Jakie dane powinna zawierać tablica informacyjna na budowie?
Jakie dane trzeba dziś wpisać na tablicy informacyjnej budowy i czy podawanie ich nie kłóci się z ochroną danych osobowych?
Jakie dane trzeba dziś wpisać na tablicy informacyjnej budowy i czy podawanie ich nie kłóci się z ochroną danych osobowych?
Każdy plac budowy musi być oznaczony tablicą informacyjną, ale zakres danych, które się na niej podaje, został mocno ograniczony. Wcześniej wymagania określało rozporządzenie ministra infrastruktury, dziś reguluje je bezpośrednio Prawo budowlane, a lista pól skurczyła się z kilkunastu do sześciu. Wiele poradników i gotowych wzorów krążących w internecie wciąż powiela nieaktualny, rozbudowany układ.
Na tablicy trzeba określić:
Nie podaje się już żadnych adresów poza adresem samej budowy. Z tablicy zniknęły także dane wykonawcy, kierownika robót, inspektora nadzoru inwestorskiego i projektanta, a więc wszystkich uczestników procesu budowlanego poza inwestorem i kierownikiem budowy. Nie umieszcza się też numerów telefonów alarmowych — ani do policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego, ani do pogotowia energetycznego czy gazowego.
Na forum naszego miesięcznika (forum.budujemydom.pl) od lat wracało pytanie, czy wywieszanie przy drodze nazwisk, adresów i telefonów nie jest przypadkiem podpowiedzią dla złodziei. Padały propozycje, żeby zamiast danych inwestora wpisywać ogólnikowe „inwestor prywatny”. Zmiana przepisów poszła dokładnie w tę stronę: z tablicy zniknęły adresy oraz dane pozostałych uczestników budowy.
To, co na tablicy zostało, jest obowiązkiem ustawowym i nie da się tego obejść. Przepisy o ochronie danych osobowych wprost dopuszczają przetwarzanie niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego, a Prawo budowlane taki obowiązek nakłada, więc powołanie się na RODO nie zwalnia z wypełnienia tablicy. Wpisanie w miejsce imienia i nazwiska inwestora formuły „inwestor prywatny” oznacza tablicę wypełnioną niezgodnie z przepisami, a przy kontroli nadzoru budowlanego kończy się tak samo jak brak tablicy.
Zostawione na tablicy dane mają zresztą praktyczny sens także dla samego inwestora. Numer do kierownika budowy pozwala sąsiadowi czy przechodniowi szybko zaalarmować osobę odpowiedzialną za teren, gdy dzieje się na nim coś niepokojącego — a poza godzinami pracy ekipy to często jedyny sposób, by ktokolwiek zareagował.
Umieszcza się ją na terenie każdej inwestycji prowadzonej na podstawie pozwolenia na budowę albo zgłoszenia. Tablica ma kształt prostokąta i jest wykonana ze sztywnej płyty w kolorze żółtym. Napisy wykonuje się czytelnie i trwale, czarnymi literami i cyframi o wysokości co najmniej 6 cm. Można kupić czystą żółtą płytę i wypełnić ją samodzielnie wodoodpornym pisakiem albo zamówić gotową planszę z nadrukiem w zakładzie reklamowym.
Tablicę ustawia się tak, aby była widoczna od strony drogi publicznej. Jeśli plac budowy nie przylega bezpośrednio do takiej drogi, tablica ma być widoczna od strony dojazdu do niej. Montuje się ją na wysokości umożliwiającej odczytanie zapisanych danych — przepis nie podaje już żadnej konkretnej wartości. W praktyce nadal warto powiesić ją mniej więcej na wysokości oczu lub wyżej, żeby nie zasłoniły jej zaparkowane samochody ani składowane przy ogrodzeniu materiały.
Wypełnienie tablicy i umieszczenie jej na budowie to obowiązek kierownika budowy, natomiast koszt zakupu lub wykonania ponosi inwestor.
Na części budów obok tablicy informacyjnej musi stanąć druga żółta plansza. To ogłoszenie zawierające dane dotyczące bezpieczeństwa pracy i ochrony zdrowia, wymagane wszędzie tam, gdzie kierownik budowy musi sporządzić plan BIOZ. Decyduje o tym albo skala robót, albo obecność prac szczególnie niebezpiecznych, takich jak głębokie wykopy czy roboty na wysokości. Podaje się na nim przewidywane terminy rozpoczęcia i zakończenia budowy, maksymalną liczbę pracowników zatrudnionych w poszczególnych okresach oraz informacje dotyczące samego planu. Wykonuje się je również jako prostokątną, sztywną płytę w kolorze żółtym, przy czym litery mogą być mniejsze, o wysokości co najmniej 4 cm.
Za brak tablicy odpowiada kierownik budowy, a inspektorzy nadzoru budowlanego mogą nałożyć na niego mandat w wysokości do 500 zł. Tyle wynosi górna granica postępowania mandatowego, w praktyce kwoty bywają niższe. Odmowa przyjęcia mandatu kieruje sprawę do sądu, a ten może orzec grzywnę sięgającą 5000 zł. Ta sama sankcja grozi za tablicę wypełnioną niezgodnie z wymaganiami, więc ukrycie danych inwestora potrafi wyjść drożej niż ich podanie.