Prefabrykacja jako europejski standard
Rynek budownictwa szkieletowego, a przede wszystkim prefabrykowanego, ma już ugruntowaną pozycję. Dzisiaj w wielu segmentach technologia szkieletowa wyparła budownictwo „tradycyjne”.
W Niemczech, Szwajcarii, Austrii czy Anglii inwestorzy budujący akademiki pod wynajem oraz hotele coraz śmielej wybierają konstrukcje modułowe. W Skandynawii budownictwo wielorodzinne i jednorodzinne jest w dużej mierze zdominowane przez technologię prefabrykowaną, najczęściej szkieletową.
Prefabrykowane łazienki montowane w nowych hotelach budowanych w Polsce, a także w apartamentach, na przykład w Hiszpanii, są już rynkowym standardem. Nadbudowy budynków w centrach dużych aglomeracji naturalnie projektuje się jako lekkie struktury szkieletowe, ponieważ mają niższą wagę i można je montować szybciej niż konstrukcje murowane.
W Polsce technologia tradycyjna nadal kojarzy się z ciężkimi ścianami i stropami. W Skandynawii „tradycyjna” bywa technologia oparta na szkielecie drewnianym, a w Anglii szkielet stalowy jest traktowany równie naturalnie jak inne rozwiązania konstrukcyjne.
Drewno czy stal?
Obecnie kompetencje projektanta zaczynają mieć większe znaczenie niż sam wybór systemu murowego, który jeszcze dekadę temu dominował w wielu decyzjach inwestycyjnych. Projektant musi potrafić dobrać najlepsze rozwiązanie do potrzeb inwestora i typu budynku.
Nie jest to proste, bo do wyboru pozostają technologia modułowa albo panelowa, szkielet drewniany albo stalowy. Każde z tych rozwiązań ma zalety i ograniczenia, a błędy popełnione na etapie projektowym są trudniejsze do korekty niż w technologii ciężkiej.
W Polsce, podobnie jak w dużej części Europy, największym segmentem konstrukcyjnym pozostaje drewno. Konstrukcje panelowe 2D drewniane stanowiły w 2024 roku 41,5 procent rynku, a drewniane modułowe 3D kolejne 11,2 procent. Oznacza to, że ponad połowa polskiej prefabrykacji opiera się dziś na lekkim szkielecie drewnianym.
Jednocześnie firmy specjalizujące się w dostarczaniu modułowych hoteli, akademików i budynków wielorodzinnych bardzo często korzystają ze stali. Przy dużych realizacjach jej przewagą są lepsze parametry wytrzymałościowe i większa elastyczność w projektowaniu obiektów o znacznej skali.
Jaka jest skala inwestycji w budownictwo szkieletowe?
W technologii szkieletowej buduje się coraz wyżej i w coraz większych kubaturach. Z punktu widzenia projektanta ta zmiana nie sprowadza się wyłącznie do wyboru materiału konstrukcyjnego.
Standardowa ściana szkieletowa z poszyciem OSB-3 i okładziną z płyty gipsowo-kartonowej była przez lata akceptowalnym rozwiązaniem głównie dla domów rekreacyjnych. Dziś wymagania są znacznie wyższe.
Takie inwestycje jak szkoła w Pruszkowie, zrealizowana przez Unihouse, osiedle deweloperskie J.W. Construction w Zawadzie czy szpital modułowy w Ostródzie wykonany przez Ekoinbud pokazują, że technologia szkieletowa sprawdza się także w obiektach użyteczności publicznej, budownictwie mieszkaniowym i projektach o wysokich wymaganiach funkcjonalnych.
Budynki te zostały zaprojektowane w technologii szkieletowej, wyprodukowane w fabryce, a następnie zmontowane w miejscu docelowym.
Wysokie wymagania akustyczne, przeciwpożarowe, funkcjonalne i estetyczne wymusiły na architektach sięganie po nowoczesne rozwiązania oraz specjalistyczne systemy dedykowane budownictwu szkieletowemu.
Systemy zamiast pojedynczych produktów
Projektant musi dziś rozumieć cały system. Powinien wiedzieć, jak ściana zachowa się w warunkach REI 60 lub REI 90, a czasem jeszcze wyższych, jaką izolacyjność akustyczną Rw zapewni między pokojami hotelowymi oraz jak przegroda będzie pracowała dyfuzyjnie przez czterdzieści i więcej lat eksploatacji.
Spectis wskazuje, że jedną z głównych słabości rynku szkieletowego jest „znacznie słabsza akustyczność niż w budownictwie tradycyjnym" – i to właśnie tę słabość projektant musi rozwiązać, a dostawca technologii powinien dostarczyć mu odpowiednie produkty.
Producenci materiałów budowlanych odpowiadają na potrzeby rynku systemowo, bo nie mają innego wyjścia. W dobie projektowania z użyciem gotowych bibliotek rozwiązań to jedyna droga do ograniczenia błędów. Jeśli projektowanie ma być szybkie, dobre i powtarzalne, projektant musi mieć dostęp do gotowych systemów łatwych do wdrożenia w fabryce domów lub bezpośrednio na budowie.
Dobrym przykładem jest Siniat, który w rozwiązaniach dla rynku szkieletowego nie koncentruje komunikacji wyłącznie na produktach, lecz na parametrach technicznych. Odpowiada tym samym na pytania projektantów dotyczące statyki konstrukcji, odporności ogniowej i akustyki.
Jakie płyty gipsowe w lekkim szkielecie?
Systemowe rozwiązania tworzą spójną architekturę przegrody. Projektant porównujący płytę konstrukcyjną Defentex dedykowaną do budownictwa szkieletowego z płytą OSB zwraca uwagę przede wszystkim na dwie cechy: wytrzymałość mechaniczną porównywalną z OSB oraz znacznie lepszą klasę reakcji na ogień.
W przypadku Defentex jest to A2-s1, d0, podczas gdy dla OSB D-s2, d0. Całość uzupełnia wysoka otwartość dyfuzyjna ściany wykonanej z płyt gipsowych, która ogranicza ryzyko kondensacji w przegrodzie wielowarstwowej.
Wewnątrz pomieszczeń projektant ma do dyspozycji płyty o uzupełniających się funkcjach. Nida Cicha, specjalistyczna płyta gipsowo-kartonowa typu DFH1IR, oferuje deklarowaną izolacyjność akustyczną na poziomie 69 dB.
W systemach ścian działowych typu B, z dwurzędową konstrukcją profili i podwójnym opłytowaniem 2×12,5 mm, pozwala uzyskać nawet Rw = 70 dB przy jednoczesnej odporności ogniowej (R)EI 120 i wysokości ściany do 6,5 metra.
To parametr, który w polskich pokojach hotelowych, szpitalnych czy mieszkaniach segmentu premium jest dziś standardem. W szkielecie drewnianym jeszcze niedawno był trudny do osiągnięcia bez kompromisów. Płyta łączy podwyższoną twardość powierzchni, klasę ogniochronną i ograniczoną nasiąkliwość, dzięki czemu sprawdza się tam, gdzie projektant musi pogodzić akustykę z bezpieczeństwem pożarowym.
Nida Twarda, płyta gipsowo-wiórowa typu DEFH1IR, stanowi w portfolio Siniat alternatywę dla klasycznych płyt gipsowo-włóknowych. Rdzeń z wiórów drewna i włókien szklanych zapewnia zwiększoną odporność na uderzenia, działanie wilgoci okresowej i ogień. Dla projektanta obiektów użyteczności publicznej, takich jak szkoły, szpitale czy hale sportowe, jest to materiał szczególnie istotny. W kontekście szkieletu drewnianego ważna jest także podwyższona odporność na siły skrętne, które naturalnie występują w lekkiej konstrukcji nośnej.
Wszystkie te produkty łączy ekosystem akcesoriów systemowych o zwiększonej grubości ocynku, przeznaczonych między innymi do kategorii korozyjności C3 i C5 dla środowisk wilgotnych.
Proces projektowy bez miejsca na przypadek
Przemyślane rozwiązania systemowe Siniat pokazują, jak holistycznie trzeba patrzeć na proces projektowy w technologii lekkiego szkieletu drewnianego. Dzięki wieloletnim działaniom całej branży nie trzeba już przekonywać inwestorów do wysokiej odporności ogniowej budynków wykonanych w technologii szkieletowej. Dziś dyskusja przesuwa się w stronę optymalizacji, powtarzalności, jakości wykonania i parametrów eksploatacyjnych.
Rynek technologii lekkiego szkieletu i suchej zabudowy sięga po segmenty, o których entuzjaści tej technologii jeszcze dziesięć lat temu mogli tylko marzyć. W Polsce zachodzi technologiczna zmiana, natomiast w Europie Zachodniej i Północnej budownictwo szkieletowe spowszedniało na tyle, że głównym tematem staje się optymalizacja produkcyjna oraz łączenie różnych rodzajów konstrukcji w nowe układy materiałowe.
Polska prefabrykacja na tle Europy
W Niemczech powstały duże fabryki modułów, których możliwości produkcyjne są wielokrotnie większe niż całkowite zapotrzebowanie Polski. Nie oznacza to jednak, że niemieckie firmy będą masowo eksportowały moduły na polski rynek. W praktyce to polskie przedsiębiorstwa z powodzeniem eksportują do Niemiec i stanowią ważną część dostawców w sektorze budownictwa szkieletowego. Dobrym przykładem jest firma Danwood.
Dlaczego tak się dzieje? Polscy przedsiębiorcy są elastyczni i słuchają klientów, o czym często zapominają wielkie korporacje przeświadczone o własnej nieomylności. W budownictwie prefabrykowanym elastyczność, szybkość reakcji i dopasowanie do specyfiki inwestycji są równie ważne jak skala produkcji.
Co te trendy oznaczają dla architektów?
Dla architektów i projektantów obecne trendy oznaczają możliwość projektowania budynków wielokondygnacyjnych w drewnie zgodnie z polskim prawem budowlanym, przy uzyskaniu parametrów REI 90 i Rw 60+. To istotna zmiana, ponieważ jeszcze niedawno takie wartości kojarzono przede wszystkim z technologiami ciężkimi.
Nowe systemy upraszczają układ przegrody, eliminują część osobnych warstw i pozwalają korzystać z deklarowanych wartości akustycznych, które są dziś warunkiem koniecznym w wielu przetargach na obiekty publiczne. Jednocześnie technologie prefabrykowane radykalnie skracają czas budowy, co bezpośrednio przekłada się na koszty inwestycji i tempo komercjalizacji obiektów.
Najważniejsza zmiana polega jednak na tym, że budownictwo szkieletowe przestaje być wyborem alternatywnym. Staje się pełnoprawną technologią dla szkół, hoteli, akademików, szpitali, mieszkań premium i budynków wielorodzinnych. O jego przewadze decydują dziś nie tylko szybkość montażu i niższa masa konstrukcji, ale także jakość projektu, parametry akustyczne, odporność ogniowa oraz kompletność systemu, który można bezpiecznie powtarzać w kolejnych realizacjach.
źródło i zdjęcia: Etex Poland Sp. z o.o.