Bezpuszkowa instalacja elektryczna to podstawa!

Print image
Copy link image
time image Artykuł na: 6-9 minut
aktualizacja: 2016-09-27 09:35:58
Bezpuszkowa instalacja elektryczna to podstawa!

Instalacje elektryczne z łączeniami w puszkach wykonywano przez dziesiątki lat, podobne wciąż istnieją, działają i są użytkowane. Po co więc zmieniać to co jest dobre?

Instalacja elektryczna z zastosowaniem puszek
Instalacja elektryczna z zastosowaniem puszek

A po co pan czy pani, zmieniła kurtkę na taką modną? Stara przecież nie była dziurawa! Po co kupuje pani glazurę do domu po sześćdziesiąt złotych za metr kwadratowy, skoro można kupić i za piętnaście? Chce pan, pani, mieć pod tynkiem skansen, proszę bardzo! Pani pieniądze, pani wola! Tylko będzie pan, pani, musiała poszukać innego wykonawcy, ja się tego nie podejmuję! Wstyd by mi było!

Prawnym obowiązkiem właściciela/zarządcy obiektu jest poddanie instalacji okresowej kontroli, co pięć lat
 Jednak tak naprawdę, tutaj nie chodzi o mój wstyd, chociaż czułbym się mało komfortowo, gdybym ze swoją wiedzą wciskał kit klientom. Po prostu wiem z doświadczenia, że sposób wykonywania instalacji przedstawiony na rysunku ma szereg niedogodności oraz zwyczajnych wad, utrudniających życie zarówno przyszłemu użytkownikowi, jak i, nie czarujmy się, również wykonawcy i, już później, sprawdzającym elektrykom – pomiarowcom.

Aby to udowodnić, spójrzmy na rysunek. Widzimy na nim jakieś pomieszczenie, w którym położono instalacje oświetlenia oraz gniazdek wtyczkowych. Przewody zasilające (przewody, nie kable!) poprowadzone są w ścianach pod sufitem, łączenia i rozgałęzienia wykonano w puszkach (tutaj jest ich aż sześć), odejścia do wyłączników i gniazd poprowadzono w strefach dozwolonych. Zakładając, że rozdzielono przewody zasilające obwodów oświetlenia i gniazd, to instalacja wygląda na poprawną. Co zatem jest w niej złe?

Instalacja elektryczna w puszkach - punkt widzenia inwestora

Pierwsza kwestia. W ścianach mamy sześć puszek rozdzielczych z pokrywkami, których widok będzie zatruwał życie gospodyni każdego dnia! Tak, tak! Nie śmiejcie się, to nie żart! To był dla mnie koronny argument w dawnych latach, kiedy inny sposób wykonawstwa był jeszcze nowością, ludzie go nie rozumieli, ale pani domu zawsze reagowała na problem estetyki.

Druga. We wszystkich tych puszkach, przewody są łączone. A z połączeniami bywa różnie (opiszę to innym razem), czasami jednak zawodzą. Tylko co zrobić, jeśli puszka właśnie jest zastawiona szafą? No i nie wiadomo w dodatku która to puszka! Trzeba sprawdzać wszystkie, może także w innych pomieszczeniach… Kto takiej historii nie przeżył sam, ten nie uwierzy, że poszukiwanie awarii może trwać kilka dni. Tyle czasu będzie wymagało przestawianie mebli, a potem ponowne ustawianie i sprzątanie. Zaś farby oderwanej od pokrywek już się nie przyklei i taka pokrywkowa plama jeszcze długo będzie ozdabiała ścianę, aż do kolejnego malowania.

Trzecia kwestia. Nie należy zapominać, że prawnym obowiązkiem właściciela/zarządcy obiektu jest poddanie instalacji okresowej kontroli, co pięć lat. A elektryk przeprowadzający pomiary ma obowiązek skontrolowania również połączeń w takich puszkach. Czyli to samo. Pokrywki puszek tracą farbę. I proszę mi nie mówić, że nikt przeglądów nie robi, bo firmy ubezpieczeniowe dawno o tym wiedzą i na przykład w razie pożaru od instalacji elektrycznej, nie wypłacają odszkodowania, jeśli właściciel nie ma protokołów z obowiązkowych kontroli.

Czwarta sprawa. Ilość prowadzonych pionowo przewodów znacznie ogranicza powierzchnię ścian do dyspozycji, gdzie nie wolno wiercić, ani wbijać gwoździka na obrazek. Niby mała rzecz, a uszkodzeń przewodów z tego powodu jest cała masa.

No i po piąte. Wprowadzenie jakiejkolwiek zmiany w instalacji, próba dodania jakiejś nowej lampki czy gniazdka, będzie się wiązała z bardzo widocznymi śladami na ścianach, takimi nie do ukrycia lub zamaskowania. Dostęp do wszystkich przewodów zasilających istnieje tylko tam, w puszkach pod sufitem i tylko z nich możemy skorzystać. A pomysłów na zmiany z biegiem czasu miewamy wiele, chyba każdy to przyzna. Niestety, w podobnej konfiguracji nie ma innej możliwości, dlatego przeważnie trzeba zaczekać do remontu, aby wnętrza miały jednak jakiś wygląd.

Instalacja elektryczna w puszkach - punkt widzenia elektryka wykonawcy

Puszki łączeniowe w ścianie, dwadzieścia centymetrów od sufitu, są pierwszym miejscem gdzie elektryk traci zapał, a mocne postanowienie, że zrobi instalację idealnie, słabnie i gdzieś się rozpływa we mgle. Kto nie próbował tego robić, ten nie zrozumie. Trzeba stać na wysokiej drabinie z głową pochyloną pod dziwnym kątem, bo sufit nie pozwala jej wyprostować. Oczy przekazują nam wtedy skrzywiony obraz rzeczywistości, ręce ma się przez cały czas uniesione, w nich jakieś narzędzia i w ściennym otworze o średnicy 90 mm próbuje się coś łączyć, a potem ułożyć, aby się zmieściło.

Nogi drżą na szczeblach drabiny, nic nie jest stabilne… więc jak to zrobić dobrze i być pewnym tego co się czyni? Owszem, pierwszych dziesięć puszek jakoś jeszcze pójdzie, a co dalej? Przecież ręce same opadają! Poza tym elektryk ma wprawdzie pas na narzędzia, ale spróbujcie zmieścić w nim wszystkie, które są wtedy niezbędne! Chyba że to jest pseudo-elektryk, który koszulkę przewodu nacina nożem a żyły skręca kombinerkami i owija taśmą izolacyjną.

Wracając do puszek, jest w nich mnogość pojedynczych przewodów, czasem nawet kilkanaście, kolory się powtarzają, jak się nie pomylić w tym wszystkim? Jak połączyć właściwie? Schodzić z drabiny i sprawdzać? Można, tylko nie zdajecie sobie sprawy, ile to pochłania czasu i wysiłku. W dodatku światło przeważnie jest takie, jak to na budowie, czyli oszczędnościowe, bo inwestor nie lubi płacić wysokich rachunków…

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o nowym sposobie wykonywania instalacji elektrycznej, o instalacji bezpuszkowej i kiedy mi ten sposób zademonstrowano, wiedziałem, że nawet wołami nie dam się już zaciągnąć na dawne drogi. I powiem jeszcze jedno. Od tamtego czasu nie miałem żadnej reklamacji od klienta! Nowe zasady zapewniają wręcz automatycznie o wiele lepszą jakość wykonawstwa, definitywnie eliminując z instalacji jej najsłabsze punkty, czyli miejsca najczęściej występujących uprzednio usterek.

Jak należy wykonywać współczesną instalację bezpuszkową?

Stanisław Liberski

Zdaniem naszych Czytelników

time image

31 Sty 2017, 05:40

Jeśli nie ma uziomu fundamentowego to otokowe, oczywiście. Będzie drożej i tylko na pewien czas (kilkanaście, kilkadziesiąt lat, w zależności od lokalnych uwarunkowań), ale będzie. Można zresztą ten czas wydłużyć, stosując zamiast zwyczajnej ocynkowanej bednarki materiały ...

time image

Gość Razmes

30 Sty 2017, 17:30

Dlatego się wolę zapytać A co do tych kafelków... Zależy jaki by to dało efekt Więc 5 x 2,5, a kolega na ol... iks niech wrzuca to, co mu zostało... To jeszcze jedno pytanie. Ławy dawno wylane, do zbrojenia się nie podłączę... Co na PE polecacie?

time image

30 Sty 2017, 17:08

32 minuty temu, Razmes napisał:  4x 2,5 wystarczy czy 5 x 2,5 będzie lepszym rozwiązaniem? Znajomemu zostało trochę metrów 4x 2,5 i za pół ceny się pozbędzie... 4 x 2,5 niech se włoży... wiadomo gdzie.  Pytasz, jak człowiek, któremu brakło dwóch kafelków ...

time image

Gość Razmes

30 Sty 2017, 16:32

Jeszcze jedno pytanie, jakiego przewodu używaliście do doprowadzenia zasilania do gniazd 3 fazowych, np w garażu, do kuchenki elektrycznej itp? 4x 2,5 wystarczy czy 5 x 2,5 będzie lepszym rozwiązaniem? Znajomemu zostało trochę metrów 4x 2,5 i za pół ceny się pozbędzie...

Pokaż wszystkie komentarze

Dodaj komentarz

time image
time image
Warto wiedzieć dodatkowo:
Zobacz inne artykuły
Jak szybko i prosto podłączyć przewody do nowego gniazda
Jak szybko i prosto podłączyć przewody do nowego gniazda
Zadaj pytanie ekspertowi Masz wątpliwości lub dodatkowe pytania? Napisz do nas!
expert image
Akceptowane formaty plików: 'jpg', 'jpeg', 'gif', 'bmp', 'png'. Dodawanie wielu plików - wciśnij CTRL.
Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Administrator danych osobowych: AVT-Korporacja sp. z o.o. z siedzibą: ul. Leszczynowa 11, 03-197 Warszawa. Cel przetwarzania danych: udzielenie odpowiedzi na zadane pytanie. Okres przetwarzania danych: Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania – czyli w tym konkretnym przypadku, do czasu udzielenia odpowiedzi. Masz prawo do: dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych lub ich przenoszenia. Możesz: odwołać zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zażądać, by Twoje wszystkie dane zostały usunięte. Podstawy prawne: art. 5, 6, 12, 13 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Czytaj więcej
Dodano plik do wysłania
Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Dom Energooszczędny Vademecum 2018

Dom Energooszczędny Vademecum

Jak zbudować dom energooszczędny

ABC Budowania 2018

ABC Budowania

To, co koniecznie musisz wiedzieć, żeby Twój pierwszy dom był dla Ciebie, a nie dla wroga

Wnętrza 2018

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze marzec 2019

Czas na Wnętrze

Od inspiracji do realizacji

Twój Dom Twój Styl 2018

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom styczeń - luty 2019

Budujemy Dom

Dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2019

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2019

Nowoczesne Instalacje

Jak zbudować dom energooszczędny