Kierunek i siła nawiewu
Problem rzadko leży w mocy urządzenia. Częściej chodzi o to, jak klimatyzator rozprowadza powietrze i gdzie mierzy temperaturę. Prostsze modele kierują nawiew w jeden, ustawiony ręcznie punkt, a temperaturę odczytują tuż przy jednostce wewnętrznej pod sufitem – stąd biorą się jednocześnie wychłodzone i duszne strefy w tym samym pomieszczeniu.
Nowoczesne klimatyzatory całkowicie eliminują te niedogodności, inteligentnie dopasowując kierunek i siłę nawiewu do obecności domowników. Oto funkcje, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze urządzenia, aby cieszyć się idealnym klimatem w każdym zakątku domu.
Równomierna temperatura w każdym punkcie pomieszczenia
Pierwszą odpowiedzią na nierówny rozkład chłodu jest technologia 3D Swing, czyli automatyczna zmiana kierunku nawiewu w pionie i w poziomie. Dzięki temu, chłodne powietrze trafia kolejno do różnych części pokoju, a nie tylko w jego środek, co pozwala na wyrównanie temperatury i eliminuje ciepłe oraz zimne strefy. Takie rozwiązanie dostępne jest np. w modelu Bosch Climate 3200i.
Podstawowy model Climate 3000i oferuje zmianę kieruneku nawiewu wyłącznie w pionie. Sama automatyka zdejmuje obowiązek ręcznego ustawiania żaluzji, ale w razie potrzeby zawsze można sięgnąć po pilot i pokierować strumieniem w górę, w dół, w lewo lub w prawo.
Część urządzeń idzie o krok dalej dzięki trybowi szerokiego nawiewu – dwa niezależne silniki kierują wówczas strumień poziomo w dwie strony jednocześnie, co jeszcze bardziej równomiernie rozprowadza chłód po całym pomieszczeniu.
Koniec z nieprzyjemnym podmuchem zimnego powietrza
Tryb Wind Avoid Me koryguje automatycznie kierunek strumienia powietrza tak, by omijał miejsce, w którym akurat siedzisz lub leżysz. Tę funkcję docenią zwłaszcza osoby pracujące godzinami przy biurku oraz rodziny z małymi dziećmi, dla których bezpośredni podmuch bywa najbardziej dokuczliwy.
Klimat dopasowany dokładnie do miejsca, w którym jesteś
Nawet dobrze rozprowadzone powietrze nie da komfortu, jeśli urządzenie źle ocenia temperaturę. Standardowe klimatyzatory mierzą ją przy jednostce wewnętrznej, wysoko pod sufitem – a tam panują zupełnie inne warunki niż na wysokości kanapy czy biurka, przez co odczyt zakłamuje realne odczucia w głębi pokoju.
Funkcja Follow Me zamienia pilot w przenośny czujnik: po jej włączeniu klimatyzator utrzymuje zadaną temperaturę dokładnie tam, gdzie leży pilot. Wystarczy położyć go obok siebie – na biurku, kanapie czy nocnym stoliku.
Klimatyzator, który wie, kiedy wychodzisz
Skoro urządzenie potrafi dopasować pracę do miejsca, w którym przebywasz, naturalnym krokiem jest reagowanie również na to, gdy w pokoju nie ma nikogo.
Czujnik obecności – dostępny m.in. w modelu Climate 7000i – wykrywa brak ruchu i po około 30 minutach automatycznie zmniejsza częstotliwość pracy. Pomieszczenie nie jest więc niepotrzebnie chłodzone , kiedy wszyscy je opuścili , a zużycie prądu wyraźnie spada.
Spokojny sen nawet w najbardziej upalne noce
Zasypianie w rozgrzanym pokoju bywa koszmarem, ale głośno pracujący sprzęt potrafi wybudzić równie skutecznie. Seria Bosch Climate oferuje dwa kluczowe rozwiązania: tryb cichy (Silent Mode) oraz dedykowany tryb snu.
Pierwszy obniża głośność jednostki zewnętrznej o około 4 dB, a jednostka wewnętrzna pracuje wtedy nawet na poziomie 19–20 dB(A), czyli na granicy szeptu.
Drugi powstał specjalnie z myślą o nocy – dostosowuje pracę do faz snu domowników, utrzymując stałą, komfortową temperaturę bez wybudzania. W parne noce, w połączeniu z odpowiednio ustawionym nawiewem i unikaniem bezpośredniego podmuchu, daje to warunki do naprawdę spokojnego wypoczynku.
Nie tylko kierunek, ale i czystość powietrza
Nowoczesny nawiew to także jakość samego powietrza, które trafia do pomieszczenia. Zanim chłód dotrze do domowników, zaawansowane modele oczyszczają go z kurzu, pleśni i wirusów dzięki filtrowi wysokiej gęstości (HD), filtrowi BIO oraz jonizatorowi. Dobrze dobrany klimatyzator dba więc nie tylko o to, gdzie i jak mocno wieje, ale też o to, czym faktycznie oddychasz.
źródło i zdjęcia: Bosch Home Comfort