Wilgotne ściany - renowacja, czy pełna izolacja? Thermopal-WSP-120 łączy oba podejścia

Zawilgocone mury potrafią wracać jak bumerang: plamy, chłód, zapach stęchlizny i ryzyko pleśni pojawiają się nawet po „odświeżeniu” wnętrza. Schomburg rozszerza system Thermopal o mineralny tynk ciepłochronny i renowacyjny Thermopal-WSP-120, który ma jednocześnie ograniczać skutki wilgoci i podnosić komfort cieplny ścian już na etapie tynkowania. 

Wilgotne ściany - renowacja, czy pełna izolacja? Thermopal-WSP-120 łączy oba podejścia
Schomburg Polska Uszczelnianie budowlane
Dane kontaktowe:
24 254 73 42
Sklęczowska 18a 99-300 Kutno
Zobacz firmę w innym dziale: Kleje do płytek ceramicznych

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Wilgoć w murach: dlaczego sama „kosmetyka” często nie wystarcza

Przy starszych budynkach problem rzadko sprowadza się do samego wykończenia. Wilgoć w ścianie obniża temperaturę powierzchni przegrody, sprzyja kondensacji pary wodnej i tworzy warunki do rozwoju pleśni. Dlatego zwykłe skucie tynku i pomalowanie ściany bywa tylko krótką przerwą w kłopotach, zwłaszcza jeśli ściana nadal „pracuje” wilgocią albo jest chłodna.

Renowacja i ocieplenie w jednym - co ma zmienić nowy element systemu Thermopal?

Klasyczne rozwiązania zwykle idą w jedną stronę: albo zabezpieczenie i „obsługa” wilgoci (systemy renowacyjne), albo poprawa izolacyjności (ocieplenie). Schomburg stawia na połączenie obu funkcji w ramach jednego podejścia systemowego.

„W połączeniu z naszą wodoodporną i odporną na sole siarczanowe zaprawą wieloskładnikową Asocret-M30 stworzyliśmy nową koncepcję systemową, która skutecznie reguluje wilgoć i jednocześnie znacznie poprawia ochronę cieplną”, wyjaśnia Niels Theis, menedżer produktu ds. izolacji i renowacji budynków w Schomburg.

Thermopal-WSP-120 - tynk, który ma szybko podnieść temperaturę ściany

Thermopal-WSP-120 to mineralny tynk ciepłochronny i renowacyjny, projektowany pod renowacje wnętrz z efektem izolacji. Producent podkreśla dyfuzyjnie otwartą strukturę, która ma wspierać wymianę wilgoci i w ten sposób ograniczać ryzyko kondensacji oraz rozwoju pleśni, a jednocześnie poprawiać odczucie „ciepłej” ściany.

W praktyce oznacza to, że zamiast dokładać kolejną warstwę „ratunkową” na zimnym murze, celem jest uzyskanie suchej, przyjemniejszej w dotyku powierzchni.

"Efekt przed i po jest ogromny: z zimnych, nieprzyjemnych ścian powstają suche, przyjemne powierzchnie”, relacjonuje Ralf Rathmann z działu sprzedaży technicznej w Schomburg.

Kiedy Thermopal-WSP-120 może być alternatywą dla pełnej izolacji?

W wielu mieszkaniach i domach problemem numer jeden jest komfort cieplny od strony pomieszczenia: ściana „ciągnie zimnem”, a na narożnikach pojawia się wilgoć.

Właśnie w takich scenariuszach rozwiązania „od środka” są rozważane najczęściej, szczególnie gdy zewnętrzne docieplenie jest utrudnione (np. elewacja zabytkowa, ograniczenia formalne, detale architektoniczne).

Z tego powodu producent wskazuje zastosowanie m.in. w budynkach zabytkowych i objętych ochroną konserwatorską, a także w wysokiej klasy przestrzeniach użytkowych, również w strefach piwnicznych.

„Nowy Thermopal-WSP-120 wypełnia dokładnie tę lukę”, dodaje Theis.

Parametry, które warto znać przed wyborem rozwiązania

Jeśli chcesz porównać Thermopal-WSP-120 z innymi metodami poprawy komfortu cieplnego, ważne są konkrety. Z aktualnej instrukcji technicznej wynika m.in., że współczynnik przewodzenia ciepła (lambda) wynosi ok. 0,076 W/m·K, a tynk ma też niską przepuszczalność dyfuzyjną w ujęciu praktycznym (μ < 15) i jest klasy A1 w reakcji na ogień.

Ważna jest też technologia nakładania: maksymalna grubość warstwy na jeden cykl roboczy to do 40 mm, a docelowo produkt jest przewidziany do wykonywania warstw nawet do 120 mm (w kilku podejściach).

W materiałach producenta pojawia się również przykład efektu energetycznego: ściana z pełnej cegły 365 mm po wzmocnieniu 100 mm tynku może osiągnąć współczynnik U na poziomie 0,48 W/m²K.

Od mieszkań po piwnice

W ujęciu użytkowym Thermopal-WSP-120 jest kierowany do renowacji pomieszczeń mieszkalnych i modernizacji energetycznej, ale także do zastosowań wewnętrznych i zewnętrznych. 

o ważne, bo zawilgocenia i „zimne ściany” nie dotyczą wyłącznie salonów czy sypialni. Często zaczyna się od piwnic, przyziemia i pomieszczeń o słabszej wentylacji, gdzie powierzchnie są chłodniejsze, a ryzyko kondensacji rośnie.

O czym pamiętać, żeby problem wilgoci nie wrócił?

Nawet najlepszy materiał nie zastąpi diagnozy. Jeśli źródłem jest podciąganie kapilarne, nieszczelność, mostek termiczny lub słaba wentylacja, warto to rozpoznać przed pracami.

W dokumentacji producent zwraca uwagę m.in. na przygotowanie podłoża i rozwiązania „systemowe” w zależności od sytuacji, np. postępowanie przy podwyższonej zawartości soli czy dobór warstw kontaktowych.

źródło i zdjęcia: SCHOMBURG Polska