Artykuł pochodzi z: Budujemy Dom 9/2016
Z płaskim dachem i betonowymi posadzkami

Właścicielka domu i autorka projektu to siostry rozumiejące się w lot. Wspólnie zaprojektowały ten parterowy budynek z płaskim dachem i minimalistyczną bryłą, stosując w nim szereg prostych nowoczesnych rozwiązań, np. przy wykonaniu dachu i posadzek, które zmniejszyły koszty budowy.

Z płaskim dachem i betonowymi posadzkami
Architekt w rodzinie to dla budujących dom ogromny bonus, chociażby dlatego, że dogłębnie zna gust i upodobania zleceniodawców. Celem Moniki i Sławka od początku był parterowy budynek z płaskim dachem, o minimalistycznej bryle w kolorach bieli i szarości z dodatkiem naturalnego drewna. W żadnym przypadku nie mógł kosztować fortuny (małżonkowie chcieli przeznaczyć na budowę 400 tys. zł), dlatego siostra architektka pomogła sprytnymi zabiegami architektonicznymi i materiałowymi ustalić koszty budowy na godziwym poziomie. Można śmiało powiedzieć, że z takimi nowoczesnymi rozwiązaniami jest to dom przyszłości.

DZIAŁKA W ODLEGŁOŚCI 200 M OD GŁÓWNEJ DROGI

Poprzednio Monika i Sławek mieszkali w wynajętym mieszkanku o pow. 18 m2 i siłą rzeczy musieli je traktować jako tymczasowe. Działkę kupili w 2011 r. bardzo tanio (za 100 000 zł). Spodobała się im nawet w listopadowym zamglonym zmierzchu.

 

Na początku szukaliśmy ziemi przy trasie kolejowej, ułatwiającej dojazd do pracy – opowiada Monika. – Ale tamte wsie nie były ładne i dopiero wtedy Sławek przypomniał sobie o działkach blisko przyjaciela. Wcześniej nie brał ich pod uwagę z powodu kompletnie innej lokalizacji i niepełnego uzbrojenia. Brakowało im wszystkich mediów, oprócz prądu. Już zmierzchało, kiedy do nich dojechaliśmy, mimo to miejsce wydało się nam o wiele ładniejsze ze względu na sad i swobodną zabudowę. Znajdowało się w odległości 200 m od głównej asfaltowej drogi i było bardzo ciche. To nam super odpowiadało. Na tym, że kupiliśmy tu jedną z działek, zaważyły dobra komunikacja autobusami podmiejskimi – poprawi się jeszcze, jeśli w przyszłości powstanie niedaleko od nas szybka trasa – oraz bliskość żłobka, przedszkola i szkoły, bo już wtedy byłam w ciąży. Żeby rozpocząć budowę, wykopaliśmy studnię, a potem wyposażyliśmy dom w szambo. Szkoda, że wodociąg i kanalizację doprowadzono do nas dopiero po roku od przeprowadzki w lipcu 2014 r., bo mogliśmy zaoszczędzić dobrych kilka tysięcy złotych. Sprawę rozszerzenia sieci gazowej przeforsowaliśmy wspólnie z kilkoma sąsiadami, którzy ogrzewali domy drogim gazem płynnym. Gazownia uznała, że nowa nitka ma cechy dystrybucyjne i taka ocena poskutkowała tym, że sama pokryła koszty jej wykonania jeszcze podczas naszej budowy. Inaczej musielibyśmy na nią wyłożyć po 20 000 zł.

Lilianna Jampolska

Pozostałe artykuły

Prezentacje firmowe

Poradnik
Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek!
Budujemy Dom
9,95 zł tylko teraz!
Teraz za darmo!
Od teraz, dla wszystkich! Wystarczy, że się zalogujesz. A otrzymasz dostęp do wszystkich artykułów z papierowego Budujemy Dom! Całkowicie za darmo!
Dom Energooszczędny Vademecum 2020

Dom Energooszczędny Vademecum

ABC Budowania 2020

ABC Budowania

Jak budować bez błędów

Wnętrza 2020

Wnętrza

Nowoczesne, stylowe, piękne wnętrza - zasady, porady, inspiracje

Czas na Wnętrze marzec 2021

Czas na Wnętrze

Magazyn wnętrzarski pełen inspiracji

Twój Dom Twój Styl 2019

Twój Dom Twój Styl

Poradnik shoppingowy

Budujemy Dom styczeń - luty 2021

Budujemy Dom

Czasopismo budowlane dla budujących dom i wykonawców

Dom Polski 2021

Dom Polski

Jak zbudować dom tańszy niż mieszkanie

Nowoczesne Instalacje 2021

Nowoczesne Instalacje