Szkło, które znika z oczu. Tak warszawskie ZOO poprawiło ekspozycję płazów w herpetarium

W herpetarium warszawskiego ZOO wymieniono przeszklenia w 11 gablotach dla płazów. Nowe szkło antyrefleksyjne ma sprawić, że zwiedzający zobaczą zwierzęta, ich barwy i zachowania, a nie własne odbicie w szybie.

Szkło, które znika z oczu. Tak warszawskie ZOO poprawiło ekspozycję płazów w herpetarium
Pilkington IGP Sp. z o.o. Szyby zespolone Pilkington Insulight™
Dane kontaktowe:
15 832 30 41
Portowa 24 27-600 Sandomierz

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Czego dowiesz się z artykułu?

Szyba, której nie powinno być widać

Gablota ekspozycyjna w ogrodzie zoologicznym pełni dwie sprzeczne funkcje jednocześnie. Ma być niewidoczna dla zwiedzającego i nieprzekraczalna dla zwierzęcia. Pierwsze z tych wymagań jest trudniejsze do spełnienia, niż mogłoby się wydawać.

Standardowe szkło float odbija kilka procent padającego światła z każdej powierzchni. W praktyce oznacza to około 8% odbicia na pojedynczej szybie. W pomieszczeniach z kontrolowanym oświetleniem, gdzie jasność wnętrza gabloty kontrastuje z przestrzenią dla zwiedzających, efekt jest wyraźny. Zamiast zwierzęcia można zobaczyć własną twarz, lampę sufitową albo okno po drugiej stronie sali.

Dlatego w nowoczesnych ekspozycjach zoologicznych coraz większe znaczenie ma nie tylko bezpieczeństwo przeszklenia, ale też jego optyka. Dobrze dobrana szyba nie konkuruje z tym, co znajduje się za nią. Pozwala skupić wzrok na zwierzęciu, a nie na barierze.

Dlaczego szkło w ogrodzie zoologicznym ma znaczenie?

Projektowanie ekspozycji zoologicznych w ostatnich dekadach wyraźnie się zmieniło. Tradycyjne kraty i siatki coraz częściej ustępują miejsca dużym przeszkleniom, które pozwalają obserwować zwierzęta z bliska, bez fizycznej bariery zmieniającej charakter kontaktu.

Transparentne przegrody ułatwiają też tworzenie przestrzeni bardziej zbliżonych do naturalnych środowisk, bez elementów kojarzonych z zamknięciem. Jakość szkła bezpośrednio wpływa na jakość obserwacji.

Szczególnie dobrze widać to w terrariach i akwaterrariach, gdzie eksponowane są płazy, gady czy owady. Zwierzęta są często niewielkie, pozostają nieruchome przez dłuższy czas i wymagają od odwiedzających skupionej uwagi. Każde odbicie na powierzchni szyby utrudnia dostrzeżenie ubarwienia, faktury skóry czy subtelnych zachowań.

W przypadku gatunków reagujących na własne odbicie, między innymi niektórych gadów i ptaków, efekt lustra może także wpływać na zachowanie i poziom stresu. To ważne nie tylko z perspektywy komfortu zwiedzających, ale również dobrostanu zwierząt.

Standardowe szkło float ma jeszcze jedną cechę istotną dla ekspozycji. Charakterystyczny zielonkawy odcień, wynikający z zawartości tlenków żelaza, przy cienkich taflach jest niemal niezauważalny. Przy większych grubościach, stosowanych w zbiornikach i gablotach, może jednak zmieniać sposób postrzegania barw zwierząt.

Jak działa szkło antyrefleksyjne?

Odpowiedzią na problem odbić i zafałszowania kolorów jest szkło łączące powłokę antyrefleksyjną z superbezbarwnym podłożem. Pilkington OptiView™ Ultra Protect to szkło laminowane z powłokami antyrefleksyjnymi naniesionymi na obie zewnętrzne powierzchnie tafli. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć całkowite odbicie światła widzialnego do poziomu poniżej 2%, podczas gdy standardowe szkło float odbija około 8%.

Różnica jest widoczna gołym okiem. Szyba przestaje być obiektem, który odciąga uwagę, a wzrok skupia się na tym, co znajduje się za nią.

Produkt łączy powłokę antyrefleksyjną z superbezbarwnym szkłem Pilkington Optiwhite™ o obniżonej zawartości tlenków żelaza. Dzięki temu eliminuje zielonkawy odcień typowy dla standardowego szkła float, który przy większych grubościach tafli może zniekształcać barwy eksponowanych zwierząt.

Efektem jest wysoka przepuszczalność światła i wierne odwzorowanie kolorów. Ryby, płazy, gady czy rośliny w terrarium pozostają naturalne, bez przyciemnienia ani przesunięcia tonalnego.

Wersja Protect to szkło laminowane. Po ewentualnym rozbiciu nie rozpada się na ostre odłamki, co ma znaczenie zarówno w strefach dostępnych dla zwiedzających, jak i w bezpośrednim sąsiedztwie zwierząt. To rozwiązanie dla miejsc, w których liczą się jednocześnie optyka, bezpieczeństwo i trwałość.

– Szkło antyrefleksyjne w ekspozycjach zoologicznych to nie kwestia estetyki, ale funkcjonalności. Chodzi o to, żeby zwiedzający widział zwierzę, a nie własne odbicie. Przy odpowiednio dobranym szkle szyba przestaje być elementem, który trzeba „pokonać" wzrokiem – dodaje Ewelina Wójcicka kierownik ds. komunikacji marketingowej.

Modernizacja herpetarium w Warszawie

Praktycznym przykładem zastosowania tej technologii jest modernizacja witryn ekspozycyjnych w herpetarium Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie. W ramach projektu wymieniono przeszklenia w 11 gablotach przeznaczonych dla płazów. Zastosowano 6 szyb pojedynczych oraz 5 szyb zespolonych wykonanych z laminowanego szkła antyrefleksyjnego Pilkington OptiView™ Ultra Protect 8,8.

Celem modernizacji była poprawa jakości obserwacji zwierząt przez odwiedzających. Dotychczasowe przeszklenia generowały odbicia, które utrudniały skupienie wzroku na zwierzętach. Nowe szyby ograniczają ten efekt do minimum, pozwalając oglądać płazy bez zakłóceń optycznych. Wszystkie szyby zastosowane w projekcie zostały wyprodukowane przez Pilkington IGP Sp. z o.o. w Skierniewicach.

Herpetarium to szczególnie wymagające środowisko dla przeszkleń ekspozycyjnych. Płazy są zwierzętami, których obserwacja wymaga cierpliwości. Wiele gatunków jest niewielkich, prowadzi skryty tryb życia i pokazuje swoje ubarwienie tylko w określonych warunkach. Jakość szyby może więc decydować o tym, czy zwiedzający w ogóle dostrzeże zwierzę, czy zamiast niego zobaczy odbicia otoczenia.

– Dla odwiedzającego różnica jest natychmiastowa. Szyba, która nie odbija, sprawia, że ekspozycja staje się czytelna – widać zwierzę, jego barwy, zachowanie. To wpływa na całe doświadczenie zwiedzania, szczególnie w przypadku gatunków, które nie są spektakularnie duże ani ruchliwe – mówi Ewelina Wójcicka kierownik ds. komunikacji marketingowej.

Gdzie jeszcze sprawdza się szkło antyrefleksyjne?

Zastosowania szkła antyrefleksyjnego w ogrodach zoologicznych nie kończą się na terrariach i akwaterrariach. Podobne wymagania mają gabloty entomologiczne, ekspozycje dla małych ssaków i ptaków, a także duże przeszklenia pawilonów, w których problem odbić nasila się przy zmieniających się warunkach oświetlenia zewnętrznego.

Mechanizm w każdym przypadku jest podobny. Redukcja odbicia zwiększa przejrzystość, a przejrzystość poprawia jakość kontaktu między zwiedzającym a zwierzęciem.

Szkło antyrefleksyjne sprawdza się również w ekspozycjach akwarystycznych. Tam grubość tafli, wynikająca z ciśnienia wody, mogłaby nasilać efekt zielonkawego zabarwienia i osłabiać kolory podwodnego środowiska. Połączenie powłoki antyrefleksyjnej z superbezbarwnym podłożem pozwala zachować naturalność barw nawet przy znacznych grubościach szkła.

Dobrostan zwierząt i komfort zwiedzania

Coraz większe znaczenie w projektowaniu ekspozycji mają wymagania dotyczące dobrostanu zwierząt. Ograniczenie efektu lustra w gablotach i wybiegach zmniejsza ryzyko niepożądanych reakcji behawioralnych u gatunków wrażliwych na własne odbicie.

To aspekt, który projektanci nowoczesnych ekspozycji zoologicznych uwzględniają nie tylko jako element wygody dla odwiedzających, ale także jako część odpowiedzialnego tworzenia środowiska dla zwierząt.

Nowoczesne szkło antyrefleksyjne pokazuje, że materiał kojarzony przede wszystkim z architekturą i budownictwem może mieć bardzo precyzyjne zastosowania w innych obszarach.

W ogrodzie zoologicznym przeszklenie nie jest neutralnym dodatkiem. Decyduje o tym, czy ekspozycja spełnia swój podstawowy cel: pozwala obserwować zwierzęta w sposób wartościowy dla zwiedzającego i bezpieczny dla samego zwierzęcia.

źródło i zdjęcia: Pilkington IGP

Autor
Aleksander Rembisz
Aleksander Rembisz
Ciągły kontakt z ludźmi to dla mnie prawdziwa przyjemność i naturalne środowisko pracy. Może właśnie dlatego w redakcji czuję się niczym ryba w wodzie. Moja przygoda z pracą w wydawnictwie i budowlaną prasą branżową zaczęła się całkiem niewinnie - ponad 20 lat temu - jeszcze na studiach. I tak oto inżynier budowlany został redaktorem. Początkowo zakres moich obowiązków obejmował przygotowanie do druku wydań branżowych, ale wraz z rozwojem mediów musiałem siłą rzeczy przebranżowić się na copywritera, moderatora forum branżowego i administratora profili redakcyjnych na platformach SM. Znajdziecie mnie na Facebook - Budomisja Złote Porady Budowlańców, Linkedin - Grupa Budujemy Dom, forum.budujemydom.pl, oraz ślad po mnie na portalach budujemydom.pl i budownictwob2b.pl.