Boniowanie wprowadza na elewacji linie i podziały, stanowi jej urozmaicenie, fot. BELLA PLAST
Boniowanie elewacji to dobry sposób na urozmaicenie wykończenia ścian dwuwarstwowych. Bonie to rowki tworzące wyraźne linie pionowe, poziome lub ukośne. Wykonanie boniowania nie jest trudne, jednak trzeba zrobić je staranie i użyć specjalnych systemowych profili. Zamieszczamy instrukcję - krok po kroku.
Boniowanie to generalnie element estetyczny. Dzięki niemu zmieniamy wygląd elewacji - linie mogą je po prostu urozmaicać, rozdzielać strefy wykończone różnymi materiałami lub tylko o odmiennej kolorystyce. Takie rowki, ewentualnie niejako je zastępujące wypukłe elementy z tworzywa, naklejane na właściwą płaszczyznę ocieplenia, same w sobie mogą też stanowić ozdobne obramowanie okien, drzwi itd. Wreszcie, wprowadzając boniowania możemy uwypuklać pewne cechy bryły budynku. W ten sposób podkreślamy np. długie pionowe linie biegnące od pokrycia dachu przez całe ściany. Jednak niekiedy służą one do swego rodzaju optycznego poprawienia proporcji bryły budynku, tak aby wydawała się bardziej smukła (linie pionowe) lub przeciwnie, nieco szersza (linie poziome).
Czym są boniowania?
Jednak czym w sensie technicznym są same boniowania (bonia)? Najprościej mówiąc to rowki tworzące wyprofilowane zagłębienia na elewacji. Obecnie - ze względu na fakt, że ściany są pokrywane grubą warstwą ocieplenia i jedynie bardzo cienkim tynkiem - rowki trzeba wykonać właśnie w materiale ociepleniowym. Aby ułatwić sobie dalsze prace oraz osiągnąć po prostu lepszy efekt w wyfrezowanych rowkach umieszcza się specjalne listwy, systemowe profile. Klasyczne bonia, czyli rowki wyprofilowane na krawędziach kamiennych płyt tworzących okładziny ścienne lub wyznaczone w tradycyjnym grubowarstwowym tynku, właściwie już nie występują, gdyż te materiały stosuje się na elewacjach sporadycznie.
Jak wykonać dobrze ocieplenie przed boniowaniem?
Wbrew pozorom przy ocieplaniu i wykańczaniu elewacji tynkiem cienkowarstwowym wcale nietrudno jest o błędy, które mogą wynikać ze zwykłego niedbalstwa, nadmiernego pośpiechu, braku zrozumienia wymogów danej technologii i jej specyfiki, wreszcie użycia niewłaściwych akcesoriów lub nieużycia ich wcale. Absolutną podstawą całego przedsięwzięcia z boniowaniem jest najpierw staranne przygotowanie podłoża, następnie użycie wysokiej jakości styropianu lub wełny mineralnej. Przy czym płyty ocieplenia muszą zostać bardzo starannie zamocowane. Używa się do tego kleju i prawie zawsze również kołków rozporowych. Nie będziemy tu opisywać szczegółów wykonawczych, ale trzeba mieć świadomość, że jeżeli samo ocieplenie będzie złej jakości lub zostanie nie dość stabilnie umocowane, to wszelkie działania polegające na uatrakcyjnieniu elewacji - przez wprowadzenie podziałów w postaci boni lub użycia okładzin - stracą sens. Bowiem po co robić boniowanie, jeżeli sam styropian zostanie nierówno przyklejony, albo po sezonie czy dwóch zacznie się odspajać? Przecież nie o takie „urozmaicenie” powierzchni ścian chodzi. Jeżeli zaś ocieplenie trzeba będzie i tak zerwać i ułożyć na nowo, to zastosowanie boniowania będzie wyrzucaniem pieniędzy w błoto.
Styropian grafitowy ma lepszą izolacyjność niż biały o podobnej gęstości. Jego popularność rośnie, fot. ARBET
Warto przy tym przestrzec przed problemami wynikającymi z zakupu styropianu słabej jakości - nazbyt miękkiego, zbyt łatwo ulegającego wykruszeniu, o niewielkiej odporności na rozerwanie. Takich wyrobów jest mnóstwo w marketach budowlanych, gdzie zasadniczym kryterium jest cena. Niestety, przez ostatnie lata styropian ogromnie podrożał. Obecnie znów ceny styropianu windują wysokie ceny ropy, z której uzyskuje się bazowy surowiec do jego produkcji, czyli polistyren. Dlatego na jakość trzeba teraz wyjątkowo uważać. Tym bardziej, że producent ma prawo nazywać fasadowym styropian o właściwie dowolnej jakości. Dlatego podstawowym wyznacznikiem pozostaje faktycznie renoma wytwórcy. Ci znani i cenieni za jakość nie pozwalają sobie na psucie własnej marki. Warto dodać, że obecnie styropian grafitowy wcale nie musi być wyższej jakości niż biały. Tak zwykle było, gdy szary styropian był nowością. Wówczas sami producenci traktowali go jako odmianę premium. Teraz jednak jego produkcja stała się na tyle masowa, że ta zależność przestała już być regułą.
Jak wykonać boniowanie elewacji - instrukcja krok po kroku
Trasowanie linii - pierwszy etap boniowania
Pierwszym etapem jest narysowanie odpowiednich linii na elewacji. Zwykle wystarcza do tego gruby marker. Oczywiście, w kontrastowym kolorze, co w praktyce oznacza np. zastosowanie białego pisaka na styropianie grafitowym. Tu konieczna jest maksymalna staranność. Wbrew pozorom, nawet minimalne odchylenie czy skrzywienie linii może być dla naszego oka zauważalne (choć indywidualna wrażliwość jest pod tym względem różna). Szczególnie, jeżeli są one długie i z założenia miały być one równoległe względem siebie lub innych elementów - okapów, rynien, krawędzi drzwi oraz okien.
Wycinanie rowków w styropianie lub wełnie
Po wytrasowaniu przebiegu przyszłego boniowania przystępuje się do wycięcia rowków w izolacji cieplnej. W styropianie najłatwiej jest to zrobić przy pomocy specjalnej elektrycznej wypalarki, niekiedy nazywanej po prostu boniarką. Rozgrzane elementy tną styropian dosłownie jak rozgrzany nóż masło - bez oporu i zostawiając równe krawędzie.
W styropianie rowki najłatwiej jest wyciąć używając elektrycznej wypalarki, nazywanej popularnie boniarką, fot. BELLA PLAST
Zdecydowanie trudniej jest wykonać rowki na ścianie pokrytej wełną mineralną. Wełna jest bowiem bardzo odporna na wysoką temperaturę, nie można więc posłużyć się wypalarką. Dlatego w tym przypadku popularniejsze jest raczej naklejenie wypukłych listew zamiast wykonywania rowków. Ewentualnie naklejanie dwóch warstw wełny, gdzie ta druga jest cienka i pomiędzy płytami pozostawia się rowki w wyznaczonych miejscach. W twardej wełnie elewacyjnej można wprawdzie wyciąć rowki, używając do tego lekkiej pilarki tarczowej, szlifierki kątowej, bruzdownicy zwykle używanej do robienia bruzd w warstwie tynku, wreszcie nawet ręcznie, przy pomocy noża. Wykonawcy podejmują się tego jednak niechętnie, gdyż jest to uciążliwe i czasochłonne.
Osadzenie listwy do boniowania
Wycięte rowki muszą być nieco szersze i głębsze (do 2 cm) od wymiarów listwy, która ma zostać w nich osadzona. Klejem pokrywa się bruzdę oraz jej obrzeża, następnie w środek wciska się listwę systemową. Trzeba uważać aby listwa osadzona była prosto, równo na centralnej osi bruzdy i równomiernie zagłębiona. Najłatwiej jeżeli listwa do boniowania wyposażona jest przy tym w zintegrowaną siatkę zbrojącą na brzegach. Siatkę wciska się w zaprawę klejową, co przy okazji ułatwia sprawdzenie czy cały profil został równo osadzony. Używa się takiego samego kleju do styropianu, jak w przypadku przyklejania płyt do muru oraz później do wykonania warstwy zaprawy klejowej zbrojonej siatką (pod tynk).
Podczas boniowania konieczne będą też tzw. listwy startowe, które mogą być metalowe lub z tworzywa sztucznego, fot. swisspor
Klej i siatka zbrojąca
Jeżeli używamy systemowych listew, to kolejny etap prac należałoby właściwie nazwać standardowym dla prac ociepleniowych. Jest to bowiem pokrywanie całej powierzchni ściany zaprawą klejową oraz zbrojenie jej siatką z włókna szklanego. Systemowe listwy są bowiem zaślepione (zamknięte), dzięki czemu klej można rozprowadzać również po nich, jedynie usuwając nadmiar pacą. Ułożenie siatki także nie jest trudne. Wprawdzie nie pokrywa się nią właściwej listwy, jednak wykorzystuje się fakt, że są już zespolone z siatką brzegową, na której siatkę z rolki układa się na zakład.
Tynkowanie
Po wyschnięciu zaprawy klejowej jej powierzchnię należy pokryć najpierw preparatem gruntującym, a następnie tynkiem. Grunty dostępne są jako barwione, najlepiej dobrać kolor zbliżony do barwy planowanego tynku. Wówczas mniejsze jest ryzyko, że szary kolor zacznie gdzieś przebijać spod cienkiej warstwy tynku. Tynkowanie przebiega w sposób typowy, zaś tynk cienkowarstwowy może być dowolnego rodzaju (akrylowy, mineralny, silikonowy, silikatowy, silikonowo-silikatowy, mozaikowy) oraz o takim uziarnieniu i fakturze, jakie nam odpowiada (baranek, kornik). Na krawędziach listwy są przy tym wyprofilowane płaskie powierzchnie, względem których należy zlicować grubość warstwy tynku.
Wyjęcie zamknięcia listwy do boniowania
Po nałożeniu i wyrównaniu tynku trzeba usunąć zewnętrzny element zamykający dotąd listwę do boniowania. W ten sposób uzyskuje się ostateczny efekt, czyli boniowanie elewacji „na gotowo” - z idealnie równą szczeliną. To wszystko bez niezwykle kłopotliwego wciskania i wyrównywania siatki zbrojącej w środku szczeliny, pilnowania, aby zbyt wiele kleju nie trafiło do jej wnętrza, aby całość pozostała równa itp.
Warto pamiętać, że listwy używane do boniowania nie są jedynymi akcesoriami, które warto zastosować. Do rzeczy, których absolutnie należy użyć należą tzw. listwy startowe. To metalowe lub wykonane z mocnego tworzywa sztucznego listwy montowane w miejscu styku ocieplenia fundamentu oraz ścian nadziemia. Listwa startowa wyznacza poziom pierwszej warstwy płyt ocieplenia. Na niej się one opierają, listwa stanowi też ich zabezpieczenie od dołu, np. przed gryzoniami). Zwykle jeżeli listwy brak to w tym miejscu pojawiają się nierówności, nieszczelności, załatane byle jak ubytki na styku ocieplenia ścian fundamentowych oraz ścian nadziemia. W praktyce brak listwy jest niezwykle mocnym sygnałem, że najprawdopodobniej ekipa wykonawców pracuje naprawdę źle.
Swoistym uzupełnieniem listwy startowej mocowanej do ściany budynku może być profil z okapnikiem (kapinosem) mocowany do zewnętrznej krawędzi ocieplenia.
Listwa przyokienna zabezpiecza miejsce styku ramy okiennej i tynku, fot. BELLA PLAST
Kolejna grupa to akcesoria niekoniecznie niezbędne, jednak w rzeczywistości niezwykle przydatne. Do niej zaliczają się rozmaite listwy przyokienne oraz narożnikowe. Te ostatnie wzmacniają ściany na krawędziach, a więc w miejscach zawsze najbardziej narażonych na uszkodzenia. O tym, że ich użycie jest zasadne nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Mniej znane są listwy przyokienne zakładane w miejscu styku ram okiennych z ociepleniem i tynkiem. Chociaż może należałoby raczej napisać, że są one wciąż mało znane prywatnym inwestorom, gdyż wykonawcy używają ich bardzo chętnie. Listwy te umożliwiają bowiem prawidłowe wykończenie miejsca styku ram okiennych z tynkiem. To znaczy z zachowaniem szczelności, a równocześnie tak aby z czasem w tym miejscu nie pojawiały się pęknięcia. O te zaś bardzo łatwo, gdyż w tym miejscu każdy z materiałów „pracuje” nieco inaczej, kurcząc się i rozszerzając chociażby na skutek zmian temperatury. Warto wiedzieć, że są także specjalne listwy przeznaczone do prowadnic rolet zewnętrznych.
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.