Okładka magazynu budujemy dom
Najnowszy numer Logo BudujemyDom.pl
Zobacz
Zobacz oferty produktowe firm

Instalacje elektryczne

Znalezione pozycje: 16
Ostatnio dodane produkty
Aby domowa instalacja elektryczna działa przez lata bezproblemowo, a korzystanie z W każdym domu jest oświetlenie i wiele odbiorników prądu – sprzęt AGD, urządzenia grzewcze, elektronika itp. Ale planowanie instalacji elektrycznej trzeba zacząć nie podczas eksploatacji, ale dużo wcześniej – przed rozpoczęciem budowy. Bez prądu nie da się bowiem prowadzić jakichkolwiek prac.

Przyłącze do sieci

Pierwszym krokiem jest wystąpienie do lokalnego zakładu energetycznego o przyłączenie działki do sieci elektrycznej. Jego projekt i wykonanie należy zlecić elektrykowi z uprawnieniami. Jeżeli przyłącze biegnie przez działki sąsiadów, do dokumentacji trzeba dołączyć ich zgody.

Głównym elementem przyłącza są przewody łączące nieruchomość z siecią energetyczną. Na ich końcu znajduje się złącze, czyli skrzynka, którą umieszcza się przeważnie w linii ogrodzenia posesji, do której prowadzi przyłącze. W skrzynce znajduje się licznik energii i osprzęt zabezpieczający.

Przyłącze można wykonać na dwa sposoby – prowadząc kable w ziemi lub jako napowietrzne. Zaletą pierwszego rozwiązania jest to, że kable są znacznie mniej podatne na uszkodzenia, np. przez piorun lub połamane drzewo. Z kolei przyłącza napowietrzne są tańsze i łatwiejsze do wykonania.

Przyłącze może być wykonane jako docelowe lub budowlane, zwane prowizorką. Jeżeli na działce nie ma żadnego budynku, choćby gospodarczego, przyłącze będzie wykonane jako budowlane, co wiąże się z wyższymi opłatami za energię elektryczną (tzw. prąd budowlany). Jednak przyłącze budowlane warto od razu wykonać tak, aby w przyszłości mogło posłużyć za docelowe (docelowa lokalizacja licznika i odpowiednio grube przewody). Wówczas po zakończeniu budowy wystarczy podpisać nową umowę, a żadne zmiany techniczne w przyłączu nie będą potrzebne.

Sposoby doprowadzenia prądu na posesję: przyłącze napowietrzne
Sposoby doprowadzenia prądu na posesję: przyłącze kablowe z linii napowietrznej
Sposoby doprowadzenia prądu na posesję: przyłącze napowietrzne (a), przyłącze kablowe z linii napowietrznej (b), przyłącze kablowe z linii kablowej (c).
Sposoby doprowadzenia prądu na posesję: przyłącze napowietrzne (a), przyłącze kablowe z linii napowietrznej (b), przyłącze kablowe z linii kablowej (c).

Jaka moc przyłączeniowa?

W projekcie instalacji elektrycznej domu musi się znaleźć informacja o tzw. mocy przyłączeniowej. O ile nie planujemy ogrzewania elektrycznego oraz instalacji kuchni elektrycznej, to w zupełności wystarczy ok. 10 kW.

Z największym zapotrzebowaniem wiąże się wykorzystanie przepływowych ogrzewaczy wody. Jedno takie urządzenie, przygotowujące wodę do prysznica lub wanny, może mieć moc nawet 20 kW. Tak duży pobór mocy następuje jedynie krótkotrwale, ale trzeba się liczyć z tym, że np. dwie osoby będą w tym samym czasie brać prysznic przed wyjściem do pracy. Nie znaczy to wcale, że te urządzenia są bardziej energochłonne od podgrzewaczy pojemnościowych, których grzałki mają zwykle ok. 2 kW mocy. Po prostu w przypadku ogrzewacza pojemnościowego pobór energii jest rozłożony na znacznie dłuższy czas.

Z dużym zapotrzebowaniem na moc wiąże się także wykorzystanie elektrycznego ogrzewania akumulacyjnego – pieców akumulacyjnych lub ogrzewania podłogowego z grubą wylewką. Pamiętajmy, że takie ogrzewanie musi nie tylko pokryć chwilowe straty ciepła, ale i dostarczyć go na zapas. Jednak tu moc zależy od strat ciepła domu – w jednym będzie to 20 kW, a w innym 5 kW.
Z popularnych urządzeń trzeba koniecznie pamiętać o kuchenkach elektrycznych. Mogą one pobierać nawet 10 kW mocy, oczywiście o ile wszystkie palniki są równocześnie wykorzystywane.

Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach planowania instalacji, tak by była wygodna w użytkowaniu i spełniała wymogi bezpieczeństwa.

Duża liczba gniazd i punktów oświetleniowych. Bardzo często w praktycznie nowych domach okazuje się, że gniazd jest zbyt mało, a oświetlenie jest zbyt skąpe. Najbardziej te niedostatki uwidaczniają się w kuchni, gdzie bez rozgałęziacza nie ma jak podłączyć miksera czy ekspresu do kawy. Nierzadko budującym brakuje wyobraźni – zapominają, że urządzeń elektrycznych wciąż przybywa, a ponadto to, co wystarczało w niewielkich pokojach w mieszkaniu, nie sprawdza się w obszerniejszych wnętrzach domu. Pokoju o powierzchni 20 m² po prostu nie da się dobrze oświetlić jednym centralnie umieszczonym żyrandolem.

Najlepiej, jeśli jeszcze przed ułożeniem przewodów wiemy mniej więcej gdzie w pomieszczeniach znajdą się jakie meble i sprzęty. Wówczas warto wybrać się na plac budowy i zaznaczyć je kredą na podłodze pomieszczeń. Świetnie wtedy widać, gdzie przydałoby się oświetlenie i gniazda.

Czytelny układ. Instalacje elektryczną dzieli się na fragmenty nazywane obwodami, z których każdy ma własne zabezpieczenie nadprądowe (czyli chroniące przed przeciążeniem i zwarciem) w tablicy rozdzielczej. Dzięki temu w razie awarii z użytkowania zostaje wyłączony tylko część instalacji i znacznie łatwiej odkryć miejsce uszkodzenia.

Rozdzielnica powinna być opisana – z oznaczeniem co obejmuje każdy obwód. Podział powinien być przy tym jasny i logiczny. Wówczas zorientujemy się w nim intuicyjnie, np.:

  • oświetlenie parteru lewa strona (od wejścia);
  • oświetlenie parteru prawa strona;
  • oświetlenie piętra lewa strona itd.

Teoretycznie jeden obwód może tworzyć maksymalnie 10 gniazd lub 20 punktów świetlnych. Jednak znacznie lepiej wydzielać mniejsze obwody. Ponadto całe oświetlenie lub gniazda na jednej kondygnacji nie powinny tworzyć tylko jednego obwodu. W razie awarii lub remontu przedłużacze znacznie łatwiej przeciągnąć z innego pomieszczenia niż po schodach.

Wydzielone obwody. Montowane na stałe urządzenia – lodówki, zamrażarki, pralki zasila się zaś każde z osobnego obwodu. Jest to spowodowane ich znaczną mocą oraz dążeniem do zapewnienia ciągłości zasilania. Inaczej w razie naszej nieobecności drobna awaria zupełnie innego sprzętu zakończy się pozbawieniem zasilania i rozmrożeniem lodówki.

Ze względu na niezawodność zasilania warto także zaplanować odrębne obwody zasilające szczególnie ważne urządzenia np. pompę obiegową c.o. czy centrale alarmową. Przyda się również trójfazowe gniazdo na zewnątrz domu lub w garażu, z którego w razie potrzeby będzie można zasilać betoniarkę, spawarkę itp.

Duża rozdzielnica. Rozdzielnica (tablica rozdzielcza) to centrum sterowania domową instalacją – tam rozpoczynają się wszystkie obwody i tam znajdują się ich zabezpieczenia. Tablicę rozdzielczą warto zaplanować z pewnym zapasem zostawiając nieco wolnego miejsca na kilka modułów osprzętu. Bardzo często w trakcie użytkowania okazuje się, że przydałoby się do niej coś dodać, np. zegar sterujący. Jeśli przewidzieliśmy zapas, to nie jest to żadnym problemem.

Rozdzielnica powinna być umieszczona w miejscu łatwo dostępnym w razie zagrożenia (np. pożaru). Dlatego najczęściej umieszcza się ją w pobliżu wejścia do budynku. Fatalnym pomysłem jest , niestety powszechnie spotykane, umieszczenie jej powyżej drzwi. By się do niej dostać trzeba najpierw wejść na drabinę lub krzesło, co w razie awarii i braku oświetlenia samo w sobie jest niebezpieczne, a dla osób o ograniczonej sprawności niemożliwe. Ponadto nie da się szybko wyłączyć zasilania w sytuacjach niebezpiecznych (porażenie, pożar). Dlatego rozdzielnice najlepiej umieścić mniej więcej na wysokości wzroku.

Bezpieczeństwo. W instalacji powinno się znaleźć kilka rodzajów zabezpieczeń chroniących zdrowie i życie użytkowników, a także zapobiegających jej uszkodzeniu:

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
  • wyłączniki nadmiarowoprądowe, inaczej nadprądowe – wyłączają obwód w razie przeciążenia lub zwarcia. Dawniej ich role w instalacjach domowych pełniły bezpieczniki, które trzeba było wymieniać po każdym zadziałaniu. Obecnie wystarczy podnieść dźwigienkę, a prąd znów popłynie;
  • wyłączniki różnicowoprądowe – odcinają zasilanie, gdy pojawi się upływ prądu. Następuje to np. wskutek dotknięcia przez kogoś przewodu bez izolacji albo znajdującej się pod napięciem metalowej obudowy uszkodzonego urządzenia. Obowiązkowo w ten sposób powinny być zabezpieczone obwody gniazd w łazienkach, kuchniach oraz na zewnątrz domu ale warto zabezpieczyć w ten sposób całą instalację. Najlepiej zastosować kilka wyłączników, bo jeden, zabezpieczający wszystkie obwody, po zadziałaniu pozbawi nas zasilania w całym domu. Dopóki nie zlokalizujemy uszkodzenia (nie wyłączymy uszkodzonego obwodu) będziemy pozbawieni prądu;
  • ograniczniki przepięć – w razie nagłego skoku napięcia w sieci, np. wskutek uderzenia pioruna w linię zasilającą, ograniczniki uniemożliwiają przepływ tego niebezpiecznego prądu do sieci domowej (kierują go do uziomu). Na przepięcia najbardziej wrażliwe są urządzenia elektroniczne: komputery, telewizory, sterowniki kotłów.
    Wszystkie metalowe rurociągi oraz kabel sieci energetycznej powinny być wprowadzone do budynku w tym samym miejscu, trzeba wykonać pomiędzy nimi tzw. połączenia wyrównawcze oraz połączyć je z szyną uziemiającą budynku (połączenie z uziomem);
  • uziemienie – wbrew powszechnemu mniemaniu to element konieczny nie tylko w domach z instalacją odgromowa. Wymagające uziemienia styki ochronne znajdują się w gniazdach (bolce) oraz oprawach lamp (zacisk ochronny). Bez dobrego uziomu nie będą też działać właściwie ograniczniki przepięć i wyłączniki różnicowoprądowe. Najpewniejszy, najtrwalszy i najtańszy do wykonania jest uziom fundamentowy. Ma postać stalowego pręta lub taśmy umieszczonej w dolnej części ław fundamentowych. Uziom otokowy to pętla z taśmy stalowej ułożona w wykopie o głębokości przynajmniej 60 cm obiegającym budynek. Z kolei uziom pionowy to odpowiedniej długości pręty wbite w ziemię.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa, szczególnym pomieszczeniem w domu jest łazienka. Wokół wanny i brodzika, a więc miejsc poboru dużej ilości wody, należy wydzielić strefy.

Strefa 0 i 1 obejmuje wewnętrzny i zewnętrzny obrys wanny i w tym obszarze nie wolno instalować żadnych łączników, gniazd oraz urządzeń elektrycznych (z wyjątkiem podłączonych na stałe podgrzewaczy i urządzeń do hydromasażu w wannach).

Strefa 2 obejmuje obszar o szerokości do 60 cm od obrysu wanny bądź brodzika i można tam zamontować jedynie oprawy oświetleniowe bryzgoszczelne II klasy ochronności. Dopiero poza tym obszarem dopuszczalne jest stosowanie gniazd i łączników oraz urządzeń elektrycznych. Ich obwody muszą być zabezpieczone wyłącznikiem różnicowoprądowym o prądzie nie większym niż 30 mA. Same gniazda i łączniki ochronią przed wodą obudowy o klasie przynajmniej IP44.

Otynkowane ściany można wykończyć na różne sposoby. Najczęściej praktykowane jest malowanie. W ten sposób można ozdobić każdy gładki tynk bądź płyty gipsowo-kartonowe.
Farba o efekcie rosy – malachitowy Fot. Lakma
Farba o efekcie rosy – malachitowy Fot. Lakma

Rodzaje farb i powłok dekoracyjnych

Oferta rynkowa jest ogromna, a stojąc przed wyborem rodzaju farby należy uwzględnić warunki użytkowania pomieszczenia, odporność powłoki na zabrudzenia oraz połysk i pożądaną trwałość barwy. Najpopularniejsze są farby emulsyjne – z reguły są najtańsze, ale mało odporne, oraz akrylowe – nieco droższe, ale zarazem trwalsze. Najtrudniej brudzą się farby lateksowe; są też znacznie bardziej wytrzymałe na zmywanie, dlatego polecane są do kuchni i łazienek.

Ciekawym sposobem na wykończenie wnętrz jest zastosowanie – zamiast zwykłych farb – powłok dekoracyjnych. To metody pracochłonne i wymagające większych nakładów finansowych, dlatego w ten sposób dekoruje się najczęściej pojedyncze ściany lub ich fragmenty.

W sprzedaży dostępne są np. farby dekoracyjne przeznaczone do krycia zarówno surowych, jak i otynkowanych powierzchni. Zawierają wypełniacze w postaci opiłków metali, łusek brokatowych, cząsteczek kwarcu czy dolomitu, włókiem celulozy itp. Z kolei pomalowany już mur można pokryć specjalną farbą transparentną z dodatkiem brokatu oraz hologramami, np. miniaturowymi serduszkami czy gwiazdami, która świetnie ozdobi pokój dziecięcy.

Transparentna, akrylowa farba

W salonie czy kuchni znakomicie prezentują się ściany pokryte farbami strukturalnymi. Dzięki nim możemy uzyskać praktycznie dowolną barwę i strukturę: imitację tkanin, betonu z charakterystycznymi pęknięciami i wżerami, starego, przetartego tynku czy też gładkiej, odbijającej światło powierzchni. Farby strukturalne mogą również imitować naturalne kamienie, marmur czy drewnianą mozaikę. Osiągnięcie takich efektów wymaga dużej wprawy (farbę często nakłada się pacą), dlatego takie prace warto powierzyć fachowcowi.

Dosyć kłopotliwy w wykonaniu, ale dający znakomite efekty, jest też papier dekoracyjny. Na zagruntowaną ścianę nakłada się specjalną farbę służącą jako klej, a w niej zatapia się zgnieciony arkusz papieru, dociskając go wałkiem malarskim. Następnie całą powierzchnię należy pomalować, a po wyschnięciu nałożyć warstwę bejcy dekoracyjnej. Kolejnym krokiem jest przetarcie powierzchni (kolistymi ruchami) gąbką, po wyschnięciu – nałożenie innego koloru bejcy, a potem powtórzenie czynności z gąbką. W ten sposób uzyskamy nierówną powierzchnię, w której fragmenty jednego koloru przebijają przez warstwę wierzchnią.

Tikkurila Liitu kolor K385 Meadow fot. Tikkurila
Ściana w pokoju dziecięcym pomalowana farbą Tikkurila Liitu kolor K385 Meadow fot. Tikkurila

Bardzo ciekawie prezentują się ściany pokryte tynkami japońskimi. To materiał, który po wymieszaniu z wodą nakłada się na ścianę za pomocą pacy. Składa się ze spoiwa, barwników oraz dodatków, takich jak bawełna, jedwab czy brokat. Tynki japońskie nadają wnętrzu elegancji oraz poprawiają jego akustykę. Ponieważ warstwa ma ok. 2–3 mm grubości, można pod nią ukryć niewielkie niedoskonałości ścian. Zaletą takiego pokrycia jest możliwość wielokrotnego użycia – powłokę po namoczeniu da się usunąć, a zdjęty materiał, po zarobieniu wodą, ponownie ułożyć w innym miejscu.

Omawiając farby, warto wspomnieć o popularnych ostatnio szablonach dekoracyjnych. Za ich pomocą można na wymalowanej już ścianie tworzyć różnorakie wzory, a nawet całe kompozycje. Szablon można wykonać samodzielnie, wykorzystując sztywny materiał (np. cienką tekturę) lub zakupić gotowy model z tworzywa sztucznego, który można wykorzystać wielokrotnie. Użycie szablonu jest bardzo proste – wystarczy przykleić go do ściany taśmą malarską, a następnie nanieść na wzór farbę lub pastę dekoracyjną. Potem trzeba już tylko oderwać szablon (od góry) i cieszyć się efektem.

Jak malować?

Optymalna temperatura do malowania wnętrz to 15–20°C, zaś wilgotność powietrza – ok. 80%. W takich warunkach farba nie będzie wysychać zbyt szybko, co pozwoli na równomierne jej nakładanie i ewentualne poprawki.

Powierzchnia przeznaczona do malowania powinna być gładka (wcześniej należy naprawić ewentualne nierówności) i odkurzona. Tynk trzeba zagruntować preparatem gruntującym. Gruntowanie wzmacnia podłoże, wyrównuje jego chłonność i ułatwia nakładanie farby.

Farbę można nakładać zarówno szerokim pędzlem, jak i wałkiem, choć to drugie narzędzie jest wygodniejsze. Pozwala na uzyskanie gładkiej powierzchni bez smug, a korzystając z wałka na drążku, prace będziemy mogli prowadzić z poziomu podłogi. Wąski pędzel będzie natomiast potrzebny do zaaplikowania farby w narożach i trudno dostępnych miejscach. Duże powierzchnie można też malować pistoletem natryskowym lub agregatem malarskim.

Używając farby do malowania należy kierować się instrukcją producenta. Kilka zasad jest jednak uniwersalnych. Oto wskazówki, które ułatwią malowanie:

  • większość farb przed otwarciem pojemnika wymaga wstrząśnięcia;
  • malowanie rozpoczyna się od sufitu, od nałożenia farby wzdłuż styku ze ścianą. Sufit należy malować pasami prostopadłymi do okna;
  • w przypadku ścian malowanie zaczyna się za pomocą pędzla od brzegów i trudno dostępnych miejsc, takich jak gniazdka i wyłączniki; następnym krokiem jest rozprowadzenie farby wałkiem;
  • przeważnie nakłada się dwie warstwy farby, przy czym drugą można zaaplikować po upływie czasu określonego przez producenta;
  • taśmę odcinającą kolory odrywa się przed całkowitym wyschnięciem farby;
  • poprawki wykonuje się po wysuszeniu ściany, rozprowadzając farbę lekko nasączonym wałkiem na większej powierzchni;
  • większość farb ma długi okres dojrzewania – po którym uzyskuje pełną wytrzymałość na zmywanie – zazwyczaj 2–4 tygodnie. Do tego czasu nie należy w żaden sposób czyścić pomalowanej powierzchni.
Doskonale nadają się do miejsc narażonych na zawilgocenie oraz wymagających częstego sprzątania (kuchnia, łazienka, korytarze). Coraz częściej jednak wykorzystuje się je także w innych wnętrzach – goszczą nawet w salonie.

Bogate wzornictwo – rozmaite wymiary, kolory, sposoby wykończenia powierzchni – umożliwiają dopasowanie ich niemal do każdego wystroju. Pamiętajmy jednak, że mają różne klasy jakości, odporności na ścieranie i przeciwpoślizgowości. Największą popularnością cieszy się ceramika: gres i terakota. Kamień – granit, bazalt, marmur czy trawertyn – jest sporo droższy, jednak wygląda szlachetniej. Wyroby ceramiczne mogą mieć wierzchnią warstwę w niemal dowolnym kolorze.

Twardszy od płytek ceramicznych jest gres. Wykazuje też niewrażliwość na działanie niskiej temperatury oraz kwasów. Jego właściwości sprawiają, że jest chętnie układany wewnątrz i na zewnątrz budynku. Zwykle ma postać płytek w kształcie kwadratu o boku 20–60 cm. Ich wzornictwo jest bardzo bogate.

Płytki kamienne są droższe od ceramicznych. Posadzki tego typu można traktować jako inwestycję dla następnych pokoleń. Płytki podłogowe mają powierzchnię chropowatą (surową), matową (gładzoną) albo gładką i błyszczącą (polerowaną). Pamiętajmy jednak, że wyroby polerowane po jakimś czasie tracą połysk (przede wszystkim w miejscach bardziej uczęszczanych). Płytki kamienne są dość ciężkie, dlatego wymagają odpowiednio mocnego stropu.

Najpopularniejszymi gatunkami kamienia stosowanymi do wykańczania podłóg są marmur i granit, choć obecnie coraz częściej używa się podobnego do marmuru trawertynu.

Finalnie należy zmyć całą powierzchnię płytek do czysta fot. Sopro
Finalnie należy zmyć całą powierzchnię płytek do czysta fot. Sopro

Ile kosztują płytki ceramiczne i kamienne?

Metr kwadratowy płytek ceramicznych można kupić już za niespełna 20 zł. Ekskluzywne wybory z tej grupy kosztują nawet 10-krotnie więcej. Jak wspomniano, za wyroby kamienne trzeba zapłacić więcej, od 25 do nawet 400 zł/m².

Najważniejszą rolą elewacji jest ochrona muru przed czynnikami atmosferycznymi. Poza tym zewnętrzna warstwa ścian pełni ozdobę budynku. Dobierając materiały, z jakich ma być wykonana, trzeba więc zwrócić uwagę zarówno na ich trwałość, odporność na wilgoć, mróz i silne nasłonecznienie, jak i walory estetyczne. Prezentujemy popularne sposoby wykończenia elewacji.

Tynki cienkowarstwowe

Ich popularność wynika z tego, że naszym kraju najwięcej ścian wykonuje się w technologii dwuwarstwowej. Takie przegrody ocieplone są z reguły metodą lekką mokrą. Polega ona na zamocowaniu do muru materiału izolacyjnego – styropianu albo wełny – a na niego położeniu warstwy zaprawy klejowej, w której zatopiona jest siatka z włókna szklanego. Ostatnią warstwę stanowi właśnie tynk cienkowarstwowy. Tego typu produkty oferowane są w postaci suchej mieszanki do rozrobienia z wodą lub masy gotowej do nakładania, nie wymagającej malowania. Nakłada się je jedną warstwą o grubości 2–10 mm, przy użyciu pacy nierdzewnej, zaczynając od góry ściany.

Tynki cienkowarstwowe oferowane są w wielu kolorach i odmianach. Produkty mineralne charakteryzują się wysoką paroprzepuszczalnością. Z tego względu są zalecane do tynkowania ścian ocieplonych wełną mineralną. Niestety, nie są zbyt odporne na wodę. Takiego problemu nie ma w przypadków tynków akrylowych, które są elastyczne i dobrze chronią ścianę przed wodą opadową. Z uwagi na ich niską paroprzepuszczalność, nie aplikuje się ich na wełnę mineralną.

Mniej popularne – ze względu na wyższą cenę – są produkty silikonowe. Są trwalsze niż tynki mineralne i akrylowe. Charakteryzują się dużą odpornością na działanie czynników zewnętrznych. Dzięki własnościom hydrofobowym nie przyciągają cząsteczek wody, utrudniają osadzanie się brudu, a opady deszczu przyczyniają się do samooczyszczania elewacji. Z kolei tynki silikatowe (krzemianowe) cechuje duża paroprzepuszczalność i wyjątkowa odporność na glony i grzyby.

Tynki grubowarstwowe (tradycyjne)

Są obecnie mniej popularne od cienkowarstwowych, co nie znaczy, że się ich nie używa. Uzyskuje się je mieszając piasek, cement, wapno i wodę. Przeznaczone są do wykańczania ścian jednowarstwowych z ceramiki poryzowanej, betonu komórkowego lub bloczków z keramzytobetonu oraz na ścian trójwarstwowych, z warstwą elewacyjną murowaną z pustaków ceramicznych lub zwykłych cegieł. Ze względu na dużą wagę i grubość (warstwa takiego tynku ma 2–3 cm) nie nadają się na ściany dwuwarstwowe.

Tradycyjny tynk dobrze przepuszcza parę wodną, ale ma średnią trwałość i wymaga pomalowania. Jego przygotowanie jest też bardziej pracochłonne niż tynku cienknkowarstwowego. Zazwyczaj nakłada się go w 2 lub 3 warstwach. Pierwszą, zapewniającą dobrą przyczepność, stanowi obrzutka z mocnej zaprawy cementowej z dodatkiem wapna. Przed jej całkowitym stwardnieniem nakłada się kolejną zasadniczą warstwę – tzw. narzut z zaprawy cementowo-wapiennej. Wykończenie wykonywane jest z gładzi przeznaczonej do malowania. Bywają też pokrywane tynkiem cienkowarstwowym.

Cegły klinkierowe

Wykorzystuje się je do wykonania zewnętrznej warstwy przegrody trójwarstwowej. Taka ściana osłania izolację termiczną, stanowiąc jednocześnie elewację budynku. Najczęściej stosuje się cegły klinkierowe, które są niezwykle trwałe, odporne na uszkodzenia mechaniczne oraz działanie czynników atmosferycznych. Charakteryzują się bardzo niską nasiąkliwością, dlatego nie wchłaniają trwale wilgoci ani brudu. Nie można też nie wspomnieć o ich walorach estetycznych – klinkier wygląda bardzo elegancko, zatem tego typu elewacja stanowi niewątpliwą ozdobę budynku.

Cegły elewacyjne można murować równocześnie ze wznoszeniem warstwy konstrukcyjnej – o ile dom ociepla się styropianem. W przypadku zastosowania wełny mineralnej, prace prowadzi się zazwyczaj w dwóch etapach. Najpierw stawia się ściany konstrukcyjne i mocuje do nich wełnę. Następnie wznosi się warstwę elewacyjną, którą należy połączyć kotwami z warstwą nośną. Zaleca się zastosowanie specjalnej zaprawy do klinkieru. Pozwoli to uniknąć powstawania wykwitów na elewacji.

Musimy pamiętać o utworzeniu pomiędzy izolacją z wełny mineralnej a warstwą elewacyjną pustki wentylacyjnej. Umożliwia ona odprowadzenie wilgoci, która może wnikać w ocieplenie w wyniku kondensacji pary wodnej przenikającej z wnętrza budynku lub na skutek przenikania wody przez ścianę elewacyjną.

Cegła klinkierowa na domu jednorodzinnym fot. Wienerberger
Cegła klinkierowa na domu jednorodzinnym fot. Wienerberger

Płytki elewacyjne

Cegły klinkierowe są dość drogie, dlatego wielu inwestorów wybiera materiały, które pozwalają uzyskać elewację o podobnym wyglądzie i zaoszczędzić. Mowa o specjalnych płytkach elewacyjnych, które wykonuje się z różnych materiałów, np. z betonu, klinkieru a nawet z tworzywa sztucznego. Produkty te dostępne są w wielu odcieniach kolorystycznych. Mają różną grubość – od 1,5 do 3,5 cm i zazwyczaj są lekkie, nadają się więc do mocowania na ociepleniu ścian dwuwarstwowych. Są bardzo łatwe w układaniu – przytwierdza się je do zagruntowanej wcześniej ściany, stosując mrozoodporną, elastyczną zaprawę klejową. Zaprawę należy aplikować zarówno na płytki, jak i na podłoże. Po ułożeniu okładziny, spoiny wypełnia się zaprawą do spoinowania.

W sprzedaży dostępne są też płytki elewacyjne imitujące kamień. Układa się je zazwyczaj bezfugowo. Można nimi dekorować zarówno całe ściany, jak i ich fragmenty.

Niektóre firmy oferują również kompletne systemy elewacyjne z wykorzystaniem płytek elewacyjnych. W ich skład wchodzą płyty ociepleniowe, elementy montażowe, chemia i zewnętrzna okładzina.

Wybierając płytki elewacyjne, należy zwrócić uwagę nie tylko na ich walory estetyczne, ale także inne parametry. W przypadku ścian dwuwarstwowych elementy te nie mogą być zbyt ciężkie. Ważne jest też, by płytki były mało nasiąkliwe, mrozoodporne i nie blakły pod wpływem słońca.

Płytki elewacyjne fot. Elkamino Dom
Płytki elewacyjne fot. Elkamino Dom

Oblicówka z drewna lub paneli

Drewnem lub specjalnymi panelami elewacyjnymi można pokrywać zarówno całe ściany, jak i ich fragmenty. Tego typu oblicówka to pierwszy wybór w przypadku ścian dwuwarstwowych ocieplanych metodą lekką suchą, choć takie wykończenie można też z powodzeniem mocować do przegród wykonanych w innych technologiach. Wiąże się to z koniecznością wykonania drewnianego (rzadziej stalowego bądź aluminiowego) rusztu, przymocowanego do ściany, do którego przytwierdza się oblicówkę. Deski lub panele łączy się najczęściej na wpust i wypust lub zakład, a mocuje do rusztu wkrętami lub ocynkowanymi gwoździami. Prowadzi się je pionowo albo poziomo. Ten pierwszy sposób jest bardziej polecany, ponieważ po oblicówce pionowej łatwiej spływa woda deszczowa.

Trwałość takiej elewacji zależy też w dużej mierze od rodzaju zastosowanego drewna. Najlepiej sprawdzają się gatunki egzotyczne – cedr, merbau czy meranti. Są bardzo odporne na warunki atmosferyczne i nie wymagają konserwacji. Niestety, sporo kosztują. Alternatywą jest drewno rodzime: sosna, świerk, modrzew, dąb itp. Wykonaną z nich elewację trzeba co kilka lat odnawiać, stosując specjalne lakiery i impregnaty.

Dużą trwałością charakteryzują się panele elewacyjne. Są dostępne w szerokiej gamie kolorów i wzorów, co umożliwia dopasowanie elewacji do różnych stylów architektonicznych.

Zszarzałe drewno fot. Jaf
Zszarzałe drewno fot. Jaf

Okładziny z kamienia

To ponadczasowa propozycja dla inwestorów ceniących elegancję. Granit, marmuru czy piaskowiec oferowane są w postaci płyt o rozmaitych rozmiarach. Elementy te są ciężkie, dlatego należy je mocować (na zaprawę cementową) do warstwy konstrukcyjnej ścian – do muru w przypadku przegród jednowarstwowych lub do grubych ścian osłonowych w technologii trójwarstwowej.

Zastosowanie ich jako wykończenia przegród dwuwarstwowych wymaga użycia stalowych kotew, osadzanych w ścianie nośnej.
Ze względu na dużą wagę, wysoką cenę i to, że nie przepuszczają pary wodnej (są układane bezspoinowo), okładzinami kamiennymi wykańcza się zazwyczaj tylko fragmenty ścian, przeważnie części cokołowe.

Okładzina z kamienia Joniec Piano Alaska fot. Joniec
Okładzina z kamienia Joniec Piano Alaska fot. Joniec
Budujemy Dom maj 2021

Budujemy Dom

Czasopismo budowlane dla budujących dom i wykonawców

Czas na Wnętrze maj 2021

Czas na Wnętrze

Magazyn wnętrzarski pełen inspiracji

Wnętrza 2021

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Dom Polski 2021

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Gardeners' World Edycja Polska maj - czerwiec 2021

Gardeners' World Edycja Polska

Czasopismo ogrodnicze - najlepsze inspiracje i porady ogrodnicze

ABC Budowania 2020

ABC Budowania

Jak budować bez błędów

Nowoczesne Instalacje 2021

Nowoczesne Instalacje

Dom Energooszczędny Vademecum 2020

Dom Energooszczędny Vademecum