Wielka inwestycja rządzi się swoimi prawami
Na niewielkiej budowie kilkadziesiąt worków suchej mieszanki nie musi być dużym problemem. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy do otynkowania są tysiące metrów kwadratowych ścian i sufitów, a zużycie materiału liczy się już w dziesiątkach ton.
Każdą paletę trzeba rozładować, materiał gdzieś przechować, następnie dostarczać go w miejsce pracy, otwierać kolejne worki i ręcznie zasypywać nimi agregat. Im większy obiekt, tym ważniejsza staje się więc nie tylko wydajność samego tynkowania, lecz także sprawna logistyka dostaw i przemieszczania materiału na placu budowy.
Właśnie z myślą o takim zapotrzebowaniu stosuje się system silosowy. Dolina Nidy opisuje go jako sposób dystrybucji suchych mieszanek budowlanych w zwrotnych opakowaniach wielokrotnego użycia.
Zamiast dostarczać dużą ilość materiału w workach ułożonych na paletach, można magazynować go luzem w silosie i połączyć dostawę materiału z mechanizacją kolejnego etapu robót.
Dlaczego system silosowy szczególnie pasuje do dużych inwestycji?
Odpowiedź wynika z samej skali. Tam, gdzie zapotrzebowanie na materiał jest niewielkie, ręczne przygotowanie i nanoszenie tynku może być wystarczające. Dolina Nidy wskazuje na przykład, że ręczny tynk gipsowy sprawdza się przy niewielkich powierzchniach, pracach renowacyjnych czy w pomieszczeniach, do których nie można wstawić agregatu albo nie ma odpowiedniego zasilania.
Przy rozległych powierzchniach sytuacja się odwraca. Wtedy liczy się szybki postęp robót, możliwość dostarczenia znacznej ilości materiału oraz ograniczenie pracy związanej z jego ręczną obsługą.
Maszynowe tynki gipsowe Doliny Nidy są przeznaczone zarówno do budownictwa mieszkaniowego, jak i obiektów użyteczności publicznej, takich jak hotele, szkoły czy szpitale. Producent wskazuje przy tym, że maszynowy sposób aplikacji sprzyja szybkiemu postępowi prac, co dobrze pokazuje, dlaczego mechanizacja zyskuje na znaczeniu wraz ze wzrostem wielkości inwestycji.
System silosowy odpowiada na dokładnie ten sam problem, ale etap wcześniej. Zamiast usprawniać wyłącznie nanoszenie tynku na ścianę, usprawnia sposób, w jaki duża ilość suchego materiału znajduje się na budowie i dociera do agregatu.
Co to jest system silosowy i dlaczego powstał?
System silosowy jest alternatywą dla tradycyjnej sprzedaży suchych mieszanek budowlanych w workach. Jego zastosowanie ma szczególny sens tam, gdzie inwestycja potrzebuje dużej ilości jednego rodzaju materiału.
Dolina Nidy wskazuje, że właśnie znaczne zapotrzebowanie charakterystyczne dla rynku inwestycyjnego sprawia, iż zamawianie materiałów w ilościach masowych może być korzystniejszym rozwiązaniem niż posługiwanie się materiałem konfekcjonowanym.
Nie chodzi jednak wyłącznie o zastąpienie worka większym zbiornikiem. Najważniejszą zmianą jest możliwość połączenia magazynowania suchej mieszanki z jej mechanicznym transportem do agregatu tynkarskiego.
Dzięki temu silos staje się elementem całej technologii prowadzenia robót, a nie tylko miejscem, w którym znajduje się zapas materiału. Producent wskazuje też, że systemy silosowe wykorzystuje się do różnych suchych mieszanek, m.in. tynków gipsowych, cementowych i cementowo-wapiennych, zapraw murarskich, klejów czy wylewek samopoziomujących.
Poszczególne materiały wymagają przy tym odpowiednio dobranej techniki i urządzeń.
26 ton tynku na około 7,5 m². Co ta liczba oznacza na budowie?
Jedna z najbardziej wymownych informacji podawanych przez Dolinę Nidy dotyczy miejsca potrzebnego na zgromadzenie materiału. Silos zawierający 26 ton tynku gipsowego zajmuje około 7,5 m² powierzchni. Przy dużym zapotrzebowaniu różnica organizacyjna w porównaniu z materiałem dostarczanym w workach staje się więc łatwa do zauważenia.
Na dużym obiekcie problemem nie jest przecież samo znalezienie miejsca na jedną paletę. Materiał musi być dostępny przez cały okres prowadzenia prac, a zapas potrzebny ekipie może oznaczać konieczność obsługi bardzo dużej liczby opakowań.
Dochodzi do tego rozładunek, magazynowanie i dostarczanie suchej mieszanki do miejsca, w którym aktualnie pracują tynkarze. Im większa inwestycja i im więcej kondygnacji, tym większego znaczenia nabiera sposób, w jaki materiał dociera do agregatu.
Dolina Nidy zwraca uwagę między innymi na możliwość ograniczenia kosztów związanych z rozładunkiem dużych ilości workowanego materiału, jego przechowywaniem oraz transportowaniem na wyższe kondygnacje - nawet na dziesiąte piętro.
System silosowy pozwala więc spojrzeć na tynk nie jako na kolejne worki, które trzeba przemieścić, ale jako na materiał dostarczany w sposób wpisany w zmechanizowany proces pracy.
Jak mieszanka tynkarska trafia z silosu do agregatu?
Kluczowym elementem systemu jest podajnik pneumatyczny. Po połączeniu go z silosem sucha mieszanka może być transportowana do agregatu tynkarskiego automatycznie. Według danych Doliny Nidy agregat może znajdować się nawet 150 m od silosu. Takie rozwiązanie umożliwia automatyczne uzupełnianie urządzenia materiałem bez konieczności ciągłego donoszenia worków i ręcznego zasypywania kosza agregatu.
W samym agregacie fabrycznie przygotowany tynk gipsowy maszynowy miesza się z odpowiednią ilością wody, dzięki czemu powstaje zaprawa przeznaczona do mechanicznego natrysku.
Dolina Nidy zaleca rozpoczęcie tynkowania od sufitu, a następnie przechodzenie na ściany. Producent podkreśla przy tym, że choć mechanizacja usprawnia nakładanie materiału, prawidłowe wykonanie tynku nadal wymaga wiedzy, praktyki, zdyscyplinowania oraz odpowiedniej kultury technicznej wykonawcy.
To ważne rozróżnienie. System silosowy automatyzuje przede wszystkim część związaną z dostarczeniem suchego materiału do urządzenia, natomiast agregat odpowiada za przygotowanie zaprawy i umożliwia jej mechaniczne nanoszenie. Silos, podajnik pneumatyczny i agregat tworzą więc kolejne ogniwa procesu, którego celem jest ograniczenie ręcznej obsługi dużych ilości tynku.
Koniec z ręcznym zasypywaniem kolejnych worków
Przy technologii workowanej ktoś musi dostarczyć opakowania w pobliże agregatu, otworzyć je, opróżnić i zadbać o pozostałe opakowania. Gdy materiału są dziesiątki ton, powtarzana setki lub tysiące razy czynność zaczyna mieć znaczenie dla organizacji całej pracy.
W systemie opisanym przez Dolinę Nidy transport mieszanki oraz uzupełnianie agregatu mogą odbywać się automatycznie. Producent wprost wskazuje eliminację ręcznego zasypywania kosza agregatu jako jedną z korzyści technologii silosowej.
Z punktu widzenia ekipy wykonawczej oznacza to możliwość skoncentrowania pracy na kolejnych etapach wykonywania tynku zamiast na ciągłym przenoszeniu i otwieraniu opakowań.
Mechanizacja jest zresztą jedną z podstawowych zalet maszynowej technologii wykonywania tynków gipsowych. Można też przyjąć wydajność brygady na poziomie około 150 m² w ciągu dnia, przy czym wynik ten producent wiąże właśnie z maszynową technologią nakładania tynku i stosunkowo niewielkim nakładem robocizny.
Mniej pustych opakowań po zakończeniu pracy
Przy dużej inwestycji warto patrzeć nie tylko na to, w czym materiał przyjeżdża na budowę, ale również na to, co pozostaje po jego wykorzystaniu. Każdy opróżniony papierowy worek staje się odpadem, który trzeba zebrać i zagospodarować. Przy kilku workach trudno uznać to za poważny problem. Przy dostawach liczonych w dziesiątkach czy setkach ton skala jest zupełnie inna.
Jedną z głównych zalet systemu silosowego wskazywanych przez Dolinę Nidy jest wyeliminowanie problemu zużytych opakowań. Silos jest opakowaniem zwrotnym i wielokrotnego użycia, dlatego masowa dostawa nie generuje tysięcy pustych worków, które po wykonaniu prac należałoby usunąć. Mniej operacji związanych z opakowaniami oznacza jednocześnie prostszy przepływ materiału przez budowę.
Co się dzieje, gdy tynk w silosie się kończy?
Silos nie musi oznaczać jednorazowej dostawy, po której wykonawca sam organizuje kolejną partię materiału. W opisanym przez producenta modelu logistycznym możliwe są różne sposoby utrzymania ciągłości zaopatrzenia.
Dolina Nidy informuje o dostawach tynków gipsowych w silosach specjalnymi pojazdami, możliwości wymiany pustego silosu na pełny, a także bezpyłowym uzupełnianiu materiału na placu budowy z cementonaczepy.
Producent podaje również możliwość dzierżawy urządzeń potrzebnych do pracy w tej technologii, w tym podajników pneumatycznych i agregatów tynkarskich.
Dzięki temu system silosowy można traktować jako rozwiązanie obejmujące nie tylko samo przechowywanie zaprawy, ale również jej dostarczenie, uzupełnianie oraz sprzęt potrzebny do mechanicznego transportowania materiału. Przy dużej inwestycji właśnie takie połączenie etapów może mieć większe znaczenie niż rozpatrywanie osobno ceny pojedynczego worka.
Czy silos oznacza, że tynkowanie staje się całkowicie automatyczne?
Nie. I właśnie ten punkt jest szczególnie ważny. Mechanizacja transportu i przygotowywania zaprawy nie zwalnia wykonawcy z prawidłowego przygotowania podłoża ani przestrzegania technologii tynkowania.
Dolina Nidy wskazuje, że do wykonywania tynków powinno się przystępować po zakończeniu prac instalacyjnych oraz po zamontowaniu typowych ościeżnic drzwiowych i okien. W przypadku tynkowania agregatem temperatura w pomieszczeniu nie powinna spadać poniżej 5°C.
Samo podłoże wymaga odpowiedniego przygotowania: powinno być oczyszczone z kurzu, brudu i tłuszczów, a jego rodzaj decyduje również o sposobie gruntowania. Producent zwraca uwagę m.in. na odmienne postępowanie w przypadku gładkiego betonu oraz powierzchni bardzo chłonnych lub o nierównomiernej chłonności.
Automatyczne podawanie mieszanki nie naprawi więc źle przygotowanej ściany. Nie zastąpi również doświadczenia ekipy przy nanoszeniu, wyrównywaniu i wykańczaniu tynku. System silosowy usprawnia logistykę, ale jakość gotowej powierzchni nadal zależy od prawidłowego przeprowadzenia całego procesu technologicznego.
Silos czy worki? Przy dużej budowie liczy się cały proces
Porównując oba sposoby dostarczania materiału, łatwo skupić się wyłącznie na opakowaniu. Tymczasem największa różnica ujawnia się dopiero wtedy, gdy spojrzymy na cały proces: od dostawy przez magazynowanie i przemieszczanie materiału aż po zasilanie agregatu tynkarskiego.
System opisany przez Dolinę Nidy pozwala zgromadzić 26 ton tynku gipsowego na około 7,5 m² powierzchni, automatycznie transportować suchą mieszankę do agregatu znajdującego się nawet 150 m dalej, ograniczyć ręczne zasypywanie urządzenia oraz uniknąć powstawania tysięcy pustych opakowań. Do tego dochodzi możliwość wymiany silosu, bezpyłowego uzupełniania go na miejscu oraz korzystania z urządzeń potrzebnych do obsługi technologii silosowej.
Czy oznacza to, że silos będzie najlepszym rozwiązaniem na każdej budowie? Nie taki jest sens tej technologii. System silosowy pokazuje swoje największe możliwości tam, gdzie skala robót sprawia, że obsługa workowanego materiału sama zaczyna być poważnym zadaniem logistycznym. Wtedy zmechanizowanie drogi suchej mieszanki od zapasu materiału aż do agregatu może stać się równie istotne jak sprawne nanoszenie tynku na ściany.
źródło: Dolina Nidy
grafika: ChatGPT na podstawie danych producenta