Ile gniazdek zaplanować w domu? Najczęściej brakuje ich w kuchni
Ile gniazdek zaplanować w domu? Najczęściej brakuje ich w kuchni
Lokalizacja gniazd, źródeł światła, łączników do sterowania nimi ściśle zależy od rodzaju pomieszczenia i sposobu jego umeblowania. Dlatego musimy przynajmniej w ogólnych zarysach wiedzieć, gdzie staną poszczególne sprzęty, fot. Adobe Stock
Chyba najczęściej występującym problemem jest niedobór gniazdek, nawet w zupełnie nowych domach. Dlatego właściwe zaplanowanie: ile gniazdek i gdzie maja się ich znaleźć, pozwala uniknąć konieczności rozbudowywania instalacji elektrycznej po zaledwie kilku latach.
Podstawową zasadą dobrego planowania jest zachowanie właściwej kolejności. Po pierwsze, musimy zdecydować gdzie chcemy mieć gniazda zasilające, źródła światła, łączniki do sterowania nimi. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, bo wymaga wyobraźni przestrzennej i na wczesnym etapie budowy podjęcia decyzji, gdzie znajdą się meble oraz urządzenia elektryczne.
Jak zaplanować instalację elektryczną?
Po drugie, powinniśmy przedyskutować z elektrykiem, jakie i gdzie umieszczone urządzenia zechcemy założyć w przyszłości. Na tym etapie zaplanowanie np. trójfazowego (siłowego) obwodu w garażu z myślą o ładowarce do samochodów elektrycznych będzie proste i tanie. Nie sposób tego powiedzieć o późniejszych przeróbkach. Po trzecie, jeżeli myślimy o założeniu alarmu, domowej automatyki (smart home), instalacji domofonowej, komputerowej, antenowej, to jej plan powinien powstawać razem z projektem instalacji elektrycznej. Przynajmniej o niektórych elementach, przede wszystkim o zapewnieniu zasilania, trzeba myśleć z wyprzedzeniem. Po czwarte, sprawy czysto techniczne, takie jak sposób realizacji poszczególnych funkcji (np. zapalania i gaszenia tych samych lamp z kilku miejsc), podział na obwody, dobór zabezpieczeń lepiej pozostawmy elektrykowi. Tu potrzebna jest fachowa wiedza i doświadczenie. Po piąte, wspólnie z elektrykiem ustalamy jakie wymagania techniczne musi spełniać osprzęt w poszczególnych miejscach. Niezbędna może być np. jego odporność na zachlapanie wodą w łazience, na deszcz, na pył itd. Po szóste, wybierzmy konkretny wzór osprzętu elektrycznego, odpowiadający nam pod względem stylu. Jednak tu również powinniśmy skonsultować się z elektrykiem, który sprawdzi, czy wybrana linia wzornicza gniazdek i łączników spełnia wszystkie niezbędne wymagania techniczne.
Od czego zależy liczba gniazd i źródeł świtła w domu?
Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bo takich czynników jest wiele. W każdym pomieszczeniu trzeba bowiem wziąć pod uwagę: jego rodzaj, wielkość, sposób umeblowania, liczbę i rodzaj urządzeń elektrycznych oraz własne upodobania i przyzwyczajenia. Trudno przecież jakkolwiek porównywać np. kuchnię i łazienkę, nawet jeżeli ich powierzchnia jest zbliżona. W kuchni potrzebujemy licznych gniazd nad blatami roboczymi, ponadto kilku wydzielonych obwodów zasilających lodówkę, kuchenkę, piekarnik, zmywarkę. W łazience wystarczy o wiele mniej gniazdek, ale potrzebne też odmienne oświetlenie oraz łączniki do sterowania nimi. Na tym przykładzie widać, że to funkcja pomieszczenia ma kluczowe znaczenie przy wyborze liczby gniazdek. Wielkość wnętrza też jest ważna, ale jeżeli porównujemy np. duży i mały salon. Jednak to funkcja pomieszczenia determinuje z ilu i jakich urządzeń będziemy w nim korzystać. Koniecznie trzeba mieć też koncepcję ustawienia mebli. Inaczej może się okazać, że np. gniazd jest wprawdzie dużo, ale część zostanie zasłonięta kanapą, regałem itd. Indywidualne upodobania również są ważne. Jeden będzie wolał mieć przy łóżku szafkę z lampką nocną i lampą do czytania, inny zaś tylko zamontowaną na stałe lampę przy łóżku. Jednak nawet w tym drugim przypadku warto mieć tam gniazdko - choćby do ładowania telefonu.
Osprzęt modułowy pozwala na łączenie różnych elementów we wspólnych ramkach, fot. OSPEL
Ile gniazdek powinno być w pokoju, kuchni, łazience?
Jedynie orientacyjnie możemy podać liczbę gniazd, które warto zaplanować w poszczególnych pomieszczeniach. Należy to traktować jako wartość minimalną. Z zastrzeżeniem, że chodzi tu o tzw. gniazda ogólnego przeznaczenia. Jeżeli z góry wiemy, że w danym miejscu znajdzie się jakieś urządzenie montowane na stałe, to lepiej dodać tam gniazdo. Jeżeli zaś ma to być sprzęt o dużej mocy (ponad 2 kW), lub taki, którego wyłączenie byłoby szczególnie kłopotliwe (np. lodówka), to należy zaplanować wydzielony obwód. Potrzebne jest więc osobny przewód doprowadzony z rozdzielnicy oraz odrębne zabezpieczenie przed przeciążeniem i zwarciem, czyli wyłącznik nadmiarowoprądowy, powszechnie nazywany bezpiecznikiem lub korkiem.
Minimalna liczba podwójnych gniazd (każde na 2 wtyczki) jest następująca:
To opcja minimum. Warto założyć więcej, tym bardziej, że z czasem przybywa w naszym otoczeniu urządzeń elektrycznych. Ponadto zmiana aranżacji wnętrza, wymiana mebli, niejednokrotnie kończy się tym, że niektóre gniazda zostają zasłonięte. Jeżeli wykonamy ich od razu więcej, niejako zaplanujemy instalację nieco na zapas, to nie będzie to problemem.
Ile gniazdek na jednym obwodzie elektrycznym?
Liczba obwodów w domu zależy od rozmieszczenia gniazd i punktów oświetleniowych oraz rodzaju i mocy innych urządzeń elektrycznych. Moc urządzeń zainstalowanych w jednym obwodzie nie powinna przekraczać 3,5 kW. Liczba punktów oświetleniowych nie może być większa niż 20, a gniazd wtykowych na jednym obwodzie nie może być więcej niż 10.
W domu zasilanym z sieci trójfazowej rozdział na obwody powinien zapewniać możliwie równomierne obciążenie poszczególnych faz. Warto też tak podłączyć obwody, aby do każdego pomieszczenia doprowadzone były obwody z dwóch różnych faz, co w razie awarii jednej fazy umożliwi korzystanie z niektórych urządzeń elektrycznych w tym pomieszczeniu.
Człowiek wielu zawodów, instalator z powołania i życiowej pasji. Od kilkunastu lat związany z miesięcznikiem i portalem „Budujemy Dom”. W swojej pracy najbardziej lubi znajdywać proste i praktyczne rozwiązania skomplikowanych problemów. W szczególności propaguje racjonalne podejście do zużycia energii oraz zdrowy rozsądek we wszystkich tematach związanych z budownictwem.
W wolnych chwilach, o ile nie udoskonala czegoś we własnym domu i jego otoczeniu, uwielbia gotować albo przywracać świetność klasycznym rowerom.