Debata o przyszłości ogrzewnictwa w Polsce
Debata o przyszłości ogrzewnictwa w Polsce coraz częściej koncentruje się na wyborze między szybką elektryfikacją a stopniową modernizacją, uwzględniającą stan budynków, możliwości sieci energetycznej i sytuację finansową mieszkańców. Zdaniem przedstawicieli branży dekarbonizacja będzie skuteczna tylko wtedy, gdy zostanie przeprowadzona etapowo i z wykorzystaniem różnych technologii niskoemisyjnych.
Takie stanowisko przedstawili podczas konferencji prasowej Janusz Starościk, prezes zarządu Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych, Bartosz Kwiatkowski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, oraz Damian Majer, prezes zarządu Termet S.A.
Eksperci podkreślali, że przyszły system ogrzewania powinien łączyć odnawialne źródła energii z technologiami zapewniającymi stabilność dostaw ciepła. W ich ocenie coraz większe znaczenie będą miały również urządzenia przystosowane do wykorzystania paliw odnawialnych.
Jakie działania utrudniają modernizację budynków?
Regulacje oraz programy dofinansowania powinny oceniać technologie na podstawie uzyskiwanego efektu środowiskowego, bezpieczeństwa dostaw i kosztów ponoszonych przez użytkownika.
Zdaniem branży administracyjne wskazywanie jednego preferowanego rozwiązania może utrudniać modernizację budynków, które mają różne zapotrzebowanie na energię i znajdują się w odmiennym stanie technicznym.
Janusz Starościk zwraca uwagę, że europejskie regulacje rozróżniają technologię grzewczą od wykorzystywanego paliwa. W jego ocenie pozostawia to przestrzeń dla układów hybrydowych i urządzeń, które w przyszłości będą mogły korzystać z paliw odnawialnych.
Damian Majer również podkreśla, że transformacja energetyczna wymaga pragmatyzmu technologicznego, a nie presji na przyjęcie jednej „słusznej” ścieżki. O wyborze systemu powinny decydować warunki techniczne budynku, dostępność infrastruktury oraz możliwości finansowe inwestora.
Najpierw walka ze smogiem
Jednym z najpilniejszych wyzwań pozostaje niska emisja pochodząca z domowych urządzeń grzewczych. Według danych przywołanych podczas konferencji smog może przyczyniać się w Polsce do około 40 tys. przedwczesnych zgonów rocznie, a 82 proc. Polaków uznaje zanieczyszczenie powietrza za poważne zagrożenie dla zdrowia.
Bartosz Kwiatkowski wskazuje, że głównym źródłem problemu są pozaklasowe kotły na paliwa stałe oraz spalanie w nich materiałów niskiej jakości. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że emisja pyłów związana ze spalaniem gazu jest ponad 20-krotnie niższa niż przy spalaniu biomasy i około 50 razy niższa niż w przypadku węgla.
Zdaniem branży działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych nie powinny przesłaniać potrzeby natychmiastowej poprawy jakości powietrza. Każda modernizacja pozwalająca zastąpić „kopciucha” wyraźnie czystszym źródłem ciepła może przynieść szybki efekt zdrowotny.
Jak przyspieszyć tempo wymiany kopciuchów?
W Polsce nadal może działać około 2–2,5 mln pozaklasowych urządzeń grzewczych na paliwa stałe. Ich eliminacja powinna być jednym z najważniejszych elementów transformacji energetycznej budynków.
Przedstawiciele branży przypominają, że program „Czyste Powietrze” przez kilka lat skutecznie przyspieszał wymianę starych kotłów. Zmiany warunków dofinansowania i ograniczenie katalogu wspieranych technologii miały jednak doprowadzić do wyraźnego spadku liczby składanych wniosków.
Według szacunków prezentowanych podczas konferencji, przy obecnym tempie realizacji zakładane cele programu mogłyby zostać osiągnięte dopiero około 2060 roku. Branża postuluje zatem przywrócenie priorytetu dla szybkiej likwidacji najbardziej emisyjnych urządzeń, niezależnie od tego, która niskoemisyjna technologia zostanie zastosowana w konkretnym budynku.
Czy hybrydy to praktyczny standard modernizacji?
Systemy łączące pompę ciepła, instalację fotowoltaiczną i nowoczesne urządzenie gazowe nie muszą być traktowane jako „półśrodek”. W wielu budynkach mogą stanowić praktyczną odpowiedź na potrzeby mieszkańców oraz ograniczone możliwości sieci elektroenergetycznej.
Janusz Starościk przekonuje, że przyszłość należy do instalacji wykorzystujących kilka źródeł energii, takich jak pompy ciepła, kolektory słoneczne, fotowoltaika oraz urządzenia gazowe uruchamiane w okresach największego zapotrzebowania na ciepło.
Podobne rozwiązania rozwija Termet S.A., oferując urządzenia, które mogą pracować w ramach komplementarnych układów grzewczych. Pozwala to stopniowo zwiększać udział OZE bez konieczności natychmiastowej i kosztownej przebudowy całej instalacji.
Zamiast stawiać inwestorów przed wyborem „wszystko albo nic”, programy modernizacyjne powinny dopuszczać systemy zapewniające elastyczność, bezpieczeństwo oraz możliwość dalszej rozbudowy. W polskich warunkach takie wymagania mogą spełniać instalacje hybrydowe.
Jakie technologie wpłyna na stabilność systemu energetycznego?
Przedstawiciele branży nie kwestionują potrzeby rozwoju odnawialnych źródeł energii. Zwracają jednak uwagę, że system grzewczy musi działać również w okresach, gdy produkcja energii ze słońca i wiatru jest ograniczona.
Damian Majer wskazuje, że roczne zużycie energii elektrycznej w Polsce wynosi około 170 TWh, podczas gdy zużycie energii dostarczanej w gazie sięga około 215 TWh. Jego zdaniem sama rozbudowa źródeł wytwórczych nie wystarczy, ponieważ istotnym ograniczeniem pozostaje przepustowość sieci elektroenergetycznej.
„Nie da się zastąpić gazu prądem w przewidywalnej przyszłości” – podkreśla prezes Termet S.A.
W praktyce oznacza to potrzebę równoległego rozwijania OZE, magazynów energii, modernizacji sieci oraz technologii zabezpieczających ciągłość ogrzewania w okresach szczytowego zapotrzebowania.
Co naprawdę wynika z dyrektywy EPBD?
Branża apeluje o uporządkowanie debaty dotyczącej unijnej dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. W medialnym przekazie regulacja bywa przedstawiana jako wprowadzenie jednego, automatycznego terminu zakazu używania lub obowiązkowego demontażu wszystkich kotłów gazowych.
Dyrektywa EPBD nie nakazuje powszechnego usunięcia działających urządzeń w określonym dniu. Wyznacza jednak kierunek stopniowego odchodzenia od samodzielnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi, ograniczania publicznego wsparcia dla ich instalowania oraz zwiększania udziału odnawialnych źródeł energii w budynkach.
Systemy hybrydowe mogą pełnić funkcję przejściową, szczególnie wtedy, gdy pozwalają stopniowo ograniczać zużycie paliw kopalnych i zwiększać udział OZE. Ostateczny zakres wymagań będzie zależał również od przepisów krajowych wdrażających dyrektywę.
Rzetelna komunikacja ma w tym przypadku duże znaczenie. Nieprecyzyjne informacje mogą skłaniać właścicieli budynków do odkładania modernizacji w oczekiwaniu na ostateczne regulacje albo do podejmowania kosztownych decyzji bez uwzględnienia rzeczywistych potrzeb obiektu.
Transformacja dostępna dla gospodarstw domowych
Odejście od najbardziej emisyjnych sposobów ogrzewania nie powiedzie się, jeśli transformacja będzie postrzegana jako projekt dostępny wyłącznie dla zamożnych inwestorów. Koszty zakupu urządzeń, termomodernizacji i późniejszej eksploatacji powinny być jednym z podstawowych kryteriów projektowania systemów wsparcia.
Damian Majer pytał podczas konferencji:
„Dlaczego to przeciętni obywatele mają płacić za niekontrolowaną rewolucję?”.
Branża oczekuje, że polityka publiczna będzie wspierać nie tylko rozwiązania ograniczające emisje, ale również technologie oferujące akceptowalne koszty inwestycyjne i eksploatacyjne. Modernizacja powinna móc przebiegać etapami, tak aby właściciel budynku nie musiał od razu finansować wymiany wszystkich elementów instalacji.
Potrzebne są także modele finansowania uwzględniające sytuację mniej zamożnych gospodarstw domowych, wspólnot mieszkaniowych oraz właścicieli budynków wymagających kosztownej termomodernizacji.
Rozwiązania dla terenów poza siecią
Punkty startu poszczególnych gospodarstw domowych są bardzo różne. Inaczej wygląda modernizacja nowego domu w mieście, a inaczej starszego budynku na terenie wiejskim, bez dostępu do sieci gazowej, z niewystarczającą instalacją elektryczną lub ograniczoną możliwością szybkiej termomodernizacji.
W takich przypadkach branża wskazuje na rolę rozwiązań przejściowych, w tym nowoczesnych kotłów kondensacyjnych zasilanych gazem płynnym oraz instalacji hybrydowych. Mogą one ograniczać lokalną emisję zanieczyszczeń bez powodowania wieloletniego paraliżu inwestycyjnego.
Z perspektywy zdrowia publicznego lepszym rozwiązaniem może być szybkie zastąpienie „kopciucha” urządzeniem wyraźnie mniej emisyjnym niż oczekiwanie przez kolejne lata na technologię docelową, która pozostaje finansowo lub technicznie niedostępna.
Ochrona przemysłu i miejsc pracy
Transformacja sektora ogrzewnictwa ma także wymiar gospodarczy. Europejskie przedsiębiorstwa należą do światowych producentów urządzeń i systemów grzewczych, a w Polsce funkcjonuje pięciu producentów kotłów gazowych, w tym Termet – firma działająca na rynku od ponad 80 lat.
Sektor zapewnia miejsca pracy nie tylko w zakładach produkcyjnych, lecz również w przedsiębiorstwach instalacyjnych, serwisach, hurtowniach i sieciach dystrybucji. Nagłe zmiany regulacyjne mogą więc wpływać na tysiące pracowników oraz na dostępność lokalnego serwisu urządzeń.
Zdaniem branży transformacja nie powinna polegać na utrzymywaniu dotychczasowego modelu za wszelką cenę. Powinna natomiast wykorzystywać europejskie kompetencje przemysłowe do rozwijania nowych technologii i ograniczać ryzyko uzależnienia rynku od urządzeń importowanych spoza Unii Europejskiej.
Jakie technologie są gotowe do wdrożenia od zaraz?
O powodzeniu transformacji zadecydują nie tylko długoterminowe strategie, lecz także dostępność urządzeń, instalatorów i serwisu. Systemy ogrzewania muszą być możliwe do zastosowania w istniejących budynkach oraz przygotowane do dalszej rozbudowy.
Branża postuluje wspieranie technologii kompatybilnych i umożliwiających etapową modernizację. W tym kierunku rozwijane są między innymi rozwiązania Termet S.A. – od pomp ciepła i urządzeń współpracujących z OZE po źródła gazowe pełniące funkcję zabezpieczenia szczytowego w układach hybrydowych.
Taki model pozwala dopasować udział energii odnawialnej do stanu technicznego budynku, możliwości finansowych właściciela i rzeczywistego zapotrzebowania na ciepło. Kolejne elementy mogą być dodawane wraz z termomodernizacją obiektu lub rozwojem lokalnej infrastruktury energetycznej.
Polska potrzebuje transformacji energetycznej, która będzie jednocześnie ambitna, społecznie akceptowalna i możliwa do przeprowadzenia. Zdaniem przedstawicieli branży jej podstawą powinny być neutralność technologiczna, szybka likwidacja „kopciuchów”, rozwój OZE, modernizacja sieci oraz wykorzystanie systemów hybrydowych.
Branża nie postuluje zatrzymania zmian. Oczekuje natomiast, że będą one prowadzone etapowo, z uwzględnieniem bezpieczeństwa energetycznego, jakości powietrza oraz kosztów ponoszonych przez odbiorców. Zamiast ideologicznych skrótów potrzebne są rozwiązania, które można zastosować w polskich budynkach już dziś, a następnie rozwijać wraz ze wzrostem dostępności energii odnawialnej.
źródło i zdjęcia: Termet S.A., PAP