Mit 1. Aluminium jest zimne, więc do domu lepsze będzie PVC
Aluminium rzeczywiście sprawia wrażenie chłodniejszego niż PVC. To jednak cecha odczuwalna przy dotyku, a nie dowód słabszej izolacyjności okna. O tym, czy stolarka dobrze chroni przed stratami ciepła, decydują konstrukcja profilu, zastosowane przekładki termiczne i pakiet szybowy. Właśnie dlatego nowoczesne okna aluminiowe bez problemu trafiają dziś do domów energooszczędnych i pasywnych.
Dobrze zaprojektowane systemy aluminiowe potrafią osiągać parametry, których jeszcze niedawno wielu inwestorów w ogóle z aluminium nie kojarzyło. W ofercie AdamS przykładem są okna Aliplast Star, osiągające Uw = 0,8 W/m²K.
To poziom, który dobrze pokazuje, że aluminium nie jest dziś wyborem „na efekt”, ale pełnoprawnym rozwiązaniem dla domu, w którym liczy się bilans cieplny. W budownictwie pasywnym warto zwrócić uwagę także na system Aliplast Genesis 90, mający certyfikat Passive House Institute z Darmstadt dla konstrukcji o Uw poniżej 0,8 W/m²K.
To oznacza jedno: pytanie nie powinno już brzmieć „czy aluminium jest za zimne?”, tylko „czy dany system ma parametry odpowiednie do konkretnego budynku?”. Jeśli ma, materiał przestaje być problemem.
Mit 2. Drewno wygląda najlepiej, więc PVC zawsze będzie kompromisem
Drewno wciąż ma swoich zwolenników i trudno się temu dziwić. Daje naturalny efekt, dobrze wpisuje się w klasyczną architekturę i kojarzy się z wysoką jakością. Problem zaczyna się wtedy, gdy do wyglądu dochodzi codzienne użytkowanie. Okna drewniane wymagają renowacji, a to dla wielu inwestorów oznacza dodatkowy koszt i obowiązek, który wraca po kilku latach.
Dlatego tak mocno zmieniła się pozycja nowoczesnych okien PVC z okleinami drewnopodobnymi. Dzisiejsze folie nowej generacji nie przypominają już prostych imitacji z dawnych lat. Potrafią bardzo dobrze odwzorować kolor i strukturę drewna, a przy tym zachowują wszystkie praktyczne zalety PVC.
Właśnie w tym kierunku idzie AdamS, oferując okna PVC pokryte okleinami nowej generacji, które dają estetykę zbliżoną do drewna, ale bez konieczności późniejszego odnawiania powierzchni.
Dla inwestora to ważna zmiana perspektywy. Nie trzeba już wybierać między ładnym wyglądem a wygodą. PVC może wyglądać bardzo dobrze i jednocześnie pozostać materiałem bezproblemowym w eksploatacji, co w dłuższym horyzoncie bywa bardziej przekonujące niż sam efekt „premium” przy odbiorze domu.
Mit 3. Okna parują, więc są wadliwe
To jeden z najczęstszych powodów niepokoju po montażu stolarki. Na szybie pojawia się woda, więc pierwsza myśl brzmi: z oknem jest coś nie tak. Tymczasem skraplanie pary wodnej nie musi mieć nic wspólnego z wadą konstrukcyjną. Trzeba tylko rozróżnić, czy wilgoć pojawia się po stronie wewnętrznej, czy zewnętrznej.
Jeśli para wykrapla się od środka, przyczyną jest zwykle zbyt wysoka wilgotność w pomieszczeniu i zbyt słaba wymiana powietrza. Taka sytuacja nasila się zwłaszcza w kuchniach, łazienkach i sypialniach, a także zimą, gdy różnice temperatur są największe. Szyba staje się wtedy miejscem, na którym para wodna osiąga punkt rosy. To nie wada okna, tylko sygnał, że wnętrze potrzebuje skuteczniejszej wentylacji.
Z kolei skraplanie po zewnętrznej stronie szyby, najczęściej rano, jest naturalnym zjawiskiem fizycznym. Dochodzi do niego wtedy, gdy temperatura zewnętrznej powierzchni szkła jest niższa od temperatury powietrza, a temperatura punktu rosy powietrza jest wyższa od temperatury szkła. Wilgoć znika zwykle po pojawieniu się słońca albo wiatru. Taka rosa nie świadczy o uszkodzeniu stolarki, lecz o warunkach pogodowych i pracy pakietu szybowego.
W tym miejscu warto jasno postawić sprawę: wentylacja nie jest podstawowym zadaniem okna. Z tego powodu AdamS rekomenduje ostrożność przy montażu nawiewników okiennych, ponieważ pogarszają one parametry termiczne i akustyczne stolarki. Lepszym kierunkiem są nawiewniki ścienne, a najbardziej efektywnym rozwiązaniem pozostaje system rekuperacji, który zapewnia kontrolowaną wymianę powietrza bez osłabiania jakości samych okien.
Mit 4. Dobre okno powinno być całkowicie szczelne
To mit, który bierze się z potocznego rozumienia słowa „szczelność”. Żadne okno nie jest hermetyczne. Każda konstrukcja ma określoną, dopuszczalną przepuszczalność powietrza i właśnie w tych granicach ocenia się jej jakość. Dlatego samo odczucie lekkiego ruchu powietrza przy silnym wietrze nie oznacza jeszcze, że stolarka jest wadliwa.
W budynkach mieszkalnych stosuje się okna o 3. klasie przepuszczalności powietrza, a 4. klasa jest wymagana dopiero w budynkach powyżej 55 metrów wysokości. Nawet przy tych parametrach występują niewielkie, mierzalne przepływy powietrza. To naturalna cecha konstrukcji z ruchomymi skrzydłami, uszczelkami i okuciami. Najczęściej takie zjawiska pojawiają się w miejscach najbardziej obciążonych konstrukcyjnie, na przykład przy ramieniu rozwórki albo w punktach styku kwater w drzwiach przesuwnych.
Właśnie dlatego o jakości okna nie decyduje marketingowe hasło o „pełnej szczelności”, tylko wynik badań. Warto podkreślić, że kluczowe systemy z oferty AdamS, w tym rozwiązania oparte na profilach Aluplast, uzyskały w testach laboratoryjnych najwyższą, 4. klasę przepuszczalności powietrza. Dla inwestora to konkretna informacja: stolarka została sprawdzona pod kątem bardzo wysokiej szczelności, choć nadal działa w granicach praw fizyki, a nie poza nimi.
Jak wybierać okna bez wiary w obiegowe hasła?
Najrozsądniejszy wybór zaczyna się nie od pytania o „najlepszy materiał”, ale od sprawdzenia, jakie parametry ma całe okno, jak została rozwiązana wentylacja i czego naprawdę oczekuje się od stolarki po kilku latach użytkowania. To wtedy widać, że aluminium nie jest „zimne”, PVC nie musi wyglądać tanio, a para na szybie nie musi oznaczać reklamacji.
Dobre okno to nie to, o którym krąży najwięcej opinii, ale to, które ma spójnie zaprojektowany profil, odpowiedni pakiet szybowy, wysoką klasę szczelności i współpracuje z dobrze zaplanowaną wentylacją domu. Dopiero takie podejście pozwala ocenić stolarkę uczciwie, bez mitów i bez rozczarowań po montażu.
źródło i zdjęcia: AdmaS
opracowanie: Anna Chrystyna