Regulatory przejmują inteligentne sterowanie pracą kotła i dopasowują jego działanie do realnych warunków, zamiast pozwalać mu grzać „na sztywno". To jedna z najtańszych dróg do osiągnięcia maksimum efektywności. Zamiast kupować droższy kocioł, można dokupić regulator, który i tak poprawia komfort obsługi, a przy okazji podwyższona klasa energetyczna pracuje na niższe rachunki.
Sprawność, którą widać na fakturze za gaz
Kocioł Condens 5700i W osiąga sezonową efektywność energetyczną ogrzewania pomieszczeń na poziomie 94%, czyli niemal cała energia z paliwa idzie do grzejników i podłogówki, a nie w komin.
W modelach dwufunkcyjnych równie ważna jest druga wartość: efektywność przygotowania ciepłej wody użytkowej sięga 86% przy wysokim profilu obciążeń XL, a więc nawet przy intensywnym korzystaniu z kranów i prysznica.
Do tego dochodzi parametr łatwy do przeoczenia, a istotny przy dzisiejszych cenach prądu - minimalny pobór mocy elektrycznej przez sam kocioł - zaledwie 13,4 W. Urządzenie pracuje praktycznie cały sezon grzewczy, więc tak niskie zapotrzebowanie odciąża również rachunek za energię elektryczną, a nie tylko ten za gaz.
Modulacja 1:10, czyli koniec z taktowaniem
To funkcja, która w nowoczesnych domach robi różnicę, choć rzadko się o niej mówi przy zakupie. Kocioł dysponuje bardzo szerokim zakresem modulacji mocy, sięgającym nawet 1:10 (w zależności od modelu). Potrafi płynnie zejść do jednej dziesiątej maksymalnej mocy i precyzyjnie dopasować ilość spalanego gazu do tego, ile ciepła faktycznie potrzebuje budynek w danej chwili.
Kocioł o wąskim zakresie pracy w dobrze ocieplonym domu zachowuje się jak samochód, który potrafi tylko stać albo jechać szybko - ciągle się włącza i wyłącza, czyli taktuje, a każde takie uruchomienie to strata energii i szybsze zużycie podzespołów. Szeroka modulacja eliminuje ten problem, bo urządzenie spokojnie utrzymuje stabilną, niską moc zamiast szarpać się skokami.
Dlatego Condens 5700i W świetnie sprawdza się w energooszczędnych budynkach o niskim zapotrzebowaniu na ciepło.. Z drugiej strony nie jest to urządzenie tylko „do nowego budownictwa" - dzięki szerokiemu zakresowi mocy nominalnych i podwyższonej mocy na ciepłą wodę równie pewnie poradzi sobie w starszych, modernizowanych domach o wyższym zapotrzebowaniu na ciepło.
Ogrzewanie pod kontrolą z poziomu telefonu
Najlepsza technika spalania niewiele da, jeśli temperatura w domu jest wysoka także wtedy, gdy nikogo w nim nie ma. Kocioł jest fabrycznie przygotowany pod moduły komunikacyjne, na przykład Connect-Key K30RF lub K40RF, dzięki czemu ogrzewaniem można sterować ze smartfona - przez aplikację Bosch HomeCom Easy albo Bosch EasyControl we współpracy z regulatorem CT200.
Wychodząc do pracy można obniżyć temperaturę, a w drodze powrotnej zdalnie ją podnieść tak, żeby dom był ciepły dokładnie wtedy, kiedy pojawią się w nim domownicy. Ta sama logika działa przy wyjazdach weekendowych i urlopach, a każda godzina bez grzania na zapas sumuje się w skali sezonu w zauważalną kwotę.
Obsługa na miejscu jest równie łatwa - kocioł ma czytelny, kolorowy wyświetlacz tekstowo-graficzny LCD o przekątnej 2,4 cala (seria 700), który pozwala intuicyjnie przejść przez menu i szybko zmienić ustawienia.
Design, którego nie trzeba chować w piwnicy
Skoro kocioł pracuje cicho, nie taktuje i można nim sterować z telefonu, pojawia się praktyczne pytanie: gdzie go zainstalować , jeśli w domu nie ma dużej kotłowni? Tu działa atut, którego nie widać w tabeli parametrów.
Condens 5700i W ma charakterystyczny dla Boscha design z gładkim, białym frontem i zaokrąglonymi narożnikami, więc nie wygląda jak urządzenie techniczne, które trzeba zepchnąć do piwnicy. W połączeniu z cichą pracą z powodzeniem można go zamontować w łazience, a nawet w otwartej kuchni - nie zaburzy estetyki wnętrza i nie da o sobie znać hałasem.
Inwestycja, która nie zestarzeje się za szybko
Osoby planujące domowe finanse w dłuższej perspektywie powinny zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt. Condens 5700i W jest gotowy do pracy w standardzie H₂ Blend Ready, czyli do spalania gazu ziemnego z domieszką wodoru w ilości do 20%.
To zabezpieczenie na wypadek przyszłych zmian w sieciach gazowych, które zmierzają w stronę bardziej zrównoważonego ogrzewania. Gdyby dostawcy zaczęli mieszać gaz z wodorem, właściciel takiego kotła nie poniesie kosztu wymiany urządzenia na nowe - instalacja jest już na ten scenariusz przygotowana.
W rachunku długoterminowym to po prostu uniknięty wydatek, łatwy dziś do przeoczenia, a potrafiący być jednym z większych w całym cyklu życia ogrzewania.
Zrób to na etapie instalacji
Najlepszy moment na tę decyzję jest teraz, przy kompletowaniu instalacji. Dorzuć do Condens 5700i W regulator CR400 i AF2 lub zestaw EasyControl CT200, a klasę A+ i niższe rachunki będziesz mieć od pierwszego dnia - zamiast za kilka lat żałować, że zabrakło jednego dodatku.
źródło i zdjęcia: Bosch Home Comfort