Jak skorzystać z dopłaty do zbiornika na deszczówkę?

Print image
Copy link image
time image Artykuł na: 17-22 minuty
Jak skorzystać z dopłaty do zbiornika na deszczówkę?

Susza w pierwszych miesiącach roku, i to kolejny rok z rzędu, uświadamia nam, że Polska ma problem z niedoborem wody. Tym istotniejsze jest właściwe gospodarowanie deszczówką. Niestety, wbrew zapowiedziom, nie będzie nowej edycji rządowego programu Moja Woda, wspomagającego budowę przydomowych instalacji zatrzymujących wodę opadową.

aktualizacja: 2022-07-27 07:56:26

Sytuacja hydrologiczna w Polsce

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowy Instytut Badawczy (bo tak brzmi prawidłowa nazwa tej instytucji) sytuację hydrologiczną w naszym kraju widzi następująco:

"Po ciepłym i wilgotnym początku roku, w marcu i kwietniu zagrożenie związane z suszą wzrosło na skutek braku opadów i wysokiego usłonecznienia oraz chwilami silnego wiatru. Wskaźnik wilgotności w warstwie powierzchniowej gleby zaczął szybko spadać - na terenie województw lubuskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego i łódzkiego osiągnął 30 proc., czyli poziom odpowiadający suszy glebowej. (…)

Sytuacja pogorszyła się pod koniec kwietnia i na początku maja ze względu na brak znaczących i wydajnych opadów atmosferycznych (czyli takich powyżej 20 mm w ciągu doby), a także z uwagi na zdecydowanie wyższe temperatury powietrza w ciągu dnia i nocy, zwiększające parowanie wody z powierzchni gruntu, wód powierzchniowych i roślin".

To już kolejna taka sucha wiosna. Na deszcz czekają nie tylko właściciele małych ogródków, ale przede wszystkim zatrwożeni rolnicy. Susza to efekt zmian klimatu, powodujących zmianę charakteru opadów - pada rzadziej, lecz o wiele intensywniej. Deszczu albo nie ma wcale, albo przychodzą burze i ulewy. A woda z ulewy nie wsiąka w wysuszoną ziemię, tylko błyskawicznie spływa do kanalizacji, rowów melioracyjnych, rzek, a z tymi - do morza. W ten sposób tracimy ją bezpowrotnie. Polskie zasoby tego dobra, i tak dość małe, kurczą się od kilkudziesięciu lat!

Według statystyk, na jednego Polaka przypada rocznie 1600 m3 wody pitnej. Egipcjanin ma jej do dyspozycji tylko nieco mniej, przeciętny Europejczyk prawie 3 razy więcej (4500 m3). Mamy mniej wody, niż gorąca Hiszpania czy Włochy, w dodatku marnujemy to, co spada nam z nieba. Przed uruchomieniem programu Moja Woda w Polsce zatrzymywano około 6,5% wód opadowych, w Hiszpanii przeszło 40%.

Dlaczego warto łapać deszczówkę?

Powodów jest wiele - bo tak jest taniej, bardziej ekologicznie, bezpieczniej. Wykorzystując deszczówkę nie musimy płacić za wodę, np. do podlewania ogrodu. Ograniczamy jej marnotrawstwo, co w kraju z takim deficytem wody jak nasz, ma ogromne znaczenie. Zmniejszamy też ryzyko lokalnych podtopień. W dodatku jesteśmy niezależni - zdarza się, że samorządy wprowadzają zakaz podlewania przydomowych ogródków wodą z wodociągu. Deszczówką ze zbiornika dysponujemy, jak chcemy.

Wodę opadową da się zresztą wykorzystać nie tylko do podlewania roślin, także do mycia samochodów i podłóg, prania, spłukiwania toalet. Szacuje się, że darmową deszczówką można zastąpić nawet połowę zużywanej w gospodarstwie domowym wody z wodociągu, za którą przecież trzeba zapłacić!

Woda deszczowa ma jeszcze kilka innych zalet. Dla roślin jest zdrowsza od tej z sieci. Jest miękka (nie zawiera wapnia i magnezu), co ma znaczenie przy praniu i myciu. Twarda wchodzi w reakcję z detergentami, tworząc nierozpuszczalne sole. W pralce osadza się kamień, na mytych kafelkach, szybach i samochodach zostają brzydkie smugi. Przy wodzie miękkiej tych problemów nie ma, do prania czy mycia naczyń potrzeba też mniej detergentów.

Centrala deszczowa
Centrala deszczowa umożliwia wykorzystanie deszczówki także w domu, np. do spłukiwania toalet. (fot. Wilo)

W co łapiemy?

Zbiorniki na deszczówkę występują jako naziemne i podziemne. Te pierwsze, na ogół wykonane z tworzywa, mogą przypominać drewniane beczki, oferowane są też wersje ozdobne. Przeważnie o pojemności kilkuset (100-400) litrów. Ustawia się je tuż przy ścianie budynku, a zamontowany w rurze spustowej łapacz/zbieracz, po otwarciu klapki, kieruje wodę bezpośrednio do beczki. Większość zbiorników ma kurek spustowy. Korzystając z niego, można przelać wodę do mniejszych naczyń, np. konewki. Prawdziwą wygodę zapewnia jednak umieszczenie w zbiorniku pompy, dzięki której nawodnimy ogród wodą pod ciśnieniem, z użyciem standardowych węży oraz rozmaitych zraszaczy i końcówek.

Zbiorniki podziemne mają pojemność liczoną w tysiącach litrów (od 1,5 tys.) i jak łatwo się domyślić, osadza się je pod ziemią. Gromadzoną w nich wodę można wykorzystać nie tylko do podlewania, ale również w budynku, np. do spłukiwania toalet. Powinny być lokowane w taki sposób, aby woda z orynnowania spływała do nich grawitacyjnie.

Produkuje się je z tworzywa lub z betonu. Warstwa ziemi chroni magazynowaną w zbiorniku wodę przed światłem i wysoką temperaturą. Wewnątrz jest zwykle 6-8°C, a taka temperatura i brak światła uniemożliwiają rozwój glonów i szkodliwych mikroorganizmów.

Trafiająca do zbiornika deszczówka musi być oczyszczona - i zwykły czyszczak w rurze spustowej tu nie wystarczy. Niezbędne są filtry (najlepiej samooczyszczające). Nadmiar wody, który może pojawić się w wyniku długotrwałych opadów, jest odprowadzany przez przelew do kanalizacji lub drenażu rozsączającego. Do spłuczek, pralki czy innych punktów poboru wodę opadową doprowadza osobna instalacja, która nie może łączyć się z obiegiem wody pitnej. Niezbędna jest pompa lub hydrofor, system musi też umożliwiać automatyczne zasilanie punktów poboru wodą z wodociągu, kiedy zabraknie deszczówki. Wielkość zbiornika jest dobierana do średniej rocznej sumy opadów, powierzchni dachu i zapotrzebowania.

Wodę z opadów można też skierować bezpośrednio do systemu drenażowego, przy czym wówczas da się ją wykorzystać wyłącznie do podlewania ogrodu. W najprostszym rozwiązaniu, rury spustowe oddają deszczówkę do perforowanych rur drenażowych, ułożonych w gruncie. Te powinny być zabezpieczone geowłókniną i obsypane żwirem. W systemie bardziej skomplikowanym woda trafia do tworzywowych, podziemnych skrzynek rozsączających. Te magazynują jej większe ilości i powoli oddają ją do gruntu.

Naziemne zbiorniki na deszczówkę - drewniana beczka, do której wodę kieruje łapacz (fot. z lewej: Gardena) i ozdobny model z tworzywa (fot. z prawej: Graf Polska).
Osadzanie podziemnego zbiornika na wodę wykonanego z betonu (fot. z lewej: Gizo) i zasypywanie modelu z tworzywa (fot. z prawej: Roth Polska).
System rozprowadzania deszczówki z wykorzystaniem tworzywowych skrzynek rozsączających
Wariant bez zbiornika - system rozprowadzania deszczówki z wykorzystaniem tworzywowych skrzynek rozsączających. (fot. Pipelife)

Program Moja Woda

Rządowy program Moja Woda ruszył dwa lata temu i od razu stał się bardzo popularny. Jego głównym celem jest łagodzenie skutków suszy, właśnie przez budowę przydomowych instalacji zatrzymujących deszczówkę.

Nabór (możliwość składania wniosków o dotację) do ubiegłorocznej edycji zaczął się 22 marca i zakończył już na początku czerwca. W sumie złożono blisko 30 tys. wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę 136 mln zł. Pierwszą edycję programu, z roku 2020, Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej także podsumowały jako ogromny sukces - Polacy wystąpili o dofinansowanie około 25 tys. przydomowych mikroinstalacji zatrzymujących wodę i szybko wyczerpali budżet 100 mln zł, przewidziany na ten cel.

Z programu korzystają osoby fizyczne, będące właścicielami lub współwłaścicielami domu jednorodzinnego. Także w budowie, przy czym budynek trzeba oddać do użytkowania przed złożeniem dokumentów o wypłatę pieniędzy.

Dofinansowanie wynosi maksymalnie 5 tys. zł i nie więcej niż 80% kosztów kwalifikowanych. Obejmuje wydatki na zakup komponentów, będących trwałą częścią systemu nawadniania/wykorzystania wód opadowych (w tym roztopowych) oraz koszty adaptacji elementów istniejących, które są włączane do instalacji.

Minimalna wartość inwestycji, na którą można dostać wsparcie wynosiła 2 tys. zł, minimalna pojemność zbiornika/zbiorników - 2 m3. Dofinansowanie przysługiwało m.in. na zakup i montaż instalacji do zbierania wody opadowej (łapaczy, wpustów, odwodnień liniowych, zbiorników podziemnych i naziemnych), budowę warstw drenażowych na zielonych dachach, na instalacje do wykorzystania zgromadzonej wody (pompy, filtry, przewody, zraszacze, centrale dystrybucji wody itp.).

Pierwotnie zapowiadano, że program będzie realizowany w latach 2020-2024. Dlatego wielu inwestorów czekało na tegoroczną edycję. Poprzednio program ruszył 22 marca, w Światowym Dniu Wody. W tym roku tak się nie stało, a ku naszemu zaskoczeniu w NFOŚiGW dowiedzieliśmy się, że tegorocznej edycji programu Moja Woda nie będzie. "W bieżącym roku planowane są wyłącznie wypłaty zobowiązań wynikających z wniosków o dofinansowanie złożonych w dwóch naborach" - poinformował Fundusz. Warto zauważyć, ze efektem dwóch poprzednich edycji programu będzie gromadzenie i zagospodarowywanie prawie 2,5 mln m3 wód opadowych rocznie, przez 46 tys. gospodarstw domowych.

Czy rządowe dopłaty do instalacji zatrzymujących deszczówkę wrócą w przyszłym roku? Tego nie wiemy. W piśmie z NFOŚiGW czytamy: "Jeśli zostaną podjęte decyzje o uruchomieniu kolejnego naboru, będziemy o tym szeroko informować". Pierwotnie planowano, że umowy o dotacje będą podpisywane do 30 czerwca 2024 r.

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!

Na szczęście coraz częściej na udzielenie podobnego wsparcia decydują się samorządy - tak jest np. w Toruniu, Wrocławiu, Lublinie, Gliwicach.

Janusz Werner
fot. otwierająca: Wavin

Zdaniem naszych Czytelników

time image

04 Sie 2022, 19:20

Nie ma deszczu, to i do czego dopłacać? 

time image

04 Sie 2022, 18:14

Dnia 3.08.2022 o 10:58, Gość Grażyna napisał: co trzeba złożyć aby otrzymać dopłatę Tegorocznej edycji programu Moja Woda nie uruchomiono, więc na rządową dopłatę nie ma co liczyć. Na podobne wsparcie decydują się niektóre samorządy, ale o to trzeba ...

time image

Gość Grażyna

03 Sie 2022, 08:58

co trzeba złożyć aby otrzymać dopłatę

time image

Gość Luki

30 Cze 2022, 20:23

U mnie zbiornik 4m3 plus studnia kopana (niestety wolno woda nachodzi bo gliniasty teren). Jak jest susza to napełniam zbiornik wodą ze studni i czekam, aż studnia się znowu napełni. Wtedy dopiero starcza mi wody na porządne podlanie ogrodu 1500m2. Już myślę nad jakimś zbiornikiem ...

time image

Gość Adi

30 Cze 2022, 19:02

Mi się udało w 2021r. Tej wiosny zamontowałem zbiornik 3,5m3. Czekam na wypłatę. Od wczesnej wiosny zbiorniki zdrożały o 1/3. Powoli przestaje się to kalkulować.

time image

30 Cze 2022, 09:48

Ostatnio to nawet rosy nie ma. nie tylko deszczu.

time image

Gość Dofinansowanie bez sensu...

30 Cze 2022, 08:46

Niestety dofinansowanie nie jest dla każdego- zależy od gminy... niektóre wymagają projektu budowlanego na zbiornik + zagospodarowanie przestrzenne, a to się wiąże z wydatkiem na nowy projekt domu / podwórka, w związku z czym dofinansowanie jest nieopłacalne. Może nie zwrócić nawet ...

time image

30 Cze 2022, 08:19

2 godziny temu, Gość retro23 napisał:  Warto mieć trochę darmowej wody z chmurki do podlewania trawy i krzaczków zony .  A czym podlewać, kiedy od 3 miesięcy nie pada? 2 godziny temu, Gość retro23 napisał:  Są czasami takie okresy ...

time image

Gość retro23

30 Cze 2022, 05:51

Mam zbiornik 3m3 od przeszło 5 lat. Już od dwóch lat stwierdzam że jest to niewystarczająca pojemność. Są czasami takie okresy że w przeciągu godziny spadnie tyle deszczu że zbiornik się przelewa. Planowałem zakup jeszcze jednego zbiornika 3 lub 5m3. Posiadam układ z pompą zatapialną ...

time image

Gość stiv

28 Cze 2022, 16:37

Ja mam zbiornik podziemny 4tys litrów i to wydaje mi się taką optymalną wielkością. Do tego mam pompę zatapialną, wszystko dobrze działa

time image

Gość gibson

30 Maj 2022, 12:23

My zbieramy deszczówkę w zbiorniku od lat, jeszcze wtedy dopłat nie było, ale uznaliśmy, że to świetny sposób na darmowe podlewanie. Mamy spory zbiornik, 3m sześcienne, pompa zatapialna i normalnie to wszystko działa ze zraszaczami

Wiecej na Forum BudujemyDom.pl
Pokaż wszystkie komentarze

Dodaj komentarz

time image
time image
Zmiękczacz do wody: 5 argumentów, dlaczego warto go mieć w domu
Zmiękczacz do wody: 5 argumentów, dlaczego warto go mieć w domu
Zadaj pytanie ekspertowi Masz wątpliwości lub dodatkowe pytania? Napisz do nas!
expert image
Akceptowane formaty plików: 'jpg', 'jpeg', 'gif', 'bmp', 'png'. Dodawanie wielu plików - wciśnij CTRL.
Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Okres przetwarzania danych: Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania – czyli w tym konkretnym przypadku, do czasu udzielenia odpowiedzi. Masz prawo do: dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych lub ich przenoszenia. Możesz: odwołać zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zażądać, by Twoje wszystkie dane zostały usunięte. Podstawy prawne: art. 5, 6, 12, 13 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Czytaj więcej
Dodano plik do wysłania
Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!