Jak usunąć pień po ściętym drzewie?
Wyciąłem niedawno na działce kilka starych owocówek. Pozostały mi po nich już tylko niskie pniaki. Nie mam jednak sił na wyrywanie ich z ziemi. Czy można jakoś przyspieszyć proces rozkładu?
Wyciąłem niedawno na działce kilka starych owocówek. Pozostały mi po nich już tylko niskie pniaki. Nie mam jednak sił na wyrywanie ich z ziemi. Czy można jakoś przyspieszyć proces rozkładu?
Pniaki po drzewach rozkładają się przez kilka lat, ale proces ten można skrócić. Wystarczy tylko przyspieszyć naturalne procesy rozkładu, za które odpowiedzialne są mikroorganizmy. Warte polecenia są preparaty Pg-Poszwald Eko oraz Pg-Bioekol. Są to środki w pełni naturalne, zawierające grzybnię żylicy olbrzymiej (Peniophora gigantea). Grzyby te rozkładają martwe drewno, ale są zupełnie nieszkodliwe dla żywych roślin.
By zaaplikować preparat trzeba ponawiercać w drewnie lub wyrąbać siekierą kilka głębokich otworów, a następnie pokryć je zawiesiną grzybni. Później pniak trzeba obłożyć wilgotną warstwą ściółki i pozostawić w spokoju. Raz na kilka tygodni warto ściółkę podlać, by stale była lekko wilgotna. W ten sam sposób można także posypać lub podlać pień nawozem azotowym (sztucznym: saletrą azotową, saletrzakiem, siarczanem amonu, mocznikiem lub naturalnym: obornikiem, guano lub gnojówką z pokrzywy), który odżywi mikroorganizmy glebowe i zachęci je do pracy. Proces rozkładu przy udziale mikroorganizmów będzie trwał przynajmniej 2-3 sezony lub dłużej.
Zdecydowanie najszybszą metodą, dającą natychmiastowy efekt, jest wykorzystanie mechanicznych urządzeń do karczowania. Specjalna frezarka (karczownik) poradzi sobie z likwidacją pniaka w godzinę. Koszt wynajmu urządzenia to 200-400 zł.
Paweł Romanowski
fot. _Alicja_ / Pixabay.com