Mokre drewno na dach. Ten błąd może mieć poważne konsekwencje
Mokre drewno na dach. Ten błąd może mieć poważne konsekwencje
Nadmierna wilgotność drewna jest problemem nie tylko w przypadku masywnych elementów więźby. Również mokre łaty mogą się odkształcić na tyle, że będzie to potem widać na powierzchni ułożonego pokrycia, fot. RÖBEN
Użycie do budowy dachu zbyt wilgotnego drewna może przynieść duże szkody. Wysychając będzie się odkształcało i mogą się pojawić rozluźnienia połączeń pomiędzy elementami konstrukcyjnymi. Ponad zawilgocenia niszczą drewno i powodują powstawianie grzybów i pleśni. Podpowiadamy, jak uniknąć błędów podczas budowy dachu.
Zasadnicza część każdego dachu to jego konstrukcja, nazywana więźbą. Jest to swoisty szkielet nośny, a więc od jego stanu i wytrzymałości zależy cała reszta. Przede wszystkim nie wolno więc go przesadnie obciążać. W praktyce oznacza to, że jeżeli w projekcie przewidziano np. pokrycie z lekkiej blachy, to bez zgody konstruktora nie wolno jej zastępować chociażby dachówką ceramiczną, która może ważyć nawet 10 razy więcej. Na szczęście, bardzo często w projektach gotowych przewiduje się na tyle mocną konstrukcję dachu, że można zastosować niemal dowolne pokrycie. Ponadto trzeba pamiętać, praktycznie każdy dach da się wzmocnić, np. dodając nadbitki (obustronnie przybite grube deski) na krokwiach albo nawet dodając kolejne krokwie pomiędzy już istniejącymi. To samo dotyczy wszystkich innych elementów nośnych. Takie prace mogą być również okazją do skorygowania krzywizny nadmiernie ugiętych elementów.
Mokre drewno na konstrukcję dachu - błędy podczas budowy
Wytrzymałość konstrukcji dachu to nie wszystko. Bardzo poważne konsekwencje miewa nadmierna wilgotność użytego drewna. Takie belki oraz łaty wysychając ulegają wypaczeniu, zaś odkształcenia, jeżeli są duże, stają się widoczne na powierzchni dachu. To szczególnie dokuczliwe na dużych, z założenia równych płaszczyznach z wyraźnymi długimi liniami podziałów. Te zaś są charakterystyczne chociażby dla tak popularnych w ostatnich latach dachówek płaskich oraz blach płaskich na rąbek. Z tych względów warto więc dopilnować, aby nie tylko grube elementy konstrukcyjne, ale również łaty, były dobrze wysuszone (o wilgotności do 18%).
Certyfikowane, fabrycznie wysuszone i zaimpregnowane drewno to najbezpieczniejszy wybór. Niestety, jakość kosztuje, fot. SÖDRA
Niestety, problem wilgotności drewna odbija się nie tylko na estetyce. Wysychanie drewna dopiero po wbudowaniu w dach skutkuje chociażby zdeformowaniem i w efekcie rozluźnieniem połączeń pomiędzy elementami. Nie bez racji tradycyjnie zaleca się np. sprawdzenie po kilku miesiącach, czy nakrętki kotew łączących murłatę z wieńcem nie uległy poluzowaniu i ich dokręcenie. Ze zrozumiałych względów nie da się tego zrobić, jeżeli tempo budowy jest bardzo szybkie i poddasze zostaje już w międzyczasie ocieplone. Nieco paradoksalnie, typowe w naszym kraju rozciągnięcie procesu budowy na kilka lat można w tym przypadku obrócić na własną korzyść.
Po pierwsze, w czasie pomiędzy wykonaniem więźby i pokrycia oraz ociepleniem połaci drewno ma szansę jeszcze nieco doschnąć. Po drugie, my możemy sprawdzić, czy elementy konstrukcji się nie odkształcają oraz czy połączenia pomiędzy nimi są wykonane prawidłowo, nie ulegają poluzowaniu itp. Po trzecie, jest to świetna okazja, aby skontrolować jakość wykonania obróbek blacharskich wokół kominów, okien dachowych i innych elementów. Tak długo jak połacie nie są jeszcze ocieplone i wykończone od strony poddasza, tak długo wszelkie nieszczelności łatwo jest zauważyć.
W dachu już ocieplonym i pokrytym od środka folią (jako warstwą paroszczelną) takich wad nie zauważymy przez długi czas, chociaż woda i zawilgocenie coraz bardziej będą niszczyć drewno. Po czwarte, mając na widoku odkryte elementy więźby najpewniej zauważymy pojawienie się grzybów lub ślady żerowania szkodników. Względnie łatwo będziemy mogli też zainterweniować - użyć odpowiednich preparatów chemicznych czy poprawić wentylację połaci dachu.
Reasumując, użycie nazbyt wilgotnego i niezabezpieczonego przed działaniem szkodników drewna do budowy dachu zawsze jest błędem i potencjalnym źródłem kłopotów. Jeżeli jednak już mamy wykonaną więźbę z mokrego drewna, to nie spieszmy się zbytnio z jego ocieplaniem i pokrywaniem folią paroszczelną od strony poddasza. Jednak nawet wówczas, gdy użyto drewna dobrze wysuszonego i zaimpregnowanego, to i tak warto poczekać z ociepleniem przez kilka miesięcy. Ten czas można wykorzystać do sprawdzenia, czy w pokryciu nie ma nieszczelności, szczególnie w trudnych miejscach z obróbkami blacharskimi.
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.