Rozbiorę ten mur łyżeczką, a nie zapłacę, za legalizację!

Print image
Copy link image
time image Artykuł na: 23-28 minut
aktualizacja: 2010-01-28 06:56:52
Rozbiorę ten mur łyżeczką, a nie zapłacę, za legalizację!

„Error ignorantia iuris nocet” – nie jest to wbrew pozorom komunikat z zawieszającego się komputera, tylko łacińska maksyma o tym, iż nieznajomość prawa szkodzi. Czasami komuś z nas wydaje się, że coś wie, bo: sąsiad mówił, w gazecie było napisane, logika wskazuje.

Warto porzucić te złudzenia! Polski system prawny nie toleruje najmniejszych nawet błędów, a zgnębiony obywatel powinien znać swoje miejsce, gdyż w przeciwnym razie... przychodzi mu za brak wiedzy słono płacić. Dosłownie i w przenośni.

Urzędy nie są przyjazne obywatelowi – stwierdza Jerzy Słodownik
Urzędy nie są przyjazne obywatelowi – stwierdza Jerzy Słodownik

Zacznijmy nieco przewrotnie od... literatury. Odprawa posłów greckich to niewielka książeczka. Pan Tadeusz ma wprawdzie dwanaście ksiąg, ale objętościowo tak niewielkich, że Andrzej Wajda tylko jeden film zdołał wycisnąć z tego dzieła. XIII księgę Pana Tadeusza napisał, jak wieść gminna niesie, hrabia Aleksander Fredro. Chociaż i tak wiadomo, że raczej ktoś inny.

 

Natomiast Zemsta oraz sławny konflikt o mur to już zdecydowanie dzieło Fredry... a potem znowu Wajdy, który uwiecznił kwestię Cześnika na taśmie: Mur graniczny, trzech na murze! Trzech wybiję, a mur zburzę. Zburzę, zniszczę aż do ziemi. Zabawny cytat? Może i zabawny, ale nie dla wszystkich! Jerzy Słodownik z miejscowości Dębe Wielkie za legalizację murka podpierającego sztucznie usypaną skarpę ma zapłacić 75 tysięcy złotych! Więcej niż za legalizację domu!

Śmierdząca imprezka

Tak jak nie wiadomo co było pierwsze – jajko czy kura, tak trudno dzisiaj stwierdzić, czy na pomysł zbudowania skalniaka i oddzielenia się w ten sposób od sąsiadów Jerzy Słodownik wpadł pod wpływem artykułów prasowych, czy też może o kroku tym zdecydowało pewne, niezbyt udane wydarzenie towarzyskie.

 

– Dziewięć lat temu chciałem ugościć u siebie w domu Holendrów, których poznałem na operacji „Żagiel” – wspomina Jerzy Słodownik. – Pora była letnia, zaplanowałem więc uroczystą kolację na tarasie domu i w ogrodzie. Niestety smród od strony działek sąsiadów zweryfikował moje plany. Nie wiem, czy akurat któryś z nich wylał na ogrodzie nieczystości, czy jakaś sławojka była nieoczyszczona... A może to jakaś tajna, przydomowa hodowla dała znać o sobie. Było upalne lato i cuchnęło tak potwornie, że wsadziłem gości w samochód i zawiozłem do restauracji.

 

Mur podpiera sztuczną skarpę, na której urządzono skalniak
Mur podpiera sztuczną skarpę, na której urządzono skalniak

To była ta przysłowiowa kropla, która przelała czarę! Postanowiłem działać. Nie zacząłem jednak pisać donosów na sąsiadów, tylko kombinowałem, jak się od nich skutecznie oddzielić. Wpadłem na pomysł usypania sztucznej skarpy i urządzenia na niej skalniaka. Planując, posiłkowałem się między innymi artykułami w czasopismach. W jednym z nich natrafiłem na opis wzmocnienia skarpy murkiem, co miało zabezpieczyć ją przed osuwaniem się.

 

I taki był początek! Okazało się bowiem, że ambitny redaktorek był prawdziwym estetą i napisał tekst z dużym zaangażowaniem. Chwalił piękno skalniaków i roztaczał przed czytelnikami wizje tyleż cudowne, co niebezpieczne.

 

Niebezpieczne przede wszystkim dla ich kieszeni. Według dziennikarza murek podpierający skalniak był elementem tzw. małej architektury ogrodowej. Jerzy Słodownik uwierzył słowu pisanemu, ale była to z jego strony spora naiwność. Dzisiaj już wie, że informacje z artykułów prasowych należy bardzo dokładnie sprawdzać, bo dziennikarze nie zawsze wiedzą, o czym piszą.

Zabawa w urzędników i petentów

Wkrótce po ukończeniu budowy na posesji pojawiła się pani inspektor z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mińsku Mazowieckim. Pojawiła się zresztą w zupełnie innej sprawie, ale murek i skalniak przykuły jej uwagę niczym wzrok liczącego po rosyjsku Kaszpirowskiego.

 

Murek pana Jerzego kwalifikuje się do tej samej grupy budowli, co konstrukcje militarne!
– Kiedy pan to zbudował? – zapytała podejrzliwym tonem Sherlocka Holmesa.
– A kilka miesięcy temu
– odpowiedział niepodejrzewający niczego gospodarz.
– Uuuu! A czemu nie było zgłoszenia?

– Bo to mała architektura...

– Chyba pan żartuje!
– sapnęła z oburzeniem pani inspektor. – To jest przecież ściana oporowa! Konstrukcja inżynieryjna!

Wkrótce Jerzy Słodownik został poinformowany, że ogrom jego win jest niezmierzony, a jego murek kwalifikuje się do tej samej grupy budowli, co: wiadukty, mosty, nasypy i konstrukcje militarne! Bardzo szybko pojawił się też nakaz rozbiórki. Odwołanie do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego poskutkowało, a sprawa wróciła do powiatu... i coś się z nią działo przez kilka lat, ale trudno powiedzieć co, gdyż urzędnicza maszynka ma zdecydowanie kilka atrybutów boskości. Podobnie jak przysłowiowe młyny bogów miele powoli i cienko.

 

Jak długo można żyć z mieczem wiszącym nad głową? – pyta Jerzy Słodownik. – Pofatygowałem się więc do PINB z pytaniem: Jak długo jeszcze? W sekretariacie nikt nic nie wiedział i dopiero dowodząca całością Jadwiga Madziar oświadczyła mi, że otrzymam odpowiedź na piśmie. Dostałem! Oczywiście, już po trzech tygodniach! To samo co za pierwszym razem. Więc się znowu odwołałem. Już rachubę tracę, ile razy! Bo później wnosiłem jeszcze zażalenie do Głównego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Ten cofnął sprawę.

 

Rozbiorę ten mur łyżeczką, a nie zapłacę, za legalizację!
I zabawa w ważnych urzędników i namolnych petentów zaczęła się od początku. Wiosną 2009 roku dostałem pismo z PINB wzywające mnie do wykonania projektu ściany. Wcześniej nie był sporządzony, gdyż obiekty małej architektury ogrodowej nie wymagają takiej dokumentacji. Nie chciałem zaogniać sytuacji, więc zapłaciłem osobie z uprawnieniami za sporządzenie dokumentu. I zdaje się, że był to bardzo duży błąd. Bo chcąc nie chcąc, potwierdziłem racje urzędu.

 

Kilka tygodni później dostałem decyzję o zarejestrowaniu samowoli budowlanej i nałożeniu na mnie opłaty legalizacyjnej w wysokości 75 tysięcy złotych. Proszę mi wierzyć, za tę sumę można zbudować dziesięć takich murków jak ten w moim ogrodzie! Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego, do którego się odwołałem, podtrzymał postanowienie PINB i teraz pozostaje mi już tylko skarga w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.

Co widzi prawnik?

Radca prawny Mariusz Biernat z warszawskiej kancelarii Gardocki i Partnerzy, analizując w piśmie do redakcji miesięcznika „Budujemy Dom” przypadek Jerzego Słodownika, nie pozostawia wątpliwości:

 

(...) Jak wynika z opisu do zagospodarowania działki, na której wybudowano przedmiotowy mur, a przygotowanego przez uprawnionego architekta na cele postępowania legalizacyjnego, w naszym przypadku mamy do czynienia z „murowaną ścianą oporową”. Dane konstrukcyjne zawarte w tym opracowaniu podają, że ściana ta składa się z betonowych fundamentów o szerokości 95 x 95 cm zagłębionych na 1 m w stosunku do przyległego terenu. Sama ściana wybudowana została z pustaków, a każda warstwa zbrojona jest prętami.

 

Ponadto, z dalszych informacji wynika, że w najwyższym punkcie ściana ta ma ok. 1,9 m wysokości, zbudowana jest na planie litery U o łącznej długości ok. 10 metrów. Powstaje oczywiście pytanie, czy powyższą konstrukcję należy zakwalifikować do budowli, dla wybudowania których prawo budowlane wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, czy też do obiektów małej architektury, dla których uzyskanie takiego pozwolenia nie jest wymagane.

 

Należy nadmienić, że na gruncie podobnego problemu wypowiedział się już Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 listopada 2001 roku (II SA/Ka 416/00). Zgodnie z tym wyrokiem „Mur oporowy” należy do konstrukcji oporowych zaliczanych do budowli – art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./, które nie korzystają ze zwolnienia z uzyskania pozwolenia na budowę przewidzianego w art. 29 tego prawa. Konsekwencją wykonania muru oporowego bez pozwolenia na budowę jest nakaz jego rozbiórki, przewidziany w art. 48 Prawa budowlanego”.

 

Biorąc pod uwagę rodzaj i funkcję inwestycji, jaką w omawianym przypadku jest wybudowanie ściany oporowej, do której przylega skalniak, należałoby się zgodzić ze stanowiskiem wyrażonym przez inspektora nadzoru budowlanego. W tym przypadku tak wybudowany obiekt dzieli dwie płaszczyzny o różnych wysokościach. Jego rolą jest przytrzymywanie sztucznie usypanej masy ziemi dążącej do osunięcia, czyli stawianie określonego oporu przeciw poziomemu parciu tej masy. (...)

 

Tyle wynika z analizy dokumentów, które krążyły pomiędzy Inspektoratami Nadzoru Budowlanego a Jerzym Słodownikiem. Aż chciałoby się zacytować w tym miejscu rzymską maksymę: dura lex, sed lex!

 

Sztuczna skarpa i mur miały oddzielić mnie od sąsiadów – mówi Jerzy Słodownik
Sztuczna skarpa i mur miały oddzielić mnie od sąsiadów – mówi Jerzy Słodownik

Prawo jest dla ludzi!

Oddajmy głos człowiekowi, który na co dzień zajmuje się konstrukcjami inżynieryjnymi i między innymi z tego powodu poprosił o anonimowość.

 

– Mówiąc szczerze, nie rozumiem, jaka idea przyświecała urzędnikom PINB z Mińska Mazowieckiego – stwierdza. – Dziwi mnie również surowość, z jaką potraktowano Jerzego Słodownika. Oczywiście każdy przebiegle myślący biurokrata używa w takiej sytuacji argumentu-wytrychu, że przecież prawo należy stosować wprost i nie ma miejsca na łagodne traktowanie jednych, a surowe drugich. Dorzuci zapewne, iż przepisy są jednoznaczne...

 

Płot również może mieć fundament, a na jego budowę nie trzeba pozwolenia. To tylko przykład!
A przecież już z daleka widać, że ta sprawa ociera się o absurd! Nie mogę zrozumieć, dlaczego urzędnicy wytoczyli najcięższe działa... Przy odrobinie dobrej woli z ich strony można było od początku załatwić tę sprawę inaczej! Inaczej zaklasyfikować budowlę! Wbrew pozorom nie byłoby to wcale nadużycie lub fałszowanie prawa. Ale do dobrej woli nikogo nie można zmusić! Smutne jest również to, że w wolnym kraju urząd traktuje obywatela „z góry”, że klasyfikuje go a priori jako przestępcę!

 

Moim zdaniem można było załatwić te sprawę polubownie, ale trzeba było chcieć! Przyjęta przez urzędników klasyfikacja prawna jest dla prawników oczywista. Nie zamierzam też kwestionować decyzji, które zapadły, ale z praktyki wiem, że to co jest murkiem oporowym dzisiaj... wczoraj mogło być chociażby betonowym płotem! Warto mieć to na uwadze, szermując hasłami, że ktoś wzniósł konstrukcję inżynierską. Płot również może mieć fundament, a na jego budowę nie trzeba pozwolenia. To tylko przykład! Proszę zrozumieć, ja wcale nie namawiam do rozmywania granic prawnych, ale apeluję o rozsądek. Mam nadzieję, że dożyję jeszcze czasów, w których urzędnik nie będzie wrogiem obywatela, bo na razie to różnie z tym jest!

 

Do tej opinii zdaje się przychylać cytowany już radca prawny Mariusz Biernat z warszawskiej kancelarii Gardocki i Partnerzy:

 

(...) ...można jednak pokusić się o dalej idące rozważania o charakterze czysto spekulacyjnym, czy tak wybudowana przez inwestora ścianka spełniałaby rolę konstrukcji oporowej, gdyby przy niej nie usypano mas ziemi z przeznaczeniem na skalniak, zaś sam murek stanowiłby samodzielną konstrukcję niespełniającą określonej funkcji. Po pierwsze, to wątpliwe jest, czy ktoś zdecydowałby się na wybudowanie takiego obiektu, który nie spełniałby określonej funkcji.

 

Jeżeli jednak tak, to oczywiście należałoby wziąć w pierwszym rzędzie zasadę wyrażoną w art. 28 ust. 1 prawa budowlanego, która mówi, że roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę z zastrzeżeniem art. 29–31 prawa budowlanego. Z kolei artykuł 29 prawa budowlanego enumeratywnie wymienia, dla budowy których obiektów nie jest wymagane uzyskanie pozwolenia na budowę. Natomiast art. 30 prawa budowlanego wymienia te obiekty, w stosunku do których inwestor powinien złożyć właściwemu organowi zgłoszenie.

 

Konsekwencją wykonania muru oporowego bez pozwolenia na budowę jest nakaz jego rozbiórki, przewidziany w art. 48 Prawa budowlanego
Wydaje się, że spośród wymienionych obiektów, dla których prawo budowlane nie wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, wybudowany przez inwestora mur na jego posesji mógłby być zaliczony np. do obiektów małej architektury (np. architektury ogrodowej) lub ogrodzenia (o wysokości poniżej 2,20 m oraz niewybudowanego od strony dróg, ulic, placów, torów i innych miejsc publicznych).

 

Dodatkowo, dla uznania muru jako ogrodzenia (wzmocnienia dotychczasowego ogrodzenia) należałoby poczynić uwagę, że powinien on być ustawiony na granicy działki, tak by jego funkcją było zapewnienie ochrony przed dostępem np. osób trzecich. Jeżeli właściwe organy zgodziłyby się z taką kwalifikacją, to dla przedmiotowej inwestycji prawo budowlane nie wymagałoby uzyskania pozwolenia na budowę, a nawet zgłoszenia.

A co sądzą ludzie?

Ponieważ część życia społecznego przeniosła się jakiś czas temu z realu do Internetu, warto tam czasami zajrzeć. Jedni zapewniają wprawdzie, iż: Murek przy skalniaku jest elementem tzw. małej architektury i na jego postawienie nie jest potrzebne zgłoszenie ani pozwolenie na budowę. Inni nie mają już jednak tej pewności:

 

Moim zdaniem, to zależy od tego, czym faktycznie i jaki jest ten „murek”, bo zgodnie z definicją PB (Prawo Budowlane – przyp. Red.):
4) obiekty małej architektury – należy przez to rozumieć niewielkie obiekty, a w szczególności:
a) kultu religijnego, jak: kapliczki, krzyże przydrożne, figury,
b) posągi, wodotryski i inne obiekty architektury ogrodowej,
c) użytkowe służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku, jak: piaskownice, huśtawki, drabinki, śmietniki;

 

Istotne tj. „niewielkie”. Ustawodawca nie sprecyzował, co kryje się pod tym pojęciem. Można zdefiniować to uznaniowo, tak jak w tym dowcipie wojskowym:

 

„Co to jest kałuża? Jest to niewielki zbiornik wody o małym znaczeniu strategicznym”. bajbaga – forum internetowe „Budujemy Dom”

 

Zależy pewnie, jak duży murek oporowy chcesz wznieść. Wiesz, jeśli zmienisz rzeźbę terenu tak, że sąsiada nie tylko woda zaleje, to może to być problem. Ja tam szaleję na całego, zresztą u mnie różnica w wysokości wynosi prawie 2 metry, więc co mi tam murek oporowy. Ta różnica w wysokości, o której wspomniałam, to przy 100 metrach długości występuje.
Kamassia – forum internetowe „Budujemy Dom”

 

Mam wrażenie, że PB jest mało precyzyjne! Co to znaczy „niewielkie obiekty”?
Super B – forum internetowe „Budujemy Dom”

 

Urzędnicy swoje... ludzie swoje... przepisy „nieostre”... No super!
Jan_13 – forum internetowe „Budujemy Dom”

Prawo? Ale jakie?

Wiosną 2008 roku Stowarzyszenie Transparency International Polska przeprowadziło ankietę wśród inspektorów nadzoru budowlanego w jednym z dużych miast. Jej wyniki mogą skłaniać do poważnej zadumy nad prawem budowlanym. Na pytanie: Co sprawia największe trudności w wykonywaniu zadań inspektora nadzoru budowlanego?

 

Czy to wszystko ma coś wspólnego z logiką? Wątpię! I pomyśleć, że jakiś czas temu wydawało mi się, że prawo powinno być logiczne
Za najciekawszą odpowiedź należy uznać tę, która obwinia złe i nieustannie zmieniające się prawo (dotyczy to nie tylko prawa budowlanego, ale również zbyt długich procedur określonych w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji).

 

A jakie jest polskie prawo? W tym miejscu wielu Czytelników wzdycha boleśnie, ale żeby nie pożeglować w kierunku populizmu, odwołajmy się do autorytetów! Profesor zwyczajny nauk prawnych Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz całkiem niedawno stwierdziła: system prawa powinien być spójny i stabilny, znajdować uzasadnienie w zespole powszechnie uznanych wartości, być funkcjonalny i przejrzyście skonstruowany. Polski system prawa nie spełnia żadnego z wymienionych warunków w stopniu, który moglibyśmy uznać za zadowalający. Przeciwnie, nadmiar regulacji prawnych i ich niezharmonizowanie, nietrafność rozwiązań prawnych, ich skomplikowanie, nieczytelność osiągnęły taki stopień, że nawet sądy przestały sobie z prawem radzić i otwarcie o tym mówią.

 

Urzędy stosują zatem z całą surowością prawo, któremu bardzo daleko jest do doskonałości.

PINB

I na koniec zajrzyjmy do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mińsku Mazowieckim. Poniedziałek to dzień przyjmowania petentów, ale szefowej nie ma, bo jak twierdzą panie w sekretariacie: Wyszła służbowo do powiatu. Nikt niczego nie wie, albo raczej nie chce wiedzieć. Wszyscy, nawet urzędniczka zajmująca się sprawą Jerzego Słodownika, odsyłają mnie do pani Jadwigi Madziar – powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Ale jej nie ma! Zauważam. Trudno! Trzeba czekać. Czekam zatem cierpliwie.

 

Wie pan, prawo budowlane jest źle skonstruowane!
Kiedy szefowa PINB wreszcie się pojawia, jest grzeczna, ale traktuje mnie z lodowatym chłodem. Stanowczym tonem nie pozwala nagrywać swojej wypowiedzi, bo wszystko jest w piśmie skierowanym do pana Słodownika. Na moją delikatną sugestię, że dokument jest napisany językiem hermetycznym, zaledwie zbliżonym do literackiej polszczyzny, pani inspektor stanowczo się ze mną nie zgadza. A przecież i tak starannie dobierałem słowa, gdyż styl wszelkich urzędniczych pism w Polsce najlepiej określają przymiotniki: pokrętne, bełkotliwe.

 

Pytam o wątpliwości, ale pani inspektor wątpliwości nie ma. I to właściwie koniec spotkania. Otwartość oraz przyjazność tego urzędu będę wspominał bardzo długo. Chociaż...! Kiedy wychodzę z budynku PINB, zostaję zaczepiony na korytarzu przez jedną z pracowniczek i słyszę zadziwiające słowa, które warto zacytować, gdyż w pełni oddają sposób, w jaki obywatele są traktowani przez urzędników:

 

– Wie pan, prawo budowlane jest źle skonstruowane! Gdyby te opłaty legalizacyjne, o które pan pytał, były w niektórych przypadkach niższe, to obywatel by uiszczał i wszyscy byliby zadowoleni. A jak ma zapłacić 75 tysięcy, to będzie się odwoływał do końca świata! Do wszystkich możliwych instancji!

 

Niewielka konstrukcja okazała się niezwykle „wartościowa”

 

Niewielka konstrukcja okazała się niezwykle „wartościowa”. Koszt jej legalizacji został określony na 75 tys. zł
Niewielka konstrukcja okazała się niezwykle „wartościowa”

Epilog

Rozbiorę ten mur łyżeczką, a nie zapłacę, za legalizację! – stwierdza Jerzy Słodownik. – To byłby kompletny absurd! Zlikwidowanie muru, złożenie dokumentacji... tej samej, którą już raz przekazałem, a następnie ponowne wzniesienie konstrukcji będzie znacznie tańsze. Czy to wszystko ma coś wspólnego z logiką? Wątpię! I pomyśleć, że jakiś czas temu wydawało mi się, że prawo powinno być logiczne. Dzisiaj już wiem, iż nie musi. Ma być natomiast surowe, żeby obywatel znał swoje miejsce!

 

Gorzkie to słowa, ale trzeba przyznać, że w naszym kraju mur paragrafów i ustawowych artykułów zbyt często zamienia się w ścianę obojętności lub co gorsza złej woli. Ścianę, zza której nie widać już człowieka!

 

Marek Żelkowski

 

Zdaniem naszych Czytelników

time image

Gość Piotr

08 Sty 2019, 23:28

Może i prawo budowlane nie jest dobre ale wyobraźcie sobie, że macie skośną działkę a sąsiad wybuduje sobie mur (np. 1.5m)przy waszej granicy i zasypie ziemią tak żeby wyrównać swoją (na swoim każdy robi co chce). Będzie patrzył na was z góry i nawet jak wybudujecie zgodne ...

time image

Gość PC

26 Sie 2018, 15:30

CYRK,CYRK I JESZCZE RAZ CYRK

time image

Gość Analityk

08 Lis 2016, 11:22

Wniosek z ww. sprawy - Warto by było aby Pani inspektor przyjrzeli się ludzie z CBA, a Pan i inni inwestorzy z Powiatu mińskiego mogą im w tym pomóc...

time image

Gość Pi

19 Mar 2016, 18:32

Zamiast burzyć odkopać z jednej strony z drugiej lekko przysypać - będzie równo z dwóch stron i nie będzie już oporowy tylko zwykły mur. Potem można zgłosić do przebudowy na oporowy. Koszt człowieka z łopata i taczką a nie 75 tyś.

time image

Gość Żargon Zawodowca

09 Paź 2015, 11:43

Prawo Budowlane w 1994 roku podpisał Prezydent RP Lech WAŁĘSA - "Jestem Za , a nawet Przeciw".

time image

Gość Koti

14 Sie 2014, 17:48

W nawiązaniu do artykułu sprawa podobna:Może się przyda!!http://www.naszawokanda.pl/orzeczenie/ayg2k/wsa,II-SA-Gd-646-13,rozbiorka_budowli_lub_innego_obiektu_budowlanego_dokonanie_oceny_stanu_technicznego_doprowadzenie/1/bardzo interesujący artykuł

time image

Gość Kozik

06 Sie 2014, 13:12

Przepraszam za odgrzewanie kotleta, ale może wystarczyłoby wstawienie cudownej figurki, mikroołtarzyka, trochę łaski boskiej i murek stałby się małą architekturą? Sam jestem budowlańcem, ale to wszystko przypomina mi zabory, a na własnej ziemi nie można było postawić nic bez ...

time image

03 Mar 2014, 08:28

Jak to słowa kreują rzeczywistość... nazwać szopę garażem, a jeszcze tego samego dnia skarbówka zwiększy stawkę podatku...

time image

02 Mar 2014, 23:02

jeśli nazwiesz to murem oporowym to potrzebujesz PnB Cytat "Mur oporowy" należy do konstrukcji oporowych zaliczanych do budowli ? art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. ? Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./, które nie korzystają ...

time image

Gość Ciach

02 Mar 2014, 22:03

Odgrzeję trochę temat murków oporowych. A co w przypadku muru oporowego z gabionów nie połączonych trwale z gruntem??

time image

09 Wrz 2013, 14:08

Zgadzam się, że "bohater" artykułu jest sam sobie winien, ale zauważ że pretensje ma do urzędnika a nie do siebie. To urzędnik robi mu na złość.A urzędnik chocby chciał to nic nie może innego zdecydowac niż zdecydował.

time image

09 Wrz 2013, 13:54

Ale z drugiej strony jeszcze raz - można być trochę w ciąży ?Budynek (ściana z oknami) może być zlokalizowany (na etapie projektowym) w odległości 3,79 od granicy ?A jeśli tak, to przy odległości 3,5m też ?Może to i bezduszne, ale urzędnik nie powinien (i w zasadzie nie ma) ...

time image

09 Wrz 2013, 13:38

i jeszcze odnośnie zerojedynkowości - z 2 lata temu w TV pokazano bezdusznych utrzędników z MOPSu, którzy odmówli biednej rodzinie pomocy ponieważ ich dochód przekraczał o kilka złotych określony pułap. W domu bieda aż piszczy, dzieci chore a bezduszny urząd czepia się kilku ...

time image

09 Wrz 2013, 13:36

Problemem nie jest to, czy jest to mur oporowy czy też nie jest. Problemem jest to, że wybudował coś, czego nie zawiera katalog (zamknięty) obiektów na które nie potrzeba zgłoszenia.Trudno, konstrukcję o wys. 1,9m i długości około 10m, nazwać (przyjąć) małą architekturą.Dalsze ...

time image

09 Wrz 2013, 13:20

hehea tak wracając do tematuściana oporowa nie jest wtedy gdy ziemia napiera na nią z góry a nie z dołu jak w tym wypadku? czyli że powstrzymuje obsuwanie się wzniesienia w dół ?

time image

09 Wrz 2013, 13:15

Cytat mój diagnosta objaśnia że np skończyły sie klocki hamulcowe Ale nie objaśnia co zrobić aby bez tego hamulca zaliczyć przegląd - bo tego to się to sprowadza.Ps. A można być trochę w ciąży ?

time image

09 Wrz 2013, 13:04

mój diagnosta objaśnia że np skończyły sie klocki hamulcowe a z obniżeniem to był przykład z sufitu obrazujący fakt zerojedynkowości (spełnia lub niespełnia) przepisów

time image

09 Wrz 2013, 13:03

Zapominasz, że zainteresowany taką informację otrzymał - ta budowla nie jest małą architekturą i podlega PnB.Tak jak diagnosta - brak hamulca w prawym przednim i finito - nie objaśnia co masz zrobić aby ten hamulec był.Ps. A niby dlaczego obniżenie tego muru, spowodowało by, że ...

time image

09 Wrz 2013, 12:56

Cytat nie- idiotyczne ponieważ urzędnik nie może wskazać co trzeba poprawić aby było to legalne - rozpatruje tylko w systemie 01 - zgodne z prawem lub niezgodne a np mógłby wskazać że gdyby obniżono mur np o 1 m i wzmocnioono tu i tam ...

time image

09 Wrz 2013, 12:53

I jeszcze jedna sprawa - dla mnie istotna.Urzędnik jest opłacany z moich podatków i jako płatnik chcę aby pilnował przestrzegania prawa, a nie udzielał informacji, jak to prawo obejść.

time image

09 Wrz 2013, 12:30

Cytat bez znajomości przepisów nie może rozpatrywać wniosków I ta znajomość przepisów, upoważnia urzędnika do decyzyjności co do tego, co uczynić, aby wybudowany obiekt nie był samowolą budowlaną i to po zgłoszeniu ...

time image

09 Wrz 2013, 11:59

bez znajomości przepisów nie może rozpatrywać wniosków

time image

09 Wrz 2013, 11:48

Cytat Urzędnik ma wiedzę i doświadczenie, ..........

time image

09 Wrz 2013, 11:44

Cytat Ale urzędnik nie jest od tego - to po pierwsze.Po drugie, urzędnik nie musi mieć uprawnień budowlanych, a na oko to .......... ... chłop w szpitalu umarłUrzędnik ma wiedzę i doświadczenie, projektu nie zrobi ale wie ...

time image

09 Wrz 2013, 11:22

Ale urzędnik nie jest od tego - to po pierwsze.Po drugie, urzędnik nie musi mieć uprawnień budowlanych, a na oko to ..........

time image

09 Wrz 2013, 11:19

czy tylko mi się wydaje, że ten "skalniak", bardziej przypomina nasyp z cmentarnymi płytami nagrobkowymi, niż prawdziwe skalniaki? ja za płotem też nie chciałabym mieć takiego widoku. tłumaczenie, że zrobiło się skalniak, by odgrodzić się od zapachów... no głupota, nad głupoty.

time image

09 Wrz 2013, 11:16

nie- idiotyczne ponieważ urzędnik nie może wskazać co trzeba poprawić aby było to legalne - rozpatruje tylko w systemie 01 - zgodne z prawem lub niezgodne a np mógłby wskazać że gdyby obniżono mur np o 1 m i wzmocnioono tu i tam to by był do przyjęcia

time image

09 Wrz 2013, 10:54

Idiotyczne - dla kogo ?Dla sąsiada, który może być narażony na utratę zdrowia lub życia, bo ten nielegalny mur oporowy może się zawalić - wszak jest to "konstrukcyjna" budowla postawiona bez wyliczeń.

time image

09 Wrz 2013, 10:42

Święte słowa - (p)osły wymyślają a urzędnicy obrywają za idiotyczne prawo

time image

Gość Pracownik nadzoru budowlanego

06 Wrz 2013, 07:56

Oczywiście gdyby nie oparł na tym murze skarpy ziemnej to do wys 2,2m byłoby to ogrodzenie które niczego nie wymaga. Ale oparł co odnotowane jest w tzw. "dowodach w sprawie" - patrz Kpa tj. protokóle z kontroli, zdjęciach wreszcie w sporządzonym (nie przez urzędasa) projekcie. Czarne ...

time image

22 Sie 2013, 21:47

i kto wtedy byłby wredny i perfidny?Weź się postaw też w sytuacji sąsiada, który zamiast przestrzeni widzi tylko mur. Ciekawe jakbyś ty zareagował, gdyby ktoś otoczył Cię murem?Bohater artykułu jest sam sobie winny, wystarczyłoby z drugiej strony zrobić zamiast murku utwardzoną skarpę.

time image

Gość RysiekNiezKlanu

21 Sie 2013, 19:09

Urzędnicy są podli, trzeba być perfidnym i mieć odpowiedni charakter do tej pracy. Niszczą komuś życie.A właściciel powinien sprytnie ich wykręcić - obniżyć murek do 2,20m i powiedzieć, że to mała architektura i mogą go w nos pocałować. Ewentualnie potem wystąpić o pozwolenie ...

time image

Gość andrzej

12 Sty 2012, 09:36

Faktycznie prawo mocno nieprecyzyjne ale patrząc na mzdjęcie na którym murej jest wyższy od płotu rozdzielającego działki trudno mówić o "małej architekturze" Typowy skalniak, ogrodowe skarpy i murki oporowe to konstrukcjenie przewyższające wysokości 1m. Ponadto dziwny wydaje ...

time image

Gość chriss

19 Lis 2010, 11:52

sam zdążyłem się przekonać o braku kompetencji urzędników przy wierceniu studni... - chcieli pozwolenia na budowę... :) szkoda gadać.

time image

21 Maj 2010, 09:57

Nic nie wymyślą. Bo to przestanie być murem oporowym, a stanie się zwyczajnym płotem, który można było postawić (ewentualnie, w zależności od przebiegu granicy) bez zgłoszenia.Nawet teraz jest to możliwe, aby zmienić kwalifikację tej budowli, na zwykły płot (ogrodzenie). ...

time image

Gość bolek

21 Maj 2010, 09:30

Przyznam się że z braku czasu nie doczytałem artykułu do końca więc może moja uwaga nic nie wniesie bo być może już coś podobnego ktoś wymyślił ale... co by było gdyby obkopać górkę od strony muru i zrobić również skarpę w kierunku muru skoro nic już o mur by się nie ...

time image

16 Maj 2010, 09:49

Często czytam różne „dziwne” porady, udzielane przez różnych „dziwnych” osobników.Bardzo często w takich przypadkach, zadaję pytanie, czy udzielający TAKICH porad są skłonni ponieść ewentualne konsekwencje finansowe. Z drugiej strony, prawdą jest, że bardzo często, ...

time image

15 Maj 2010, 19:43

Masz rację ja14 Ten murek jest naprawdę dość wysoki i cholera wie co z czasem się z nim może wydarzyć. Z drugiej strony czasami nasze prawo ,albo urzędnicy prawo podciągają do absurdu .

time image

15 Maj 2010, 02:11

Mam mieszane uczucia. Jestem zwolennikiem pogladu, ze obywatel powinien miec prawo do swobodnego rozporzadzania swoja nieruchomoscia. Taka jest istota odwiecznego prawa wlasnosci. Swobodne rozporzadzanie obejmuje takze mozliwosc wybudowania sobie czegokolwiek co tylko nie szkodzi osobom trzecim. ...

time image

Gość Jerzy

14 Maj 2010, 22:02

Wszelkie prace,budowy w sąsiedztwie powinny być zaakceptowane przez bezpośrednich sąsiadów i zalegalizowane przez architekta gminnego,czy miejskiego. I nic wiecej.Ale musi byc robota dla urzędasów bo to nasze bezrobocie wzrosłoby dwukrotnie..

time image

14 Maj 2010, 22:02

„Error ignorantia iuris nocet” – nie jest to wbrew pozorom komunikat z zawieszającego się komputera, tylko łacińska maksyma o tym, iż nieznajomość prawa szkodzi. Czasami komuś z nas wydaje się, że coś wie, bo: sąsiad mówił, w gazecie było napisane, logika wskazuje. Pełna ...

Wiecej na Forum BudujemyDom.pl
Pokaż wszystkie komentarze

Dodaj komentarz

time image
time image
Zobacz inne artykuły
Jak postawić ogrodzenie modułowe Joniec®?
Jak postawić ogrodzenie modułowe Joniec®?
Zadaj pytanie ekspertowi Masz wątpliwości lub dodatkowe pytania? Napisz do nas!
expert image
Akceptowane formaty plików: 'jpg', 'jpeg', 'gif', 'bmp', 'png'. Dodawanie wielu plików - wciśnij CTRL.
Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Okres przetwarzania danych: Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania – czyli w tym konkretnym przypadku, do czasu udzielenia odpowiedzi. Masz prawo do: dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych lub ich przenoszenia. Możesz: odwołać zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zażądać, by Twoje wszystkie dane zostały usunięte. Podstawy prawne: art. 5, 6, 12, 13 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Czytaj więcej
Dodano plik do wysłania
Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego BudujemyDom! Całkowicie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2019

Dom Energooszczędny Vademecum

Jak zbudować dom energooszczędny

ABC Budowania 2019

ABC Budowania

To, co koniecznie musisz wiedzieć, żeby Twój pierwszy dom był dla Ciebie, a nie dla wroga

Wnętrza 2019

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze październik 2019

Czas na Wnętrze

Od inspiracji do realizacji

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom wrzesień 2019

Budujemy Dom

Dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2020

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2019

Nowoczesne Instalacje

Jak zbudować dom energooszczędny