Oczekiwania z sieci a rzeczywistość: dlaczego przestaliśmy akceptować sęki?
Przyjęło się uważać drewno za materiał luksusowy właśnie z racji jego naturalnego pochodzenia. Wielu z nas ma jednak problem z przyjęciem faktu, że procesów biologicznych nie da się zamknąć w sztywnych ramach. Z biegiem lat coraz ciężej przejść nam nad tym do porządku dziennego, na co wpływ ma malejący kontakt z przyrodą w codziennym życiu oraz nierealistyczne standardy narzucane w internecie. Dotyczy to zarówno kreowanych w sieci wyobrażeń o ludzkiej sylwetce i stylu życia innych osób, jak i wyglądu przydomowych tarasów, elewacji czy pergoli.
Powszechne korzystanie z materiałów przemysłowych przyzwyczaiło odbiorców do elementów wyglądających niemal identycznie, niezależnie od liczby wykonanych powtórzeń. Natura nie działa jednak jak linia produkcyjna i na świecie nie istnieją dwa jednakowe drzewa. Nawet małe dziecko wie, że każde z nich posiada gałęzie, na których siadają ptaki.
Skoro w pniu rosły gałęzie, w gotowej tarcicy pojawiają się sęki, czyli naturalne ślady po ich obecności. Im człowiek starszy, tym trudniej zaakceptować mu ten fakt na własnej posesji. Zaczynamy traktować sęki na deskach tarasowych jako coś nieeleganckiego, choć trudno wytłumaczyć takie oczekiwanie drzewu, które rosło osiemdziesiąt lat w mroźnych fińskich lasach, zanim trafiło do tartaku. Pytanie pozostaje otwarte: czy na pewno powinniśmy decydować się na drewno na tarasie lub elewacji, jeśli nie podoba nam się to, jakie jest z natury?
Cztery pory roku pod gołym niebem, czyli jak wilgoć i słońce naprężają włókna?
Cztery pory roku robią swoje. Słońce, deszcz, mróz, wysoka temperatura i zmieniająca się wilgotność oddziałują na każdy materiał znajdujący się na zewnątrz. Zarówno na naszą skórę, rdzewiejący metal, rozszerzający się plastik, jak i oczywiście stare dobre drewno. Jednak o ile przyjęło się, że skórę kremujemy w obawie przed oparzeniami latem lub żeby nie pękała zimą – drewno zostawiamy samo sobie i jesteśmy zdziwieni, gdy jego powierzchnia ulegnie jakiejkolwiek zmianie.
To samo dotyczy szarzenia powierzchni pod wpływem promieniowania UV oraz reakcji materiału wynikającej z jego wewnętrznej anatomii.
Zabezpieczenie czół i bieżąca pielęgnacja desek w praktyce
Szczególnie istotne są czoła desek, czyli miejsca przecięcia materiału w poprzek włókien. To właśnie w tych strefach drewno bardzo intensywnie pobiera i oddaje wilgoć. Jeśli proces ten zachodzi gwałtownie, to bezpośrednio od czoła mogą rozpoczynać się charakterystyczne pęknięcia.
Podobnie działa regularna pielęgnacja powierzchni odpowiednimi środkami. Można to porównać do skóry wystawionej przez całe lato na słońce, wiatr i suche powietrze, która bez pielęgnacji szybciej staje się sucha i szorstka. Drewno również potrzebuje ochrony, szczególnie jeśli celem jest jak najdłuższe zachowanie jego pierwotnego wyglądu.
Zabiegi te nie sprawią jednak, że materiał całkowicie przestanie reagować na aurę. Mikropęknięcia oraz pęknięcia mogą pojawiać się również na prawidłowo zamontowanym i zabezpieczonym surowcu. Ponadto coroczne olejowanie, nawet z użyciem najdroższego oleju, nie zastąpi bieżącego zamiatania mokrych liści zalegających na deskach, o czym właściciele tarasów często zapominają, mimo że jest to czynność bezpłatna.
Szczeliny na powierzchni a trwałość konstrukcji z drewna
Pojawienie się pęknięcia nie oznacza, że taras, elewacja czy pergola kwalifikują się do wymiany. Należy wyraźnie odróżnić naturalną pracę materiału od uszkodzenia, które wpływa na możliwość jego użytkowania. Powierzchniowe pęknięcia czy drobne szczeliny to zjawiska całkowicie typowe dla drewna wystawionego na warunki zewnętrzne. Dotyczy to również niewielkich zmian kształtu montowanych desek.
Zjawiska te znają wszyscy, którzy widzieli stare drewniane domy, stodoły lub nadrzeczne pomosty, spotykane na wsiach oraz w skansenach. Z upływem lat drewno w takich obiektach zmieniło kolor, pokryło się rysami i pęknięciami, a jego powierzchnia zyskała charakterystyczną fakturę. Mimo to konstrukcje te potrafią służyć przez dziesięciolecia. Zarysowanie nie musi więc oznaczać, że z tarasem, elewacją czy pergolą dzieje się cokolwiek złego. Często świadczy po prostu o tym, że naturalny surowiec reaguje na otaczające go środowisko.
Drewno towarzyszy człowiekowi od początku budownictwa i jest wykorzystywane na całym świecie w skrajnie zróżnicowanych warunkach klimatycznych. Dzieje się tak nie dlatego, że pozostaje stale idealnie gładkie, równe i niezmienne, lecz z tego powodu, że jego naturalna praca nie przekreśla znakomitych właściwości użytkowych.
Wybierając drewno, sięgamy po materiał naturalny z całym spektrum jego cech: usłojeniem, procesem szarzenia, sękami, różnicami kolorystycznymi oraz zmianami zachodzącymi pod wpływem czasu i pogody. Możemy ograniczać skalę tych zjawisk poprzez odpowiedni dobór materiału, prawidłowy montaż, zabezpieczenie czół oraz regularną pielęgnację powierzchni. Nie możemy jednak sprawić, żeby drewno przestało być drewnem, gdyż to stanowi o jego naturze.
źródło i zdjęcia: JAF Polska
opracowane: Anna Chrystyna