| Od jednostki centralnej będą rozprowadzone instalacyjne przewody ssące. Rury prowadzi się w ścianach, dlatego najlepiej uwzględnić to już w projekcie domu 2. Oczywiście, centralny odkurzacz można zainstalować w domu już zamieszkałym, ale to wiąże się już z kuciem ścian i kosztami na pewno większymi, niż by to miało miejsce w trakcie budowy. Rury ssące mają średnicę ok. 52 mm (2 cale) i wykonane są z tworzywa sztucznego. Ich wewnętrzne ścianki są często pokryte środkiem uniemożliwiającym przyleganie kurzu. Wraz z przewodami ssącymi prowadzi się kable elektryczne, by z dowolnego miejsca sterować pracą odkurzacza. Przewody można poprowadzić od jednostki centralnej do każdego gniazda lub łączyć przewody równolegle – od gniazda do gniazda. Gniazda są pod napięciem o 12 lub 24 V, są więc bezpieczne. Rury łączy się na długości poprzez klejenie, a rozgałęzienia, łagodnie i łukowo, wykonamy dzięki kształtkom. Trzeba uważać, żeby w tej instalacji powietrze, pędzące z prędkością 100 km/h, miało jak najmniejszy opór materiału. Rurę wieńczy w ścianie, gustownie maskowane, gniazdo 3. Włożony do niego wąż ssący automatycznie uruchamia odkurzacz. Węże są długie, dlatego nie ma powodu szaleć z liczbą gniazd (i wydłużając przy okazji instalacje w ścianach). Wystarczy umieścić gniazda w, nazwijmy to, strategicznych punktach, z których łatwo wysprzątamy określone partie powierzchni. Trudno w projekcie przewidzieć końcowe urządzenie domu, zatem najlepiej wyprowadzić gniazda blisko futryn (i nisko nad podłogą) w przedpokojach. Dla dużych pomieszczeń wyprowadzamy własne gniazda. W kuchni, gdzie na ziemię spada najwięcej okruchów i innych małych odpadków, przyda się gniazdo nazwane automatyczną szufelką – poziomy otwór znajdujący się tuż przy podłodze, którego działanie uruchamia się oddzielnym przyciskiem. Tylko wąż i końcówki Odkurzacze są tak zaprojektowane, że uruchamiają się zazwyczaj po odchyleniu klapki gniazda lub po włożeniu do niego węża. Wygodniejszym rozwiązaniem jest włącznik na rączce lub sterowanie pilotem. Te funkcje są przydatne, bo przerywamy pracę natychmiast, gdy na przykład zadzwoni telefon – przy uruchamianiu gniazdkowym trzeba jednak wyciągnąć z niego wąż. Nowością są odkurzacze wyposażone z mechaniczno-ciśnieniowy system uruchamiania push/pull. Kluczowym elementem jest tu teleskopowa rączka, której złożenie powoduje wytworzenie fali powietrza, która przechodzi przez instalację i po dotarciu do jednostki centralnej powoduje jej włączenie. Rozciągnięcie teleskopu przerywa dopływ powietrza, co po kilku sekundach wyłącza odkurzacz. Dzięki specjalnym regulatorom na rączkach można sterować mocą niektórych odkurzaczy, co jest bezpieczniejsze podczas odkurzania delikatnych powierzchni. Producenci zadbali o to, by odkurzaczem centralnym można było wyczyścić praktycznie wszystko. Jest to możliwe dzięki wielu rodzajom końcówek. Są to szczotki i ssawki przeznaczone do wszystkich typów podłóg zarówno twardych jak i wykładzin (oraz turboszczotki z wirującą końcówką z napędem powietrznym lub elektrycznym specjalnie do dywanów lub tapicerki). Końcówki specjalne umożliwią dodatkowo odkurzanie mebli, grzejników, ubrań, żaluzji a nawet zwierząt. Specjalne separatory (instalowane między wężem a gniazdem) pozwalają na używanie funkcji „mokrych”, jak pranie dywanów czy osuszanie mokrych powierzchni. Dzięki innemu separatorowi wybierzemy popiół z kominka nie rozpylając ani odrobiny do wnętrza domu -. Być może będziemy zaskoczeni jeszcze nie jednym takim gadżetem... Nie da się więc ukryć, że centralny odkurzacz ma wiele zalet i warto zastanowić się nad jego instalacją. Możliwość rozłożenia tego przedsięwzięcia "na raty" powinna złagodzić ewentualne bariery finansowe. Monika Czechowska |