Pęknięcia na tarasie, elewacji i pergoli. Czy szczeliny oznaczają, że drewno jest do wymiany?

Drewno ma to do siebie, że pęka. Widok zarysowań na deskach tarasowych, elewacji czy pergoli natychmiast rodzi jednak pytanie, czy cała konstrukcja kwalifikuje się już do wymiany. Cykl życia tego surowca i towarzyszące mu zmiany powtarzają się nieprzerwanie od tysięcy lat, lecz współcześnie coraz trudniej przychodzi nam zaakceptować, że natura rządzi się swoimi prawami.

Pęknięcia na tarasie, elewacji i pergoli. Czy szczeliny oznaczają, że drewno jest do wymiany?
JAF Polska Tarasy
Dane kontaktowe:
61 814 41 13
Szkolna 62D 62-023 Robakowo

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Czego dowiesz się z artykułu?

Oczekiwania z sieci a rzeczywistość: dlaczego przestaliśmy akceptować sęki?

Przyjęło się uważać drewno za materiał luksusowy właśnie z racji jego naturalnego pochodzenia. Wielu z nas ma jednak problem z przyjęciem faktu, że procesów biologicznych nie da się zamknąć w sztywnych ramach. Z biegiem lat coraz ciężej przejść nam nad tym do porządku dziennego, na co wpływ ma malejący kontakt z przyrodą w codziennym życiu oraz nierealistyczne standardy narzucane w internecie. Dotyczy to zarówno kreowanych w sieci wyobrażeń o ludzkiej sylwetce i stylu życia innych osób, jak i wyglądu przydomowych tarasów, elewacji czy pergoli.

Powszechne korzystanie z materiałów przemysłowych przyzwyczaiło odbiorców do elementów wyglądających niemal identycznie, niezależnie od liczby wykonanych powtórzeń. Natura nie działa jednak jak linia produkcyjna i na świecie nie istnieją dwa jednakowe drzewa. Nawet małe dziecko wie, że każde z nich posiada gałęzie, na których siadają ptaki.

Skoro w pniu rosły gałęzie, w gotowej tarcicy pojawiają się sęki, czyli naturalne ślady po ich obecności. Im człowiek starszy, tym trudniej zaakceptować mu ten fakt na własnej posesji. Zaczynamy traktować sęki na deskach tarasowych jako coś nieeleganckiego, choć trudno wytłumaczyć takie oczekiwanie drzewu, które rosło osiemdziesiąt lat w mroźnych fińskich lasach, zanim trafiło do tartaku. Pytanie pozostaje otwarte: czy na pewno powinniśmy decydować się na drewno na tarasie lub elewacji, jeśli nie podoba nam się to, jakie jest z natury?

Cztery pory roku pod gołym niebem, czyli jak wilgoć i słońce naprężają włókna?

Cztery pory roku robią swoje. Słońce, deszcz, mróz, wysoka temperatura i zmieniająca się wilgotność oddziałują na każdy materiał znajdujący się na zewnątrz. Zarówno na naszą skórę, rdzewiejący metal, rozszerzający się plastik, jak i oczywiście stare dobre drewno. Jednak o ile przyjęło się, że skórę kremujemy w obawie przed oparzeniami latem lub żeby nie pękała zimą – drewno zostawiamy samo sobie i jesteśmy zdziwieni, gdy jego powierzchnia ulegnie jakiejkolwiek zmianie.

– Drewno to materiał higroskopijny. Gdy wilgotność otoczenia rośnie, pobiera z niego wilgoć i zwiększa swoją objętość. Kiedy robi się sucho, oddaje wilgoć i się kurczy. Proces trwa przez cały rok i określany jest jako praca drewna. Dlatego po wyjątkowo suchym i gorącym czerwcu na deskach mogą pojawić się pęknięcia, które podczas wilgotnej jesieni staną się mniej widoczne. Drewno nie zepsuło się przez sezon, po prostu jest drewnem – mówi Darina Lazarova, ekspert tarasów i elewacji JAF Polska.

To samo dotyczy szarzenia powierzchni pod wpływem promieniowania UV oraz reakcji materiału wynikającej z jego wewnętrznej anatomii.

– Właściwości drewna różnią się zależnie od kierunku przebiegu włókien – inaczej reaguje wzdłuż, a inaczej w poprzek. Kiedy dodatkowo jedna strona deski jest mocniej nagrzana przez słońce, a druga pozostaje chłodniejsza lub bardziej wilgotna, wewnątrz materiału powstają naprężenia. Drewno radzi sobie z nimi m.in. poprzez niewielkie zmiany kształtu oraz powstawanie pęknięć. Nie jest to żadna anomalia, lecz cecha naturalnej budowy tego materiału – tłumaczy Darina Lazarova z JAF Polska.

Zabezpieczenie czół i bieżąca pielęgnacja desek w praktyce

Szczególnie istotne są czoła desek, czyli miejsca przecięcia materiału w poprzek włókien. To właśnie w tych strefach drewno bardzo intensywnie pobiera i oddaje wilgoć. Jeśli proces ten zachodzi gwałtownie, to bezpośrednio od czoła mogą rozpoczynać się charakterystyczne pęknięcia.

– Prawidłowe zabezpieczanie końców desek to podstawa, nie tylko na tarasie. Ograniczamy tempo wymiany wilgoci i tym samym zmniejszamy naprężenia występujące w materiale. Co więcej, odsłonięte czoła desek znajdujące się zbyt blisko gruntu, np. u dołu elewacji, mogą chłonąć wodę wraz z zabrudzeniami z ziemi. Przekłada się to następnie na ciemniejący kolor drewna – podkreśla Darina Lazarova, ekspert tarasów i elewacji z JAF Polska.

Podobnie działa regularna pielęgnacja powierzchni odpowiednimi środkami. Można to porównać do skóry wystawionej przez całe lato na słońce, wiatr i suche powietrze, która bez pielęgnacji szybciej staje się sucha i szorstka. Drewno również potrzebuje ochrony, szczególnie jeśli celem jest jak najdłuższe zachowanie jego pierwotnego wyglądu.

Zabiegi te nie sprawią jednak, że materiał całkowicie przestanie reagować na aurę. Mikropęknięcia oraz pęknięcia mogą pojawiać się również na prawidłowo zamontowanym i zabezpieczonym surowcu. Ponadto coroczne olejowanie, nawet z użyciem najdroższego oleju, nie zastąpi bieżącego zamiatania mokrych liści zalegających na deskach, o czym właściciele tarasów często zapominają, mimo że jest to czynność bezpłatna.

Szczeliny na powierzchni a trwałość konstrukcji z drewna

Pojawienie się pęknięcia nie oznacza, że taras, elewacja czy pergola kwalifikują się do wymiany. Należy wyraźnie odróżnić naturalną pracę materiału od uszkodzenia, które wpływa na możliwość jego użytkowania. Powierzchniowe pęknięcia czy drobne szczeliny to zjawiska całkowicie typowe dla drewna wystawionego na warunki zewnętrzne. Dotyczy to również niewielkich zmian kształtu montowanych desek.

Zjawiska te znają wszyscy, którzy widzieli stare drewniane domy, stodoły lub nadrzeczne pomosty, spotykane na wsiach oraz w skansenach. Z upływem lat drewno w takich obiektach zmieniło kolor, pokryło się rysami i pęknięciami, a jego powierzchnia zyskała charakterystyczną fakturę. Mimo to konstrukcje te potrafią służyć przez dziesięciolecia. Zarysowanie nie musi więc oznaczać, że z tarasem, elewacją czy pergolą dzieje się cokolwiek złego. Często świadczy po prostu o tym, że naturalny surowiec reaguje na otaczające go środowisko.

Drewno towarzyszy człowiekowi od początku budownictwa i jest wykorzystywane na całym świecie w skrajnie zróżnicowanych warunkach klimatycznych. Dzieje się tak nie dlatego, że pozostaje stale idealnie gładkie, równe i niezmienne, lecz z tego powodu, że jego naturalna praca nie przekreśla znakomitych właściwości użytkowych.

Wybierając drewno, sięgamy po materiał naturalny z całym spektrum jego cech: usłojeniem, procesem szarzenia, sękami, różnicami kolorystycznymi oraz zmianami zachodzącymi pod wpływem czasu i pogody. Możemy ograniczać skalę tych zjawisk poprzez odpowiedni dobór materiału, prawidłowy montaż, zabezpieczenie czół oraz regularną pielęgnację powierzchni. Nie możemy jednak sprawić, żeby drewno przestało być drewnem, gdyż to stanowi o jego naturze.

źródło i zdjęcia: JAF Polska

opracowane: Anna Chrystyna

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Autor
Anna Chrystyna
Anna Chrystyna
Swoje redakcyjne doświadczenie i umiejętności budowałam przez kilkanaście lat pracy w różnych obszarach branży. Ostatecznie od ponad 20 lat związana jestem z wydawnictwem AVT, tworząc artykuły na portal. Poza pracą zawodową znajduję czas na relaks i pasje w siedlisku na Mazurach. Tam oddaję się swoim zainteresowaniom kulinarnym i ogrodniczym, co stanowi dla mnie nie tylko źródło przyjemności, ale również wyjątkowy sposób na odprężenie się i odpoczynek od codzienności.