elektryfikacji. Jak zauważył Grzegorz Onichimowski (PSE), rozwiązania oparte o energię elektryczną są tańsze i mogą obniżyć łączne rachunki za energię nawet o połowę. Co ważne, chodzi tu o całkowite koszty energii w gospodarce - nie tylko ogrzewanie, ale również transport i zużycie prądu.
Polska wciąż na początku drogi - i to dobra wiadomość
Choć rynek się rozwija, Polska nadal pozostaje daleko za liderami Europy. Na 1000 gospodarstw domowych przypada zaledwie ok. 4,6 pompy ciepła. Dla porównania Niemcy mają 8,3, Finlandia 36,2, a Norwegia 43,8. Choć dystans jest duży, oznacza on równocześnie ogromny potencjał wzrostu i dalszego rozwoju infrastruktury, usług oraz konkurencyjności cenowej.
Dla potencjalnych nabywców oznacza to jedno: decyzja o zakupie pompy ciepła jest dziś bardziej racjonalna, mniej ryzykowna i lepiej dopasowana do realnych potrzeb niż kiedykolwiek wcześniej. A to właśnie takie warunki - stabilny rynek, rosnąca konkurencja i lepsza jakość ofert - tworzą najlepszy moment na inwestycję.
Zrealizowane przez SW Research w sierpniu 2025 r. badanie na reprezentatywnej próbie 1000 właścicieli budynków jednorodzinnych ogrzewanych pompami ciepła potwierdza, że aż 80 proc. użytkowników pomp ciepła w Polsce jest zadowolonych z tego sposobu ogrzewania, podczas gdy tylko 5 proc. deklaruje niezadowolenie. Jednocześnie 62 proc. użytkowników jest zadowolonych z kosztów ogrzewania
Więcej informacji: www.portpc.pl