Funkcję nawiewną sprawuje okno zaopatrzone w odpowiednie urządzenie (może to być nawiewnik o stałym przekroju przelotu lub precyzyjnie uchylone skrzydło). Jeśli wentylacja działa poprawnie różnica ciśnień 10 Pa uzyskiwana jest przy różnicy temperatur pomiędzy pomieszczeniem a otoczeniem około 20ºC, co w przybliżeniu odpowiada warunkom średnim w czasie sezonu grzewczego. Wtedy przepływ świeżego powietrza wynosi 30 m³/h. Przy dużych mrozach, kiedy różnica temperatur osiąga 40ºC, różnica ciśnień wzrasta do 25 Pa dając przepływ około 50 m³/h. Napływa wtedy prawie dwa razy więcej powietrza niż potrzeba, w dodatku "dwukrotnie zimniejszego". Straty ciepła na wentylację rosną prawie czterokrotnie. A co z wiatrem? Okazuje się, że Polska wbrew utartym opiniom jest całkiem wietrznym krajem. Lokalne średnie roczne prędkości wiatru są zróżnicowane i osiągają maksimum (poza terenami górskimi) na wybrzeżu ponad 5 m/s a minimum w okolicach Nowego Sącza (!) 1,7 m/s. W większości dużych aglomeracji miejskich, poza Krakowem, średnia roczna prędkość wiatru zawiera się pomiędzy 3,5 a 4,5 m/s. W Warszawie prędkość ta wynosi 4,5 m/s a przez ponad połowę roku wiatr wieje tu z prędkością 6,5 m/s. Przełóżmy średnią prędkość wiatru na średnie ciśnienie oraz uwzględnijmy wpływ kierunku wiatru i deflektorów na kominie przez upraszczające założenie, że wiatr wieje w 60% czasu w kierunku prostopadłym do okna. Okazuje się, że wiatr ten zwiększa średnią różnicę ciśnień o około 8 Pa. W konsekwencji średnia różnica ciśnień, przy której pracuje urządzenie nawiewne w ciągu sezonu grzewczego wynosi 20 Pa. Oznacza to wydajność nawiewu na poziomie około 45 m³/h czyli 50% za dużo. Ilość ciepła niepotrzebnie zużytego wyniesie około 400 kWh, które kosztuje około 60 zł. Zastosowanie automatycznego nawiewnika powietrza sterowanego różnicą ciśnień pozwoli uniknąć tej straty. Dla porównania, zainstalowanie szyby niskoemisyjnej (U=1,1 W/m²K) do naszego okna zamiast standardowej (U=2,6 W/m²K) pozwoli zaoszczędzić w tym samym czasie tylko 220 kWh energii cieplnej a przecież szyba kosztuje więcej niż nawiewnik.
źródło i zdjęcia: Brevis
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł