|
W starych, remontowanych domach częściej instaluje się maty lub folie grzejne. Nadają się one do układania na istniejących posadzkach, terakocie lub klepce. Dzięki nim można poprawić komfort cieplny w pomieszczeniu, bez konieczności podnoszenia poziomu podłogi i dodatkowego obciążania stropu.
Maty grzejne składają się z siatki wykonanej z włókna szklanego, w którą wpleciony jest kabel grzejny o małym przekroju. Są cienkie, mają około 3 mm grubości. Ich moc określana jest w odniesieniu na metr kwadratowy powierzchni. Najczęściej oferowane są maty o mocy 100 W/m2 – przeznaczone do dogrzewania pomieszczeń. Jeśli mają być jedynym źródłem ciepła, powinny mieć większą moc, czyli 150-160 W/m2. Maty sprzedawane są w odcinkach o stałej szerokości, np. 0,5 m. Długość i całkowitą moc dopasowuje się do indywidualnych potrzeb. Mogą być zasilane jedno- lub dwustronnie.
Folie grzejne wykonane są z drutów aluminiowych o płaskim przekroju, zatopionych w folii poliestrowej. Mają bardzo małą grubość, około 0,2 mm. Kupuje się je w zestawach, składających się z modułów grzewczych. Moc jednostkowa to 60-90 W/m2. Istnieje możliwość cięcia zestawów dowolnej długości, zależnie od potrzeb.
Każdy producent dokładnie określa sposób ułożenia przewodów i wykonania warstwy betonowej, którą się je przykrywa. Inaczej układa się kable grzejne, a inaczej maty czy folie.
Regulacja systemu
Aby ogrzewanie podłogowe działało sprawnie i ekonomicznie, trzeba zastosować układy regulujące. Będą one sterować pracą systemu zależnie od wymaganej w pomieszczeniu temperatury przez włączanie i wyłączanie zasilania. Ogrzewanie podłogowe nie działa zbyt szybko. Ma to związek ze stosunkowo niewysoką temperaturą powierzchni grzejnej – około 30°C. Zanim ciepło z dużej, ale niezbyt ciepłej powierzchni, zacznie być odczuwane w pomieszczeniu musi upłynąć trochę czasu. Ale jest ono też powoli oddawane. Po nagrzaniu podłogi, regulator wyłącza zasilanie, aż do momentu, w którym temperatura powietrza lub podłogi spadnie poniżej żądanej wartości.
Ogrzewanie podłogowe musi mieć termostat, który zapewni komfort cieplny i zmniejszy koszty eksploatacyjne. Najprostsze termostaty wyposażone są w czujniki podłogowe i powietrzne, których zadaniem jest utrzymanie odpowiedniej temperatury w pomieszczeniu. Te bardziej skomplikowane wyposażone są w mikroprocesor z zegarem sterującym. Za ich pomocą można ogrzać pomieszczenie do żądanej temperatury w określonym czasie, sumować koszty ogrzewania, programować ustawienia w cyklu dobowym czy tygodniowym.
Regulatory z czujnikami temperatury powietrza stosowane są zwykle, gdy ogrzewanie jest podstawowym systemem grzewczym domu i ważne jest odpowiednie utrzymanie określonej temperatury powietrza w pomieszczeniach. Regulatory z czujnikami podłogowymi zalecane są do systemów uzupełniających, np. tylko do kuchni lub łazienki. Dzięki nim można utrzymać żądaną temperaturę podłogi.
Możliwe jest zamontowanie kilku termostatów w jednym budynku. W każdym pomieszczeniu można ustawić inną temperaturę. Termostaty mogą być połączone w sieć, którą steruje się za pomocą komputera i telefonu komórkowego.
Regulatory najczęściej umieszcza się wewnątrz ogrzewanego pomieszczenia, na wysokości 1,5 m nad podłogą w puszce instalacyjnej. Do puszki doprowadza się podtynkowo: przewody zasilające, przewody „zimne” kabla grzejnego, przewód czujnika podłogowego lub powietrznego. Wybierając miejsce na puszkę instalacyjną, trzeba kierować się względami praktycznymi (łatwy dostęp, ograniczona długość przewodów "zimnych") i estetycznymi – regulator temperatury będzie widoczny na ścianie. Andrzej Zubek Dalszy ciąg artykułu do przeczytania w numerze |