Balkon na belkach stalowych - konstrukcja, wykonanie, błędy

Balkon na belkach stalowych - konstrukcja, wykonanie, błędy
Balkon wysunięty poza obrys ściany to element konstrukcyjny obciążony jak wspornik — o jego trwałości decydują zarówno sposób zakotwienia, jak i warstwy ułożone na płycie. Fot. Adobe Stock

Balkony wsparte na belkach stalowych są obecne w domach jednorodzinnych od dziesięcioleci. Przez większość tego czasu projektowano je bez oglądania się na straty ciepła, jakie generuje stal przechodząca na wylot przez ścianę zewnętrzną.

Belki, na których spoczywa żelbetowa płyta balkonowa, wpuszcza się w strop w trakcie jego betonowania, rozmieszczając je co 80-120 cm. Stal przewodzi ciepło kilkadziesiąt razy lepiej niż beton i ponad tysiąc razy lepiej niż wełna mineralna, dlatego każde takie przejście tworzy mostek termiczny - nawet jeśli łączna powierzchnia przekrojów belek jest niewielka i sprowadza się do kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych na całej szerokości balkonu.

Aby podparcie było stabilne, belki muszą być zakotwione w konstrukcji stropu, a nie wyłącznie w wieńcu. W praktyce stosuje się dwuteowniki hutnicze o wysokości 80-100 mm, które mieszczą się w grubości typowego stropu; przy większym wysięgu albo większym rozstawie belek na jeden profil przypada szersze pasmo płyty, więc dwuteownik musi być wyższy i wymaga wtedy docieplenia od spodu. Odcinek zakotwienia powinien wynosić co najmniej 1,5-krotność wysięgu balkonu, a przy stropach gęstożebrowych konstruktorzy sięgają nawet po dwukrotność. Chodzi o to, by na zakotwionym odcinku spoczywał ciężar stropu i ścian równoważący moment wywracający, który balkon przenosi na budynek. Ostateczny dobór przekroju, rozstawu i długości oparcia należy do konstruktora z uprawnieniami projektowymi.

Typowy wysięg balkonu opartego na belkach stalowych mieści się w przedziale 1,0-1,5 m. Powyżej tej granicy gwałtownie rośnie moment zginający w miejscu zamocowania, a wraz z nim ugięcie, drgania i powierzchnia mostka termicznego. Obciążenie użytkowe balkonu przyjmuje się zgodnie z PN-EN 1991-1-1 - dla budynków mieszkalnych jest ono wyższe niż dla stropów wewnętrznych tej samej kategorii - a do tego dolicza się ciężar warstw wykończeniowych, balustrady i obciążenie śniegiem. Sprawdzenia wymaga też ugięcie: dla wspornika przyjmuje się granicę odpowiadającą 1/125 długości wysięgu, a jeśli na balkonie stanie balustrada szklana lub inny element wrażliwy na odkształcenia, dopuszczalne ugięcie maleje do 1/250 wysięgu.

Przekrój wzdłuż belki stalowej. Zakotwienie sięga poza wieniec, w głąb stropu, i wynosi co najmniej półtorakrotność wysięgu - oparcie samego wieńca nie zapewnia równowagi momentu. Ciągłość izolacji przerywa wyłącznie stal, dlatego na odcinku przejścia przez pas termoizolacji belka wymaga powłoki antykorozyjnej.
Przekrój wzdłuż belki stalowej. Zakotwienie sięga poza wieniec, w głąb stropu, i wynosi co najmniej półtorakrotność wysięgu - oparcie samego wieńca nie zapewnia równowagi momentu. Ciągłość izolacji przerywa wyłącznie stal, dlatego na odcinku przejścia przez pas termoizolacji belka wymaga powłoki antykorozyjnej.

Mostek termiczny i ochrona antykorozyjna belek

Skutkiem przejścia stali przez izolację jest lokalne wychłodzenie ściany po stronie wewnętrznej. Przy niekorzystnym układzie warstw temperatura na wewnętrznej powierzchni przegrody w sąsiedztwie belki spada na tyle, że para wodna zaczyna się na niej wykraplać, a w ślad za tym pojawia się pleśń. Warunki techniczne wymagają, aby czynnik temperaturowy na powierzchni przegrody nie schodził poniżej wartości krytycznej wynoszącej 0,72, przy założeniu wilgotności względnej powietrza wewnętrznego równej 50% (załącznik nr 2 do rozporządzenia, punkt 2.2). Wymóg dotyczy nie tylko samych przegród, ale też ich węzłów - a połączenie balkonu ze stropem jest właśnie takim węzłem. To ten warunek, a nie współczynnik przenikania ciepła ściany, bywa w tym miejscu niespełniony.

Ograniczenie strat polega na tym, żeby otoczyć belkę izolacją ze wszystkich dostępnych stron: pas termoizolacji ustawia się w płaszczyźnie ściany przed betonowaniem płyty, a samą płytę balkonową ociepla się od spodu i od czoła warstwą polistyrenu ekstrudowanego lub styropianu. Docieplenie belki od dołu na odcinku przyściennym dodatkowo wydłuża drogę przepływu ciepła. Całkowitego przerwania mostka to jednak nie daje - stal pozostaje ciągła.

W miejscu przejścia przez warstwę izolacji belka jest szczególnie narażona na kondensację wilgoci, dlatego wymaga zabezpieczenia antykorozyjnego, na przykład powłoką bitumiczną. Pozostała część profilu, zatopiona w betonie stropu i płyty, jest chroniona przez otulinę i nie wymaga dodatkowych powłok. Inaczej rzecz ma się z elementami stalowymi wystawionymi na działanie atmosfery, czyli ze słupkami i wypełnieniem balustrady. Dla nich dobiera się system zabezpieczenia według PN-EN ISO 12944, przyjmując klasę korozyjności środowiska C3 dla typowej zabudowy miejskiej i C4 w pasie nadmorskim oraz w rejonach o silnym zanieczyszczeniu przemysłowym. Trwałość systemu powinna odpowiadać kategorii wysokiej lub bardzo wysokiej, co w praktyce oznacza cynkowanie ogniowe uzupełnione powłoką malarską.

Wykonanie balkonu na belkach stalowych

Etap 1: Montaż deskowania płyty balkonowej

Prace zaczyna się po związaniu stropu. Do belek stalowych podwiązuje się drutem drewniane belki o przekroju 10 x 10 cm, rozmieszczone mniej więcej co metr. Na nich układa się deski grubości 32 mm, a po obwodzie przyszłej płyty przybija obramowanie. Deskowanie musi być podparte tak, aby nie osiadło pod ciężarem świeżej mieszanki, i pozostaje poziome - belki stalowe są poziome i zatopione w płycie, a pochylenie deskowania obniżyłoby spód płyty przy krawędzi zewnętrznej i zjadło otulinę właśnie tam, gdzie warunki są najostrzejsze. Spadek uzyskuje się więc albo przez wyprofilowanie górnej powierzchni betonu podczas zacierania, albo później, osobną warstwą zaprawy.

Etap 2: Zbrojenie płyty balkonowej

Wolne końce belek stalowych trzeba ze sobą spiąć, żeby betonowanie ich nie rozsunęło. Płyta rozpina się poprzecznie między belkami, więc zbrojenie główne układa się prostopadle do nich: w przęsłach przy dolnej powierzchni, nad belkami przy górnej, a równolegle do belek biegną pręty rozdzielcze. Moment wspornikowy przejmują same belki, nie płyta. Rozstaw i średnice wynikają z projektu, a położenie prętów w przekroju trzeba zabezpieczyć dystansami - układanie siatki bezpośrednio na deskowaniu i podciąganie jej hakiem w trakcie betonowania nie daje powtarzalnej otuliny. Zbrojenie kończy się przed pasem termoizolacji ustawionym przy licu ściany, który wkłada się w to miejsce jeszcze przed zalaniem betonu. Do zakończeń belek można przyspawać słupki pod balustradę - rozwiązanie znacznie korzystniejsze niż późniejsze kotwienie w gotowej płycie, bo nie narusza hydroizolacji.

Etap 3: Betonowanie płyty balkonowej

Dawniej za wystarczający uznawano beton klasy C16/20, czyli odpowiednik B20. Dziś taki wybór jest błędem, bo płyta balkonowa pracuje na zewnątrz i podlega jednocześnie dwóm klasom ekspozycji: XC4, czyli korozji zbrojenia wywołanej karbonatyzacją w środowisku cyklicznie mokrym i suchym, oraz XF1, czyli agresji mrozowej bez soli odladzających. Przy jednoczesnym występowaniu obu obowiązują wymagania ostrzejsze, co prowadzi do betonu klasy co najmniej C30/37 o maksymalnym wskaźniku woda-cement 0,55 i zawartości cementu nie mniejszej niż 300 kg/m³.

Otulina zbrojenia również musi być większa niż przyjmowane dawniej 2,5 cm, a decyduje o niej klasa ekspozycji XC4. Przy typowej klasie konstrukcji, odpowiadającej pięćdziesięcioletniemu okresowi użytkowania, minimalna otulina wynosi 30 mm, co po doliczeniu odchyłki wykonawczej 10 mm daje wartość nominalną 40 mm. Sama XC4 wymaga jednak betonu klasy tylko C25/30, więc C30/37, narzucone przez mrozoodporność, jest wobec tego wymagania klasą wyższą - a to pozwala obniżyć klasę konstrukcji i zejść z otuliną nominalną do 35 mm. Mieszankę należy dokładnie zagęścić. Warto przy tym pamiętać, że wymagana otulina dotyczy prętów zbrojeniowych; belka stalowa ma własne zabezpieczenie antykorozyjne i przy wariancie z dociepleniem jej dolna stopka wypada w licu płyty.

Etap 4: Pielęgnacja i rozdeskowanie

Przez pierwszy tydzień beton wymaga utrzymywania w stanie wilgotnym i osłony przed nasłonecznieniem oraz wiatrem - inaczej powierzchnia popęka, a to otwiera drogę wodzie. Deskowania nie usuwa się tu w terminach typowych dla stropów opartych dwustronnie, bo cała konstrukcja pracuje jak wspornik. Podpory pozostawia się do czasu uzyskania przez beton wytrzymałości projektowej, w praktyce około 28 dni od betonowania.

Spadek, hydroizolacja i warstwy wykończeniowe

O bezpieczeństwie balkonu decyduje konstrukcja, o jego żywotności - warstwy ułożone na płycie. To właśnie one zawodzą najczęściej. Woda musi mieć zapewniony swobodny odpływ od budynku, a pochylenie 1,5-2% uzyskuje się przez wyprofilowanie górnej powierzchni płyty przy zacieraniu albo przez ułożenie warstwy spadkowej z zaprawy. Powierzchnia pozioma lub, co gorsza, opadająca w stronę ściany prowadzi do zawilgocenia muru w ciągu kilku sezonów.

Na podłożu ze spadkiem układa się hydroizolację podpłytkową: elastyczną zaprawę uszczelniającą lub tak zwaną folię w płynie, nanoszoną dwukrotnie. Naroża, styki płyty ze ścianą oraz przejścia wpustów wzmacnia się systemowymi taśmami uszczelniającymi. Izolację wywija się na ścianę na wysokość co najmniej 15 cm ponad poziom gotowej posadzki - niżej strefa przyścienna pozostaje bezbronna wobec zalegającego śniegu i wody rozbryzgowej. Pominięcie tej warstwy, nadal spotykane, gdy wykonawca traktuje płytki jako wystarczające zabezpieczenie, jest najczęstszą przyczyną przecieków.

Okładzinę stanowią płytki mrozoodporne o nasiąkliwości wodnej nieprzekraczającej 0,5%, co według klasyfikacji PN-EN 14411 odpowiada grupie BIa, czyli gresowi porcelanowemu. Terakota o nasiąkliwości rzędu kilku procent w ciągu kilku sezonów pokrywa się odpryskami i odspaja od podłoża, bo zamarzająca w porach woda zwiększa objętość. Płytki przykleja się zaprawą odkształcalną klasy C2 S1 lub S2, przeznaczoną do zastosowań zewnętrznych, a fugi dobiera elastyczne i mrozoodporne. Przy ścianie i wokół słupków balustrady wykonuje się dylatację wypełnianą trwale plastyczną masą, a przy większych powierzchniach dzieli się okładzinę polami dylatacyjnymi. Alternatywą, coraz częściej stosowaną, są płyty tarasowe układane na wspornikach regulowanych - hydroizolacja nie zostaje wtedy zakryta warstwami klejonymi i pozostaje dostępna po zdjęciu płyt, a woda spływa po niej pod okładziną.

Warstwy wykończeniowe w węźle przyściennym. Hydroizolacja biegnie jedną nieprzerwaną warstwą od wywinięcia na ścianę aż po krawędź płyty; dylatacja przy ścianie nie jest szczeliną w izolacji, lecz przerwą w okładzinie i kleju. Obróbka blacharska kończy się odgiętym w dół kapinosem, który zrywa strugę wody, zanim ta podejdzie pod spód.
Warstwy wykończeniowe w węźle przyściennym. Hydroizolacja biegnie jedną nieprzerwaną warstwą od wywinięcia na ścianę aż po krawędź płyty; dylatacja przy ścianie nie jest szczeliną w izolacji, lecz przerwą w okładzinie i kleju. Obróbka blacharska kończy się odgiętym w dół kapinosem, który zrywa strugę wody, zanim ta podejdzie pod spód.

Obróbki blacharskie i odwodnienie

Czoło i boki płyty zabezpiecza się obróbką blacharską z okapnikiem, który odsuwa strugę wody od elementu konstrukcyjnego. Krawędź obróbki powinna wystawać poza lico płyty co najmniej 3 cm, zwykle przyjmuje się 3-5 cm, a jej krawędź kapinosowa musi być odgięta w dół. Przy mniejszym wysunięciu woda podchodzi pod spód wskutek napięcia powierzchniowego i spływa po elewacji pod balkonem, zostawiając zacieki i z czasem odspajając wyprawę.

Woda z powierzchni balkonu powinna odpływać poza obrys płyty lub trafiać do wpustu połączonego z rurą spustową. Rozwiązanie polegające na swobodnym zrzucie wody na elewację parteru albo na opaskę przy fundamencie tylko przenosi problem w inne miejsce.

Balustrada

Warunki techniczne różnicują wymagania w zależności od rodzaju budynku. W domach jednorodzinnych oraz we wnętrzach mieszkań wielopoziomowych balustrada musi mieć co najmniej 0,9 m wysokości mierzonej do wierzchu poręczy, a maksymalnego prześwitu między elementami wypełnienia przepis nie reguluje. W budynkach wielorodzinnych i zamieszkania zbiorowego wysokość rośnie do 1,1 m, a prześwit nie może przekraczać 0,12 m; w pozostałych budynkach przy tej samej wysokości dopuszczalny prześwit wynosi 0,2 m. Balustrada musi ponadto przenieść obciążenie poziome przyłożone na wysokości pochwytu; jego wartość dla poszczególnych kategorii powierzchni podaje PN-EN 1991-1-1.

Najtrwalsze jest oparcie balustrady na słupkach przyspawanych do belek stalowych albo zakotwienie jej w czole płyty. Mocowanie kołkami w górnej powierzchni oznacza przewiercenie hydroizolacji w kilkunastu punktach, z których każdy staje się potencjalnym miejscem przecieku; jeśli nie da się go uniknąć, każdy otwór wymaga uszczelnienia systemowym kołnierzem.

Balkon a granica działki

Balkon podlega innym ograniczeniom niż ściana budynku. Warunki techniczne wymagają, aby odległość od granicy działki budowlanej do balkonu, a także do okapu, gzymsu, daszku nad wejściem, galerii, tarasu, schodów zewnętrznych, pochylni czy rampy, wynosiła co najmniej 1,5 m. Wymiar ten liczy się od zewnętrznej krawędzi balkonu, nie od lica ściany, więc realnym ograniczeniem staje się przede wszystkim tam, gdzie sama ściana stoi blisko granicy - przy ścianie bez otworów okiennych i drzwiowych, odsuniętej o dopuszczalne minimum, na wysięg zostaje właśnie 1,5 m, czyli górna granica typowego przedziału. Przy wąskich działkach warto sprawdzić ten wymiar na etapie projektu.

Najczęstsze błędy

Powtarzają się w niemal niezmienionym zestawie i dzielą na trzy grupy o różnych konsekwencjach.

  1. Błędy konstrukcyjne to oparcie belek wyłącznie na wieńcu zamiast zakotwienia w konstrukcji stropu, zbyt krótki odcinek zakotwienia, zbrojenie ułożone bez dystansów i zepchnięte w trakcie betonowania, beton klasy przewidzianej dla warunków wewnętrznych, zbyt cienka otulina oraz zbyt wczesne rozdeskowanie.
  2. Błędy cieplno-wilgotnościowe to pominięty pas izolacji termicznej przy ścianie, który prowadzi do kondensacji i pleśni w narożu pomieszczenia, oraz brak zabezpieczenia antykorozyjnego belki w strefie przejścia przez izolację.
  3. Błędy wykończeniowe to zerowy lub odwrócony spadek, brak hydroizolacji pod okładziną, płytki o zbyt wysokiej nasiąkliwości, sztywna zaprawa klejąca i obróbka blacharska bez kapinosa.

Pierwsza grupa zagraża bezpieczeństwu konstrukcji, druga zdrowiu mieszkańców i trwałości stali, a trzecia odpowiada za większość rozbiórek warstw wykończeniowych po kilku sezonach użytkowania.

Kiedy warto rozważyć inne rozwiązanie?

Balkon na belkach stalowych jest tani i mało pracochłonny, choć nie skraca czasu budowy - deskowanie stoi tyle samo, co przy każdej konstrukcji wspornikowej. Pod względem cieplnym pozostaje kompromisem. Jeśli priorytetem jest ograniczenie strat ciepła, lepiej sprawdzą się dwa inne warianty. Pierwszy to płyta żelbetowa wspornikowa połączona ze stropem przez nośny łącznik izotermiczny, w którym ciągłość betonu przerywa wkładka z twardej izolacji, a siły przenoszą pojedyncze pręty ze stali nierdzewnej. Drugi, najskuteczniejszy, to balkon konstrukcyjnie niezależny od budynku - oparty na własnych słupach i fundamentach, przylegający do ściany jedynie stykiem dylatacyjnym. Mostek termiczny nie powstaje wtedy w ogóle, a płyta może być swobodnie ocieplona i uszczelniona po obwodzie.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Redakcja Budujemy Dom
Redakcja Budujemy Dom
Od 1998 roku Redakcja "Budujemy Dom" tworzy społeczność pasjonatów budownictwa, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nasz zespół to wykwalifikowani redaktorzy, architekci, inżynierowie i specjaliści z różnych dziedzin budownictwa, którzy stale poszerzają swoją wiedzę i śledzą najnowsze trendy.
Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz