Brak zakazu kotłów gazowych do 2030 r. – co to znaczy w praktyce?
Na dziś nie ma ogólnego przepisu, który kazałby demontować działające kotły gazowe w istniejących domach albo blokował ich użytkowanie „odgórnym zakazem”. Polski rząd wprost prostuje też sensacyjne interpretacje i podkreśla, że narracje o restrykcyjnych zakazach bywają nierzetelne.
Ważny jest jednak kontekst: EPBD reguluje przede wszystkim standardy dla budynków (zwłaszcza nowych) oraz zasady wsparcia publicznego, a nie „konfiskatę” urządzeń już zamontowanych.
EPBD od 2025 r.: mniej dopłat do kotłów „stand-alone” na paliwa kopalne
Najbardziej konkretna zmiana, która często umyka w medialnych nagłówkach, dotyczy pieniędzy. Komisja Europejska wydała wytyczne do EPBD, które wyjaśniają wymóg wygaszania zachęt finansowych dla nowych, „stand-alone” (samodzielnych) kotłów na paliwa kopalne najpóźniej od 1 stycznia 2025 r.
Jednocześnie w samych założeniach EPBD pozostawiono furtkę dla systemów hybrydowych, czyli takich, w których kocioł współpracuje z OZE i „znaczna” część energii pochodzi ze źródeł odnawialnych (konkretny próg doprecyzują państwa członkowskie).
Nowe budynki i standard zeroemisyjności
Największe „twarde” daty dotyczą nowych obiektów. Zgodnie z informacjami Komisji Europejskiej, standard budynków zeroemisyjnych ma obowiązywać od 1 stycznia 2028 r. dla nowych budynków należących do podmiotów publicznych i od 1 stycznia 2030 r. dla pozostałych nowych budynków (z możliwymi wyjątkami).
Kluczowe jest to, że budynek zeroemisyjny nie ma emisji węglowych na miejscu z paliw kopalnych.
W praktyce oznacza to, że po 2030 r. w nowych inwestycjach kocioł gazowy jako jedyne źródło ciepła będzie coraz trudniejszy do „obronienia” wymogami, natomiast sensowniejszym scenariuszem stają się układy hybrydowe oraz paliwa odnawialne (np. biometan/biopropan tam, gdzie realnie dostępne), a także szeroko rozumiana termomodernizacja ograniczająca zapotrzebowanie na energię.
2040 i 2050 - kierunek zmian
W dokumentach i opracowaniach do EPBD przewija się cel stopniowego odchodzenia od kotłów na paliwa kopalne z perspektywą pełnego „phase-out” do 2040 r., wdrażanego poprzez krajowe plany i przepisy.
Równolegle strategicznym celem UE pozostaje budynkowy standard zeroemisyjny dla całego zasobu w dłuższym horyzoncie, co wprost łączy się z neutralnością klimatyczną do 2050 r.
Warto pamiętać, że państwa członkowskie mają czas na wdrożenie przepisów EPBD do prawa krajowego (w komunikacji branżowej najczęściej wskazuje się termin w okolicach maja 2026 r.), więc szczegóły „jak” mogą różnić się między krajami.
kocioł na biomasę pvproductions freepik
Po o 2030 roku rekomendowane będą m.in. biometan, biopropan, pellet, a także systemy hybrydowe/ fot. pvproductions na freepik.com
Kontrowersje wokół „Czyste Powietrze” - dlaczego gaz budzi emocje?
Najwięcej zamieszania w Polsce wywołały nie tyle same cele UE, ile realia krajowych dopłat. Oficjalny serwis programu wskazuje, że nowa wersja „Czyste Powietrze” obowiązuje od 31 marca 2025 r., a zasady i katalog kosztów kwalifikowanych mogą się różnić od wcześniejszych edycji.
Jednocześnie w przestrzeni publicznej mocno wybrzmiewa społeczny rozdźwięk: według materiałów z badania EKObarometr (SW Research) 51,5% respondentów uważa, że kotły gazowe powinny nadal otrzymywać wsparcie publiczne, a tylko 6,9% popiera wycofanie takiego finansowania.
Jeśli ktoś planuje inwestycję, kluczowa jest chłodna weryfikacja: „zakaz” to jedno, a dostępność dotacji – drugie. Co więcej, w Polsce funkcjonują też ścieżki informacyjne dotyczące możliwości uzyskania dofinansowania na kocioł gazowy (zależnie od programu i warunków), dlatego przed decyzją warto sprawdzić aktualne, oficjalne komunikaty i dokumenty.
Kotły gazowe – jaką strategię wybrać dziś, żeby nie żałować za kilka lat?
Jeśli w domu jest gaz i instalacja jest sprawna, unijne regulacje nie oznaczają automatycznego przymusu wymiany. Jeśli dopiero wybierasz źródło ciepła, opłaca się myśleć „pod EPBD”: ograniczać zapotrzebowanie na energię (ocieplenie, szczelność, wentylacja), a przy źródle ciepła zostawić sobie elastyczność.
W praktyce często wygrywa podejście etapowe: kocioł kondensacyjny jako element przejściowy, ale najlepiej w logice układu hybrydowego (np. z pompą ciepła lub innym OZE), bo to właśnie takie konfiguracje są spójne z kierunkiem przepisów i zasadami publicznego wsparcia po 2025 r.
W ofercie De Dietrich szczególne miejsce zajmują systemy hybrydowe, które już dziś odpowiadają na przyszłe wymagania regulacyjne, zapewniając jednocześnie wysoką sprawność, komfort użytkowania i elastyczność energetyczną.
źródło i zdjęcia: BDR Thermea Poland, marka De Dietrich